Dodaj do ulubionych

seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważenie

23.07.07, 08:19
Miłe Panie (bo podejrzewam, ze moje pytanie będzie skierowane do Was głownie)
miałyscie kiedys w pracy do czynienia z takim zjawiskiem osobiscie albo
obserwując?
jaka jest w ogole w tym kraju prawna definicja dyskryminacji płciowej i jakie
są procedury?
pytam, bo mam dziwne wrazenie, ze mi się cos takiego trafia, w dość
wyrafinowanej formie i choć generalnie nie zwaracam na takie rzeczy uwagi,
ostatnio mnie jeden z kolegów rozsierdził do białości.
Obserwuj wątek
    • robak.rawback Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 11:46
      opowiedz co mniej wiecej zrobil? jak by mnie ktos cos glupiego powiedzial to
      bym mu nie przepuscila tylko jakos bym mu odpowiedziala na pewno, zaleznei od
      tego jak i co i w jakiej formie i czestotliwosci.
      ale tez nie wiem jaki masz uklady tam, czasami warto sie wsciekac a czasami
      moze warto przeczekac, no nie wiem.

      sa policies dotyczace harrassment, etc i equal opportunities i na tej podstawie
      mozna sie roznych rzeczy domagac od pracodawcy.
      • edavenpo Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 12:15

        1. Zajrzyj tu:
        www.eoc.org.uk/Default.aspx?page=15353
        2. Popros HR o kopie wszystkich policies na ten temat

        3. Jak juz to przejrzysz to zapisz dokladnie wszystkie incydenty: data, czas, co
        zostalo powiedziane i jak to odebralas - musisz miec konkretne przyklady

        4. Maszeruj najpierw do swojego line manager, on/ona powinna zawiadomic HR o oni
        juz sie tym zajma. Zorientuj sie jako dokladnie jest proces w takich przypadkach
        abys wiedziala ze robia co maja robic.

        6. Z innej beczki - jesli uwazasz ze mozesz porozmawiac z ta osoba na ten temat
        to zrob to na spokojnie, jesli czujesz ze nie za bardzo mozesz sie z nim
        porozumiec bez emocji to patrzpunkt 4

        Powodzenia ;-)

        Inni pewnie dodadza cos od siebie.
      • formaprzetrwalnikowa Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 12:51
        kolega jest arabem. wlasciwie to nic wielkiego, ale tak do kupy to sie troche
        nazbieralo. nie zwracalam na to wiekszej uwagi do tej pory. zawsze byl mily i
        sie usmiechal. pytal mnie, co gotuje mezowi na obiad, jak on sie czuje; raz
        mnei zapytal, co robie, zeby maz czul sie dobrze. opowiadalam co nieco,
        pytajac, co jego zona gotuje - odbieralam to jako 'ciekawostki kulturalne'.
        potem zauwazylam, ze do spolki z dwoma innymi facetami - hindusami, zartuja
        sobie z kobiet - ot, bzdurki typu 'jesli kobieta ma zly nastroj zabierz ja na
        zakupy' a jesli jest chora (w depresji) to najlepiej pomaga seks. generalnie
        sam bym sie czasem z tych ich dowcipow rozesmiala, gdyby nie to, ze tak
        naprawde stalam obok nich a oni sie zachowywali, jakby mnie tam nie bylo.
        czesto bywalo tak,z e ja cos powiedzialam, a oni nie zwracali na to uwagi -
        zupelnie jakbym byla powietrzem.
        ostatnio kolega arab skorzystal z okazji i zwalil na mnie swoja robote
        wczesniej niz to ustalalismy (umowilismy sie z szefostwem, ze od 25.07
        skierowania do niego beda trafiac m.in. do mnie), ale fala skierowan trafila do
        mnie juz tydzien temu, niektore z nich z data o miesiac wczesniejsza niz dzien,
        w ktorym zawarlismy te umowe. zadzwonilam do niego i powiedzialam,z eby robil
        swoja robote i dotrzymywal swoich obietnic (dotyczylo to tyych starych
        skeirowan - jesli powiedzial komus, ze to zrobi to niech etraz robi a nie zwala
        to na mnie). on sie smial. powiedzialam mu, ze mnie ta sytuacja nie smeiszy i
        ze jestem 'dead serious' - dalej sie smial. zapytalam, czy sie cieszy,z e udalo
        mu sie zwalic robote na mnie - potwierdzil i sie rozesmial. stwierdzilam, ze
        nie ma sensu dluzej z nim gadac isie rozlaczylam.
        jestem wsciekla jak osa i byc moze przesadzam, ale nie pozwole sie traktowac
        bez szacunku.
        • konstantyn2 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 13:59
          ewidentny brak szacunku do kobiet z ich strony........ ale czego sie spodziewac
          po smiesznych ludkach z azji........

          moja rada - nagraj na telefon ich niby zarty a potem pusc im te
          nagranie........... i postrasz ich oskarzeniem o dyskryminacje plci... zmieknie
          im rura od razu
          • deadeasy Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 14:33
            ale czego sie spodziewac
            >
            > po smiesznych ludkach z azji........

            Za to widac, ze domena niektorych Polakow sa rasistowskie komentarze. No ale
            czego sie spodziewac po smiesznych ludkach znad Wisly...

            Smiesza mnie wypowiedzi polskich mezczyzn (glownie) i chwalenie sie jak to oni
            szanuja polskie kobiety. Napatrzylam sie polsko-polksie zwiazki i jaki polski
            mezczyzna ma stosunek do partnerki. Wydaje sie czasem, ze dla polskiego
            mezczyzny okazywanie szacunku kobiecie kojarzy sie tylko z cmokaniem w rasie i
            dawaniem kwiatow na dzien kobiet. Ostentacyjne gesty, ktore nic nie znacza.
            Nie twierdze, ze wszyscy tacy sa ale z moich obserwacji polskich zwiazkow
            mezczyzna na czesto wypaczone pojecie szacunku i traktuje partnerki jak
            sluzace, nianki do dzieci, kuchty i lale do lozka...
            • konstantyn2 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 14:40
              hmmmmmmmmmmm........... potwierdzilas tylko moje zdanie......... i moje poglady

              a co do szacunku....... polecam Ci randke z antyfaszysta roku........

              ciekawe z ktorym ciapatym badz czarnym porozmawisz sobie o Herbercie, Petrarce,
              Szekspirze, Pawlikowskiej czy o tworczosci Dostojewskiego badz Manna???
              • deadeasy Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 15:14
                konstantyn2 napisał:

                > hmmmmmmmmmmm........... potwierdzilas tylko moje zdanie......... i moje
                poglady

                I vice versa....

                > a co do szacunku....... polecam Ci randke z antyfaszysta roku........
                >
                > ciekawe z ktorym ciapatym badz czarnym porozmawisz sobie o Herbercie,
                Petrarce,
                >
                > Szekspirze, Pawlikowskiej czy o tworczosci Dostojewskiego badz Manna???

                Nie wiem z ktorym ale zapytaj sie kobiet tutaj, niektore sa w zwiazku z
                tzw. "ciapatym" albo "czarnym" - jak to okresliles. Ciekawe jaki bedzie ich
                punkt widzenia na Twoja teorie, ze ludzie azjatyckiego pochodzenia sa
                nieoczytani.

                Widac po Twoich wypowiedziach, ze nie masz zielonego pojecia na czym polega
                poszanowanie innych. Mylisz pojecia "oczytanie" z "szacunek".
                • konstantyn2 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 15:32
                  Ty mylisz.....

                  Zauwaz ze w moim poscie to dwa rozne watki..........
                  • konstantyn2 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 15:34
                    a ja nie szanuje innych...............

                    i wszytsko juz wiem o sobie........

                    dziekuje.......:-)
              • robak.rawback Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 11:17
                konstantyn2 napisał:

                >
                > ciekawe z ktorym ciapatym badz czarnym porozmawisz sobie o Herbercie,
                Petrarce,
                >
                > Szekspirze, Pawlikowskiej czy o tworczosci Dostojewskiego badz Manna???


                hmm a ciekawe z ktorym nieciapatym anglikiem porozmawiasz sobie o pawlikowskiej
                i herbercie. z reszta z ktorym polakiem sobie o nich porozmawiasz. i wogole nie
                wiem po co mialabym z nimi o tym gadac, ale akurat w moim przypadku wiedza na
                temat pawlikowskiej i herberta jest mala wiec bolu nie czuje jak pomijam ich w
                rozmowie.

                a pogadasz sobie z kazdym wyksztalconym i inteligentnym azjata i brytyjskim i
                takim prosto z indii na temat filmu literatury wyprawy w kosmos i polityki
                busha, niby dlaczego mialbys nie pogadac? czy monopol na zroznicowane tematu do
                rozmow maja tylko polacy? dlaczego sie nie zastanawiamy o czym mozna pogadac z
                holendrem albo dunczykiem i jak sa ograniczeni?

                mysle tez ze caly czas pokutuje mit niekumatych azjatow, na podstawie slamsow w
                ktorych polacy siedza - no i tam zeczywiscie sa slamsy
                polsko/azjatycko/afrykanskie i tam towarzystwo rowno na budowe i do
                supermarketu pracowac chodzi, a nie na uniwerek.

                natomiast jak sie juz ktos uda na uniwerek to sie okazuje ze azjaci ilosciowo
                predzej beda mieli stopien uniwersytecki niz przecietny bialy angol. ale o tym
                wie/albo chce wiedziec ten kto sie posrod nieslamsow rowniez obraca.

                hmm mnie to dziwi ale jednak to chyba jest typowo polskie podejscie ludzi
                ktorzy sie chowali w niemieszanym, glownie bialym narodzie. szok przezywaja
                totalny jak widza cos co nie jest opalone w solarium tylko naturalnie.

                i co to jest za okreslenie - ciapaty - podejrzewam ze akurat wiem skad to
                konkretnie slowo, ale po porstu mnie osobiscie dziwi nastawinenie tego typu,
                takie jakies z gory.

                raz miala m okazje miec do czynienia z polka przelotnie poznana ktora pierwsze
                zdanie jakie z siebie wydala na widok mojej menadzerki - ooooh czarna tu rzadzi.

                mnie to akurat urazilo, i wcale nie probuje byc swietsza od papieza ale ja po
                porstu nie wiem co to jest i jak mozna tak do innych ludzi podchodzic.

                wogole nie rozumiem, a przeciez tez sie chowalam w polsce bialej jak snieg, to
                teoretycznie powinnam byc taki sam ciemniak.
                • konstantyn2 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 11:40
                  encyklopedyczny przyklad wyksztalciucha...........

                  napisala:
                  ktorych polacy siedza - no i tam zeczywiscie sa slamsy
                  > polsko/azjatycko/afrykanskie i tam towarzystwo rowno na budowe i do
                  > supermarketu pracowac chodzi, a nie na uniwerek.

                  pijesz do mnie?????????? zdziwila bys sie jaka oferte pracy dostalem w zeszlym
                  tygodniu


                  napisalas:

                  raz miala m okazje miec do czynienia z polka przelotnie poznana ktora pierwsze
                  > zdanie jakie z siebie wydala na widok mojej menadzerki - ooooh czarna tu
                  rzadzi
                  > .
                  >
                  > mnie to akurat urazilo, i wcale nie probuje byc swietsza od papieza ale ja po
                  > porstu nie wiem co to jest i jak mozna tak do innych ludzi podchodzic


                  bada naukowe potwierdzaja wyzszosc bialej rasy nad czarna w sferze
                  intelektualnej........... bede przytoczyc badani jesli ktos zechce,
                  przeprowadzone przez.........samych czarnych, i nikt nie oprotestowal tych
                  badan, ale jak by te badania biali zrobili, to byloby rzucanie blotem i od
                  nazistow wyzywanie

                  • jofin Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 11:56
                    bada naukowe potwierdzaja wyzszosc bialej rasy nad czarna w sferze
                    > intelektualnej........... bede przytoczyc badani jesli ktos zechce,
                    > przeprowadzone przez.........samych czarnych, i nikt nie oprotestowal tych
                    > badan, ale jak by te badania biali zrobili, to byloby rzucanie blotem i od
                    > nazistow wyzywanie


                    Bardzo chetnie je poznam. Czy mozesz cos wiecej o nich napisac?
                    Mam nadzieje, ze uwzgledniaja one owniez uwarunkowanaia spoleczne i dostep
                    kazdej grupy do wyksztalcenia a nie tylko sam kolor skory.

                    • konstantyn2 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 12:30
                      Prosze:

                      rok 1994
                      Ch. Murray - socjolog
                      R. Herrnstein - psycholog z Harvardu
                      praca pod tytulem - The bell Curve

                      900 stron tabel wykresow i pomiarow bedacych efektem wieloletnich badan
                      naukowych dowodzilo ze IQ czarnych jest duzo nizsze niz IQ bialych oraz ze ta
                      cytuje,, intelektualna dysfunkcja" jest dziedziczan, w wiec nie wynika z
                      warunkow srodowiskowych, tylko na zrodlo genetyczne.

                      a teraz cytat i pytanie........ kto to powiedzial:

                      To sa glaby same sobie winne, a swoje frustracje odreagowuja brutalnoscia.
                      Przestancie bic swoje kobiety tylko dlatego, ze wskutek niecheci do nauki nie
                      nadajecie sie do zadnej sensownej pracy. Trzeba bylo nie uciekac ze szkoly.
                      Przestancie chrzanic o niewolnictwie - to bylo bardzo dawno temu. Biedni Polacy
                      czy azjaci przybywaja tu i b;yskawicznie robia kariere, bo chce im sie uczyc, a
                      wy nie umiecie nawet wyslawiac po ludzku angielkim jezykiem.

                      no kto?????
                      • jofin do Konstatyna 24.07.07, 14:28
                        Konstatynie, przestudiowalam w skrocie inf. na temat Hernsteina i Murraya i na
                        temat ich ksiazki. Ksiazka , o ktorej piszesz okazala sie byc bardzo
                        kontrowersyjna i wywolala ostre dyskujse w swiecie nauki. Wielu o socjologow
                        psychologow odcielo sie od cytowanych w niej badan , jak rowniez podwazylo ich
                        metodologie.
                        Amerykanskie opwarzystwo Psychologiczne na w odpowiedzi na te dyskusje
                        odpowiedzilo specjalnym raportem, ktory tutaj w skrocie cytuje.

                        American Psychological Association task force report
                        In response to the growing controversy surrounding The Bell Curve, the American
                        Psychological Association's Board of Scientific Affairs established a special
                        task force to publish an investigative report on the research presented in the
                        book.[12] The final report, titled Intelligence: Knowns and Unknowns, is
                        available at an academic website. [13]

                        Some of the task force's findings supported or were consistent with statements
                        from The Bell Curve. They agreed that:

                        IQ scores have high predictive validity for individual differences in school
                        achievement.
                        IQ scores have predictive validity for adult occupational status, even when
                        variables such as education and family background have been statistically
                        controlled.
                        Individual differences in intelligence are substantially influenced by both
                        genetics and environment.
                        There is little evidence to show that childhood diet influences intelligence
                        except in cases of severe malnutrition.
                        There are no significant differences between the IQ scores of males and
                        females.
                        Regarding Murray and Herrnstein's claims about racial differences and genetics,
                        the APA task force stated:

                        There is certainly no such support for a genetic interpretation... . It is
                        sometimes suggested that the Black/ White differential in psychometric
                        intelligence is partly due to genetic differences (Jensen, 1972). There is not
                        much direct evidence on this point, but what little there is fails to support
                        the genetic hypothesis.

                        Regarding statements about other explanations for racial differences, the APA
                        task force stated:

                        The differential between the mean intelligence test scores of Blacks and Whites
                        (about one standard deviation, although it may be diminishing) does not result
                        from any obvious biases in test construction and administration, nor does it
                        simply reflect differences in socio-economic status. Explanations based on
                        factors of caste and culture may be appropriate, but so far have little direct
                        empirical support.

                        Regarding statements about any explanations for racial differences, the APA
                        task force stated:

                        At present, no one knows what causes this differential.

                        The APA journal that published the statement, American Psychologist,
                        subsequently published eleven critical responses in January 1997, most arguing
                        that the report failed to examine adequately the evidence for and against
                        partly-genetic explanations of Black-White differences in mean IQ[citation
                        needed]. Murray responded:

                        Actually, there is no direct evidence at all, just a wide variety of indirect
                        evidence, almost all of which the task force chose to ignore.[2]


                        • jofin Re: do Konstatyna raz jeszcze, wazne 24.07.07, 14:29
                          Konstatynie, od jakiegos czasu, Twoje wypowiedzi pelne sa jadu i pogladow
                          rasistowskich, ktore starasz sie udowodnic pseudonaukowymi teoriami.
                          Zastanawiam sie, na ile Twoej poglady sa zgodne z forumowa etykieta i kultura i
                          prawem

                          Punkt 4 regulaminu forum mowi wyraznie

                          4.
                          Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
                          treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej,
                          etnicznej, czy też propagujących przemoc.


                          Wydaje mi sie, ze niejednokrotnie ty to prawo lamiesz i szczerze mowiac,
                          zastanawiam sie, czy Twoje wypowiedzi nie powinny byc skasowane. Obrazasz w
                          nich nie tylko ludzi o innym kolorze skory, ale rowniez i nas Polakow,
                          stawiajac siebie w rzedzie "doskonalych nadludzi". NIesmaczne jest dla mnie
                          czytanie Twoich wypowiedzi.
                          • konstantyn2 Re: do Konstatyna raz jeszcze, wazne 24.07.07, 18:25
                            zgadza sie........ zostali oni zlinczowani... dlaczego..... bo sie nie podobaly
                            te badania nikomu i dlatego, nie zgadzaly sie z poprawnoscia polityczna

                            a co do lamania prawa.... donies na mnie i niech mnie zbanuja..bedzie swiety
                            spokoj


                            ps. nie ma to jak napisac cos prowokujacego i jakis tekst ktory drazni
                            wiekszosc osob i sie przekonac jaki kto jest naprawde.........:-)
                            • evian5 Re: do Konstatyna raz jeszcze, wazne 27.07.07, 17:00
                              mozesz pisac teksty kontrowersyjne i prowokujace ale nie obrazajace innych
                              czlonkow tego forum.

                              twoje wypowiedzi swiadcza tylko o twoim malym rozumku...
                  • robak.rawback Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 19:37
                    hmm wcale nie powiedzialam ze ty akurat jestes ze slamsow, i wcale nie bede sie
                    upierac ze malo zarabiasz bo mozesz i bardzo duzo zarabiac, dlatego ze niestety
                    sama mialam na uniwerku niby wyksztalconych znajomych o ktorych myslalam ze sa
                    tolerancyjni etc etc a jak sie pozniej zgadalo na temat kto by chcial miec w
                    rodzinie kolorowego to sie okazywalo ze odpowiedzi byly w stylu

                    - o rany ja bym sie brudasa brzydzila etc etc, albo ja bym sie z dzikim nie
                    zadala, etc etc i bylo to o roznych rasach i kolorach - azja, ameryka
                    poludniowa, etc etc. wiec jest jak jest. iwec wiem ze wyksztalcenie nie idzie w
                    parze z tolerancja do innych ras.

                    szczerze powiem ze sama mam wrazenie czasami ze niektorzy czarni jada na
                    niewolnictwie i dyskryminacji rasowej jak im ktos uwage zwroci na cos, co jest
                    oczywiscie tuszowaniem wlasnego nierobstwa, i nieudacznictwa i czego tam
                    jeszcze. jednakze nie mowie o tym teraz.

                    nie znam badan naukowych o ktorych mowisz, i nie wiem jak sie ma iq bialych do
                    czarnych, i na pewno sa jakies roznice miedzy rasami jak i plciami. natomiast
                    ludzie z ktorymi mialam okazje ppracowac dobrze sie ze swoich obowiazkow
                    wywiazywali i byli swietni jako pracownicy i koledzy, i strasznie mnie draznily
                    wycieczki rasowe do nich ze strony polakow, nie majace wogole zwiazku z tym co
                    oni robia zawodowo.

                    przeciez w kazdej rasie sa i madrzy i glupi i leniwi i pracowici, i nie wiem
                    dlaczego sie czepiac tego ze ktos jest zielony albo niebieski. jak jest len i
                    nie umie pracowac i podskakuje to mu sie mowi ze len, jak wyskakuje z rasowym
                    podlozem to mu sie mowi do sluchu i tyle. i nie wiem po co tragedie robic.

                    mam okazje pracowac na uniwerkach i czasami mi sie zdarza jakies polskie
                    nazwisko, ale glownie towarzystwo kolorowe sie ksztalci tak na moje oko.


                    konstantyn2 napisał:

                    > encyklopedyczny przyklad wyksztalciucha...........
                    >
                    > napisala:
                    > ktorych polacy siedza - no i tam zeczywiscie sa slamsy
                    > > polsko/azjatycko/afrykanskie i tam towarzystwo rowno na budowe i do
                    > > supermarketu pracowac chodzi, a nie na uniwerek.
                    >
                    > pijesz do mnie?????????? zdziwila bys sie jaka oferte pracy dostalem w
                    zeszlym
                    > tygodniu
                    >
                    >
                    > napisalas:
                    >
                    > raz miala m okazje miec do czynienia z polka przelotnie poznana ktora
                    pierwsze
                    > > zdanie jakie z siebie wydala na widok mojej menadzerki - ooooh czarna tu
                    > rzadzi
                    > > .
                    > >
                    > > mnie to akurat urazilo, i wcale nie probuje byc swietsza od papieza ale j
                    > a po
                    > > porstu nie wiem co to jest i jak mozna tak do innych ludzi podchodzic
                    >
                    >
                    > bada naukowe potwierdzaja wyzszosc bialej rasy nad czarna w sferze
                    > intelektualnej........... bede przytoczyc badani jesli ktos zechce,
                    > przeprowadzone przez.........samych czarnych, i nikt nie oprotestowal tych
                    > badan, ale jak by te badania biali zrobili, to byloby rzucanie blotem i od
                    > nazistow wyzywanie
                    • jofin Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 20:12
                      bada naukowe potwierdzaja wyzszosc bialej rasy nad czarna w sferze
                      > intelektualnej........... bede przytoczyc badani jesli ktos zechce,
                      > przeprowadzone przez.........samych czarnych, i nikt nie oprotestowal tych
                      > badan, ale jak by te badania biali zrobili, to byloby rzucanie blotem i od
                      > nazistow wyzywanie
                      • konstantyn2 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 20:27
                        nie jestem ze slamsow tylko z czworkow......... ze wsi i wcale sie tego nie
                        wstydze........

                        moje IQ jest ponizej sredniej

                        to sa czarni........ akurat

                        do do kwestii finansowej.......... zle zinterpretowalas to co napiales ze
                        dostalem taka a taka oferte pracy.........

                        a to ze niby obrazam Polakow i Polske........ moze i tak sie dzieje, ale
                        przynajmniej nie biadole, i nie marudze i nie wytykam bledow w kraju
                        Ojczystym..... tak jak niektore tutaj niby angielki biadolily ostatnio w wielu
                        postach w okrescie Swiat Bozego Narodzenia



                        • jofin Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 21:31
                          > moje IQ jest ponizej sredniej

                          Czy na pewno? Przeciez nalezysz do rasy bialej. A ci juz w geny maja wpisane
                          wysokie IQ.

                          to sa czarni........ akurat
                          >
                          Zanim cos napiszesz, sprawdz. NIeglupi jestes, nie jest to trudne, zatem
                          nie wmawiaj nam czegos, co nie jest prawda.
                          • konstantyn2 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 22:55
                            ..............
                            • edavenpo Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 23:27
                              Specjalnie dla Ciebie Konstantyn:

                              Madman, thou errest: I say, there is no darkness
                              but ignorance; in which thou art more puzzled than
                              the Egyptians in their fog.

                              ;-))))
                              • konstantyn2 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 23:48
                                ...........
                  • effata No i co z tego wynika? 25.07.07, 16:14
                    > bada naukowe potwierdzaja wyzszosc bialej rasy nad czarna w sferze
                    > intelektualnej....

                    Nawet jeśli (w co oczywiście nie wierzę, jako że wierzę w przewagę wpływu
                    środowiska nad genetyką :)), nawet jeśli by to była prawda, to czy zadałeś
                    sobie pytanie: I co z tego? Co z tego wynika? A raczej, co by z tego WYNIKAŁO?
                    Nic!
                    Absolutnie nic! Bo i tak samą inteligencję to sobie możesz schować.
                    Mi zawsze wszyscy mówili, że jestem inteligentna bestia i nawet testy to
                    potwierdzały. Ale i tak pewne rzeczy w życiu zawaliłam, bo brakowało mi np.
                    pewności siebie lub pracowitości. I mogłabym sobie jakiś ładny wynik testu na
                    inteligencję powiesić na ścianie w antyramie. Ot, co.

                    Przeraża mnie dominująca tendencja do oceniania ludzi wg 2 głównych (często
                    jednynych) kryteriów, a mianowicie inteligencji i urody (no, może jeszcze kasy).
                    Niedługo może zostaną przeprowadzone badania nad wyższością urody białych na
                    ciemnoskórymi, albo może lepiej wyższości urody Polek nad Angielkami (he, he).
                    A zresztą już taki jeden specu był, co próbował naukowo ustalać schemat piękna
                    i ... 'the divine proportion in the body"
                    goldennumber.net/beauty.htm
        • edzior1 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 14:14
          strona www.acas.co.uk albo gov. org, wszystko co prawdopodobnie bedziesz
          chciala wiedziec, o innych work realted issues tez. edyta
        • izabelski Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 14:15
          ale ten ostatni incydent to mozesz chyba poprowadzic po linii zawodowej

          skor ojest tak jak opisalas, to nie wazne wlasciwie dlaczego - ale gosc sie nie
          wywiazuje z wlasnych obowiazkow, za ktore ma placone - wiec poszlabym do szefa

          ja mialam dawno temu w pubie w ktorym pracowalam - troszke mlodsi ode mnei
          studenci - ale pozwalali sobie na glupawe dowcipy
          poniewaz pracowalismy raem, jedynie ja bylam zamezna, dziewczynom sie nei
          podobalo - ale wiekszosc z nich byla kolezankami ze studiow tych dowcipnisiow

          no to ja po prostu ktoregos dnia w cztery oczy powiedziaalm temu
          najodwazniejszemu dowcipnisiowi - "Do you want me to go to the boss and report
          you taht you are harassing me?"

          i to byl koniec dogadywania - gosc robil Phd i chyba sie mnei przestraszyl ...
        • edzior1 Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 14:15
          Mysle ze rozmowa z szefem i przedstawienie sytuacjo powinna pomoc, HR tez
          zazwyczaj pomoze
        • deadeasy Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 23.07.07, 14:48
          Formo, prawdopodobnie pracujesz z leniem. Zamiast dzownic do lenia i robic mu
          awanture przez telefon lepiej powiadomic swojego szefa. Od tego on jest
          zeby "szefowac" i uzerac sie z leniami.

          Sprawa "tekstow" - nie mysle, ze to domena "Arabow i Hindusow". U nas tez
          podobne teksty lataja pomiedzy nami (w naszej grupie). Wszyscy sie smiejemy bo
          na jeden tekst o kobietach padaja dwa o facetach. Moze oni Cie maja za rowna
          babke z ktora mozna pozartowac i nie zdaja sobie sprawy, ze Ciebie to irytuje?
          Teksty typu "wziac kobiete na zakupy" - ja nie odebralabym tego tak "osobiscie"
          i zazartowalabym o facetach w riposcie. Probowalas z nimi zartowac? Jesli Cie
          ignoruja jak probujesz sie wlaczyc w "banter" to albo mozesz porozmawiac z
          szefem (nic Ci to pewnie nie da, bo ich nie zmienisz) albo ignorowac i odzywac
          sie tylko jak musisz (bo widac, ze nie sa ludzmi, z ktorymi warto utrzymywac
          stosunki towarzyskie).
          • hopplik Re: seksistowskie teksty, głupawe uwagi, lekceważ 24.07.07, 11:29
            pracując przez kilka lat z samymi mężczyznami zauważyłam,że im większe
            kompleksy tym większa potrzeba ostentacyjnego podkreślania własnej 'męskości' ;)
            prawdopodobnie koledzy muszą się dowartościować

            śmiałam się wyłącznie z zabawnych żartów, bez względu na to czego one
            dotyczyły, nigdy nie bawiłam się w 'odbijanie piłeczki'

    • formaprzetrwalnikowa dzięki za podpowiedzi :)) 24.07.07, 08:52
      zawsze można na Was, drodzy Forumowicze liczyć :))
      poczytam, poprosze HR o informacje, chyba zacznę przyglądać się moim kontaktom
      z niektórymi kolegami nieco bardziej szczegółowo.

      Sprawę zwalania roboty na mnie poruszyłam wczoraj na zebraniu z szefem. sama
      sytuacja podziału pracy się nie zmieniła - bo ten len od dzis idze na miesiąc
      urlopu, więc i tak nie mógłby nic zrobić, a jak wróci, to wszystkie zmiany już
      powinny byc dawno wprowadzone (bardzo mu 'na rękę' ten długi urlop własnie w
      tym czasie...). niemniej jednak powiedziałam, co ja o tym sądze i
      powiedziałam,z e nie będe pracowac za siebie i jeszcze kogos, bo to nie fair.
      i mam wrazenie, ze niektórzy koledzy wyraznie zmienili swoje nastawienie do
      mnie: jeden sprzymierzył się z leniem, drugi zaczął mnie traktować jak
      równorzędnego partnera (to drugi z tych 'zartujących').
      niestety, nie wiem, co na to głowny winowajca, bo siedział z boku i nie
      widziałam jego miny. ale mam nadzieję, ze dostał nauczkę, zeby ze mną nie
      zaczynać.
      • robak.rawback Re: dzięki za podpowiedzi :)) 24.07.07, 10:49
        w pracy trzeba sie cenic i nie robic za nikogo xza friko, a jak robisz to wtedy
        make sure ze kazdy kto o tym powinien wiedziec zostal powiadomoiony - ze ty
        taka team worker ze jeszcze komus pomoglas. i nie brac na siebie za duzo bo
        wtedy nikt cie nie doceni. a poem beda zwalac coraz wiecej i wiecej az w koncu
        nie bedziesz w stanie dotrzymac deadlinu i bedzie oczywiscie twoja wina.
        a o tym co wspomnialas, to chyba najlepiej na serio dac m u nauczke po lini
        zawodowej.


        formaprzetrwalnikowa napisała:

        > zawsze można na Was, drodzy Forumowicze liczyć :))
        > poczytam, poprosze HR o informacje, chyba zacznę przyglądać się moim
        kontaktom
        > z niektórymi kolegami nieco bardziej szczegółowo.
        >
        > Sprawę zwalania roboty na mnie poruszyłam wczoraj na zebraniu z szefem. sama
        > sytuacja podziału pracy się nie zmieniła - bo ten len od dzis idze na miesiąc
        > urlopu, więc i tak nie mógłby nic zrobić, a jak wróci, to wszystkie zmiany
        już
        > powinny byc dawno wprowadzone (bardzo mu 'na rękę' ten długi urlop własnie w
        > tym czasie...). niemniej jednak powiedziałam, co ja o tym sądze i
        > powiedziałam,z e nie będe pracowac za siebie i jeszcze kogos, bo to nie fair.
        > i mam wrazenie, ze niektórzy koledzy wyraznie zmienili swoje nastawienie do
        > mnie: jeden sprzymierzył się z leniem, drugi zaczął mnie traktować jak
        > równorzędnego partnera (to drugi z tych 'zartujących').
        > niestety, nie wiem, co na to głowny winowajca, bo siedział z boku i nie
        > widziałam jego miny. ale mam nadzieję, ze dostał nauczkę, zeby ze mną nie
        > zaczynać.
      • evian5 Re: dzięki za podpowiedzi :)) 27.07.07, 17:05
        moj maz byl w pracy traktowany bardzo z gory przez jednego z kolego ktory byl na
        takim samym stanowisku jak on. ten kolega, ciagle mu wytykal rozne rzeczy,
        kontrolowal go, grozil ze sie poskarzy do kierownictwa, sprawdzal jego prace
        itd. w koncu moj maz mial juz dosc i napisal maila do HR, ze jest zle traktowany
        przez kolege, wypunktowujac rozne sytuacje. nastepnego dnia mial spotkanie z
        managerem, ktory podszedl do tego dosc powaznie i obiecal przywolac tamtego
        drugiego do porzadku.
        moze pogadaj z kims z HR, wydaje mi sie, ze tutaj takie sytuacje traktuje sie
        dosc powaznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka