czatka
08.02.02, 20:41
Bank PKO BP wprowadza dosyć zaskakujące praktyki, zważywszy na fakt, że jest
wciąż instytucją Skarbu Państwa i powinien dbać o jego interesy jak i nasze -
podatników. Bank udzielił gigantycznych kwot chybionych kredytów słynnemu
parlamentarzyście-uciekinierowi /zresztą nie tylko jemu/ a w tej chwili staje
się przechowalnią dla ludzi, którzy okazali się niekompetentni, nie zapobiegli
stratom lub wręcz się do nich przyczynili! Mechanizm jest prosty odbiera im się
stanowiska np. dyrektorskie, ale tylko pozornie /pozostaje uposażenie, samochód
służbowy itp./ prawdopodobnie kiedy ucichnie medialna wrzawa ludzie ci znów
powrócą na eksponowane stanowiska. Jeżeli tego typu praktyki zostałyby bardziej
rozpowszechnione Skarb Państwa płaciłby kolosalne pieniądze wszystkim byłym
skompromitowanym urzędnikom!
Pomimo aresztowań pko-wskich Dyrektorów /Lębork,Olkusz/trzyma się ich
bezpośrednich zwierzchników /np. szefa Dyrektora z Olkusza/ pomimo faktu, iż
człowiek ten naciskał na podwładnych, aby nie czynili problemów kredytowych
Kolasińskiemu, a sam zresztą lubił się z nim często spotykać.
Rodzi się pytanie czy jest sens trzymać tego typu ludzi na państwowym wikcie?
Za te pieniądze można opłacić np. pensje dla kilkunastu nauczycieli!