chaladia
09.01.02, 21:34
Osobiście uważam taksówki za zbędne, a taksówkarzy tym bardziej i programowo z
nich nie korzystam.
Ale zdziwiła mnie nowa mapka podziału na strefy Gminy Białołęka, jaką
opublikowała Gazeta Stołeczna. Strefa 1 jest wzdłuż Płochocińskiej tylko do
Kobiałki, czyli do marnego sklepiku, gdzie lokalni pijaczkowie sączą piwo.
Więcej tam nic nie ma. Wątpię, by ci osobnicy mogli zamówić kurs powrotny do
Warszawy. Tymczasem Grabina, która często korzysta z taksówek, do tego własnym
sumptem wystawiła parking (żaden taryfiarz na nim stawać nie chce, jest tylko
numer przywoławczy) - jest w 2 strefie. Czyżby to rozgraniczenie miało coś
wspólnego z miejscem zamieszkania pewnego lokalnego Notabla?