Dodaj do ulubionych

problem samochodowy - co robić??

23.09.07, 19:23
Wczoraj przed bankiem jedna pani zahaczyła o mój samochód -
zarysowanie nie jest wielkie ale jest - mam jej adres i numer
telefonu - co teraz powinnam zrobić by wyezgekwować od niej jakieś
pieniadze na ewentualną naprawę??
Czy są jakieś procedury?? Czy któraś z was przez to przechodziła??
Obserwuj wątek
    • derka1 Re: problem samochodowy - co robić?? 23.09.07, 20:03
      Ja przechodzilam ale jakby z "drugiej strony" tzn zarysowalam komus samochod.
      Pani, ktorej wyrzadzilam szkode zadzwonila do mnie jakis czas po zdarzeniu z
      cena naprawy, czyli w tym przypadku - polozenia lakieru. Mialam dwa wyjscia -
      albo wyslac jej czek albo zwrocic sie o zaplate do mojego ubezpieczyciela.
      Wybralam opcje druga. Zadzwonilam do ubezpieczyciela, podalam wszystkie dane,
      opisalam zdarzenie i oni sami wszystko z ubezpieczycielem pani zalatwili.
      • joolka4 dzięki za wskazówkę 24.09.07, 00:37
        a ile to - tak mniej więcej - kosztowało - jeżeli oczywiście możesz
        nie masz nic pzreciwko zdradzeniu kwoty??
    • derka1 Re: problem samochodowy - co robić?? 24.09.07, 20:57
      To byla niestety (dla mnie oczywiscie) nowa toyota a ja zarysowalam widocznie
      (chociaz rzecz jasna niechcacy :-)) "kawalek" tylu. Jesli chodzi o ilosc
      pieniedzy, ktore mialam zaplacic to sytuacja jest przedziwna bo pani podala mi
      kwote, o ile sobie dobrze przypominam bo to kilka miesiecy temu juz bylo, prawie
      £300. Tyle podobno zaspiewal lakiernik, a ja jej wierze bo nie mam podstaw zeby
      bylo inaczej. W momencie gdy wciagnelam w to mojego ubezpieczyciela, a ona
      swojego - i ubezpieczyciele dogadywali sie juz za naszymi plecami - rachunek
      nagle dziwnym sposobem wzrosl o jakies dodatkowe £100. Teraz "za kare" musze
      przez najblizsze 2 czy 3 lata placic wieksze ubezpiecznie ale to i tak mniej
      mnie kosztuje niz gdybym miala pokryc szkode z wlasnej kieszeni.

      Pozdrawiam :-)
      • ewmag Re: problem samochodowy - co robić?? 26.09.07, 16:40
        derka1 napisała:
        > W momencie gdy wciagnelam w to mojego ubezpieczyciela, a ona
        > swojego - i ubezpieczyciele dogadywali sie juz za naszymi plecami -
        > rachunek nagle dziwnym sposobem wzrosl o jakies dodatkowe £100.

        To jest chyba w UK powszechna praktyka. Jesli ktos naprawia samochod
        lub dogaduje sie z tym, kto wyrzadzil szkode prywatnie placi duzo
        mniej niz kiedy placi ubezpieczyciel. To chyba taka polityka
        mechanikow samochodowych, ze od ubezpieczyciela sa w stanie wiecej
        wyciagnac i korzystaja z tego...
      • country_grill Re: problem samochodowy - co robić?? 26.09.07, 16:44
        Te ekstra £100 to voluntary excess dolaczony do pakietu ubezpieczenia - czyli
        oplata, ktora placisz Twojemu ubezpieczycielowi za wszczecie procedury. A przez
        iles tam bedziesz placic wiecej, bo jak kogos uszkodzilas, to juz nie jestes
        'bezwypadkowa' :)
        Dlatego jak szkoda mala, to sie bardziej oplaca wyslac czek :)
    • steph13 Re: problem samochodowy - co robić?? 25.09.07, 22:53
      Zabierz samochod do garazu gdzie robia body work i zapytaj o koszt
      naprawy. Pzedstaw podana ci sume kobiecie, ktora uszkodzila ci
      lakier. Abo ona pokryje koszt albo poda ci swoj insurance i oni sie
      tym zajma.
      • joolka4 dzięki 26.09.07, 19:56
        wielkie dzięki -
    • derka1 Re: problem samochodowy - co robić?? 26.09.07, 23:54
      Dlatego wlasnie poprosilam swoja ubezpieczalnie o zalatwienie tego za mnie.
      Wedlug moich wyliczen wyszlo to taniej niz gdybym sama miala pokryc koszta naprawy.
      Zastanawiam sie czy fakt, ze przez 9 lat mialam czyste konto mial jakis wplyw na
      podwyzszenie "za kare" kwoty mojego ubezpieczenia o zaledwie kilkanascie funtow.
      Jak napisalam wczesniej "kara" zostanie zniesiona za rok czy dwa, pod warunkiem
      oczywiscie, ze tfu, tfu, odpukac trzy razy w niemalowane drewno, nie bede w tym
      okresie prosic ubezpieczyciela o ingerencje w podobnej sprawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka