Dodaj do ulubionych

tepy rowerzysta!!!

IP: *.tpi.pl 23.08.05, 11:44
Dzisiaj rano, na Wybrzeżu Kościuszkowskim, "mądry" rowerzysta, wymusił
pierszeństwo (bo jak inaczej nazwać wymijanie z lewej strony....) na
skręcającym aucie, z włączonym kierunkowskazem oczywiście. Samochodem jechała
moja mama, osoba w średnim wieku. Rowerzysta nie dość że nie ustąpił
pierszeństwa, to walnął w prawy bok samochodu, czyli zniszczył lakier, wgiął
blachę... wyzwał moją mame od k.... i czmychnął gdzie pieprz rośnie. Tchórz,
idiota. Takim rowerzystom powinno się spetac nogi i wysłac na łąke razem z
pasącym się bydlem. Zawalidrogi jedne...
Obserwuj wątek
      • shp80 Re: tepy rowerzysta!!! 29.08.05, 14:24
        Gość portalu: qwertyu napisał(a):

        > z tych emocji zle napisalem - wymijał oczywiscie z prawej strony!!!!!!

        Hmm, czyli prawidłowo... Z doświadczenia wiem, że pojazdy w Polsce wymija się
        prawą stroną ;-]


        Pozdro
        Tomek
        • Gość: KA Re: tepy rowerzysta!!! IP: 217.153.16.* 30.08.05, 12:01
          shp80 napisał:

          > Gość portalu: qwertyu napisał(a):
          >
          > > z tych emocji zle napisalem - wymijał oczywiscie z prawej strony!!!!!!
          >
          > Hmm, czyli prawidłowo... Z doświadczenia wiem, że pojazdy w Polsce wymija się
          > prawą stroną ;-]
          >
          >
          > Pozdro
          > Tomek
          Hi Hi Ale coś pokręciłeś Tomku
          Pozdrawiam KA
          • shp80 Re: tepy rowerzysta!!! 30.08.05, 12:38
            > > Hmm, czyli prawidłowo... Z doświadczenia wiem, że pojazdy w Polsce wymija
            > > się

            > Hi Hi Ale coś pokręciłeś Tomku

            Czyżby? Nie przypominam sobie, bym jadąc, czy to samochodem, czy to rowerem,
            inne pojazdy _wymijał_ swoją lewą stroną, mając _wymijane_ samochody po prawej
            stronie. Takie coś przeszło by np. w Anglii, ale nie u nas :-)

            No dobra.. Czepiam się słówek. Ale skoro ktoś mówi o nieprzepisowym zachowaniu
            w ruchu drogowym, niech operuje na przepisowych sformułowaniach :-)


            Pozdro
            Tomek
          • Gość: qwertyu Re: do buahahahahhahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 21:16
            Mongoł warszawski, na rowerze- łaczysz to jakoś z forum rowerzystów?
            Post pojawił się tutaj pod wpływem emocji i troche ku przestrodze, aby inni
            rowerzysci uważali. I nie zwiewali po spowodowaniu kolizji gdzie pieprz rosnie,
            a juz na pewno aby nie wyzywali obcych kobiet od k....w
            Ale nie ma co ciągnąc jałowej dyskusji.
            • Gość: KA Poprostu debil kolego... IP: 217.153.16.* 24.08.05, 09:05
              Dyskusja nie jest jałowa, tylko że większość ludzi uogólnia. Piszesz rowerzysta
              ale ten matoł może mieć również auto i pewnie zachowuje się podobnie środek
              lokomocji ma niewielki wpływ na kulturę, czy inteligencję. Pop[rostu twoja mama
              miała pecha trafijąc na debila na rowerze, dobrze że nie był to debil w
              ciężarówce. Innymi słowy trzeba wywierać presje na urzędasach, politykach i
              policji by zajeły się tym co się dzieje na drogach. Do licha ponoć w Warszawie
              jest grupa policji na rowerach (nie powiem abym specjalnie dużo jeździł po
              mieście rowerem -ot z i do pracy i tyle - ale gliny na rowerze jeszcze nie
              trafiłem, jedyni policjanci spotkani na ścieżce to radiowóz blokujący przejazd
              i pieszy patrol lezący całą szerokością i napewno nie miało to nic wspólnego z
              kontrolą ruchu.
              Pozdrawiam oraz wyrazy współczucia dla mamy KA
    • mackofff Re: tepy rowerzysta!!! 23.08.05, 18:54
      Sory ale agresja rowerzysty napewno nie wystąpiła tak poprostu. Twoja mama
      musiała coś zrobić (zatrąbić, troche bardziej przybliżyć sie do krawędzi
      jezdni, etc.). Rowerzysta żadko wyprzedza z lewej strony poniewaz musi jechać w
      99% przy krawędzi jezdni.
      • olecky Re: tepy rowerzysta!!! 23.08.05, 20:59
        mackofff napisał:

        > Sory ale agresja rowerzysty napewno nie wystąpiła tak poprostu. Twoja mama
        > musiała coś zrobić (zatrąbić, troche bardziej przybliżyć sie do krawędzi
        > jezdni, etc.).

        moze 100 m wczesniej wyprzedzila rowerzyste i zajechala mu droge skrecajac w prawo?

        pozdrawiam, olek
        • Gość: Obcy Re: tepy rowerzysta!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:57
          Do tej pory za idiotów uważałem dupków piszących z nienawiścią o rowerzystach,
          jeżdżę rowerem dość dużo i długo i nie mogłem pojać skąd ta nienawiść i
          dlaczego nie potrafimy się szanować wzajemnie.
          Teraz czytając wpisy wyżej usprawiedliwiające i tłumaczące chamskie zachowanie
          zrozumiałem że nie ważne czy ktoś jeżdzi rowerem, samochodem czy chodzący
          pieszo to nie ma znaczenia - to poprostu zakompleksieni polscy durnie
          nienawidzący się wzajemnie.

          Przeproś mamę w imieniu normalnie myślącego gatunku.
          • Gość: KA Re: tepy rowerzysta!!! IP: 217.153.16.* 24.08.05, 09:10
            Niestety Obcy niestety małość i kompleksy, nienawiść zawiśc i inne przywary ale
            nadewszystko czysty niczym nieskażony idiotyzm. Tyczy to niemal 90% populacji
            to bardzo przykre ale prawdziwe i jeśli do tej pory tego niedostrzegłeś to masz
            fart przebywać w otoczeni normalnych ludzi.
            Pozdrawiam KA
    • kazuyoshi78 Re: tepy rowerzysta!!! 24.08.05, 09:25
      > Takim rowerzystom powinno się spetac nogi i wysłac na łąke razem z
      > pasącym się bydlem. Zawalidrogi jedne...

      Dlaczego piszesz o rowerzystach "zawalidrogi"? Śmiem twierdzić, że to kierowcy
      samochodów sa głównymi zawalidrogami. Tworzą korki, przez które potem nie są w
      w stanie się przebić.
    • shp80 Re: tepy rowerzysta!!! 29.08.05, 14:36
      Okay, nie tłumaczę zachowania rowerzysty... Natomiast ciarki mnie przechodzą,
      gdy pomyślę sobie, że taka sama akcja mogła się dziać na przejeździe dla
      rowerów. Ja wiem, że tu jest Polska, kraj mentalnie spaczony, ale w normalnym
      państwie przy wykonywaniu skrętu w prawo, należy patrzeć do lusterka i oglądać
      się za siebie. Właśnie dlatego, że z prawej może pojawić się rowerzysta.
      Oczywiście, rowerzysta nie powinien wyprzedzać (omijać) z prawej, widząc
      włączony prawy kierunkowskaz, tak samo, jak kierowcy nie powinni wyprzedzać
      rowerzysty z lewej, gdy ten ma wyciągnięta lewą grabkę. W praktyce jednak jest,
      jak jest... :-/
    • Gość: Roberto Re: tepy rowerzysta!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 12:18
      A czy ta osobka przed wlaczeniem kierunkowskazu i przed wykonaniem manewru
      skretu upewnila sie, ze z prawa strona jest wolna? Jak mniema nie gdyz 90%
      polskich kierowcow manewr skretu w prawo wykonuje odruchowo i NIGDY nawet nie
      przyjdzie im do glowy, ze przy prawym krawzniku moze jeszcze byc inny
      uzytkownik drogi czyl omawiwany rowerzysta.
      • roborobi Re: tepy rowerzysta!!! 31.08.05, 12:39
        Witam
        Czy to coś zmienia, pomijając oczywiście fakt, że kierowcy zachowują się tak
        jak napisałeś. Nie mozna nam wyprzedzać z prawej strony jadącego samochodu, a
        tym bardziej jak wykonuje manerw skrętu w prawo. Po prostu chłopak nie widział
        kierunkowskazu i jeszcze zachował się po chamsku.
        Pozdrawiam Robert
            • Gość: k100r Re: tepy rowerzysta!!! IP: 83.2.1.* 15.09.05, 12:19
              > niestety wiekszosc rowerzystów to idioci,ktorzy z przyczyn niedorozwoju
              > umysłowego nie mogli dostac prawa jazdy

              Oj mylisz sie i to okrutnie, ale jest to rzecza ludzka i bedzie Ci
              wybaczone ;).
              Nie sa to ani ludzie ktorych nie stac na samochod ani poziomem intelektu tez
              nie odstaja od sredniej krajowej. Bo glupota nie wybiera i trafia i tych na
              rowerach i tych w autach, biednych i bogatych, wysokich i niskich, panow i
              panie. Bez zadnej roznicy.

              Rowerzysci cenia sobie swoj czas i zdrowie. Dlatego zamiast stac w korku w
              aucie (i czas tracic, a jak sie trafi jakis "zakrecony" z rana to i wiecej
              czasu mozna stracic jak kolizje sie zaliczy)lub sterczec na przystanku i jechac
              komunikacja miejska (a tramwaju lub autobusie "skroic" potrafia, poza tym ze
              tlok z rana prawie na kazdej linii).

              A rowerem przyjezdza sie do pracy rozbudzonym (porannej kawy na "rozruch" nie
              potrzeba) i zawsze na czas, bo wszelkie korki i awarie komunikacji rowerzystow
              nie dotycza.

              Jest takie powiedzenie: Kazdy mezczyzna to facet, ale nie kazdy facet jest
              mezczyzna. I Twoje stwierdzenie ze "wiekszosc rowerzystow" itd jest mocno
              naciagane a i argumentacja licha...

              Na moim przykladzie: mam auto i prawo jazdy (nie kupione :) ) i w zasadzie
              moglbym codziennie jezdzic do pracy autem (moglbym i motocyklem, gdybym mial
              chec go kupic, ale nie chce marnie skonczyc, bo problem z jazda na motorze nie
              w tym w co/kogo ja moge walnac ale kto moze walnac mnie). Ale wozenie jednego
              tylka autem to lekka przesada (wydatek na benzyne i parkowanie, nie liczac
              stresu w korkach-najlepszy sposob na krotsze zycie) jak na moj gust, a
              komunikacji miejskiej nie lubie (jezdze nia tylko wtedy kiedy musze czyli jak
              lezy snieg i jest mroz).

              A co do tematu niedorozwoju to ja bym na specjalny, polski uzytek wprowadzil
              przy prawie jazdy podobne badania psychologiczne jak w przypadku pozwolenia na
              bron (w koncu autem mozna zabic) co wyeliminowaloby z drog osobnikow
              nieodpornych na stres i poprawilo tym samym bezpieczenstwo na drogach.
              Bo samochod drodzy kierowcy sluzy do przetransportowania z punkt A do punktu B
              kierowcy i pasazerow i/lub ladunku (uwzgledniajac w tym warunki drogowe i
              ograniczenia w ruchu) a nie do wyscigow (od tego sa zamkniete tory i
              odpowiednie imprezy) i/lub wyladowywania swoich frustracji na innych
              uzytkownikach drogi.
                • Gość: k100r Re: tepy rowerzysta!!! IP: 83.2.1.* 16.09.05, 10:10
                  Jak rownouprawnienie to rownouprawnienie.
                  Takie same jak dla kierowcow. I obostrzenia dla mezczyzn ponizej 25tego roku
                  zycia.

                  I duzo wiecej policji do egzekwowania wykroczen drogowych...

                  A tak powaznie to jak to na Janosiku (wlasnie znowu powtarzaja w TV :) ) bylo
                  ze zbojowaniem:"porzadny goral bierze ciupage przysiega i zbyte, a takie cuda
                  to my robimy z dworskimi gnidami".
                  Czyli jakby ludzie bardziej normalnie (nie tylko "bo ja jade") podchodzili do
                  jazdy na rowerze, autem czy nawet czolgiem jak ktos ma, to nie trzeba by bylo
                  myslec o badaniach i takich innych glupotach.
                  • shp80 Re: tepy rowerzysta!!! 17.09.05, 00:35
                    Gość portalu: k100r napisał(a):

                    > Jak rownouprawnienie to rownouprawnienie...

                    Hmm, może ja myślę nieco inaczej, ale IMO równe prawo to nie jest _takie samo
                    prawo_ dla różnych uczestników ruchu. Od przyszłych kierowców np. autobusów
                    wymaga się dużo więcej, niż od kierowców zwykłych osobówek. W osobówkach nie
                    trzeba wozić tachografu, ciężarówki mają inne ograniczenia prędkości i takie
                    tam. Dlaczego więc w przypadku rowerzystów miałoby być inaczej? Rower to nie
                    osobówka - inne prędkości, inna masa - przepisy powinny być stosowne do
                    zagrożenia, jakie powoduje się jadąc danym typem pojazdu. Jeśli sprzęt jest
                    groźniejszy dla otoczenia - powinny być większe wymogi dla kandydatów na
                    kierowcę. Bo załóżmy, że na drogę wyjeżdża debilny rowerzysta - rozsądny
                    kierowca, po wielu kursach, umiałby sobie z takim poradzić, choćby przyprawiłby
                    go o wiele niecenzuralnych słów. Jeśli normalny rowerzysta trafi na debila
                    kierowcę - cóż, w grę często zaczyna wchodzić wówczas przewaga masy, orurowania
                    itp.. Jeśli kierowca zaczyna mierzyć się swoim samochodem z kruchym rowerzystą -
                    to jest to dla mnie po prostu żałosne... Do czego zmierzam... Mnie prowadzenie
                    samochodu do czegoś zobowiązuje - właśnie ja, jako kierowca mam tę "przewagę",
                    że znam przepisy i zdaję sobie sprawę, że napotkany rowerzysta, czy pieszy może
                    ich nie znać. I ja staram się wykorzystywać tę przewagę w sposób jak
                    najbardziej cywilizowany...
                    • Gość: k100r Re: tepy rowerzysta!!! IP: 83.2.1.* 20.09.05, 14:25
                      Badania, badaniami i prawo prawem.

                      Ale wlasnie o to chodzi zeby prowadzac kazdy pojazd (niech to beda nawet
                      taczki) czuc sie odpowiedzialnym za bezpieczenstwo innych.

                      Widzialem dwie takie bajki w wersji dla dzieci i doroslych.
                      Wersja dla dzieci to prosiaczek ktory zawsze mowil "a co tam" i uwazal ze
                      wszystko da sie naprawic i nic sie nie stanie. Ale nawet jak sie da naprawic to
                      nie bedzie takie jak nowe, a moze sie nie dac...
                      Wersja dla doroslych jest troche mniej rozowa: dwoch chlopcow (jeden kilka lat
                      drugi dwadziescia kilka) gra w pilke, strzelaja gole, ciesza sie. Ten starszy
                      pije pare piw, wsiada do auta i wpada nim do ogrodka tego mlodszego. Jak sie
                      mozna domyslic z zachowania ojca tego mlodszego nie dane mu bylo przerzyc tego
                      spotkania. Starszy wyczolguje sie z rozbitego auta z rozbita glowa. W zasadzie
                      nic mu sie nie stalo. I na koniec pytanie: "Czy bedziesz mogl zyc z taka hanba?"

                      I tu prosta odpowiedz - jesli ktos ma choc troche odpowiedzialnosci i wyobrazni
                      to bedzie to baaardzo trudne. Ale jesli nie to wpadnie do nastepnego ogrodka...

                      A o tym ze wiekszy moze wiecej mozna bylo jakis czas temu uslyszec jak TIR
                      przejechal po kilku osobowych autach w Bloniu bodajze...

                      Poza tym wymagania wymaganiami a jesc trzeba i jak to kiedys jakis kierowca
                      TIRa powiedzial w TV: "jak nie pojade to juz nie bede jezdzil". I pozniej
                      sa "nisko latajace TIRy" ze spiacymi kierowcami wjezdzajace w budynki...
                      I o ile konczy sie tylko na murowaniu to szczescie. Ale tu juz by sie pewnie na
                      dyskusje o polityce zebralo...
      • achzarit Re: tepy rowerzysta!!! 27.06.06, 15:11
        Gość portalu: Roberto napisał(a):

        > A czy ta osobka przed wlaczeniem kierunkowskazu i przed wykonaniem manewru
        > skretu upewnila sie, ze z prawa strona jest wolna? Jak mniema nie gdyz 90%
        > polskich kierowcow manewr skretu w prawo wykonuje odruchowo i NIGDY nawet nie
        > przyjdzie im do glowy, ze przy prawym krawzniku moze jeszcze byc inny
        > uzytkownik drogi czyl omawiwany rowerzysta.

        Jak mniemam, pałając świętym ogniem obrony rowerzysty-palanta Roberto zapomniał
        że rowerzystę na drodze TAKŻE obowiązują przepisy i ma obowiązek zachowywać się
        jak inny pojazd.
        I nikt nie ma obowiązku sprawdzać przy skręcie w prawo czy akurat bezprawnie
        nie przeciska się mu przy krawężniku rowerzysta którego fakt że samochód przed
        nim stoi z kierunkowskazem NIE DOTYCZY.

        Achzarit /jeżdżąca i rowerem i nie rowerem/
    • Gość: Olej Re: tepy rowerzysta!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 17:37
      Na szcęście nie wszyscy rowerzyści tak sie zachowują. Ufam że, to był tylko
      odosobniony przypadek i uwazam, iż rowerzyści mają takie samo prawo do
      korzystania z ulic jak zmotoryzowani. dobrze byłoby gdyby miasto przemyślało
      wreszcie jakąś sensowna siec ścieżek rowerowych w ścisłym centrum. Dodam tylko
      że na zchodzie takie ścieżki znajdują się w całym mieście. Kierowcy tez mogliby
      zmienić swoje nastawienie do cylkistów... Widocznie tak juz musi byc w Naszym
      kraju... wszedzie chamstwo. Przykro mi to móić...
        • roweroraffi Re: tepy rowerzysta!!! 21.01.06, 14:43
          Gość portalu: Radek napisał(a):

          > Rowerzysta nie wymusza pierszeństwa Rowerzysta MA pierszeństwo

          Nie zawsze. A kilku takim, co mieli pierwszeństwo już na nagrobku je wyryto.

          > Samochody mają trzymać się daleko

          Zwłaszcza przy wyprzedzaniu. I nie hamować tuż po wyprzedzeniu, bo potem można
          mieć pretensje tylko do siebie.

          > Przy skręcaniu to trzeba uważać

          Przy omijaniu/wyprzedzaniu też.
    • Gość: Artur Re: tepy rowerzysta!!! IP: *.net.icm.edu.pl 18.10.05, 16:46
      Inna wersja tych wydarzeń, niestety równie prawdopodobna, to to, że to Twoja mama wyprzedziła tego rowerzystę i zajechała mu drogę. Bardziej prawdopodobna, bo przecież samochód jest pojazdem szybszym. No ale fakt, że skoro rowerzysta zwiał, to zupełnie usprawiedliwione jest przyjęcie wersji dla niego niekorzystnej.
      • hebioran Re: tepy rowerzysta!!! 29.12.05, 16:07
        ciezko oceniac sytuacje kiedy nie mozemy poznac kilku zasadniczych szczegolow,
        jak np. czy samochod stal z kierunkowskazem i czekal az moze skrecici czy
        jechal i skrecil "w biegu".
        sam kiedys bylem swiadkiem takiego zdarzenia jak jechal rowerzysta droga i z
        bocznej ulicy po prawej stronie wyjechal samochod, ktory najpierw puscil
        rowerzyste (bo mial pierwszenstwo) a nastepnie wyjechal na jezdnie w tym samym
        kierunku co rowerzysta, wyprzedzil rowerzyste (co jest oczywiste) i doslownie 4
        metry dalej skrecil nagle w prawo aby zaparkowac pod katem 90 stopni, co
        spowodowalo ze rowerzysta nie mial wyboru i przywalil w prawy bok samochodu.
        Co dziwniejsze jest to ze keirowca zamiast przeprosic rowerzyste i ewentualnie
        udzielic mu pomocy, zaczal go wyzywac od idiotow. Na szczescie nikomu nic sie
        nie stalo, a szkoda bo samochod powinien razem z kierowca ucierpiec.

        Zgadzam sie ze stwierdzeniami (z przykroscia bo sam jezdze samochodem) ze
        kierowcy czesto nie zauwazaja najczesciej z wlasnej winy m.in. rowerzystow.

        To oczywiscie nie tlumaczy rowerzysty przed bluzganiem i ucieczka z miejsca
        kolizji - co zreszta jest karalne.

        Poniewaz nie zawsze kierowca jest winny, jestem za powrotem czegos takiego
        jak "karta rowerowa" - a w szczegolnosci w miastach gdzie trzeba przestrzegac
        przepisy ruchu drogowego, chcociazby z takiego powodu aby sobie krzywdy nie
        zrobić.
    • rowerzyk Re: tepy rowerzysta!!! 03.11.05, 09:53
      Ja to widze tak: Niecalkowicie wyprzedzila rowerzyste i majac go wysokosci
      tylnych drzwi/blotnika wlaczyla kierunkowskaz i skrecila w prawo...
      A potemm juz tradycyjnie: "Panie wladzo! On wprzedzal po prawej! On nie
      zwracal uwagi na kierunkowskaz!"

      Pozdrawiam
      Krzysiek
    • Gość: Rider Re: tepy rowerzysta!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 09:19
      Sytuacja jest jasna.Twoja mama jest tepa a nie rowerzysta bo
      nie wie nawet co przeskrobala i jeszcze ma pretensje.
      Rowerzyscie tak samo spieszylo sie jak twojej mamie.
      Sam manewr przywalenia w bok samochodu nie jest bezpieczny dla rowerzysty
      i stosowany jest w ostatecznosci gdy rowerzysta cudem, dzieki wlasnemu
      refleksowi nie zaliczyl asfaltu.
      Tacy kierowcy, bez wyobrazni jak twoja powinni byc pozbawieni prawa jazdy.
      Ciekawe jakim gratem jechala twoja mama, ze tak teraz lamentujesz.
      Powinna ona wiedziec,ze rowerzysta na rowerze za 30tys PLN zawsze zareaguje
      w podobny sposob.
      Kazdy kierowca powinien troche pojezdzic rowerem oraz kazdy rowerzysta
      pomeczyc sie samochodem.Jedynie wowczas wielu uzytkownikow drog zrozumie
      jak zachowywac sie aby nie utrudniac jazdy innym.
      • Gość: qwertyu Re: tepy rowerzysta!!! IP: 212.160.172.* 15.03.06, 11:51
        ten wątek jeszcze żyje?

        Matka nie jechała gratem, ani jej się nie spieszyło. A nawet jeśli byłby to
        grat, to żaden rowerzysta, ani nikt inny, nie ma prawa niszczyc w bezmyślny
        sposób cudzej własności.
        Wiele razy sama spotkałam się z bezmyślnością zarówno rowerzystów jaki
        kierowców. Jednak warto wziąć pod uwagę, kto na zderzeniu samochodu z rowerem
        ucierpi bardziej...
        Smutne jest to ze Warszawa nie jest dobrze przystosowana ani dla pieszych, ani
        dla rowerzystów, ani dla kierowców. Dobrze sie tu czuja zapewne politycy, gdy
        pędza eskortowani w swych wygodnych limuzynach.
    • Gość: Daniel z Zabrza tepy rowerzysta!!! IP: *.stk.net.pl 10.03.06, 12:46
      często jest tak że to wy czyli osoby prowadzące auta macie nas gdzieś (np.wyprzedzając nas-rowerzystów 50cm od naszego ciała licząc albo nie przepuszczając nas na ulicy przy skręcaniu w lewo)traktujecie nas na ulicy jak"szczury które trzeba przejechać albo wogóle nie zwracacie na nas uwagi"wszyscy powinniśmy mieć jednakowe prawa jednak świat jest zły Ps.Przykro mi że się stało tak a nie inaczej.Prawo w polsce powinno być takie jakie jest w Japonni czyli można wszystko zostawić"na rowerze"np.komórke portfel,aparat cyfrowy itp. nie przypinając roera do żadnych barierek tylko opierając go o mur
      • coyoti44 Re: tepy rowerzysta!!! 18.05.06, 10:00
        Niesety jazda rowerem przez Warszawe jest porownywalna z jakims ekstremalnym
        sportem. Ja jak jezdze to mam oczy z tylu glowy a i to nie wystarcza (niestety,
        samochody sa szybsze i wieksze ;))

        Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka