Dodaj do ulubionych

W sąsiednim Sulejówku

27.06.04, 12:59
"Rosół" o temperaturze 38 stopni, przepraszam 38 głosów...
Sto procent racji ma Ewa z Sulejówka ( polecam "Księgę Gości" na stronie
internetowej Urzędu Miasta). Oczywiście poza swoim głosem "Rosół" jako
czołowy w mieście katolik, były szef powiatowego AWS ma chyba jakąś rodzinę,
co daje - powiedzmy - kolejne 2 głosy plus głosy członków komisji rewizyjnej
(5). Z "dychy" nie powinien jednak wyjść. Jego wynik w Sulejówku świadczy o
tym, że co najmniej dwadzieścia parę osób w tym mieście jest skażonych
myśleniem "Rosoła". Wracając do ławników. Głosowanie było jednym wielkim
skandalem. Już sam udział " w konkursie" przewodniczącego komisji opiniującej
ławników Stanisława Dybca to po prostu skandal. Ale Dybiec na szczęście
przepadł. Natomiast w ustawie samorządowej jest wyraźnie po polsku napisane,
że radny nie może brać udziału w głosowaniu bezpośrednio go ( lub jego
interesów) dotyczącym. "Jedyni sprawiedliwi" przypuścili na jednej z
ostatnich sesji atak na byłego radnego Arkadiusza Śliwę, że dreptał koło
swojego mieszkanka ( akurat tego nie popieram), zapomnieli jednak że sami
glosowali za sobą w wyborach ławników. Udział takich ludzi jak Myślińska, czy
Wójcik w Sądzie Okręgowym w Siedlcach byłby oczywiście obrazą dla tego sądu
gdyby nie drobny fakt, że jego prezes Roman Kęska ( ma podobno zostać
członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, bo właśnie kończy mu się kolejna -
ostatnia już - kadencja) znany jest w środowisku głównie ze słabej głowy, a
jego ulubiona rzecznik prasowa - sędzia od rozwodów Urszula Szymańska (
prywatnie żona Komornika Rewiru II Lecha Szymańskiego, który poza Mińskiem
obsługuje Halinów, a z wyboru - paragraf 8 ustawy o egzekucji i komornikach -
także częściowo Sulejówek i ma wgląd - z racji pracy żony w "najciekawsze
sprawy") wsławiła się ostatnio w TVN kiedy nie potrafiła logicznie
wytłumaczyć dlaczego siedlecki sąd wypuścił na wolność groźnego bandytę...
Ciekawe towarzystwo w tych Siedlcach!
Obserwuj wątek
      • krzysztofplebs Re: W sąsiednim Sulejówku 29.06.04, 04:22
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Gratuluje Panie Krzysztofie bardzo ciekawego artykułu. Szkoda, że Sulejówek
        nie
        >
        > ma własnego forum :(
        Forum ma , ale mało kto tam zagląda. Ostatnio natomiast uaktywnili się ludzie
        w "Księdze Gości" na stronie internetowej UM w Sulejówku.
        • krzysztofplebs Re: W sąsiednim Sulejówku 04.07.04, 09:37
          Popieram apel S-ELA ( elas@mp.pl) z "Ksiegi Gości" na internetowej stronie UM
          w Sulejówku o ujawnienie danych z audytu przeprowadzonego w SP ZOZ
          po "buszującej w zbożu" byłej dyrektor Stępień. Dziwię się burmistrzowi
          Waldemarowi Chachulskiemu, że ma opory w ujawnieniu tych danych. Oczywiście nie
          dysponuję danymi audytu, ale z wypowiedzi obecnej dyrektor SP ZOZ można mniej
          więcej wyliczyć straty poniesione przez podatników z Sulejówka. Otóż strata
          bilansowa w 2003 wyniosła 360 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że SP ZOZ od stycznia
          2004 jest dochodowy ( w styczniu 2004 było to "skromne" 2000 zł, ale już w
          kwietniu 42 tys., a w maju 71, 2 tys. zł) i fakt, że oskarzona S. oddała część
          przywłaszczonych pieniędzy, to zakładając nawet zerowe wyniki po objęciu SP ZOZ
          przez nową dyrektor, oceniam straty spowodowane przez jej poprzedniczkę na
          kwotę niewątpliwie przewyższającą 500 tys., a może nawet 1 mln złotych.
          Niestety szeptana propaganda uprawiana między innymi przez pracownicę SP ZOZ i
          jej popleczników powoduje, że nawet wydawałoby się trzeźwo myślący mieszkańcy -
          w tym niestety także lekarze - uważają, że SP ZOZ-u nie trzeba ratować i lepiej
          go sprywatyzować, a co więcej chęć tej prywatyzacji przypisują - moim zdaniem -
          bezpodstawnie obecnej dyrektor Grażynie Gruzińskiej, chyba tylko dlatego że nie
          lubią jej męża - obecnie wiceszefa powiatowych struktur Platformy
          Obywatelskiej... Zachowanie piątki radnych głosujących przeciw poręczeniu
          kredytu i trójki wstrzymujących się ( co w tym wypadku znaczyło akurat to samo,
          tylko było chwytem pod ściągnietą akurat "klakę" przez Myślińską!) w każdym
          normalnym kraju i mieście oznaczałaby polityczną śmierć tych ludzi! Oczywiście
          nie w Sulejówku, gdzie skompromitowany, przegrany wcześniej "Rosół" śmiał pchać
          się do Parlamentu Europejskiego. Ciekawe kto - poza rodziną "Rosoła" i nim
          samym znalazł się w tym eksluzywnym klubie "38 popierających go w mieście
          mieszkańców" ?!
          P.S. A wesołowski "europarlamentarzysta" - przyjaciel skompromitowanego byłego
          dyrektora SPZLO Jana Orgelbranda ( podobno ostatecznie w wyniku kasacji nie
          otrzymał jednak nagrody jubileuszowej - po 2, 5 roku pracy w Wesołej - której
          to nagrody odmawiał wcześniej pracownikom jako "komunistycznego przeżytku")
          niejaki Michał Drozdek ( były radny miasta Wesoła osiagnął coś ok. 48 głosów w
          swoim okręgu. Tak trzymać!

              • krzysztofplebs Re: W sąsiednim Sulejówku 15.11.04, 07:22
                Troszeczkę się w Sulejówku ruszyło. Tym razem prokuratura będzie miała niezbite
                dowody, a więc do wesołowskiegom wilczunia dołączy conajmniej jeden radny z
                Sulejówka, jeśli nie wkopie pozostałych, oraz dwie wojujące "ekolożki"
                namawiające do wycięcia drzew pod sulejówecki "belweder" koło "Milusina"
                • krzysztofplebs Re: W sąsiednim Sulejówku 17.11.04, 01:38
                  Generalnie sesja w Sulejówku po raz kolejny wykazała chamstwo i brak myślenia
                  perspektywami miasta ( np. niekończąca się dyskusja o Centrum Kultury!!!)przez
                  tradycyjną grupę radnych. Przede wszystkim sesja się nie skończyła, tylko
                  została o północy przerwana i dokończona będzie w czwartek o 17.00 w Urzędzie
                  Miasta na Dworcowej. Z pomocą Janusza Czarnockiego radni przeciwni przekazaniu
                  terenów pod przyszłe Muzeum Piłsudskiego uchwalili skierowanie skragi na
                  decyzję wojewody do WSA ( a więc kwestia ewntualbego oddania, bądź
                  wydzierżawienia części Enklawy Historycznej Fundacji Rodziny Józefa
                  Piłsudskiegoi się oddala ( Rada ma termin do 29 kistopada na udzielenie
                  odpowiedzi Rodzinie Marszałka), ale próba obalenia decyzji wojewody każe zimno
                  patrzeć na sprawę. Wpłynął wniosek o odwołanie przewodniczącej, ale będzie
                  głosowamy w czwartek. Wybrano "nową " Radę Społeczną SP ZOZ, ale jedyną zmianą
                  jest osoba Elżbiety Jelonek. Jedna z kandydatek Elżbieta Smaga po deliberacjach
                  nad wyborami Rady Społecznej SP ZOZ i szukania dziury w całym szczególnie przez
                  Wójcik i Borowską, zrezygnowała z kandydowania mówiąc, że " z taką radą nie
                  wyobraża sobie współpracy. Dramatyczne wystąpienie emerytowanej nauczycielki
                  Haliny Mierzejewskiej przerywane było chamskimi odzywkami Dąbrowskiego i
                  Wójcik, ostatecznie nie dano jej odczytać w tym punkcie zlożonego dziś Listu
                  Otwartego. Wzajemne docinki, bicie braw w najmniej oczekiwanych momentach,
                  elementy rasistowskie pod adresem rodziny Piłsudskiego - dopełniły obrazu tej
                  kolejnej farsy za pieniądze podatników Sulejówka. Jak długo jeszcze?



                                    • krzysztofplebs Re: W sąsiednim Sulejówku 19.11.04, 01:56
                                      Coraz większe szanse na pełnomocnika! I przyłączenie Sulejówka do dzielnicy
                                      Wesoła...
                                      A było tak: kabaret skończył się dokładnie o 23.55. Radnym "ósemki" w
                                      głosowaniu tajnym nie udało się odwołać przewodniczącej Hanny Matrackiej -
                                      wynik 7 za odwołanien, 7 porzeciw i jeden głos nieważny ( według wszelkich
                                      znaków na niebie i ziemi - Janusza Czarnockiego). Doszło nawet do ok. 20
                                      minutowej idylli i podania sobie przez skłóconych radnych rąk. Przed gestem
                                      pojednania Jadwiga Wójcik nie omieszkała opluć mnie regularnie. Z ust tej
                                      polonistki ( na szczęście mnie nie uczyła) dowiedziałem się, że to
                                      ja...pociągam za sznurki w Sulejówku i jestem demonem wszelkiego zła.
                                      Oczywiście wtórował jej Dąbrowski. Moja radość z takiego uznania nie trwała
                                      jednak wiecznie... Później skończyło się pojednanie. 8 radnych ( znów razem z
                                      Czarnockim) przegłosowało skierowanie do prokuratury doniesienia o popełnieniu
                                      przestępstwa przez dziennikarza "Lokalnej" Jacka Zalewskiego i wydawce tego
                                      pisma Monikę Agopsowicz. Przeciw głosował tylko Tadeusz Małkiewicz, 3 osoby się
                                      wstrzymały, a 2 nie brały udziału w głosowaniu ( Elżbiety Krzak już w tym
                                      momencie nie było). Zenon Dąbrowski zapowiedział skierowanie również przeciwko
                                      wymienionej dwójce prywatnych pozwów w trybie zapoczątkownym przez Myślińską w
                                      stosunku do mnie, burmistrza i przewodniczącej. Ryczał: Nie będzie zgody panie
                                      Małkiewicz, wycofuję zgodę, dosyć tego warcholstwa, .... odpowiedzą za to
                                      pismaki... Jak widać w Sulejówku zapanowała moda na "utrzymanki" i to tym razem
                                      obojga płci. Tak chwiejna rada nie wróży niczego dobrego. Halina Borowska
                                      zgłosiła oficjalny wniosek o przeprowadzenie konsultacji społecznych w sprawie
                                      przynależności Sulejówka do Warszawy, przy okazji opluwając troje radnych
                                      poprzednej kadencji ( Małkiewicz, Krzak i Matracka) oraz b. burmistrz Jolantę
                                      Koczorowską, dostało się także autorowi ówczesnych pytań referendalnych"
                                      Jackowi Zalewskiemu. Tyle na gorąco o najważniejszych wydarzeniach z 17
                                      listopada. Może przy okazji ewentualnego referendum uda się przeprowadzić
                                      referendum w sprawie odwołania tej tady, bo ona już raczej do niczego nie
                                      będzie zdolna z rozkraczonym między dwa obozy Czarnockim - dodajmy
                                      przewodniczącym bardzo ważnej komisji finansów - na czele...



                                      • krzysztofplebs Re: W sąsiednim Sulejówku 19.11.04, 08:29
                                        Rośnie armia "utrzymanko-utrzymanków". Tym razem w roli sponsorów ma wystąpić
                                        duet z gazety "Lokalna" Jacek Zalewski i Monika Agopsowicz - Zenuś Dąbrowski
                                        zagroził ( poza już złożonym wnioskiem o ściganie do prokuratury) 8 pozwami o
                                        ochronę dóbr osobistych.
                                        A co mają powiedzieć notorycznie lżeni - głównie przez niego właśnie -na
                                        sesjach mieszkańcy, dziennikarze, czy radni, nie mówiąc o obu burmistrzach???!!!
                                        • krzysztofplebs Re: W sąsiednim Sulejówku 25.11.04, 23:12
                                          Wysłany: Lis 25, 2004 22:08:57
                                          Cytat Edytuj

                                          Na najbliższą sesję w dniu 2 listopada radni skupieni w "osadzie Rosoła"
                                          zapowiedzieli kolejny atak na Hannę Matracką i jej odwołanie. O poprzedniej
                                          nieudanej próbie traktuje mój felieton w ostatnim numerze (48)Tygodnika "Co
                                          słychać?":

                                          Rysy Demokracji 48
                                          Chyba są szanse na rozwiązanie problemu gdzie budować sulejówecki "belwederek".
                                          Ani „Glinianki”, ani enklawa historyczna! Po co się kłócić? Część radnych z
                                          Borowską - Krupkowską i Dąbrowskim na czele chce "SZYBKO !!!" przyłączyć
                                          Sulejówek do Warszawy, co w obecnej dobie poza utratą samodzielności wiązałoby
                                          się nieuchronnie z wchłonięciem Sulejówka przez najmniejszą i najmłodszą
                                          dzielnicę stolicy Wesołą. W Wesołej urząd jest już i kilka pokoi jest
                                          niewykorzystanych więc rajcowie sulejóweccy mieliby z głowy inwestycję...
                                          Na wyniszczenie!
                                          Nie od dziś jest jasne, że poza życiem oficjalnym na sesji, radni ( nawet ci z
                                          przeciwnych obozów) komunikują się czasem na innych płaszczyznach. Stąd wiadomo
                                          np., że Janusz Czarnocki nigdy nie zagłosuje za odwołaniem obecnej
                                          przewodniczącej Hanny Matrackiej, mimo że w innych głosowaniach bardzo często
                                          wspiera jej przeciwników. Mając taką wiedzę radni opozycyjni z uporem godnym
                                          lepszej sprawy forsują co jakiś czas odwołanie przewodniczącej. Ostatnie
                                          uzasadnienie kwalifikuje się wprost do oddania przez atakowaną sprawy do
                                          sądu... Jeżeli jednak obie strony mają głębokie przekonanie, że co by się nie
                                          działo to i tak Matrackiej nie da się odwołać, to jaka może być argumentacja?
                                          Ano taka, że w końcu za którymś tam razem nerwy opluwanej, posądzanej nie
                                          wiadomo o co przewodniczącej nie wytrzymają i znajdzie się ona np. w szpitalu,
                                          a wtedy już nie będzie 7:8...! Ileż musi być zawiści w tych ludziach, skoro prą
                                          do takiego właśnie scenariusza przy okazji pokrzykując o rozliczeniach, o
                                          prokuraturze, czy wręcz o areszcie... Przecież nie chodzi chyba o diety, bo te
                                          w Sulejówku są raczej mizerne i trudno się z nich wyżywić. Jeżeli nie o diety,
                                          to o co? Zapewne gdzieś w tle są jakieś pieniądze , nie wiadomo czyje, nie
                                          wiadomo ( obecnie) za co i komu ostatecznie pewne układy posłużą...Dziś za
                                          pieniądze podatników Sulejówka ( a takich Sulejówków jest multum) bawi się więc
                                          grupa radnych, popularnie zwana „osadą Rosoła” w kotka i myszkę. To nic, że
                                          Hanna Matracka może tego nasilenia stresu nie wytrzymać. Oni rządzą się według
                                          zupełnie innych wartości, które poza chamstwem, nie uznają niczego. Dla nich
                                          nic nie znaczy Piłsudski i jego potomkowie, ważne jest żeby przeciwnikowi
                                          przyłożyć, za to że żyje. W tumulcie wzajemnych oskarżeń i ataków zginął
                                          zupełnie odczytany przez przewodniczącą jej własny wniosek ( przygotowany
                                          znacznie wcześniej) o rozwiązanie, a ściślej samo rozwiązanie się rady miasta.
                                          Myślę, że przy obecnym skłóceniu radnych to jedynie rozwiązanie, żeby w
                                          Sulejówku nie utopiono wielkiej szansy rozwoju.
                                          Plebs
                                              • krzysztofplebs Re: Tego jeszcze w Sulejówku nie było! 30.11.04, 23:15
                                                Zgodnie z przewidywaniami radna miasta Sulejówek i jednocześnie ( niezgodnie
                                                z prawem) ławnik Sądu Okręgowego w Siedlcach ( co na to Pan Wojewoda???!!!) -
                                                oskarżyciel prywatny ( podkreślam "prywatny" bo
                                                początkowo chciała, a ściślej śniło się jej, że to prokurator ujmie się za
                                                nią, jako osobą publiczną, cytuję: " ...ma to ogromne znaczenie społeczne i
                                                stąd konieczność wszczęcia i popierania postępowania właśnie przez Pana
                                                Prokuratora".... czyli pomieszanie z poplątaniem!!!)Krystyna Myślińska
                                                stawiła się w dniu 30 listopada 2004 w Sądzie Rejonowym Wydział Karny w
                                                Siedlcach w sprawie , w której prywatny akt oskarżenia skierowała p-ko
                                                przewodniczącej Rady Miasta Sulejówek Hannie Matrackiej i burmistrzowi
                                                Sulejówka Waldemarowi Chachulskiemu. Tym razem nie przeszkadzały jej żadne
                                                dolegliwości, które kilka dni wcześniej nie pozwoliły jej na stawienie się w
                                                Sądzie Okręgowym ( także w Siedlcach), w którym od tych dwóch osób plus od
                                                dziennikarza Krzysztofa Maciąga - jako tym razem powódka -domaga się 450 tys.
                                                złotych za rzekome naruszenie jej dóbr osobistych( sygnatury: I C 894/04- p-
                                                ko W. Chachulski, I C 893/04 - p-ko H. Matracka i I C 892/04 - p-ko
                                                K.Maciąg). Ponieważ szanowna pani oskarżyciel prywatny nie widziała żadnej
                                                możliwości ugodowego załatwienia sprawy, sędziemu pozostawało tylko jedno
                                                wyjście - skierowanie sprawy na rozprawę główną. Pierwsza rozprawa odbędzie
                                                się 11 stycznia 2005. Tego jeszcze w historii Sulejówka nie było, żeby radna
                                                występowała z prywatnym aktem oskarżenia p-ko burmistrzowi i przewodniczącej
                                                Rady. Ale zdziczenie obyczajów następuje nie tylko w Sulejówku...
                                                Nieprzejednana postawa - w końcu "żarliwej katoliczki" z kręgów "Radia
                                                Maryja" Krystyny Myślińskiej w dniu dzisiejszym wyraźnie wskazuje, że jej
                                                celem ( i jej popleczników) jest przede wszystkim wyeliminowanie z grona
                                                radnych Hanny Matrackiej, oraz wyeliminowanie burmistrza Waldemara
                                                Chachulskiego!!! A co na to mieszkańcy Sulejówka?



                                                • obserwator.2236 Re: Tego jeszcze w Sulejówku nie było! 01.12.04, 07:06
                                                  krzysztofplebs napisał:

                                                  > Zgodnie z przewidywaniami radna miasta Sulejówek i jednocześnie ( niezgodnie
                                                  > z prawem) ławnik Sądu Okręgowego w Siedlcach ( co na to Pan Wojewoda???!!!) -
                                                  > oskarżyciel prywatny ( podkreślam "prywatny" bo
                                                  > początkowo chciała, a ściślej śniło się jej, że to prokurator ujmie się za
                                                  > nią, jako osobą publiczną, cytuję: " ...ma to ogromne znaczenie społeczne i
                                                  > stąd konieczność wszczęcia i popierania postępowania właśnie przez Pana
                                                  > Prokuratora".... czyli pomieszanie z poplątaniem!!!)Krystyna Myślińska
                                                  > stawiła się w dniu 30 listopada 2004 w Sądzie Rejonowym Wydział Karny w
                                                  > Siedlcach w sprawie , w której prywatny akt oskarżenia skierowała p-ko
                                                  > przewodniczącej Rady Miasta Sulejówek Hannie Matrackiej i burmistrzowi
                                                  > Sulejówka Waldemarowi Chachulskiemu. Tym razem nie przeszkadzały jej żadne
                                                  > dolegliwości, które kilka dni wcześniej nie pozwoliły jej na stawienie się w
                                                  > Sądzie Okręgowym ( także w Siedlcach), w którym od tych dwóch osób plus od
                                                  > dziennikarza Krzysztofa Maciąga - jako tym razem powódka -domaga się 450 tys.
                                                  > złotych za rzekome naruszenie jej dóbr osobistych( sygnatury: I C 894/04- p-
                                                  > ko W. Chachulski, I C 893/04 - p-ko H. Matracka i I C 892/04 - p-ko
                                                  > K.Maciąg). Ponieważ szanowna pani oskarżyciel prywatny nie widziała żadnej
                                                  > możliwości ugodowego załatwienia sprawy, sędziemu pozostawało tylko jedno
                                                  > wyjście - skierowanie sprawy na rozprawę główną. Pierwsza rozprawa odbędzie
                                                  > się 11 stycznia 2005. Tego jeszcze w historii Sulejówka nie było, żeby radna
                                                  > występowała z prywatnym aktem oskarżenia p-ko burmistrzowi i przewodniczącej
                                                  > Rady. Ale zdziczenie obyczajów następuje nie tylko w Sulejówku...
                                                  > Nieprzejednana postawa - w końcu "żarliwej katoliczki" z kręgów "Radia
                                                  > Maryja" Krystyny Myślińskiej w dniu dzisiejszym wyraźnie wskazuje, że jej
                                                  > celem ( i jej popleczników) jest przede wszystkim wyeliminowanie z grona
                                                  > radnych Hanny Matrackiej, oraz wyeliminowanie burmistrza Waldemara
                                                  > Chachulskiego!!! A co na to mieszkańcy Sulejówka?

                                                  A niech mają to, co chcieli.Tuman tumanowi Bogiem...
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                • krzysztofplebs Re: Czy to już mafijka?! 01.12.04, 09:22
                                                  Wysłany: Lis 30, 2004 22:53:10
                                                  Cytat

                                                  Tfuuuu!!!
                                                  Esteta
                                                  Anonim


                                                  Wysłany: Lis 30, 2004 23:37:46
                                                  Cytat

                                                  Choć to tylko częściowo na temat ww. wątku, chciałbym "donieść", że
                                                  dowiedziałem się dziś o paru sprawkach wiadomej grupy i ich zleceniodawców - i
                                                  włos mi się na głowie zjeżył! słuchajcie - to są zachowania, jak zwykłej bandy,
                                                  czy mafii! Masz rację Plebs, cel jest jeden i wiadomy - tak jak napisałeś
                                                  wyżej, a powód? Kaaaaaaasa! To banda "odcięta od żłobu" i nie da za wygraną,
                                                  póki nie postawi na swoim - wszelkimi możliwymi metodami!!! Czeka nas niezły
                                                  spektakl - i jeśli wygrają, biada temu miastu! Te cyrki z "ratuszem" to
                                                  leciutka przygrywka, to cel wstępny a za tym pójdą następne. Pora zacząć się
                                                  bać... albo zacząć zbierać podpisy ludzi pod wnioskiem o referendum. Tylko,
                                                  skoro ta rada ma to referendum zatwierdzić, to co? To pat?
                                                  Alf
                                                  krzysztofplebs
                                                  Użytkownik

                                                  Wysłany: Gru 1, 2004 08:10:27
                                                  Cytat Edytuj

                                                  Jeszcze jest wojewoda, który w wypadkach rażącego naruszania prawa może ( a
                                                  ściślej musi!!!)interweniować. Najszybsze pozbycie się części bandy to wydanie
                                                  rozstrzygnięcia zastępczego dla trójki bezprawnie łączących funkcje radnych i
                                                  ławników Zenona Dąbrowskiego, Krystyny Myślińskiej i Jadwigi Wójcik. Wojewoda
                                                  się ociąga ( ma jeszcze teraz na głowie Nadarzyn), ale w końcu musi zareagować.
                                                  A wtedy albo "złota trójca" odda mandaty, albo przetanie być ławnikami.
                                                  Trzeciego wyjścia nie ma! Oczywiście należy się skupić na referendum, ale
                                                  naciskać także wszelkimi monitami, pismami wojewodę, bo wiadomo że ta rada nie
                                                  podejmie uchwały o wygaśnięciu mandatów trójki ławników, bo Czarnocki nie
                                                  zagłosuje p-ko Wójcikowej...
                                                  • krzysztofplebs Re: Czy to już mafijka?! 01.12.04, 22:54
                                                    Mój stały felieton w Tygodniku „Co słychać?” w nr. 49
                                                    Porobiło się w tym Sulejówku oj porobiło! Mało było kłopotów z „Milusinem”,
                                                    teraz na tapetę wkroczy przyłączenie do Warszawy i dalsza walka obozu „Rosoła”
                                                    o zmianę na stanowisku przewodniczącej Rady, co więcej teraz mówi się również
                                                    o „odstrzeleniu” wiceprzewodniczącego Tadeusza Małkiewicza...
                                                    Piekiełko
                                                    W tym polskim, a ściślej sulejóweckim piekiełku ktoś miesza zawzięcie, bo
                                                    determinacja walczącej opozycji jest coraz większa. A środki coraz bardziej
                                                    brutalne... W poprzednim felietonie pisałem o próbach psychicznego znęcania się
                                                    nad Hanną Matracką, a przecież przypomnę choćby słynne kartki pocztowe z
                                                    urokami męskiego ciała kierowane do radnych, które nie popierają krzykliwego
                                                    Dąbrowskiego. czy mentorskiej Wójcik. Ale przecież dziwolągi nie zdarzają się
                                                    tylko w Sulejówku. Oto ostatnio w Wesołej na spotkaniu z LPR wystąpił jako jej
                                                    gość niemal honorowy były burmistrz dzielnicy Wesoła Andrzej Jastrzębski.
                                                    Teraz już nie jest w SLD bo go stamtąd usunięto za... niepłacenie składek.
                                                    Wracając do Sulejówka to ciekawie zapowiada się spektakl z udziałem
                                                    miejscowej „Lokalnej” a ściślej jej współpracownika Jacka Zalewskiego i wydawcy
                                                    Moniki Agopsowicz. Samo doniesienie do prokuratury, które niestety musiała
                                                    podpisać przewodnicząca rady Hanna Matracka bo zostało owo stanowisko rady
                                                    przegłosowane i to ona tak naprawdę będzie świeciła oczami za te bzdury, bo ona
                                                    jest podpisana pod doniesieniem, jest po prostu kuriozalne, ale to nie pierwszy
                                                    taki „wypiek” chorej wyobraźni ludzi, którzy uważają, że posiedli wszelkie
                                                    możliwe umiejętności i chcą zastępować Sejm, Senat, a jak trzeba to i Unię
                                                    Europejską.
                                                    Ostatnie rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Siedlcach, który w wyniku mojej
                                                    apelacji utrzymał jednak w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim
                                                    wskazuje, że walczyć można wszystkimi metodami i tak nie grozi za to żadna
                                                    odpowiedzialność. Ludzie, którzy opluwali ówczesnego ( i obecnego) burmistrza
                                                    Wesołej i wszystkich, którzy nie chcieli sprzedać samodzielnego dobrze
                                                    rozwijającego się miasta Wesoła do Warszawy zostali uniewinnieni, bo oni po
                                                    prostu „zapomnieli”, że gdziekolwiek byli, cokolwiek rozlepiali, etc., etc
                                                    Plebs





    • obserwatorka15 Re: W sąsiednim Sulejówku 04.12.04, 10:30
      Może w czasie przedsiąwiątecznym najlepszym tematem dla Karpia, jest temat
      kulinarny. Dużo smakowiych przepisów na: karpia po żydowsku, karpia w galarecie
      lub rosole, być może spowoduje jego zniknięcie z Forum po 24 grudnia.
      Życzę SMACZNEGO!
      • obserwator.2236 Re: W sąsiednim Sulejówku 05.12.04, 08:27
        Witaj Obserwatorko. Myślę, że i tematy kulinarne są dla karpia także zbyt
        trudne do zrozumienia. Mam też cichą nadzieję, że po 24 zniknie z tego forum
        tak szybko, jak pojawił się. Natomiast co do tych przepisów, mam pewne
        wątpliwości i odbierające mi apetyt skojrzenia związane właśnie z
        tą "niesmaczną" rybą, czyli autentycznym karpiem. Pozdrawiam cię Obserwatorko-
        czytelniczko moich myśli...
      • krzysztofplebs Re: W sąsiednim Sulejówku 05.12.04, 14:19
        Do tego akurat karpia najbardziej pasuje przepis "karp po żydowsku", a co do
        Sulejowka, to będzie tam pewnie nie mniej gorąci niz w konsultacjach w
        Wesołej...
        Wysłany: Gru 4, 2004 20:27:55
        Cytat
        Plebs obudż się! Co zapadłeś w zimowy sen? Informacje Baby Jagi są skrzywione w
        jedną stronę. Co Pan na to?
        Anonim
        Wysłany: Gru 5, 2004 01:06:28
        Cytat
        Nie szczuj Anonimie Plebsa na Babę Jagę i odwrotnie. Każdy ma prawo do własnego
        zdania i własnej oceny sytuacji.
        Anonim
        Wysłany: Gru 5, 2004 13:06:47
        Cytat
        Nie muszę się budzić, po prostu miałem inne bardzo ważne zajęcia. Już na długo
        przed poddaniem projektu ( Borowska ciągle to bublowate kilka zdań nazywała już
        uchwałą przed głosowaniem!!!) Borowskiej pod głosowanie pisałem w
        wątkach "Warszawskość" i "Warszawskośc 2" na temat ewentualnego przyłączenia.
        Prawda jest taka, że poza tańszym biletem MZA dla mieszkańców Wesołej, z
        którego akurat nie korzystam, korzyści są żadne, a będą jeszcze mniejsze. Fakt,
        że dziś budżet na inwestycje jest większy niż byłby przy samodzielnej Wesołej
        ale to wynika nie z z "zasług" dwuletniego burmistrza Jastrzębskiego, tylko z
        działania jego poprzednika i dziś następcy Jacka Wojciechowicza. Po prostu
        mając jeden cel - inwestycje ( bo tylko one napędzają budżet) szedł jak burza.
        Rozpoczętej kanalizacji i innych inwestycji w Wesołej Warszawa już nie byłaby w
        stanie zablokować ( podpisane były przecież umowy, rozstrzygnięte przetargi),
        więc musiała dołożyc sporo kasy. Przy nastawieniu antyinwestycyjnym Wójcikowej
        i reszty Sulejówek nawet gdyby wwzzedł do Warszawy takiej szansy by nie miał ,
        bo nie byłoby czego kontynuować za "warszawskie" pieniądze. Z punktu widzenia
        radnych jedyną korzyścią bycia w Warszawie byłyby wyższe diety, ale... zero
        kompetencji. Skończyłyby się więc pokrzykiwania Dąbrowskiego. Warszawa
        za "Kaczora" nie potrzebuje w ogóle radnych , a już radnych dzielnicowych
        szczególnie. To są po prostu kwiatki do kożucha bez żadnych kompetencji.
        Wprawdzie w Sulejówku ze sprzedaży mienia komunalnego zyski są prawie żadne,
        ale np. Wesoła na tym straciła grube miliony, bo ewentualne zyski ze sprzedaży
        ( na szczęście na razie wstrzymywanych) poszłyby do wspólnego "warszawskiego"
        worka, a to worek bez dnia. Ostatnio dwie panie radne z Targówka, przebywające
        w Wesołej były zaszokowane skalą budżetu, bo u nich na Targówku - dzielnicy
        prawie 300 tysięcznej - relatywnie Warszawa daje mniej niż Wesołej. I taka jest
        przyszłość zarówno Wesołej, jak i ewentualnie Sulejówka. Zero głosów w Radzie
        Warszawy ( a nawet gdyby jakimś cudem udało się zdobyć jeden wspólny np. mandat
        dla Wesołej i Sulejówka to byłaby to ledwie 1/60 głosu...!!!)i zerowe
        przebicie. Wesola ma przynajmniej posła, czlowieka znającego warszawskie uklady
        na wyrost i nie wchodzącego do "Kaczora" jak człowiek z ulicy. Przy
        kompetenecji radnych Sulejówka przy ich nielegalnej "korespondencji" poza radą
        i burmistrzem Sulejówek w Warszawie stałby się po prostu pośmiewiskiem, tak jak
        w mińskiej prokuraturze rechoczą się z pism Wójcikowej, Dąbrowskiego i
        spółki...
        Osobny temat to kwestia uzasadnienia uchwały. To było po prostu świństwo w
        stosunku do radnych wymienionych z nazwiska w uzasadnieniu, zwłaszcza że nie
        wymieniono radnych - Pietniczki dla przykładu z obecnie innej opcji!!!A postawa
        Marcjana Jagodzińskiego ? Coś mi się wydaje, że tym razem po prostu nie
        zaskoczył i był to jego błąd, a nie świadoma decyzja...Moim zdaniem bez
        większego znaczenia, bowiem tak przygotowane konsultacje zostaną w Warszawie
        obśmiane ( a gdzie wystąpienie do Rady Warszawy, a gdzie do starosty
        mińskiego ???!!!) i tylko kolejne pieniądze podatników Sulejówka zostaną
        wyrzucone na śmietnik, dzięki "warszawiance" Halinie Borowskiej - Krupkowskiej
        i głosującym za jej chorym pomysłem...
      • obserwator.2236 Re: W sąsiednim Sulejówku 05.12.04, 15:11
        obserwatorka15 napisała:

        > Może w czasie przedsiąwiątecznym najlepszym tematem dla Karpia, jest temat
        > kulinarny. Dużo smakowiych przepisów na: karpia po żydowsku, karpia w
        galarecie
        >
        > lub rosole, być może spowoduje jego zniknięcie z Forum po 24 grudnia.
        > Życzę SMACZNEGO!
        Odpisałem ci Obserwatorko. Ale moja wypowiedź na temat niesmacznych dań,
        została skasowana zupełnie. I to nie po raz pierwszy!
          • krzysztofplebs Re: W sąsiednim Sulejówku 06.12.04, 07:20
            Wysłany: Gru 5, 2004 22:39:22
            Cytat
            No i co, mamy rzeczowe wyjaśnienie Plebsa, więc nie mówcie,że kogoś
            napuszczałam na Babę Jagę.
            Anonim
            Wysłany: Gru 6, 2004 00:25:11
            Cytat
            A czy ty chociaz wiesz ,Anonimko, o co ci właściwie chodziło, bo popieranie czy
            też prześladowanie Myślińskiej nie ma nic wspólnego ze sprawą przystapienia do
            Warszawy. Zresztą i Plebs, i Baba Jędza są tu akurat zgodni w opiniach.Nie chca
            do stolicy.!Nie mieszaj się w ich układy,bo przysłowie mówi, że kto sie czubi,
            ten się lubi.Za nimi nikt nie trafi, jeszcze sie taki nie urodził.
            krzysztofplebs
            Użytkownik
            Wysłany: Gru 6, 2004 06:16:38
            Cytat Edytuj
            Bez przesady z tymi "układami" z Marylką R., a poza tym mimo, że urodziłem sie
            w Warszawie i nie chciałem wcale do niej wracać, to jestem jako mieszkaniec
            Wesołej w Warszawie. Zdecydowało o tym niewiele ponad 250 głosów więcej "za"
            Warszawą, mimo że cztery wesołowskie osiedla były przeciw, a tylko dwa za...W
            Sulejówku może być podobnie i tu wcale nie chodzi o jakieś progi, o których
            pisze B.J., bo jeżeli to są konsultacje a nie referendum ( a w takiej wersji
            rada to przecież uchwaliła)to tak naprawdę o chęci - powtarzam o chęci
            przynależności - a jeszcze nie o przynależności może zadecydować nawet nie 50,
            a jedna osoba, co oczywiście jest absurdem, ale bubel puszczony przez Borowską
            kręcić się będzie jak smrodliwy granat
            • krzysztofplebs Re: Przepis na przeżycie 16.12.04, 06:05
              Nie dajcie sie nabrać na pozorne ruchy Haliny Borowskiej - Krupkowskiej. Jej
              najnowszy pomysł - przygotowywanie wniosku w sprawie uchwały o samorozwiązaniu
              się rady to typowa zasłona dymna. Ona chce wykazać, że jest przeciw tej radzie.
              Ciekawe, czy w wypadku gdyby projekt takiej uchwały został wniesiony pod obrady
              i gdyby został w głosowaniu odrzucony, to pani radna Borowska - Krupkowska na
              znak solidarności ze swoim pomysłem złoży dobrowolnie mandat?! To są nowe
              pomysły na przeżycie do końca kadencji pani radnej i jej popleczników, żeby
              ubiec referendum w sprawie odwołania rady! Taki kolejny sposób na przeżycie...
              • krzysztofplebs Re: Plotka rodem z bazaru 17.12.04, 00:12
                Poza wypocinami "Rosoła" w ostatnim "Nowym Dzwonie" "pojawiła" się kontynuacja
                w formie szybszej od światła plotki, że właśnie zapuszkowano wiceburmistrza
                Andrzeja Belkę. Niestety spieszę donieść ulubieńcom Oktaby i Dąbrowskiego - pan
                wiceburmistrz był dzisiaj normalnie w pracy, a nie za kratkami. Prawdą w niby-
                artykule "Rosoła" jest tylko to, że szanowna komisja rewizyjna wypisuje różne
                bzdury. Ponieważ "kierunek prokuratura" i NIK nie wyszedł, teraz swoje
                donosy "Zenuś" i spółka ślą do Centralnego Biura Śledczego i Agencji
                Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Bez obrazy dla mieszkańców Sulejówka jest to zbyt
                mała mieścina, żeby te dwie firmy się nią zajmowały... Wracając jednak do
                bazaru, bo tam bliżej Dąbrowskiemu i spółce: są świadkowie, że plotkę o
                aresztowaniu Andrzeja Belki puścił - podczas ostatniego targu - jeden z
                radnych, taki dość wysoki. Pytanie który? Zenuś czy Zbysio?!
                    • krzysztofplebs Re: "Fachowcy" ławnicy z Sulejówka 18.12.04, 10:53
                      --------------------------------------------------------------------------------
                      obserwator.2236 napisała:

                      > Po analizie tego co przeczytałem, nie dziwię się, że Myślińska będzie
                      chorowała
                      >
                      > az do stycznia. Ta choroba z pewnością przedłuży się...Do izolatki ławniczkę,
                      > bo swoją głupotą zaraża pozostałych radnych (co niektórych już zaraziła)!
                      Nie do stycznia OBSERWATORZE tylko - jak na razie do końca stycznia!!!
                      Jeden już zarażony, a raczej porażony głupotą musiał zamieścić oto takie
                      sprostowanie: "Przepraszam Krzysztofa Naszewskiego i Jolantę Sidor-Rzeszot za
                      rozpowszechnianie nieprawdziwych treści i publiczne obrażanie ich słowami
                      powszechnie uznanymi za obraźliwe i naruszające dobre imię i uwłaczające ich
                      czci - Zenon Dąbrowski". Ale mialo to byc oglosenie platne w "Lokalnej", a
                      Zenuś nie zapłacił. Poza tym zapewne też nie zapłacił za ogłoszenie w
                      przyjaznym ich guru ( Michal Konrad Rosolowski) "Nowym Dzwonie", w dodatku
                      maciupcie. Zenuś nie wiadomo ile dał swojej papudze, w każdym razie musi
                      zapłacić 5000 zł na dożywianie dzieci w Gimnazjum nr. 2 oraz 2800 zł na rzecz
                      obojga powodów ( to tylko zwrot części kowsztów sądowych i ich zastępstwa
                      procesowego). "Zabawa" trwała długo. Sąd Okręgowy w Siedlcach w tej sprawie (
                      sygnatura I C 599/03) wydał bowiem wyrok 6 maja 2004. Zenuś odgrażał się, że
                      zrobi wycieczki autokarowe do Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Biedak - a przecież
                      ławnik!!! - nie wiedział, że sąd II instancji ( w tym wypadku Apelacyjny w
                      Lublinie) nie bawi się w żadne przesłuchiwania świadków, tylko albo oddala
                      apelację, albo zmienia ( bardzo rzadko wyrok) albo kieruje sprawę do ponownego
                      rozpatrzenia przez Sąd pierwszej instancji. W tym wypadku Sąd Apelacyjny w
                      Lublinie oddalając apelację Zenona Dąbrowskiego utrzymał w mocy wyrok Sądu
                      Okręgowego w Siedlcach z 6 maja i tyle było ... wycieczek! Ponieważ
                      jednocześnie - co było oczywiste - Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim
                      odwaliła rzekome doniesienie Rady Miasta w sprawie "sowieckiego" artykułu
                      w "Lokalnej" Jacka Zalewskiego obóz "Rosoła" ma sie z pyszna. To "dzieło" ( nie
                      artykuł Zalewskiego tylko doniesienie, spłodził wprawdzie nie ławnik ale
                      podobno student prawa Grzegorz Radziszewski???!!!) i w dniu 30 listopada piórem
                      Maksymiliana Zboiny Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim odmówiła
                      wszczęcia dochodzenia w sprawie. Pozostaje ósemce "obrażonych" "sowietów" droga
                      procesu karnego ( z niej nie skorzystali niestety Naszewski i Sidor - ale
                      jeszcze moga zdążyć bo chyba rok nie minął od wydarzeń...) a'300 zł wpisu od
                      łebka kosztow, albo proces cywilny w trybie z jakiego skorzystał Zenuś i
                      moja "utrzymanka" Myślińska. Ale tu trzeba włożyć więcej kasy ( nie każdy ma
                      takie "chody" w SO w Siedlcach jak Krycha...). Cienkie święta u Zenusia, a taki
                      był ambitny!!!
                      • szepiet.07 Re: "Fachowcy" ławnicy z Sulejówka 18.12.04, 17:37
                        "Bolszewik" Radziszewski przegrał...pierwszą rundę w Prokuraturze Rejonowej w
                        Mińsku Mazowieckim. Pan prokurator nie dopatrzył się niczego złego w nazwaniu
                        go- czyli twórcy pomysłu "belwederu" w Sulejówku i całej tej kompanii przez
                        miejscową gazetę "bolszewikiem". I miał rację, ale kolacji nie postawił...

                        • obserwator.2236 Re: "Fachowcy" ławnicy z Sulejówka 19.12.04, 18:54
                          szepiet.07 napisał:

                          > "Bolszewik" Radziszewski przegrał...pierwszą rundę w Prokuraturze Rejonowej w
                          > Mińsku Mazowieckim. Pan prokurator nie dopatrzył się niczego złego w nazwaniu
                          > go- czyli twórcy pomysłu "belwederu" w Sulejówku i całej tej kompanii przez
                          > miejscową gazetę "bolszewikiem". I miał rację, ale kolacji nie postawił...

                          To postawi. I to wkrótce...
                          >
                            • krzysztofplebs Re: "Fachowcy" ławnicy z Sulejówka 31.12.04, 17:29

                              Neron sprzymierzeńcem?
                              Autor: krzysztofplebs
                              Data: 31.12.2004 17:23 + dodaj do ulubionych wątków

                              + odpowiedz cytując + odpowiedz

                              --------------------------------------------------------------------------------
                              Wysłany: Gru 31, 2004 10:10:36
                              Cytat
                              A co oni cierpią od naczelnej "Bez znieczulenia"? Pomimo, że nie jestem twoim
                              zwolennikiem plebs, za naczelną poszedłbym w ogień. I żądam pomsty! I będę
                              trzymał kciuki za nią. Życzę pani Małgosi wytrwałości i wierzę, że doskonale
                              da sobie radę z takimi cymbałami. Trzymam kciuki za wygrany proces!
                              Neron
                              krzysztofplebs
                              Użytkownik
                              Wysłany: Gru 31, 2004 16:22:12
                              Cytat Edytuj
                              Mimo, że Cię Neron po prostu nie lubię trzymanie przez ciebie kciuków za
                              Małgorzatę popieram. Poza tym jak bedziesz miał zajęte ręce tą czynnością, to
                              może mniej spłodzisz ściągawek dla radnych "siódemki" i bądą oni zdrowsi...
                              Ty wiesz Neron, jak oni długo muszą wkuwać te twoje mądrości...? Po prostu
                              różnica klas!



    • krzysztofplebs Re: Piłsudsko-żerca Radziszewski 31.12.04, 19:25
      Radziszewski to kliniczny typ. Ciekawe za co ten pretensjonalny chłoptaś w
      czerwonych butach aż tak nienawidzi Krzysztofa Jaraczewskiego - wnuka
      Marszałka? A może po prostu zazdrości, że wnuk Marszałka skończył studia
      normalne, a nie jakieś tam "instytutowe"...Ciąg dalszy na pewno nastąpi...

      • szepiet.07 Re: W sąsiednim Sulejówku 09.01.05, 12:14
        Na Forum "Nasz Sulejówek" Krzysztof Plebs napisał:
        "Pan Igor Matracki ( syn, ale dorosły i samodzielny Pani Hanny Matrackiej) nie
        był pracownikiem firmy - jak się dziś okazało - oszusta należącej do Elżbiety
        Wierzbanowskiej (WSLH), co więcej jako pierwszy złożył na tę firmę doniesienie
        do prokuratury. Jego firma - UNICO - została bowiem oszukana przez "panią
        architekt" na kwotę 350 tys. złotych ( tak zupełnie na marginesie swego czasu
        architektem miejskim Sulejówka była niejaka Jolanta S., która jak się okazało
        po latach nie miała w ogóle dyplomu!!!). Czy to coś złego, że syn radnej chciał
        sprowadzic do miasta dużego inwestora? Na Wierzbanowską 0- jeśłi wierzyc
        artykulowi w ostatniej "Polityce" Piotra Pytlakowskiego nabrali się w całej
        Polsce liczni samorządowcy i właściciele firm budowlanych, a skala oszustwa (
        to co dziś zgłoszono) to "bagatelka 7 mln złotych ! Ja osobiście do
        przewodniczacej Matrackiej mam uwagę właśnie co do tego wychwalanego tutaj
        prowadzenia sesji. Często nie panuje nad radnymi, dopuszcza do pyskówek i
        toleruje obraźliwe wypowiedzi, zbyt ostro karci mieszkańców, a dopuszcza do
        chamskiego zachowania Dąbrowskiego i innych. Wszelkie rankingi i skale są
        zabawne, ale niewiele wnoszą. Przede wszystkim pytanie czemu mają służyć?
        Nawet "0" uzyskane przez niektórych radnych ( w wypowiedziach wyżej) nie
        przekłada się ani na usunięcie ich z rady (bo jest to niemożliwe!), ani na
        wynik wyborów kolejnych ( kliniczny przykład to Pietniczka i Dąbrowski)...Czy
        destrukcyjna działalność Wójcikowej, Pietniczki, Dąbrowskiego,
        Myślińskiej,Radziszewskiego, a przede wszystkim Borowskiej może być w ogóle
        oceniania w kategoriach plusowych? A więc jeżeli "minus" to skala powinna być
        od np. "-5" do "+5" i wielu radnych pewnie nie osiągnęłoby nawet zera!!!
        Wyprowadzony przez Straż Miejską radny Dąbrowski głosując przeciwko budżetowi
        dał świadectwo swojemu prostactwu. Czy taki człowiek może być radnym? Nie
        może , a jednak jest...". I to niestety cała prawda - mniej niż zero!!!
    • obserwatorka15 Re: W sąsiednim Sulejówku 11.01.05, 17:11
      >Na Wierzbanowską 0- jeśłi wierzyc artykulowi w ostatniej "Polityce" Piotra
      >Pytlakowskiego nabrali się w całej Polsce liczni samorządowcy i właściciele
      >firm budowlanych, a skala oszustwa to co dziś zgłoszono) to "bagatelka 7 mln
      >złotych !

      Artykułowi Piotra Pytlakowskiego, można wierzyć - pisał prawdę. A podane przez
      niego informacje są sprawdzone. Te 7 mln zł to ujawniona skala oszustwa! Ta
      nie ujawniona jest o wiele większa. Ja równiez miałam przyjemność z "panią
      architekt", choć na szczęście nie taką jak syn przewodniczącej. Firma dla,
      której wykonawałam zlecenia mieściła się przypadkiem - niedaleko firmy pani W.
      Wiele osób było pod jej "urokiem". Ale niektórzy już się zastanawiali jaki
      przekręt będzie szykowany.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka