Dodaj do ulubionych

Na Ursusie

IP: *.chello.pl 17.02.09, 22:15
tematu brak, przeglądam wątki i widzę że jak ktoś się o coś spyta i użyje
zwrotu "na Ursusie" to od razu przybiegają nie pomóc, ale opieprzyć że się
pisze "w Ursusie".
Dlatego zatytułowałem wątek "na Ursusie" by yntelygenty wpadli tutaj z wielkim
zapałem poprawiania i moralizatorstwa, a tu nic nie ma :)
Obserwuj wątek
    • Gość: yntelygentka Re: Na Ursusie IP: *.spray.net.pl 17.02.09, 23:30
      Po "na" Ursusie łatwo poznać napływowych warszawiaków, żaden tubylec
      tak nie powie, bo to jak "na Pruszkowie" czy "na Otwocku". Ursus
      nadal miastem się czuje i żadne dzielnicowe "na" go nie dotyczy ;-p
      • Gość: yntelygent Re: Na Ursusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 06:17
        A po tym, co napisał autor wątku, można dodatkowo rozpoznać kompleksy owych napływowych.
        Ciekawe, czy "nowy" mówi też "poszłem" i "w każdzym BĄDŹ razie"? dam głowę, że tak!
        • Gość: Ewa Re: Na Ursusie IP: 148.81.254.* 18.02.09, 12:32
          Jestem zdecydowanie "napływowa", mieszkam w Ursusie niecałe dwa
          lata, ale nigdy nie powiem "na" Ursusie. Może dlatego, że miałam
          przyjaciół w Ursusie, kiedy był jeszcze oddzielnym miastem. Moja
          przyjaciółka mówiła, że został włączony do W-wy za karę za
          wydarzenia czerwcowe. Zawsze chciałam mieszkać w małym mieście
          (przeniosłam się z centrum W-wy) i tak się tutaj czuję. Jeżdzę
          pociągiem do Ursusa, czasem wysiadam we Włochach i, podobnie jak
          autora tego wątku, bardzo mnie razi "na Ursusie". I nie mam na tym
          punkcie żadnych kompleksów :-).
          • Gość: też Ewa Re: Na Ursusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 18:08
            Ewo, po pierwsze, Ty nie jesteś napływowa, bo "napływ" przebiega w odwrotnym kierunku. A po drugie, chyba nie zrozumiałaś autora wątku - otóż jego właśnie NIE razi to nieszczęsne NA Ursusie.
        • Gość: błękinty szok Re: Na Ursusie IP: 193.25.185.* 18.02.09, 15:51
          twoi rodzice jak paśli krowy to mówili poszłem z krowami
          • Gość: jacek i krowy zostawiles "na recepcji" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 18:38
            no nie ?
      • Gość: ZinO Re: Na Ursusie IP: 212.180.168.* 19.02.09, 00:25
        Nie rozumiem, czy wbrew podziałowi administracyjnemu każdy mieszkaniec dzielnicy
        Ursus powinien głosić, że mieszka nie w Warszawie, a "w" Ursusie. Pomijając już
        dwuznaczność sformułowania .. sugerującą życie na traktorze, śmiem stwierdzić,
        że czyjeś kompleksy przybierają skrajny kierunek. W szczególności chęć oderwania
        się od tak znienawidzonej W-wy powoduje, że niektórzy z uporem maniaka wpajają
        każdemu "napływowemu mieszkańcowi tejże dzielnicy" (pochodzących z innych
        dzielnic W-wy czy skądkolwiek), że zamieszkali W URSUSIE. Jak ktoś słusznie
        zauważył, czasy się zmieniają odrębne miasto Ursus jest już częścią W-wy czy
        tego ktoś chce czy nie. Tak więc nie podchodźmy do tematu na zasadzie - takie
        jest moje zdanie i się z nim całkowicie zgadzam, tylko szanujmy się nawzajem i
        nie przybierajmy roli profesora Miodka każdorazowo pouczając kogoś kto kupił
        aktualnie mieszkanie w tej dzielnicy i posłuży się sformułowaniem o treści "na
        Ursusie". Czy to naprawdę takie istotne ?? Pzdr
        • Gość: blądtobłąd Re: Na Ursusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 08:07
          Ale się rozpisałeś, ZinO.
          A sprawa jest prosta i krótka: NA Ursusie to błąd językowy, kropka. I to, o czym piszesz, nie ma tu nic do rzeczy.
        • vtec_z Lista zakomplesionych (niekompletna) 19.02.09, 09:37
          Czyżby kompleksy mieli także ci co mieszkają:
          - w Wilanowie
          - w Wawrze
          - we Włochach
          - w Międzylesiu
          - w Pyrach
          i w końcu
          - w Śródmieściu?
          • seron2 Re: Lista zakomplesionych (niekompletna) 19.02.09, 10:51
            Właśnie podczas ostatniego weekendu, zupełnie przypadkowo miałem okazję
            przysłuchać się wywodom prof. Miodka (TVP Polonia, bodajże niedziela, ok.
            południa) w podobnej sprawie, bo dotyczącej jednej z dzielnic Katowic.

            Profesor opowiadał, że dopóki ta dzielnica (nazwy niestety nie jestem w stanie
            sobie przypomnieć) była odrębnym miastem to mówiło się "w", a od kiedy jest już
            dzielnicą to mówi się "na" - nic nie wspominał o żadnych wyjątkach od tej
            reguły, podając też inne przykłady (szkoda, że nie było wśród nich naszego
            Ursusa :)).

            "Na Ursusie" jest chyba do przyjęcia, ale "na Śródmieściu" to już jakoś dziwnie
            wygląda :) Trzeba by chyba jednak prof. Miodka poprosić o ostateczne
            rozstrzygnięcie tematu :)

            pozdrawiam,
            Maciej
          • Gość: to ja Re: Lista zakomplesionych (niekompletna) IP: 194.181.0.* 19.02.09, 11:21
            w Rembertowie,
            w Aninie,
            w Wawrze,
            w Miedzeszynie,
            Gdansk:
            w Oliwie,
            we Wrzeszczu,
            Gdynia
            w Orłowie...
            i setki innych.
            Odwrotna sytuacja:
            na Slowacji,
            na Ukrainie,
            na Bialorusi,
            na Litwie...
            Oni tez sie tym denerwuja bo to w/g nich wynika z naszych (polskich) imperialzmow.
            • danz Re: Lista zakomplesionych (niekompletna) 25.02.09, 12:48
              jeśli chodzi o Gdańsk to niby racja ale:
              na Przymorzu, na Oruni, na Morenie.
              Oliwa była jeszcze przed wojną miastem (w której skład wchodził Sopot), a całe
              wieki Oliwa była a własnością zakonów cystersów. Też nikt nie powie "na Nowym
              Porcie" ale "w Nowym Porcie", "w Brzeźnie"
              W Gdyni mówi się w Orłowie, ale też na Karwinach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka