Dodaj do ulubionych

Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim

02.07.02, 16:21
Wiem, że to Ty od samego początku. Przykro mi, że przez rozliczne zawirowania
na forum wirtualnie się zundergroundowałeś. Wróć i bądź dalej z nami - może, to
głupio, że chłop do chłopa tak pisze - ale brak mi tu Ciebie, w Twej własnej
postaci.
sloggi
Obserwuj wątek
    • Gość: maciek Re: Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim IP: 217.11.134.* 02.07.02, 16:48
      Wpadł z powodu bardzo fachowego wywodu nt.budownictwa i dobrej znajomosci
      Grabina i okolic w wątku o bezpieczeństwie na Zaciszu?:)
    • Gość: beata_ Re: Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim IP: *.ipartners.pl 02.07.02, 18:30
      sloggi napisał(a):

      > Wiem, że to Ty od samego początku. Przykro mi, że przez rozliczne zawirowania
      > na forum wirtualnie się zundergroundowałeś. Wróć i bądź dalej z nami - może, to
      >
      > głupio, że chłop do chłopa tak pisze - ale brak mi tu Ciebie, w Twej własnej
      > postaci.
      > sloggi

      Ależ Ty potrafisz schrzanić komuś zamysł:((
      • sloggi Re: Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim 03.07.02, 09:35
        Gość portalu: beata_ napisał(a):

        > sloggi napisał(a):
        >
        > > Wiem, że to Ty od samego początku. Przykro mi, że przez rozliczne zawirowa
        > nia
        > > na forum wirtualnie się zundergroundowałeś. Wróć i bądź dalej z nami - moż
        > e, to
        > >
        > > głupio, że chłop do chłopa tak pisze - ale brak mi tu Ciebie, w Twej własn
        > ej
        > > postaci.
        > > sloggi
        >
        > Ależ Ty potrafisz schrzanić komuś zamysł:((

        Zamysł był mi nieznany, a poza tym lubię wiedzieć z kim piszę.
        A swoją drogą Droga Beciu_ bądź bardziej delikatna. Wszak objeżdzanie ludzi z
        góry na dół nie jest w Twoim stylu.
        • Gość: Raffix Re: Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim IP: *.braun.de 03.07.02, 11:17
          sloggi napisał(a):

          > Gość portalu: beata_ napisał(a):
          >
          > > sloggi napisał(a):
          > >
          > > > Wiem, że to Ty od samego początku. Przykro mi, że przez rozliczne zaw
          > irowa
          > > nia
          > > > na forum wirtualnie się zundergroundowałeś. Wróć i bądź dalej z nami
          > - moż
          > > e, to
          > > >
          > > > głupio, że chłop do chłopa tak pisze - ale brak mi tu Ciebie, w Twej
          > własn
          > > ej
          > > > postaci.
          > > > sloggi
          > >
          > > Ależ Ty potrafisz schrzanić komuś zamysł:((
          >
          > Zamysł był mi nieznany, a poza tym lubię wiedzieć z kim piszę.

          *************
          Napisałeś powyżej, że wiedziałeś od początku kim jest Umarły a zaraz potem, że
          lubisz wiedzieć z kim piszesz. Przecież wiedziałeś, zatem lubiłeś. Nic nie
          kumam....
          • sloggi Re: Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim 03.07.02, 11:35
            Gość portalu: Raffix napisał(a):

            > sloggi napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
            > >
            > > > sloggi napisał(a):
            > > >
            > > > > Wiem, że to Ty od samego początku. Przykro mi, że przez rozliczn
            > e zaw
            > > irowa
            > > > nia
            > > > > na forum wirtualnie się zundergroundowałeś. Wróć i bądź dalej z
            > nami
            > > - moż
            > > > e, to
            > > > >
            > > > > głupio, że chłop do chłopa tak pisze - ale brak mi tu Ciebie, w
            > Twej
            > > własn
            > > > ej
            > > > > postaci.
            > > > > sloggi
            > > >
            > > > Ależ Ty potrafisz schrzanić komuś zamysł:((
            > >
            > > Zamysł był mi nieznany, a poza tym lubię wiedzieć z kim piszę.
            >
            > *************
            > Napisałeś powyżej, że wiedziałeś od początku kim jest Umarły a zaraz potem, że
            > lubisz wiedzieć z kim piszesz. Przecież wiedziałeś, zatem lubiłeś. Nic nie
            > kumam....

            Nie kumasz, boś nie żaba.
            Lubię mieć pewność, a nie domysł.
    • Gość: palker Re: Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 20:22
      Był juz Wyspiański, to teraz może Mickiewiczem przemówię:-)

      Serce ustało, pierś już lodowata,
      Ścięły się usta i oczy zawarły;
      Na świecie jeszcze, lecz już nie dla świata!
      Cóż to za człowiek? - Umarły.

      Patrz, duch nadziei życie mu nadaje,
      Gwiazda pamięci promyków użycza,
      Umarły wraca na młodości kraje
      Szukać lubego oblicza.

      Pierś znowu tchnęła, lecz pierś lodowata,
      Usta i oczy stanęły otworem,
      Na świecie znowu, ale nie dla świata;
      Czymże ten człowiek? - Upiorem.

      Ci, którzy bliżej cmentarza mieszkali,
      Wiedzą, iż upiór ten co rok się budzi,
      Na dzień zaduszny mogiłę odwali
      I dąży pomiędzy ludzi.

      Aż gdy zadzwonią na niedzielę czwartą,
      Wraca się nocą opadły na sile,
      Z piersią skrwawioną, jakby dziś rozdartą,
      Usypia znowu w mogile.

      Pełno jest wieści o nocnym człgwieku,
      Żyją, co byli na jego pogrzebie;
      Słychać, iż zginął w mładocianym wieku,
      Podobno zabił sam siebie.

      Teraz zapewne wieczne cierpi kary,
      Bo smutnie jęczał i płomieniem buchał;
      Niedawno jeden zakrystyjan stary
      Obaczył go i podsłuchał.

      Mówi, iż upiór, skoro wyszedł z ziemi,
      Oczy na gwiazdę poranną wywrócił,
      Załamał ręce i usty chłodnemi
      Takową skargę wyrzucił:

      Duchu przeklęty, po co śród parowu
      Nieczułej ziemi ogień życia wzniecasz?
      Blasku przeklęty, zagasłeś i znowu,
      Po co mi znowu przyświecasz?

      0 sprawiedliwy, lecz straszny wyroku!
      Ujrzeć ją znowu, poznać się, rozłączyć;
      I com ucierpiał, to cierpieć co roku,
      I jakem skończył, zakończyć.

      Żebym cię znalazł, muszę między zgrają
      Błądzić z długiego, wyszedłszy ukrycia;
      Lecz nie dbam, jak mię ludzie powitają;
      Wszystkiegom doznał za życia.

      Kiedyś patrzyła, musiałem jak zbrodzień
      Odwracać oczy; słyszałem twe słowa,
      Słyszałem co dzień, i musiałem co dzień
      Milczeć jak deska grobowa.

      Śmieli się niegdyś przyjaciele młodzi,
      Zwali tęsknotę dziwactwem, przesadą;
      Starszy ramieniem ściska i odchodzi
      Lub mądrą nudzi mię radą.

      Śmieszków i radców zarówno słuchałem,
      Choć i sam może nie lepszy od drugich,
      Sam bym się gorszył zbytecznym zapałem
      Lub śmiał się z żalów zbyt długich.

      Ktoś inny myślał, że obrażam ciebie,
      Uwłaczam jego rodawitej dumie;
      Przecież ulegał grzeczności, potrzebie,
      Udawał, że nie rozumie.

      Lecz i ja dumny, żem go równie zbadał,
      Choć mię nie pyta, chociaż milczeć umiem;
      Mówiłem gwałtem, a gdy odpowiadał,
      Udałem, że nie rozumiem.

      Ale kto nie mógł darować mi grzechu,
      Ledwie obelgę na ustach przytrzyma,
      Niechętne lica gwałci do uśmiechu
      I litość kłamie oczyma;

      Takiemu tylko nigdym nie przebaczył,
      Wszakżem skargami nigdy ust nie zmazał,
      Anim pogardy wymówić nie raczył,
      Kiedym mu uśmiech okazał.

      Tegoż dziś doznam, jeśli dziką postać
      Cudzemu światu ukażę spod cieni;
      Jedni mię będą egzorcyzmem chłostać,
      Drudzy uciekną zdziwieni.

      Ten dumą śmieszy, ten litością nudzi,
      Inny szyderskie oczy zechce krzywić.
      Do jednej idąc, za cóż tyle ludzi
      Muszę obrażać lub dziwić?

      Cóżkolwiek będzie, dawnym pójdę torem:
      Szydercom litość, śmiech litościwemu.
      Tylko, o luba! tylko ty z upiorem
      Powitaj się po dawnemu.

      Spojrzyj i przemów, daruj małą winę,
      Że śmiem do ciebie raz jeszcze powrócić,
      Mara przeszłości, na jednę godzinę
      Obecne szczęście zakłócić.

      Wzrok twój, nawykły do świata i słońca,
      Może się trupiej nie ulęknie głowy,
      I może raczysz cierpliwie do końca
      Grobowej dosłuchać mowy.

      I ścigać myśli po przeszłych obrazach
      Błądzące jako pasożytne ziele,
      Które śród gmachu starego po głazach
      Rozpierzchłe gałązki ściele.

    • Gość: lelu Re: Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 21:02
      Przejeżałem dzisiaj, szlakiem Bellki i Akacyjnych, rowerem w dużym pędzie przez
      Grabinę. Stał ci on na kominie, czemuś zamyślony, czemuś smutny, jadnakowoż bez
      klawiatury w rękach. Chyba się nie pojawi.
    • Gość: Raffix Re: Sloggi, co Ty? IP: *.braun.de 02.07.02, 21:05
      sloggi napisał(a):
      > Wiem, że to Ty od samego początku. Przykro mi, że przez rozliczne zawirowania
      > na forum wirtualnie się zundergroundowałeś. Wróć i bądź dalej z nami - może, to
      > głupio, że chłop do chłopa tak pisze - ale brak mi tu Ciebie, w Twej własnej
      > postaci.
      Sloggi co Ty? Przecież ta nowa postać była równie sympatyczna. Skąd ta potrzeba
      zdemaskowania?
      • Gość: palker Re: Sloggi, co Ty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 21:30
        Gość portalu: Raffix napisał(a):

        > sloggi napisał(a):
        > > Wiem, że to Ty od samego początku. Przykro mi, że przez rozliczne zawirowa
        > nia
        > > na forum wirtualnie się zundergroundowałeś. Wróć i bądź dalej z nami - moż
        > e, to
        > > głupio, że chłop do chłopa tak pisze - ale brak mi tu Ciebie, w Twej własn
        > ej
        > > postaci.
        > Sloggi co Ty? Przecież ta nowa postać była równie sympatyczna. Skąd ta potrzeba
        >
        > zdemaskowania?

        No własnie...
      • sloggi Re: Sloggi, co Ty? 03.07.02, 09:37
        Tyle, że ja nie chcę nowej postaci o tak eshatologicznym nicku. Chciałbym, żeby
        Chaladia porzucił zamysł opuszczenia nas w swej dawnej postaci.
        • zdzicha Re: Sloggi, co Ty? 03.07.02, 22:01
          sloggi napisał(a):

          > Tyle, że ja nie chcę nowej postaci o tak eshatologicznym nicku. Chciałbym, żeby
          >
          > Chaladia porzucił zamysł opuszczenia nas w swej dawnej postaci.

          Mogłes zatem uczynić to w bardziej dyskretny sposób, może wówczas poznalbyś nawet
          genezę pewnych czynów, co pozwoliłoby ci je zrozumieć i zaakceptować. W swoich
          pragnieniach, jak na razie jesteś dośc odosobniony...

          A króliczka złapałeś po bardzo krótkim pościgu.

          zdzicha
          • sloggi Re: Sloggi, co Ty? 04.07.02, 09:56
            Wiesz, że nie przepadam, za dyskretnymi sposobami :)
    • zdzicha Re: Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim 03.07.02, 00:14
      No i po co ci to było? co chciałes przez to osiągnąć?

      zdzicha
      • sloggi Re: Umarły - bądź mi z powrotem Chaladią Bolandim 03.07.02, 09:41
        Czasami lepiej nie pytać co się chce osiągnąć poprzez określone działanie.
        Nie o to chodzi aby złapać króliczka - ale aby gonić go.
    • chaladia A po co? Żeby o kolejnych awanturach czytać? 03.07.02, 19:11
      Z całym szacunkiem.
      Podajcie mi choć kilka powodów na "tak".

      Chaladia Bolandi
      • Gość: Raffix Powód pierwszy IP: *.braun.de 03.07.02, 19:34
        chaladia napisał(a):
        > Re: A po co? Żeby o kolejnych awanturach czytać?
        > Z całym szacunkiem.
        > Podajcie mi choć kilka powodów na "tak".

        Powód pierwszy: bo paru innych forumowiczów (niekoniecznie awanturników) lubi
        czytać to, co piszesz.

        Zresztą - jeśli nie chcesz czytać o awanturach - mam rozwiązanie kompromisowe:
        dużo pisz a mało czytaj :-))
        • eela Re: Powód pierwszy 03.07.02, 20:46
          Gość portalu: Raffix napisał(a):

          > Powód pierwszy: bo paru innych forumowiczów (niekoniecznie awanturników) lubi
          > czytać to, co piszesz.
          >
          > Zresztą - jeśli nie chcesz czytać o awanturach - mam rozwiązanie kompromisowe:
          > dużo pisz a mało czytaj :-))

          Własnie. Tak zrób, Chaladio :-)

        • chaladia Re: Powód pierwszy 04.07.02, 22:08
          OK.
          Dzięki za dobre słowo, sąsiedzie zza lasa i łęgów.
          Będę się czasem odzywał, gdy będę miał o czym i gdy pewne osoby nie będą
          występowały w wątku.

          Chaldia Bolandi
          • sloggi Re: Powód pierwszy 05.07.02, 09:27
            Może wymień te osoby - będzie prościej.
            Pozdrawiam.
            • chaladia Re: Powód pierwszy 05.07.02, 09:39
              Strasznie straightforward man się zrobiłeś, Sloggi.
              Za grosz finezji...
              Kiedyś byłeś inny, te niedomówienia, znaki zapytania, wielokropki...
              Niech się te osoby same domyślą.

              Chaladia Bolandi
              • sloggi Re: Powód pierwszy 05.07.02, 09:49
                chaladia napisał(a):

                > Strasznie straightforward man się zrobiłeś, Sloggi.
                > Za grosz finezji...
                > Kiedyś byłeś inny, te niedomówienia, znaki zapytania, wielokropki...
                > Niech się te osoby same domyślą.
                >
                > Chaladia Bolandi

                Wiesz, przez finezję i niedomówienia włożono mi usta tyle rzeczy, których nigdy
                nie powiedziałem - że teraz trochę stałem się trywialny, ale przez to dosłowny.
                "Czas nas uczy pogody, lecz wiatr chłodny w twarz nas hartuje"

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka