Gość: Doki
IP: *.turboline.skynet.be
16.12.01, 15:35
Osla lawka to dobry pomysl. Dobrze, ze sie pojawila.
Sporo ludzi nie rozumie, ze to, co sobie klepia na wlasnej klawiaturce, jest
dostepne do przeczytania w najwiekszym audytorium dostepnym ludzkosci: w
internecie. Dlatego trzeba starannie dobierac slowa. Ta prosta prawda nie moze
sie przebic przez slome w butach.
Wiele tresci zawartych w oslej lawce podlega pod sciganie z urzedu. Czy
wlasciwe wladze cos robia? Oraz: czy redakcja "Gazety" nie moglaby zlozyc
doniesienia o popelnieniu przestepstwa na niektore posty? Oczywiscie, sprawa
jest sliska jesli chodzi o wspoludzial lub pomocnictwo, albo wywolanie
przestepstwa, ale jesli Gazeta bedzie lojalnie wspolpracowac, to moze liczyc na
nadzwyczajne zlagodzenie kary.
Wolnosc slowa nie polega na tym, ze kazdemu wszystko wolno glosic. Wolnosc w
ogole konczy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnosc drugiego.