Dodaj do ulubionych

Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 11:35
Jak koleś chce w pizzerii zatrzymać ludzi to niech sam podniesie płacę, a nie czeka na odgórne ustalenia, kolo jest śmieszny chce mieć najlepszych ludzi za płacę minimalną. Jak rząd tak dalej będzie kombinował to zostaną tylko związkowcy i urzędnicy, renciści i emeryci reszta ludzi ucieknie.
Obserwuj wątek
    • Gość: blee Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 160.44.247.* 13.01.11, 11:46
      Rozumie podniesienie od tak wynagrodzenia minimalnego do poziomu połowy średniej krajowej może zaszkodzić gospodarce, ale zasłanianie się arguemntami ludzi oderwanych od rzeczywistości też nie jest własciwe. Torpedowanie takiego pomysłu argumentami jak nie było czynników ekonomicznych sprzyjających takiemu posunięciu jest nie własciwe i nie stosowne. Czy bieda, ledwość wiązania końca z końcem nie jest dostatecznym argumentem. Nie można mówić tu o rewlucyjnym wprowadzeniu takiego pomysłu, ale rozłożenie na kilka lat staje się realne. A co do cen nie widze argumentów przejawiający za podwyrzszeniem cen energi, gazu tam ludzi i tak niezaleznie od staowiska zarabiają grubo ponad średnią.
      • Gość: Farelka Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 15:39
        A co do cen nie widze argumentów przejawiający za podwyrzszeniem cen energi, gazu tam ludzi i tak niezaleznie od staowiska zarabiają grubo ponad średnią

        Jeśli rozumujesz tak jak piszesz (byk na byku), to wcale się nie dziwię.
        A łopatolologicznie - jeśli wzrośnie przymusowo minimalna krajowa, to wzrosną koszty pracodawców, a co za tym idzie wzrosną koszty dóbr przez nie produkowanych czy usług przez nie świadczonych. Naprawdę tak trudno to pojąć?
        • Gość: olo Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 151.59.19.* 13.01.11, 15:51
          > Jeśli rozumujesz tak jak piszesz (byk na byku), to wcale się nie dziwię.
          > A łopatolologicznie - jeśli wzrośnie przymusowo minimalna krajowa, to wzrosną k
          > oszty pracodawców, a co za tym idzie wzrosną koszty dóbr przez nie produkowanyc
          > h czy usług przez nie świadczonych. Naprawdę tak trudno to pojąć?


          Specjalnie dla ciebie jeszcze bardziej łopatologicznie.

          ->Jeśli pracodawcy w Polsce zarabiają najwięcej na pracownikach (więc jest ogromne pole do pożywek bez przerzucania ich na produkt *podałem dane wsześniej)
          ->Jeśli ceny zrównały się z zachodnimi zarobki nadal 4-5x niższe nie ma miejsca na podwyżki.
          ->Jeśli w tym roku ceny poszybowały w gorę ze te marne 200zł netto nawet tego nie pokryje, to zmniejszy się popyt (cały czas się zmniejsza ilościowo) i pracodawcy zbiednieją, zbankrutują.

          Tobie trzeba by było do głowy łopatą natłuc ,a nie tłumaczyć łopatologicznie.
          • akiraxx Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej 13.01.11, 15:57
            Jak pracownik jest warty więcej niż 1000 zł to pracodawca mu płaci bez ustalania przez rząd płacy minimalnej. Całe to podnoszenie płacy minimalnej spowoduje tyle że pracodawca wyda kasę na pracownika wykwalifikowanego np 2000zł, zamiast na dwóch niewykwalifikowanych, wartych dla niego po 1000zł, ale prawnie żądających po 1500zł.
            • Gość: Farelka Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 16:07
              > Całe to podnoszenie płacy minimalnej spowoduje t
              > yle że pracodawca wyda kasę na pracownika wykwalifikowanego np 2000zł, zamiast
              > na dwóch niewykwalifikowanych, wartych dla niego po 1000zł, ale prawnie żądając
              > ych po 1500zł.

              Dokładnie, ale jak ktoś jest ekonomicznym matołem, to tego nigdy nie pojmie.
              • Gość: shal Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 195.82.167.* 13.01.11, 16:27
                HAHAHA już widzę jak pracownik wykwalifikowany przyjdzie robić za 2000 zł hahahahahahahahaha W jakim ty kobieto świecie żyjesz. Ekonomicznie to jesteś chyba ty upośledzona. Człowiek myśli i jak skalkuluje, że jest warty 2000 k netto w Polsce to w Niemczech jest warty równowartość ale w Euro.

                Na potwierdzenie tezy powiem tak. Mediana płac. do 1520 zł netto pracuje 60% ludzi w Polsce od 1520 do 1900 zł netto 15% od między 1900-2200 netto pracuje drugie 15% a powyżej 2200 netto 10%. Jeżeli ten pracownik wie że jest ceniony tutaj, to w życiu tutaj nie zostanie przy tych samych kosztach utrzymania co w EU Zach. i jeszcze większym socjalu który go obejmie.....
                • Gość: gosc Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.acn.waw.pl 13.01.11, 20:49
                  jeszcze warto byłoby wiedzieć co to mediana :|
                • Gość: volver Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 10:05
                  Masz jakiś problem ze zrozumieniem skrótu "np."
                  Twoje dywagacje to typowy przykład bełkotu politycznego czyli omijanie meritum rozmowy skupiwszy się na mało istotnym przykładzie.
              • Gość: shal Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 195.82.167.* 13.01.11, 16:39
                Żeby Ci smutno nie było....

                1,56 zł – tyle przeciętnie z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika odzyskuje szef – wynika z raportu firmy doradczej PricewaterhouseCoopers.

                Okazuje się, że w naszym kraju przychody firm generowane przez pracowników znacząco przewyższają koszty pracownicze ponoszone przez pracodawców. Chociaż jest to jeden z najwyższych wyników w Europie, jednak współczynnik ten spada - dowodzą specjaliści z PricewaterhouseCoopers. W ciągu ostatnich dwóch lat zmniejszył się aż o jedną trzecią. Średnia dla Europy to 1,17 zł, a w Stanach Zjednoczonych 1,43 zł

                jeszcze dalej

                wyborcza.pl/1,76842,7487076,Dobra_pensja__bo_w_Polsce__Szef_zarabia_10_razy_wiecej.html
                Ciężko uwierzyć faktom?
                • Gość: Wlityfo Owe Jasne. Ale jest mały problem matematyczny: IP: *.cdma.centertel.pl 13.01.11, 18:39
                  Podnosimy minimalną do połowy średniej. Wtedy średnia rośnie. Więc podnosimy minimalną do tej nowej średniej. Więc ta znów rośnie. I tak dalej. Efekt: w końcu wszyscy, ale to wszyscy co do jednego zarabiamy tyle samo, bo minimalna równa połowie średniej zrównuje się z maksymalną... Genialne.

                  Żeby oszczędzić nam kombinowania proponuję już dziś zrównać wszystkie pensje do poziomu "+ nieskończoność".
                  • Gość: olo Re: Jasne. Ale jest mały problem matematyczny: IP: 151.59.19.* 13.01.11, 18:56
                    Gość portalu: Wlityfo Owe napisał(a):
                    > Podnosimy minimalną do połowy średniej. Wtedy średnia rośnie. Więc podnosimy mi
                    > nimalną do tej nowej średniej. Więc ta znów rośnie. I tak dalej.

                    To zróbmy tak:
                    Utrzymanie mieszkania w Pollsce obecnie 900zł (najdrozej w EUROPIE)
                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8301175,Utrzymanie_mieszkania_w_Polsce_najdrozsze_w_Europie.html
                    Po podwyżkach żywności najwyższych na świecie 500zł na jedzenie.

                    Po wroscie cen paliw o 20%, transport 300zł

                    Ubrania , środki czystości itp. 400zł

                    Ile mamy? 900+500+300+400 = 2.100 zł minimum socjalne.
                    Tak lepiej?

                    A tu jest mowa o 1035zł i wzroście do 1180zł śmiech na sali, i o co ten cały krzyk?
                    • Gość: zorro Re: Jasne. Ale jest mały problem matematyczny: IP: 92.241.190.* 13.01.11, 20:16
                      > Ile mamy? 900+500+300+400 = 2.100 zł minimum socjalne.
                      > Tak lepiej?
                      >
                      > A tu jest mowa o 1035zł i wzroście do 1180zł śmiech na sali, i o co ten cały k
                      > rzyk?

                      Chłopie przy takiej drozyznie jaka jest obecnie w Polsce 2400zł 600euro to jest mini/minimum.
                      Ale tyle to chyba srednia wynosi? znowu srednia w kraju z takim rozwarstwieniem płac nic nie znaczy.
                      Bo jak ktoś wszesniej słusznie zauważył i napisał ją zarabia tylko 10% !!!!
                      ..."Mediana płac. do 1520 zł netto pracuje 60% ludzi w Polsce od 1520 do 1900 zł netto 15% od między 1900-2200 netto pracuje drugie 15% a powyżej 2200 netto 10%"...


                      Jak byłem ostatnio (miesiac temu) zobaczyłem ceny!!! i cała tą nędze to się przeraziłem poprostu.
                      Fajnie jest tylko w mediach a poza wielkimi miastami tam gdzie zyje większość tragedia ,zreszta w miastach to samo przy tej drożyznie.



                    • Gość: top Re: Jasne. Ale jest mały problem matematyczny: IP: *.multimo.pl 13.01.11, 22:03
                      Z tym przygłupim doktorem od ekonomi jest tak jak z głodnym i najedzonym .Nigdy ten drugi nie zrozumie pierwszego . Sam zarabia tysiace a pewnie i tak uwaza ze jeszcze za mało innym proponuje aby miesiac pracowali za 900 zł netto i na dodatek aby starczyło im to na przeżycie bo o życiu to nie moze byc mowy
                      • Gość: volver Re: Jasne. Ale jest mały problem matematyczny: IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 10:28
                        innym proponuje aby miesiac pracowali za 900 zł netto

                        A ja ci proponuję, żebyś pracował za darmo :>
                        Zgodzisz się? Nie? To dlaczego jako argument podajesz, że ktoś tam komuś coś proponuje. Ludzie są wolni - mogą pracować za tyle, za ile chcą. Nikt im tego nie broni. NIKT! Problem tkwi tylko i wyłącznie w nich samych.
                • Gość: volver zostań szefem ... IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 10:24
                  ... nie będziesz miał problemów i dylematów :>
                  Swoją drogą jakim trzeba być ignorantem, żeby porównywać zakres pracy i odpowiedzialności właściciela firmy do zakresu pracy i odpowiedzialności pracownika. Jak widać większości ludzi wydaje się, że pracodawca to takie coś, co ma wszystko w dupie, jedyne, co robi, to odpoczywa na Bahama, a jak się coś zaczyna sypać w firmie, to odpowiedzialność materialną przejmują na siebie pracownicy.
          • Gość: Farelka Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 16:05
            > ->Jeśli pracodawcy w Polsce zarabiają najwięcej na pracownikach (więc jest
            > ogromne pole do pożywek bez przerzucania ich na produkt *podałem dane wsześnie
            > j)

            Gdzie tak jest? W tych kilkudziesięciu koroporacjach-gigantach głównie z obcym kapitałem albo własnościach skarbu państwa czy w dziesiątkach tysięcy ledwo dychających MiŚP czy wręcz DG, bo to właśnie one głównie zasilają polską gospodarkę? Chłopie zejdź ty na ziemię, zdejmij klapki z oczu, rozejrzyj się wokół trochę dalej niż po własnym podwórku i daruj sobie swoje błyskotliwe wnioski, bo nie wiem czy się jeszcze śmiać czy już płakać.

            > ->Jeśli ceny zrównały się z zachodnimi

            Gdzie? W Rosji czy na Ukrainie? :>
            Bo chyba nie mówisz o Europie Zachodniej.
            Znów to samo - zejdź na ziemię, bo bredzisz koszmarnie.

            > ->Jeśli w tym roku ceny poszybowały w gorę ze te marne 200zł netto nawet te
            > go nie pokryje, to zmniejszy się popyt (cały czas się zmniejsza ilościowo) i pr
            > acodawcy zbiednieją, zbankrutują.

            Rozumiem, ze dzięki wzrostom wynagrodzenia minimalnego nie zbiednieją i nie zbankrutują. Po prostu genialny jesteś.
            • Gość: leming Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.mi2.hr 13.01.11, 18:25
              Gość portalu: Farelka napisał(a):
              > > ->Jeśli ceny zrównały się z zachodnimi
              >
              > Gdzie? W Rosji czy na Ukrainie? :>
              > Bo chyba nie mówisz o Europie Zachodniej.
              > Znów to samo - zejdź na ziemię, bo bredzisz koszmarnie.

              Czy was tu całkie popir...lo

              To bedzie powdyzka do 1180zł Netto ,ponizej minimum socjalnego.
              finanse.wp.pl/kat,104762,title,Solidarnosc-chce-wyzszej-placy-minimalnej,wid,13031832,wiadomosc.html
              Tak ceny zywnosci są juz takie same a za chilę będą niższe, gyby swój buraczany web wychiliła poza PL to bys o tym doskonale wiedziała.
              Ceny energi wody gazu są juz wyzsze.
              W Polsce bieda i patologia jest jak w korei.pólnocnej 30-50% dzieci niedorzywionych itp.
              A bedzie jeszcze gorzej nawet jak minimalna bedzie wynosic te marne 1180zł bo podwyzki były znacznie wyzsze.

              Powyzki zywnosci były chyba najwyzsze na swiecie.

              Pozytaj trochę....

              www.ogrzewnictwo.pl/index.php?akt_cms=3009&cms=514
              Ceny energii dla gospodarstw domowych w Polsce są najwyższe w Europie

              www.wprost.pl/ar/207155/Utrzymanie-mieszkania-w-Polsce-najdrozsze-w-Europie/
              Utrzymanie mieszkania w Polsce najdroższe w Europie
              Obecnie 900zł i dalej rosną najszybciej w europie.

              www.wprost.pl/ar/196780/W-Polsce-najwieksze-podwyzki-cen-energii/
              W Polsce największe podwyżki cen energii
              Energia elektryczna drożeje w Polsce najbardziej w całej Unii Europejskiej - wynika ze statystyk przedstawionych w piątek przez Eurostat. W latach 2008-2009 ceny w Polsce wzrosły o 17,9 proc.(DLA UZYTKOWNIKA KONCOWEGO o 30%) , podczas gdy w UE spadły średnio o 1,5 proc.

              Eurostat informuje, że znacząco w latach 2008-2009 spadły ceny gazu: średnio w UE aż o 16 proc. Największe obniżki miały miejsce w Belgii i Włoszech (26-29 proc.). W Polsce nastąpiła podwyżka cen o 5,8 proc.(DLA UZYTKOWNIKA KONCOWEGO o 11%)


              www.warzywnictwo.agro.pl/1730__Ceny-warzyw---Wroclaw-podrozalo-niemal---
              cebula 2009 - 0,80 zł, 2010 - 1,30 zł
              kapusta 2009 - 0,20 zł, 2010 - 0,60 zł
              koperek 2009 - 0,30 zł, 2010 - 1 zł
              ogórek gruntowy: 2009 - 3 zł, 2010 - 3,50 zł
              pietruszka: 2009 - 2,20 zł, 2010 - 5 zł
              pomidor: 2009 - 3 zł, 2010 - 3,50 zł
              por: 2009 - 2,50 zł, 2010 - 3 zł
              sałata: 2009 - 0,80 zł, 2010 - 2 zł
              młode ziemniaki: 2009 - 1,70 zł, 2010 - 3,50 zł


              www.pressmedia.com.pl/sn/index.php?option=com_content&task=view&id=20676&Itemid=40
              Owoce i warzywa podrożały o 150 procent!

              kartuzy.info/wiadomosc,7809,Powiat-Owoce-i-warzywa-tylko-dla-bogatych.html
              Owoce i warzywa tylko dla bogatych?

              finanse.wp.pl/kat,104124,title,Kolejna-podwyzka-I-to-tuz-przed-swietami,wid,12948331,wiadomosc.html
              Przed swiętami dodatkowo.


              A po swiętach nowy rok i wat znów 5%

              A tym roku WAT i następna 10% na start .
              • Gość: gosc Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.11, 18:57
                Po co to tłumaczysz
                I tak nie zrozumieją. Dla nich ważniejsze jest to żeby mieć najnowszy model Opla czy Mercedesa, niż to że 10 pracownikom firmy nie starcza do kolejnej wypłaty. A ta będzie głupoty pisać że tak jest w korporacjach - Facet prowadzi kebab i jeździ 3 samochodami - Ale może sobie na to pozwolić skoro 2 Jego pracowników pracuje po 10-12 godzin codziennie i dostają 2 tyś na rękę z czego tylko minimalna krajowa jest legalnie a reszta pod stołem. Tak się w Polsce robi biznes - jak najwięcej na czarno i pod stołem, dlatego tak się boją wzrostu minimalnej
                • Gość: volver Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 10:35
                  To trzeba było się uczyć, a nie piwo chlać, niedorajdo. Teraz też miałbyś 3 samochody, a nie podgrzerwał bułki u Turka :>
              • Gość: volver Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 10:32
                > Tak ceny zywnosci są juz takie same a za chilę będą niższe, gyby swój buraczany
                > web wychiliła poza PL to bys o tym doskonale wiedziała.

                Kolejny, któremu "coś" się wydaje. Kiedyś ty był ostatnio zagranicą (zachód) i żyłeś tam trochę dłużej, niż 3 dni? Obawiam się, że nigdy, bo nie pie...łbyś głupot o niższych niż w Polsce cenach żywności (i nie tylko) w innych krajach. W szczególności polecam Skandynawię, Niemcy, Austrię, Benelux i Szwajcarię. Czyli w zasadzie ponad połowę Europy. Nie ośmieszaj się.
          • Gość: jacek Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.adsl.highway.telekom.at 13.01.11, 18:56
            a do kogo chcesz równać ?
            portugali czy niemiec, bo tam płace są też 1 do 3
      • mrfreddie Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej 13.01.11, 18:14
        Wiekszosc prob "ochrony" pracownikow konczy sie wzrostem bezrobocia i cen produktow. Jesli pracownik jest drogi i nie trudno go zwolnic, to przedsiebiorca 1000 razy zastanowi sie zanim kogos zatrudni. O wiele lepiej byloby gdyby zniesc place minimalna, wprowadzic zasade "employment at will" (pracownik moze odejsc w dowolnym momencie, jak i pracodwaca moze go w dowolnym momencie zwolnic), a przede wszystkim obnizyc potwornie wysokie opodatkowanie pracy.
    • Gość: ferdek Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 91.193.184.* 13.01.11, 12:50
      A przekonywali nas że wystarczy obalić komune i bedzie lepiej.I pewnie jest ale nielicznym,wiekszosci Polaków żyje sie dużo gorzej niż np w latach 70
      • Gość: olo Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 151.59.19.* 13.01.11, 14:46
        CYTAT
        Jeżeli do tej sytuacji dołożylibyśmy firmom dodatkowy koszt w postaci wzrostu płacy minimalnej, to ceny produktów żywnościowych wzrosłyby w krótkim czasie w sposób, który trudno sobie wyobrazić.

        To jest nic więcej jak stek bzdur.
        Ceny żywności już są identyczne jak na zachodzie a zarobki 5x mniejsze !!!!
        Zobaczcie co kupujecie w sklepach i gdzie jest wyprodukowane.

        Ceny żywności rosły w Polsce najszybciej na świecie!!!
        Kiedy w Chinach warzywa-owoce wzrosły o 30% pisali na pierwszych stronach o wielkiej inflacji i ze interweniował rząd.
        W Polce wrosły o 80% a teraz jeszcze wat, i nikt nic nie napisał.

        Zastanawiające?

        TAK BIEDNIEJĄ POLACY
        Cena gazu z 80groszy w 1999r wzrosła do ponad 3zł w 2010r
        www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/sa;nowe;ceny;gazu;obnizka;symboliczna,49,0,449585.html
        Czyli o 280% tak samo WODA ,ENERGIA, PALIWA 200%, ponad 200% ŻYWNOŚĆ ,300% MIESZKANIA i WYNAJEM.
        Płace wzrosły od 1999roku: o 100% minimalna ,o 90% średnia.

        Polak w 1999roku za minimalną 490zł mógł kupić 612 M3 gazu obecnie 326 M3 (podobnie z wodą, energią etc.)
        Benzyny 1999roku 1,9zł za minimalną 490zł mógł kupić 258 LITRÓW obecnie za 5zł 196 litrów

        Chleb 900-1000gram 1999r kosztował 1,2zł (mógł kupić 408) obecnie 5,5zł (kupi tylko 178)




        • luni8 Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej 13.01.11, 19:26
          > CYTAT
          > Jeżeli do tej sytuacji dołożylibyśmy firmom dodatkowy koszt w postaci wzrost
          > u płacy minimalnej, to ceny produktów żywnościowych wzrosłyby w krótkim czasie
          > w sposób, który trudno sobie wyobrazić.

          >
          > To jest nic więcej jak stek bzdur.
          > Ceny żywności już są identyczne jak na zachodzie a zarobki 5x mniejsze !!!!
          > Zobaczcie co kupujecie w sklepach i gdzie jest wyprodukowane.

          Z żywnością nie wiem z chemią jest cenowo porównywalnie a jakościowo u nas słabiej, z elektroniką czy ubraniami to nawet cenowo przegrywamy.
      • Gość: dokładny dokładnie IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.11, 16:26

        originalhmm.blox.pl/2011/01/Jeszcze-nie-wyjechalem-a-juz.html
      • Gość: rico Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.dsw2k3.info 13.01.11, 19:31
        Gość portalu: ferdek napisał(a):

        > A przekonywali nas że wystarczy obalić komune i bedzie lepiej.I pewnie jest ale
        > nielicznym,wiekszosci Polaków żyje sie dużo gorzej niż np w latach 70

        Ależ to jest oczywiste.


        w PRL wydawał kolosalne pieniądze na inwestycje i rozwój w PRLu najmniej zarabiający pracownik zarabiał więcej niż dzisiaj ludzie ze średnią krajową mowa o sile nabywczej pieniędzy! Z drugiej strony po za żywnością i podstawami ciężko było dostać takie produkty jak samochód, czy sprzęt RTV, bo wszystko niestety szło na zachód i wschód na eksport .

        Teraz ludzie przymierają głodem
        50% niedozywionych dzieci
        1/4 w skrajnej biedzie
        60% ponizej minimum socjalnego
        Dzietność spadła do najnizszej prawie na swiecie.
        To po ucieczce 3mln z bezrobocia ponad 20% , większość bez zasiłków.
        itp.

        tinyurl.com/68lm9bj
        W rezultacie zmian w latach 1989-2004 w Polsce załamała się gospodarka oraz dotychczasowe instytucje socjalno-kulturalne. Produkcja przemysłowa spadła do poziomu lat 60-tych a produkcja rolna do poziomu lat 50-tych XX wieku. Zerwaniu uległy więzi kooperacyjne z dawnymi krajami Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, przede wszystkim z Rosją i krajami dawnego Związku Radzieckiego, zlikwidowano państwowe gospodarstwa rolne i większość spółdzielni produkcyjnych, degradacji uległa komunikacja publiczna, przede wszystkim koleje państwowe i autobusowa, wraz z wygaszaniem własnej produkcji przemysłowej i rolnej Polska zalana została na skutek otwarcia granic przez towary obcych koncernów. Powstał olbrzymi rynek sprowadzanych z zagranicy samochodów, odzieży, także dotowanej żywności. Jako skutek niekorzystnych dla polskiej gospodarki kursów walut sprowadzano do Polski nie tylko towary konsumpcyjne o charakterze luksusowym, które cieszyły się popytem bogacącej się burżuazji i drobnomieszczaństwa, ale także coraz większy stawał się import zaopatrzeniowy produkujących jeszcze polskich przedsiębiorstw. Paradoksem stało się, że w pewnym okresie opłacało się do Polski sprowadzać węgiel z Afryki Południowej i Ukrainy, w sytuacji gdy w Polsce zamykano kolejne kopalnie węgla kamiennego. W konsekwencji tych zmian całe wielkie klasy polskich obywateli popadły w nędzę i dotknięte zostały degradacją socjalną i wykluczeniem społecznym. Pogłębiły się dotychczasowe i pojawiły się nowe patologie społeczne, takie jak bezrobocie, bezdomność, głód, prostytucja, odrodziły się stare choroby społeczne, np. gruźlica, rażąco wzrosła kryminalizacja, szczególnie korupcja, rozszerzyły się pijaństwo i narkomania. Ich przyczyną był i jest głęboki kryzys ekonomiczny Polski.

        Likwidacja przemysłu, jego licznych gałęzi i tysięcy zakładów pracy oznaczały wyzucie ludzi pracy z własności społecznej, powstanie wielkiego bezrobocia chronicznego i strukturalnego, które wkrótce osiągnęło 3 mln oficjalnie zarejestrowanych bezrobotnych, a w rzeczywistości jego poziom oceniany jest przez niezależnych ekonomistów na 5 mln. Liczby te ulegają zmianom koniunkturalnym gospodarki, ale nie zasadniczym. Oznacza to, że bezrobocie w Polsce sięga od 20 do 26% siły roboczej i jest najwyższe w Europie. 80% bezrobotnych nie otrzymuje żadnych zasiłków, 2/3 obecnych nowych bezrobotnych to ludzie młodzi, bardzo często po ukończeniu różnych szkół, którzy nie mają żadnej szansy na ułożenie sobie życia. W ciągu ostatnich 15 lat ponad 60% zakładów przemysłowych znalazło się we władaniu obcego kapitału, ponad 80 polskich banków i finansów znalazło się we władaniu obcych firm.

        Po 15 latach transformacji kapitalistycznej Polska całkowicie zmieniła swe oblicze ustrojowo-polityczne. Klasą panującą stała się burżuazja, która w Polsce ma głównie charakter kompradorski. Sytuuje się ona jako strażnik interesów wielkiego międzynarodowego kapitału, który jest głównym podmiotem ekonomicznym i politycznym kraju. Są to głównie właściciele, współwłaściciele i menedżerowie wielkich korporacji, takich jak General Motors, Siemens, Pepsi Cola i wielu innych, a także banków, które opanowały główne gałęzie gospodarcze kraju, także sferę finansową. Są to także właściciele różnych spółek dawnej i nowej nomenklatury partyjnej, którzy dzięki prywatyzacji przejęli kontrolę nad częścią majątku narodowego. W Polsce powstało także prawie 3 min drobnych prywatnych firm, przeważnie o charakterze rodzinnym, zatrudniających od jednej do kilku osób, które są bazą polskiego drobnomieszczaństwa. Podlegają one obecnie wielkiej presji i konkurencji ze strony wielkiego kapitału, wiele z nich upada, ogłasza plajtę i choć w ich miejsce powstają nowe, to generalnie zmniejsza się udział tzw. samodzielnych w strukturze socjalno-własnościowej Polski. Reasumując możemy stwierdzić, że w Polsce dominuje wielki obcy kapitał, którego interesy reprezentują partie prawicowe takie jak Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Unia Wolności, a także w części partie socjaldemokratyczne. Natomiast polski kapitał i drobnomieszczaństwo reprezentują Liga Polskich Rodzin, Polskie Stronnictwo Ludowe, częściowo także Samoobrona.
        Następstwem transformacji jest głębokie rozwarstwienie i polaryzacja społeczeństwa. Klasa robotnicza stanowiąca w PRL ok. 40% społeczeństwa została wyzuta z własności społecznej i pozbawiona podmiotowości politycznej. Uległa ona ponownej proletaryzacji, miliony robotników utraciło pracę a wielu z nich przekształciło się w lumpenproletariat

        Znaczna część robotników (około l min) po likwidacji zakładów przemysłowych powróciła na wieś. Warto przypomnieć, że w końcowym okresie PRL stale zmniejszał się udział pracujących w rolnictwie, w 1979 r. wynosił on ok. 20%, obecnie oficjalnie udział ten wynosi 28%, przy czym małe gospodarstwa rolne (1-5 ha) nie są w stanie utrzymać tej olbrzymiej armii zbędnych ludzi i faktycznie liczby te odzwierciedlają wielkie ukryte bezrobocie na wsi.
        Proces zróżnicowania społecznego jest także udziałem polskiej wsi, gdzie powstała wąska warstwa bardzo bogatych nowych obszarników, zagarnęli oni ziemię i majątek produkcyjny dawnych państwowych gospodarstw rolnych i upadłych spółdzielni produkcyjnych. Jednocześnie w konsekwencji kryzysu rolnego odłogowano jest ok. 2 min ha ziemi. Kryzys w rolnictwie przejawia się w spadku produkcji rolnej, bydła (krów), świń, prawie całkowicie upadła hodowla owiec. Średnio na wsi spadek konsumpcji wynosił ok. 40% w porównaniu z 1988 r. Jednocześnie Polska zalana została dotowaną i często przeterminowaną żywnością z Europy zachodniej. Obecnie wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej rolników nęci się mirażami dopłat strukturalnych z funduszów unijnych, przy czym nowe mechanizmy polityki rolnej, warunki produkcji itp. powodują masowe wypadanie z produkcji małych gospodarstw rolnych, nie mogących sprostać standardom Unii Europejskiej. Pogłębia to bezrobocie i kryzys socjalny na wsi, które są częściowo łagodzone przez mechanizmy szarej i czarnej strefy.

        • somsiad82 Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej 14.01.11, 11:01
          Dobre, coś w stylu jakby z dzieł Lenina.
          • janek-brede Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej 15.01.11, 13:54
            To nie Lenin to jest prawda tylko jakos polski Narod stracil odwage sie sprzeciwic temu koszmarowi zlodziejstwu i cwaniactwu , bo jesli tylko 10 % spoleczenstwa skörzystala z rewolucji " Solidarnosciowej " to mozemy powiedziec ze jest to porazka dla polski i polakow. Te 20 lat to same porazki a koncowy rachonek jeszcze przyjdzie gdy banki zachodnie wyciagna reke o splaty kredytow , polskie spoleczenstwo z bardz wyrafinowana gra polityczna i to wszxstkich politykow bez wyjatku zostalo podzielone dawniejsz solidarnosc miedzy ludzka zostala zniszczona , spoleczenstwo wygonine z wlasnego kraju na niewolnictwo na zachod , to jak moga politycy uczciwie powiedziec ze zaszly pozytywne zmiany podpisywac kredyty sprzedawac niewolnikow to nie sa osiagniecia z ktorych mozna byc dumny. Dlatego obecne rzady sa naprawde gorsze jak komuna dawniej i to jest fakt za te grzechy za te przywlaszczenia sobie i swoim rodzinom majatkow za komuny byliby postawieni pod sad a dzisiaj sa bez karni bo za duzo maja poplecznikow tylko my jako ODWAZNY NAROD MOZEMY SKONCZYC TO BEZPRAWIE TAK JAK OBECNIE ZROBILI TO TUNEZYJCZKI TYLKO W NARODZIE JEST SILA , NA BARYKADY RODACY CZAS JUZ NADSZEDL .
    • tenochtitlan3 Bananowa republika. 13.01.11, 13:00
      Zabierałem głos parę dni temu w podobnej dyskusji i powtórzę raz jeszcze:
      Trzeba ustalić płacę minimalną za godzinę a nie za miesiąc pracy. To ważne, bo nie wszyscy pracują na etat. Jak chcemy gonić Europę Zachodnią to zacząłbym od 4 euro za godzinę.
      Póki co gonimy Chiny i Indie a nie o to w tym chodzi.
      To co przedstawiłem powyżej to rewolucja w polskiej ekonomii.

      A co się tyczy tej żałosnej dyskusji między pracodawcami a związkami: skończcie opowiadać bajki o tej niby inflacji i ucieczce pracodawców i obcego kapitału za granicę. Polski kapitalizm polega na wykorzystaniu pracownika poprzez oszczędności na jego płacy.
      Dla pracownika, który zarabia 1000 netto te dodatkowe 500 netto stanowią kosmos. Dla pracodawcy w skali miesięcznej to nie są kosmosy ale licząc rocznie (bo pracodawca potrafi myśleć) to są wczasy albo i nowe BMW, jak zatrudnia kilkanaście osób w firmie.
      Pracodawcy chcą widzieć nowe auto na podwórku, o wiązaniu końca z końcem swoich pracowników słyszeć nie lubią.
      Wyższe płace minimalne to więcej pieniędzy wydawanych w codziennym życiu, bo ktoś zarabiający 1000 netto nie oszczędza: jak dostanie 1500 to też nie oszczędzi. Poprawi się nieco jego standard życia. Zyska gospodarka w skali makro, bo napędzi to koniunkturę codziennych zakupów.
      Inflacja wcale nie wzrośnie i ceny też się nie zmienią. Głupszych argumentów nie słyszałem jeszcze. Ceny w Polsce są momentami wyższe niż na Zachodzie i wolny rynek nie pozwoli na jeszcze większe przebitki, bo towar zacznie być ściągany z Zachodu (gdzie pracownik zarabia i tak 4 razy tyle co w Polsce).
      Skutek podwyższenia minimalnego wynagrodzenia byłby jedynie taki, że pracodawcy zarobią mniej i to tak naprawdę boli te całe Lewiatany.
      Aha: co do drobnych przedsiębiorców: jak cię nie stać na pracownika to sam stań za ladą. Ja tak robię, bo mnie nie stać. Jak ktoś chce kogoś zatrudnić to w pierwszej kolejności niech mu zapewni godziwą płacę: nie ochłapy (,,...bo inni też tyle płacą...'') ale godziwe wynagrodzenie.
      • Gość: rf Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 14:08
        Wyższe płace minimalne to więcej pieniędzy wydawanych w codziennym życiu, bo ktoś zarabiający 1000 netto nie oszczędza: jak dostanie 1500 to też nie oszczędzi. Poprawi się nieco jego standard życia. Zyska gospodarka w skali makro, bo napędzi to koniunkturę codziennych zakupów.
        ==============
        Jakim cudem wg ciebie gospodarka zyska? To jest tylko przeniesienie zysku z przedsiebiorcy (ktory i tak by te pieniadze wydal lub ZAINWESTOWAL) na pracownika. Jesli firma ledwo wiaze koniec z koncem to skutki beda gorsze (a takie firmy tez sa, nie kazdy przedsiebiorca jezdzi BMW)
        • Gość: antyHipokryta Re: Bananowa republika. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 14:38
          ano taki ekonomiczny analfabeto iz taki przecietny kowalski wyda te 500 zeta wiecej na podstawowe produkty- oprocz zywnosci na srodki czystosci, buty, ubranie , a taki przedsiebiorca typowo wolski wydana inwestycje w samochod za 500k. i jeden i drugi jedza tyle samo, ten co ma kupe kasy wiecej raczej juz na srodki podstawowej potrzeby nie wyda - zakupi jakze potrzebny polskiej gospodarce produkt jak np porsche cayenne czy inne super cacko.
          • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 14:45
            zanim zaczniesz wyzywac kogos od analfabetow lepiej sprawdz swoj poziom umyslowy
            Jeszcze nie widzialem kraju ktory wzbogacil sie na sprzedawaniu jedzenia i srodkow czystosci hehe
            • Gość: antyHipokryta Re: Bananowa republika. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 15:05
              zerknij na holandie polipie- oni rzeczywiscie sa biedni nawet bardzo... - jeden z glownych producentow min zywnosci i srodkow czystosci w ue....

              • samentu Re: Bananowa republika. 13.01.11, 15:07
                o jeszcze bardziej "biednej" rolniczej Danii nie wspominając;)
                • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 15:20
                  Od kiedy to panstwa europy zachodniej sa rolnicze glaby? Dania ma sporo bogactw naturalnych ktore eksportuje. 70% pracuje w uslugach. Na samym rolnictwie te kraje bylyby biedne. Zyskuja na tym tylko dlatego ze sa malymi krajami i moga nadwyzke zywnosci eksportowac.
                  • samentu Re: Bananowa republika. 13.01.11, 15:29
                    Dania ma sporo bogactw
                    > naturalnych ktore eksportuje.


                    wymień jakiekolwiek
                    • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 15:52
                      Z wikipedii:
                      Dużą rolę odgrywa wydobycie surowców energetycznych (ropy naftowej, gazu ziemnego, węgla brunatnego, oraz torfu). Dania jest samowystarczalna energetycznie. Wydobycie ropy i gazu dwukrotnie przekracza potrzeby własne, a nadwyżka jest eksportowana.

                      Naucz sie szukac informacji najpierw ynteligencie za 5 groszy.
                      • samentu Re: Bananowa republika. 13.01.11, 17:01
                        > Naucz sie szukac informacji najpierw ynteligencie za 5 groszy.

                        słuszna uwaga drogi inteligencie;)
                        wystarczy kliknąć dalej
                        www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/da.html
                        by porównać ilośc eksportowanej ropy do eksportu ogółem, a następnie do PKB ogółem by wyliczyć ile te surowce kontrybują do PKB:P
                        jesteś w stanie wykonać tych kilka operacji?
                        • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 17:56
                          ale jestes uparty chlopcze
                          czytam wlasnie w twoim raporcie:
                          GDP - composition by sector:
                          agriculture: 1.1%
                          industry: 22.2%
                          services: 76.7% (2009 est.)
                          Labor force - by occupation:
                          agriculture: 2.5%
                          industry: 20.2%
                          services: 77.3% (2005 est.)

                          Przestan juz sie kompromitowac

                          • samentu Re: Bananowa republika. 13.01.11, 18:18
                            no właśnie
                            te 1% rolnictwa to surowce nieprztworzone
                            żywnośc oraz ropa sa w części przemysłowej
                            masz podane wyraźne ile jest wydobycia
                            ile zuzycia
                            i jaki jest kwota eksportu ogółem
                            ja spokojnie poprzeliczasz to wyjdzie Tobie, iż eksport żywności wielokrotnie przewyższa eksport ropy (tudzież kontrybucje do PKB)
                            • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 18:43
                              Ale ja sie nie upieram ze eksport ropy jest wiekszy niz produktow rolnych. Podalem ci jednak ze Dania to nie jest kraj oparty tylko na rolnictwie czego eksport surowcow jest tego przykladem. Dania to przede wszystkim uslugi i przemysl co juz podalem ci z twojego raportu zreszta.
                              • samentu Re: Bananowa republika. 13.01.11, 18:58
                                Dania to przede wszystkim uslugi i przemysl co
                                > juz podalem


                                rolno - spozywczy:P
                                • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 19:14
                                  z twojego raportu:

                                  Industries:
                                  iron, steel, nonferrous metals, chemicals, food processing, machinery and transportation equipment, textiles and clothing, electronics, construction, furniture and other wood products, shipbuilding and refurbishment, windmills, pharmaceuticals, medical equipment

                                  To wszystko jest wg ciebie rolno-spozywcze?
                                  • Gość: stefan Re: Bananowa republika. IP: *.ghnet.pl 14.01.11, 08:19
                                    Ale przecież nie od dziś wiadomo, że z głodnym nie pojesz...
              • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 15:17
                Holandia rzeczywiscie produkuje sporo zywnosci ale tylko 3% pracuje w rolnictwie geniuszu. Podaj mi gospodarke ktora wyrosla na potege tylko dzieki rolnictwu glabie. Holandia ma jeden z wiekszych portow przeladunkowych, gaz ziemny a najwieksze firmy to Phillips i Shell. Rozumiem ze kojarza ci sie z ronictwem matole?
                • Gość: antyHipokryta Re: Bananowa republika. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 15:31
                  o jaki nerwowy sie polipie zrobiles podalem ci przyklady a ty mi z wyzwiskami wyjezdrzasz?

                  prosiles o przyklad wzbogacenia sie na rolnictwie i srodkach czystosci to ci podalem!!

                  holandia wzbogacila sie na rolnictwie i rozwinela przemysl chemiczny/srodki czystosci - nawet sam podales lajzo bez szkoly przyklad firmy - philips!!!

                  ja rozumiem ze ciezko jest byc mlodym wyksztalconym wyborca z duzego miasta bez wytycznych z partii- ale nie kompromituj sie juz prosze, brzuch mnie boli od waszych blazenad

                  pozdrawiam wszystkie POlipy!!
                  • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 15:55
                    sam zaczales wyzywac glabie wiec po prostu zszedlem na twoj poziom kultury

                    tak tak juz dobrze phillips jest producentem zywnosci i srodkow czystosci haha

                  • Gość: drgcwecwergcregc Re: Bananowa republika. IP: *.cdma.centertel.pl 13.01.11, 18:56
                    Już rozumiem. Kolega mundry zamierza podniesieniem wynagrodzeń w PL wzbogacić społeczeństwo Holandii. Proste w swoim geniuszu. Misiu (a właściwie mosiu), na Cayenne "krwiopijcy" gospodarka wyjdzie znacznie lepiej, bo Cayenne ma duży silnik i obłożone jest akcyzą, do tego dużo pali, a paliwo obłożone jest akcyzą itd. Chyba, że te twoje "środki czystości" to są do chlania albo do jarania (w tym też jest akcyza). Wtedy się zgodzę.
          • Gość: samentu Re: Bananowa republika. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 14:51
            zakupi jakze potrzebny polskiej gospodarce prod
            > ukt jak np porsche cayenne czy inne super cacko.


            dodajmy, powiększając przy tym deficyt handlowy
            • Gość: ss Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 15:37
              tak kupi a wy bidoki bedziecie kipic z zazdrosci hehe
              • Gość: mo-mo Re: Bananowa republika... i brak "netykiety"! IP: 173.233.206.* 13.01.11, 18:49
                Czy osobnik piszacy z "virginmedia" musi co chwile zmieniac pseudonim pod jakim wystepuje?
                • Gość: dd Re: Bananowa republika... i brak "netykiety"! IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 19:15
                  taki mam kaprys nie podoba sie napisz do moderatora
            • Gość: Farelka Re: Bananowa republika. IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 15:47
              Ciekawe, że jeśli pracownik kupi więcej towarów, to jest super dla gospodarki, a jesli pracodawca kupi więcej towarów, to już nie jest ok dla gospodarki. Cuda jakieś?
              • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 15:59
                To nie cuda a tylko zawisc i nienawisc do tych co maja wiecej. To taka cecha narodowa.
                Maluczcy probuja sie dowartosciowac i znalezc swoje znaczenie dla gospodarki stad te teksty o potegach na sprzedawaniu zyta i plynu do naczyn hehe
              • samentu Re: Bananowa republika. 13.01.11, 17:17
                > Ciekawe, że jeśli pracownik kupi więcej towarów, to jest super dla gospodarki,
                > a jesli pracodawca kupi więcej towarów, to już nie jest ok dla gospodarki. Cuda
                > jakieś?


                nie
                efekt ilosciowy
                pracobiorców jest więcej, więc ich zwiekszona konsumpcja jest większym agregatem
                tudziez jakosciowy
                pracoborcy kupuja w wiekszej ilości towary podstawowe
                a pracobiorcy luksusowe
                teraz policz sobie ile miejsc pracy daje kupno za 1000 złotych zegarka
                i za te same 1000 złotych 500 bochenków chleba
                • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 18:03
                  Bzdurne porownanie zakladajace ze pracodawca musi kupic zegarek a wszyscy biedni chleb
                • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 18:13
                  Jak juz jestes tak uparty przy rolnictwie to byc moze biedota wyda na tania dziadoska zywnosc importowana z chin a bogaty przedsiebiorca wyda na zdrowa polska zywnosc
                • Gość: volver Re: Bananowa republika. IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 10:42
                  Żal mi cię chłopie :(
                  Wg twoich wnioskowań wychodzi na to, że bogaci nie kupują chleba i innych dóbr podstawowych, tylko same zegarki :> Otóż uświadomię cię, że kupują dokładnie to samo, co inni, z tą gigantyczną różnicą, że - drożej, więcej, częściej. Dodatkowo kupują też masę rzeczy, których przeciętnie zarabiający nigdy by nie kupili, bo uznaliby to za niepotrzebne.
                  Pójdź sobie kiedyś do jakiegoś lepszego sklepu i sprawdź jakie kwoty ludzie zostawiają tam jednorazowo za tygodniowe zakupy (gwarantuję, że za dużo większe, niż zarobki niektórych tutaj). A potem sprawdź to samo w Biedronce czy innym dyskoncie.
                  I nie wciskaj głupiej i taniej demagogii, bo to po prostu żenujące.
        • Gość: bart Re: Bananowa republika. IP: 62.29.172.* 13.01.11, 14:40
          rf:

          Prawdopodobieństwo wydanie tych pieniędzy w kraju, w krajowym sklepie jest dużo wyższe jeśli przekaże się te pieniądze do osób zarabiających minimum. Przedsiębiorca oczywiście też może tak wydać, ale może też wytransferować je do firmy matki w Holandii, Niemczech itd (co bardzo często się zdarza) albo "zamieszkać" na Cyprze i tam zapłacić podatek. Jeśli nawet nastąpi pierwsza opcja z ww. to różnicy dla krajowego popytu nie ma, a w pozostałych jest plus.

          I jeśli jesteś krajowym, małym przedsiębiorcą to tym bardziej powinno ci zależeć na takim rozwiązaniu. Rozumiem, że w sytuacji w której tylko ty podnosisz pensje, a inne firmy nie to twoje szanse na rynku maleją. Ale w momencie w którym ogółowi społeczeństwa podnosi się stawkę, znacznie zwiększa się podaż pieniądza na rynku, a to już bezpośrednio przekłada się na obroty w małych firmach. Dlatego to właśnie one (bo są napędzane krajowym popytem) najwięcej na tym skorzystają. Duże firmy eksportowe pewnie będą "w plecy", stąd panika, ale duże firmy mają (albo powinny mieć przy rozsądnym zarządzaniu) środku na te, kilkuprocentowe podwyżki rozłożone przecież na kilka lat.
          • Gość: mo-mo Re: Bananowa republika... IP: 173.233.206.* 13.01.11, 18:53
            "Prawdopodobieństwo wydanie tych pieniędzy w kraju, w krajowym sklepie jest dużo wyższe jeśli przekaże się te pieniądze do osób zarabiających minimum. Przedsiębiorca oczywiście też może tak wydać, ale może też wytransferować je do firmy matki w Holandii, Niemczech itd (co bardzo często się zdarza) albo "zamieszkać" na Cyprze i tam zapłacić podatek."

            ... i tak zazwyczaj sie zdarza!
        • tenochtitlan3 Re: Bananowa republika. 13.01.11, 15:08
          Masz rację: to przeniesienie zysku z pracodawcy na pracownika i to najbardziej boli pracodawcę. Pracodawca te pieniądze wyda na dobra luksusowe albo będzie oszczędzał. A pracownik wyda je natychmiast i to napędza gospodarkę: codzienne wydatki.
          • samentu Re: Bananowa republika. 13.01.11, 15:15
            albo będzie oszczędzał
            dopowiedzmy - stworzy oszczędności, które zaniesie do banku, które zostaną przeznaczone - nie na kredyty inwestycyjne - lecz na nabijanie baniek spekulacyjnych na aktywach vide nieruchomosci co pośrednio zwiększy koszty zycia pracowników (przez koszty najmu skorelowane z kosztem tzw wartości odtworzeniowej mieszkania)
            co jeszcze bardziej spauperyzuje pracowników
            • tenochtitlan3 Re: Bananowa republika. 13.01.11, 15:33
              Mądra uwaga: oszczędności, które kosztem pracowników czyni pracodawca tworzą zazwyczaj kapitał spekulacyjny a to powoduje dalsze ubożenie tych najmniej zarabiających (np poprzez tworzenie banirk spekulacyjnych w nieruchomościach czyli mieszkaniach i domach)
              W dzisiejszym świecie gdzie rządzi konsumpcja nie da się tego rozwiązać.
              Tak naprawdę nie są to problemy ekonomiczne: to chciwość, pazerność i inne ujemne cechy powodują tę patową sytuację.
              Ludzie wybrali dawno temu drogę, na końcu której jest przepaść.
              • Gość: Farelka Re: Bananowa republika. IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 15:52
                Idźcie się leczyć - ty i twój przedpiśca, bo pie...cie takie głupoty, że głowa boli. I weźcie się w końcu do roboty. Zazdrość jak widać przeżarła wam całkowicie szare komórki.
            • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 15:43
              zamieszkaj w afryce w jakims biednym rolniczym kraju
              tam nie ma bankow, spekulacji, baniek i innych
              bedziesz szczesliwy po co sie tak meczysz
          • Gość: Farelka Re: Bananowa republika. IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 15:50
            > Pracodawca te pieniądze wyda na dobra luksusowe albo będzie os
            > zczędzał. A pracownik wyda je natychmiast i to napędza gospodarkę: codzienne wy
            > datki.

            Ty w ogóle czytasz te swoje debilizmy zanim je wyślesz?? Czy pracodawca nie wydaje kasy na codzienne potrzeby jak pracownik? Twoim zdaniem im ktoś więcej zarabia, tym mniej wydaje? Weź może stań przy ścianie i ukłoń się szybko :/
            • Gość: Tenochtitlan Re: Bananowa republika. IP: 188.33.109.* 13.01.11, 17:04
              Chyba nie studiowałaś ekonomii droga Farelko, więc nie wiesz że paradoksalnie ten co zarabia więcej wydaje relatywnie mniej. Chodzi mi o podstawowe środki do życia. Wraz z zamożnością nie jemy coraz więcej tylko coraz lepiej i zdrowiej ale tu też jest pewien pułap, chyba że przerzucamy się na kawior, trufle i inne rarytasy, które rzeczywiście kosztują sporo.
              Generalnie nie mogę zrozumieć dlaczego pracodawcy tak obruszają się na jakiekolwiek wzmianki o podwyżkach pensji dla ludzi, którzy swoją pracą pomnażają ich majątki.
              Ja nie jestem katolikiem ale w kraju gdzie podobno 97% społeczeństwa deklaruje się jako katolicy postępowanie polegające na wyzyskiwaniu pracowników jest chyba szczytem faryzeuszostwa i obłudy, nieprawdaż ?
              Atakujesz to co piszę ale nie jesteś w stanie wyartykułować żadnej sensownej wypowiedzi na dyskutowany temat poza stwierdzeniem, ze biedni muszą zarabiać mało i jest to właściwie dla nich dobrze, bo dzięki temu jest mała inflacja i gonimy Chiny.
              Takim myśleniem zniszczycie ten kraj. Tobie Farelko droga nie zależy na dobru społeczeństwa. Tobie zależy tylko na własnym tyłku i dochodach.
              To mentalność jest przeszkodą, dla której nigdy nie dogonimy Zachodu.
              • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 18:48
                a tobie oczywiscie zalezy na dobru spoleczenstwa bo jestes biedny tak?
                Co takiego oprocz bycia biednym zrobiles dla swojego spoleczenstwa?
                • tenochtitlan3 Re: Bananowa republika. 13.01.11, 20:01
                  Droga Farelko. Współczuję tobie sposobu myślenia ale jeszcze bardziej pracownikom, których zatrudniasz (jeżeli jesteś pracodawcą).
                  W życiu liczy się coś więcej niż tylko zabieranie innym i bogacenie się kosztem innych. Są rzeczy, które zrozumiesz dopiero w dniu swojej śmierci. Wspomnisz wtedy i zrozumiesz.
                  Póki co dyskusja z tobą jest bezcelowa. Widzisz świat jedynie przez pryzmat pieniędzy, co nawet nie byłoby tak tragiczne pod warunkiem, że nie zatrudniasz ludzi i nie dorabiasz się kosztem ich i ich rodzin.

                  • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 20:17
                    a ty kim jestes ze tak oceniasz innych jesli nawet ich nie znasz? troche pokory stary
                    • Gość: gosc Re: Bananowa republika. IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.11, 20:43
                      Znamy wpisy
                      Po tym też można ocenić daną osobę. No chyba że tworzysz genialną prowokację. Jak tak to wielki szacunek.
                  • Gość: volver jesteś chorym człowiekiem Tenochtitlan IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 11:03
                    nie znasz ludzi, a już z góry wiesz, co robią i za to ich osądzasz; powinieneś się leczyć, a na początek przestać dyskutować; zwłaszcza, ze zaczynasz mylić swoich interlokutorów
              • Gość: g Re: Bananowa republika. IP: *.net-serwis.pl 13.01.11, 20:08
                > Takim myśleniem zniszczycie ten kraj. Tobie Farelko droga nie zależy na dobru
                > społeczeństwa. Tobie zależy tylko na własnym tyłku i dochodach.
                > To mentalność jest przeszkodą, dla której nigdy nie dogonimy Zachodu.

                Jakoś tak zawsze jest, że do dzielenia pierwsi są ci co sami nic nie zarobili: do wyboru ekonomiści teoretycy lub dzieci burżujów którym się z dobrobytu w doopach poprzewracało.

                Tak, zależy mi na moim tyłku i moich dochodach.
                Lubie wyjazdy, dobre wino, fajne mieszkanie i zupełny brak problemów finansowych.

                Ale w moim żywotnym interesie jest, żeby dystrybucja dochodu była w miarę równa. Co mi po tym że będę miał miliony jak mi dziecko przed prywatną szkołą porwą.
                Albo do domu się włamią.

                Co nie zmienia faktu, że z definicji nie zatrudniam na umowę o pracę.
                Tylko umowę cywilno prawne. Niektóre zapisy daje korzystniejsze niż umowa o pracę dla zleceniobiorców, nie wszystkie - ogranicza mnie kodeks pracy właśnie, prawnik mi zabronił, taka umowa nie może przypominać umowy o pracę.
                To że mogę swobodnie dogadywać się ze zleceniobiorcami i że dzielimy się ryzykiem wpływa na stawki.
                Nie licząc praktykantów, najniższa stawka miesięczna (rozliczana z godzin lub za wykonaną pracę) to jest powyżej średniej krajowej, i to sporo powyżej. Praktykanci też nie mają stawki minimalnej krajowej.
                Mam mądrych współpracowników, potrafią oszczędzić na gorsze czasy i na przyszłą emeryturę.
                Ja mogę płacić dobrze i dawać zlecenia kolejnym.
                I nikt z moich ludzi nawet po pijaku, nie chce na etat. Liczyć potrafią a i mają do mnie zaufanie.

                Wystarczy żeby Państwo nie przeszkadzało ludziom, nie trzeba ich na siłę uszczęsliwiać,

                pozdr.
              • Gość: volver Re: Bananowa republika. IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 10:59
                > Chyba nie studiowałaś ekonomii droga Farelko, więc nie wiesz że paradoksalnie
                > ten co zarabia więcej wydaje relatywnie mniej.

                Realtywnie owszem, ale nie mówimy tutaj o porównaniu relacji wydatków do zarobków, tylko o tym, że bogaci kupują dokładnie to samo, co biedni, ale drożej, częściej i więcej.
                Nie trzeba studiować ekonomii, żeby to zrozumieć. Mam znajomych, którzy na samo żarcie wydają miesięcznie 5000 zł na 3 osoby. Mam też takich, którzy wydają 200 zł na 4 osoby. Sam się domyśl, do jakich grup zarobkowych należą.

                > Generalnie nie mogę zrozumieć dlaczego pracodawcy tak obruszają się na jakieko
                > lwiek wzmianki o podwyżkach pensji dla ludzi, którzy swoją pracą pomnażają ich
                > majątki.

                A co w tym jest trudnego do zrozumienia? Każda odgórna maniuplacja przy cenach czy wynagrodzeniach, nie mająca żadnego przełożenia na realia, a dodatkowo ustanowiona w formie nakazu budzi sprzeciw, bo nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem.
                Wyobraź sobie, że rząd wydaje ustawę, by chleb wszędzie kosztował 20 zł, bo piekarze są tacy biedniutcy, że sprzedając ten chleb za 2 zł nie wychodzą na swoje. I nie masz wyjścia - MUSISZ kupować ten chleb za tyle, za ile kazał Ci kupować rząd. Albo nie jeść wcale.
                Z minimalną jest dokładnie to samo. Skoro czyjaś praca jest warta tylko 1000 zł, to jakim prawem paru nieudaczników na ministerialnych stołkach nakazuje mi płacić za nią 1500 zł? Skąd mam wziąć te pieniądze? Obciąć z pensji innych pracowników (w tym również swojej)? Dlaczego? Z jakiej racji mam zabierać komuś innemu, kogo praca jest więcej warta? Podwyższyć cenę swoich usług czy towarów? Spadnie sprzedaż - stracą wszyscy - ja i moi pracownicy. Zaniechać inwestycji w firmę? Za kilka lat cofnę się sto lat za Murzynów i efekt jak wyżej. I tak dalej. Czego jeszcze nie rozumiesz? Może po prostu podaj jakieś sensowne rozwiązanie, skąd miałyby się wziąć te pieniądze, które rząd - jako ten szczodry dziad z cudzej torby - chciałby zapewnić części społeczeństwa? Masz jakiś pomysł?

                > Ja nie jestem katolikiem ale w kraju gdzie podobno 97% społeczeństwa deklaruje
                > się jako katolicy postępowanie polegające na wyzyskiwaniu pracowników jest chy
                > ba szczytem faryzeuszostwa i obłudy, nieprawdaż ?

                Ja też nie jestem katolikiem, więc nie do mnie z tą gadką.
                Inna sprawa, że pisząc o "wyzysku pracowników" uprawiasz wyjątkowo głupią demagogię (a potem się dziwisz, ze inni mają cię za kretyna). Nikt nikomu nie KAŻE pracować na warunkach, które mu nie odpowiadają.

                > Takim myśleniem zniszczycie ten kraj. Tobie Farelko droga nie zależy na dobru
                > społeczeństwa. Tobie zależy tylko na własnym tyłku i dochodach.

                Nie wiem jak farelce, ale co do mnie masz rację - ja dbam o siebie i o własny tyłek. A wiesz dlaczego? Bo NIKT INNY oprócz mnie samego o mnie i mój tyłek nie zadba. Nigdy. A ty nadal żyj sobie naiwnie wierząc, że dobry rząd z wujaszkiem Tuskiem na czele pomoże ci przejść bezboleśnie przez życie.
          • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 16:06
            >>Pracodawca te pieniądze wyda na dobra luksusowe albo będzie oszczędzał. A pracownik wyda je natychmiast i to napędza gospodarkę: codzienne wydatki. >>>>

            Ty oczywiscie jako ten z biednej polki nie masz pojecia na co pracodawca moze wydac pieniadze. Chyba ze dobra luksusowe dla ciebie to np. lepsze jedzenie, mieso, posilki w restauracjach, dobre ciuchy, benzyna, budowa domu, filmy, kino, imprezy itd... jak myslisz kto wiecej dolozy sie do gospodarki ty ze swoim kupowaniem chleba czy on?
          • Gość: klepaucius34 Re: Bananowa republika. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 20:52
            Mieszkam w 80 tys miasteczku, gdzie jest kilka tysiecy przedsiebiorcow. Jakos nie widze na ulicach tych nowiuskich Mercedesow, Jaguarow i Bentleyów. Chyba, ze dla was luksusem jest 6ioletnie Audi i wypad do Egiptu za 800 zł. Wtedy współczuje.
            • Gość: aa Re: Bananowa republika. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 21:12
              Dokladnie. Niestety w polskiej mentalnosci zakorzenione jest ze przedsiebiorca od razu musi byc bogaczem i zlodziejem. Polski rzad w tym nie pomaga bo wlasnie tak traktuje przedsiebiorcow szczegolnie tych krajowych. Zachodni kapital dostaje prezenty.
      • Gość: tomek Re: Bananowa republika. IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.11, 14:57
        Tak niby sensownie piszesz. Tylko, że takie rozwiązanie utrudnia rozpoczęcie własnego biznesu i właściwie działa na korzyść istniejących już pracodawców. Dość już zresztą państwo takich przeszkód nastawiało.
        • samentu Dzieki klinowi podatkowemu 13.01.11, 15:19
          czyli wysokiemu oskładkowaniu pracy wynikającej z przywilejów i braku powszechności systemu ubezpieczeń
          skoro prawie połowa Polaków nie płaci na ZUS (bo KRUS, mundurówki, górnicy itd) to składak ciążaca na tej połowie musi być wysoka, a przez to podwyższa koszty i ryzyko - tak jak piszesz - przedsiębiorca starującym
          gdyby rzady PO były tak jak głosza przyjazne starującym biznesmenom to by dawno ujednoliciły system ubezpieczeń
          ale PO reprezenruje interesy swoich członków
          i w dalszej kolejności interesy juz funkcjonujacego biznesu
          więc z całą pewnością nie ujednolici systemu ubezpieczeniowego by nie ułatwiać konkurencji
          • Gość: tomek Re: Dzieki klinowi podatkowemu IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.11, 16:18
            Racja. Na liberalizm w wykonaniu PO dałem się nabrać. Teraz poprę ekstremistę Korwina, zmusi ich do wysiłku. Bo dzięki "reformom" PO gro przedsiębiorców z mojej okolicy uciekło już do Czech. A reformy są potrzebne od zaraz.
            • samentu Re: Dzieki klinowi podatkowemu 13.01.11, 17:04
              widzę, że klin klinem leczysz:P
              powiem tak
              80 lat temu Szedzcy przedsiębiorcy postawili na socjaldemokratów
              ci ich opodatkowali ale w zamian nie pozbawili własności jak w Rosji
              i zobacz sobie jak szwedzcy przedsiębiorcy na tym wyszli
              gdzie w rankingach Szwecja była wtedy a gdzie jest dziś
              • Gość: tomek Re: Dzieki klinowi podatkowemu IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.11, 17:34
                Klin klinem to stara sprawdzona góralska metoda;) Fakt w obecnej chwili polscy socjaldemokraci są pewnie bardziej liberalni niż PO. Korwin się przyda, żeby ruszyć trochę tą bandę. Niczym poważnym się nie zajmują, jak już to sami nie wiedzą co się dzieje. Całkowity brak odpowiedzialności - minister transportu np. Do tego dochodzi zdegustowanie obecną klasą polityczną. A Szwedzi to zacny, pracowity naród. Choć niektóre elementy państwa opiekuńczego mnie przerażają.
        • tenochtitlan3 Re: Bananowa republika. 13.01.11, 15:21
          Ty też masz rację ale tu dotykamy drugiego dna sprawy, na temat którego można założyć drugie forum dyskusyjne: państwo opodatkowuje pracę jako dobro luksusowe do granic absurdu.
          Jeżeli otwierasz własną firmę to problem wysokiej płacy minimalnej nie jest twoim problemem, bo zazwyczaj pracujesz sam. Dopiero jak się rozkręcasz to zatrudniasz innych.
          Skoro się jednak rozkręcasz to pewnie zakładasz wzrost profitów z firmy. Trudno: trzeba się pogodzić z tym, że o ludzi których zatrudnisz też trzeba się zatroszczyć i dać im zarobić w myśl hasła: Zarabiasz? To daj zarobić innym.
          Tyle, że polski cwaniaczek lubi szybko się dorobić kosztem innych (a najłatwiej obcinać pensje pracownikowi).
          W ten sposób państwo podupada czego politycy nie chcą widzieć, bo na ogół sami czerpią z tego garściami. Póki tego nie zrozumieją ćwoki z Lewiatana to nic się raczej nie zmieni.
          Problem podwyżki minimalnego wynagrodzenia nie jest w istocie ekonomiczny. Chodzi bardziej o mentalność. No i oczywiście ludzką chciwość.
          • Gość: Farelka Re: Bananowa republika. IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 15:57
            > Zarabiasz? To daj zarobić innym.

            Masz jakiś problem? Dymają cię za darmochę? Bo wiesz, jakoś większość ludzi pracuje za tyle, za ile zgodzili się pracować. Obowiązku pracy za darmo jakoś na razie nie ma.

            > Tyle, że polski cwaniaczek lubi szybko się dorobić kosztem innych (a najłatwie
            > j obcinać pensje pracownikowi).

            Jak wyżej - ktoś ci każe pracować u cwaniaczka, który obcina ci pensję? Zmień pracę, zmień pracodawcę, załóż własny biznes i nie narzekaj.

            > Problem podwyżki minimalnego wynagrodzenia nie jest w istocie ekonomiczny. Cho
            > dzi bardziej o mentalność. No i oczywiście ludzką chciwość.

            To załóż własną firmę i płać innym tak, by wychodzić na zero, filantropie z bożej łaski. Zobaczymy jak długo tak pociągniesz :>
            Nie rozumiem dlaczego wciąż wypowiadasz się w temacie, o którym nie masz bladego pojęcia?
          • Gość: tomek Re: Bananowa republika. IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.11, 16:25
            Istniej sporo przeszkód jakie nakłada państwo nowym przedsiębiorcom. Ta byłaby dodatkowa. Więcej przedsiębiorstw = więcej zapotrzebowania na pracowników = wyższe płace. Zauważ jaka była sytuacja w budowlance. Część fachowców potworzyła własne firmy i nie płaci się wcale źle. W czasie kiedy dodatkowo był boom na emigrację dochodziło nawet do podbierania sobie pracowników, a stawki rosły dość szybko. A nie po to zakładasz działalność, żeby zarabiać tylko trochę więcej od pracownika. W tej sytuacji opłaca się być bardziej pracownikiem.
          • samentu Re: Bananowa republika. 13.01.11, 17:21
            > Jeżeli otwierasz własną firmę to problem wysokiej płacy minimalnej nie jest tw
            > oim problemem, bo zazwyczaj pracujesz sam. Dopiero jak się rozkręcasz to zatrud
            > niasz innych.


            to właśnie pokazuje, iż celem polityki promowania przedsiebiorczosci w Polsce jest - tylko i wyłącznie - zakładanie prostej jednoosobowej działalności rzemieslniczej
            i tutaj sie kończy wspieranie przedsiebiorczości
            pozostaja tylko banały i frazesy propagandy
      • Gość: Farelka Re: Bananowa republika. IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 15:44
        Facet, z całym szacunkiem, ale nie masz pojęcia, o czym piszesz. Zostań przedsiębiorcą (ale nie sprzedawcą w rodzinnym warzywniaku, bo to ciut inna skala), konkuruj cenowo na rynku ze swoimi rywalami ścinając oferty do poziomu otarcia się o koszty, tylko po to, by DOSTAĆ JAKĄKOLWIEK robotę, bo czeka na nią przebierając nogami z 50-100 innych firm (w zależności od branży), to może potem pogadamy. Na razie jak wyżej - nie masz bladego pojęcia o temacie.
      • Gość: idz stad Re: Bananowa republika. IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.11, 17:00
        wole pracowac za 2 euro niz wcale
    • Gość: bart Mówisz i masz IP: 62.29.172.* 13.01.11, 13:08
      Wujek Dobra Rada:
      "Proszę wskazać jakiekolwiek czynniki ekonomiczne, które uzasadniałyby taki ruch płacowy, co takiego dobrego wydarzyło się w gospodarce, aby decydować się na tak drastyczne zmiany" - jesteśmy zieloną wyspą Europy (1:0 dla mnie).

      "Trudno konkurować z Chinami czy Indiami, podnosząc tak płacę minimalną, bez zmian np. w wydajności pracy" - no bo po co firmy mają poprawiać wydajność, innowacyjność itp. skoro wystarczy płacić głodowe stawki. To zdecydowanie prostsze i szybsze rozwiązanie. Nie wymaga inwencyjny twórczej, czego pan Członek Gdańskiego Klubu Biznesu dr M jest najlepszym przykładem (2:0 dla mnie).

      "Wzrost płacy minimalnej spowodowałby gwałtowny wzrost wydatków budżetowych" - ahh, no tak. Więc Panie ekonomisto, wiem, że kreatywność kuleje, ale jakby się Pan zastanowił to doszedłby do wniosku, że żadnym problem legislacyjnym nie jest zmiana tych "zagrażających finansom publicznym" ustaw, gdyby faktycznie zaszła taka potrzeba, jak również fakt, że akurat "biorcy" minimalnej krajowej płacą w PL podatki, w odróżnieniu od "dawców". Hmm... może zatem wpłynęło by to pozytywnie na budżet państwa? 3:0?

      "Firmy nie ryzykowałyby tworzenia nowych miejsc pracy, gdyż ryzyko finansowe byłoby dużo większe niż do tej pory. A uderzyłoby to w osoby o najniższych kwalifikacjach, trwale bezrobotne, czy mieszkające na terenach o najwyższym poziomie bezrobocia" - ohhh, panie M... I tutaj widać, że nie dość, że mało Pan kreatywny to i chyba oslepiony. Widział Pan trwale bezrobotnych mieszkających na terenach o najwyższym poziomie bezrobocia, którzy dostają umowę o pracę? Ja nie. Po pierwsze trwale bezrobotni są wypchnięci poza margines polityki i ekonomii społecznej, tak, że szanse na pracę mają marne (tutaj gratulujemy poprzedniemu ustrojowi, którzy skutecznie zrobili ludziom w głowie bagno), a jak ją już dostaną to na czarno, w najlepszym wypadku umowa-zlecenie lub umowa o dzieło. Niestety, tak wygląda Wasza (vel Waszego Klubu) polityka troski o wydajność (taki człowiek nie jest nawet w połowie tak wydajny jakby mógł być), budżet państwa (czyli kombinowanie jak tu mniej zapłacić), czy bezrobocie (utrzymywanie obecnej, chorej struktury, dla swoich i tak krótkotrwałych korzyści).

      I na koniec jeszcze jedno, niestety panowie Biznesmeni, albo Zachód, albo Wschód Was wykończy (ekonomicznie). Nie macie pomysłu na swoje firmy, a obecny stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie. Cały świat pracuje nad wzrostem efektywności pracy, tylko Wy pracujecie nad obniżeniem kosztów płacowych. Dobijecie do ściany bardzo szybko, dużo szybciej niż wam się wydaje. No ale, póki możecie to kupcie sobie jeszcze po quadzie i pojeździjcie po Bieszczadach, przyda Wam się jak na starość będzie zbierać tam grzyby na handel.
      • Gość: olo Re: Mówisz i masz IP: 151.59.19.* 13.01.11, 14:58
        Gość portalu: bart napisał(a):
        > Wujek Dobra Rada:
        > "Proszę wskazać jakiekolwiek czynniki ekonomiczne, które uzasadniałyby taki ruc
        > h płacowy, co takiego dobrego wydarzyło się w gospodarce, aby decydować się na
        > tak drastyczne zmiany"

        Drastyczne powyzki cen utrzymania i żywności,a ta MARNA podwyżka 200zł netto nawet tych kosztów podwyżek nie pokryje.

        10:0 FINAŁ
        • Gość: bart Re: Mówisz i masz IP: 62.29.172.* 13.01.11, 15:06
          No oczywiście, wszak mamy produkty tańsze niż sąsiedzi... Kolego, jest coś takiego jak import, który z powodzeniem zaspokoiłby potrzeby. A producentów zmusiłoby to do poszukania oszczędności lub innych źródeł przychodu.

          Spójrz na Zachód. Pensje minimalne 300-500% wyższe, czy ceny żywności też są 300-500% wyższe? Bądź poważny.
          • Gość: olo Re: Mówisz i masz IP: 151.59.19.* 13.01.11, 15:13
            Pracodawcy w Polsce zarabiają najwięcej na pracownikach tak więc pode do powyzek jest ogromne nawet o 100%.

            finanse.wp.pl/gid,12882700,galeria.html
            Zarabiają kokosy na pracownikach
            Dobry pracownik to skarb. Firma doradcza PwC w raporcie „Saratoga HC Benchmarking” sprawdziła, jaki zysk daje pracodawcy zatrudnienie pracownika. Wyniki są zaskakujące!

            Okazuje się, że mało która inwestycja daje taką stopę zwrotu jak zatrudnienie pracownika! Zobacz, jakie kokosy zbijają pracodawcy na każdym z podwładnych, jaką cześć przychodów stanowią wydatki na wynagrodzenia i jak wypadamy na tle Europy.

            Czy Polacy są w czołówce? Z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika jego pracodawca otrzymuje z powrotem przeciętnie…



            praca.wp.pl/title,Ile-szef-zarabia-na-pracownikach,wid,12831009,wiadomosc.html
    • Gość: adi Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 13:10
      Dla pracodawców to najlepiej byłoby, gdyby mogli zatrudniać ludzi za przysłowiową miskę ryżu! Znam kilka osób, które już od długiego czasu nie dostały żadnej podwyżki, pomimo coraz większej inflacji, bo pracodawcy ciągle płaczą, że kryzys i że małe zyski... Ale w ogóle nie biorą pod uwagę, że koszty życia w Polsce z dnia na dzień są coraz większe! Pikanterii dodaje fakt, że jeden z tych płaczących pracodawców nie szczędzi pieniędzy na wypaśne imprezy dla swoich znajomych, z winem po 600 zł za butelkę, na fryzjera + manicure dla psa za półtora tysiąca (!), kilkukrotne wyjazdy do ciepłych krajów (m.in. na drugą półkulę) w ciągu roku... A pracownicy za minimum krajowe i tak się znajdą, bo sytuacja na rynku pracy jak jest - każdy widzi. Dlatego uważam, że niezbędne jest podniesienie płacy minimalnej - pracodawcy to nie święte krowy, niech sobie też trochę odejmą od pyska!
      • Gość: qq Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 14:11
        Polacy maja teraz duzo mozliwosci w "wolnym kraju" ale trzeba chciec...
        Mozliwosc 1) Zostan pracodawca (kazdemu wolno)
        Mozliwosc 2) Wyjedz zagranice (ogromny rynek pracy)
        Mozliwosc 3) Podnies swoje kwalifikacje i szukaj innej pracy (bezrobocie w Polsce jest niskie okolo 9% wg danych Unii)

        Ale najlatwiej biadolic i bic piane na pracodawcow
        • Gość: edek Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.omnipay.ie / 192.168.0.* 13.01.11, 14:18
          do dupy te rady

          > Mozliwosc 1) Zostan pracodawca (kazdemu wolno)
          nie kazdy sie nadaje, nie kazdy ma mozliwosci no i w koncu gdy wszyscy zostana pracodawcami to kto bedzie pracowal ?

          > Mozliwosc 2) Wyjedz zagranice (ogromny rynek pracy)
          to tez nie dla kazdego

          > Mozliwosc 3) Podnies swoje kwalifikacje i szukaj innej pracy (bezrobocie w Pols
          > ce jest niskie okolo 9% wg danych Unii)

          klasyczny przyklad z deszczu pod rynne

          > Ale najlatwiej biadolic i bic piane na pracodawcow

          z prostego powodu , rozwarstwienia dochodu sa jak w 3cim swiecie
          to nie sprzyja rozwojowi gospodarczemu

          • Gość: aa Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 14:31
            No i mamy przyklad takiego biadolenia bo: ja sie nie nadaje, bo to nie dla mnie, bo zagranice to mi sie nie chce, bo mi sie nalezy, bo tamto bo sramto...
        • Gość: bart Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 62.29.172.* 13.01.11, 14:27
          > Polacy maja teraz duzo mozliwosci w "wolnym kraju" ale trzeba chciec...
          > Mozliwosc 1) Zostan pracodawca (kazdemu wolno)

          oczywiście, że wolno. ale to żaden argument, bo nie użalamy się nad losem pojedynczej jednostki, ale nad kondycją systemu. on jest zły i nawet jeśli Kowalski zamieni się rolami i zostanie właścicielem firmy to w skali marko nic się nie zmieni.

          > Mozliwosc 2) Wyjedz zagranice (ogromny rynek pracy)

          Jw. To poprawia los jednostki, a chodzi o poprawę funkcjonowania systemu.

          > Mozliwosc 3) Podnies swoje kwalifikacje i szukaj innej pracy (bezrobocie w Pols
          > ce jest niskie okolo 9% wg danych Unii)

          To jest duże bezrobocie, po pierwsze. Po drugie - argument jw.
          >
          > Ale najlatwiej biadolic i bic piane na pracodawcow

          Oczywiście, że to łatwe. Ale jeszcze łatwiejsze jest powołanie Gdański Klub Biznesu i wmawiać ludziom głupoty, że niskie pensji są z myślą o nich. Najbardziej przeraża mnie w tym obawa, że niektórzy "biznesmeni" naprawdę wierzą w takie analizy...
          • Gość: aa Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 14:35
            Oczywiscie ze system jest zly ale czy podnoszenie placy minimalnej to najwazniejsze osiagniecie zmian w tym systemie? Obwinianie pracodawcow ze pensje sa niskie jest po prostu smieszne. to nie oboz pracy jak ktos sie godzi na takie stawki to jego sprawa.
            • Gość: bart Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 62.29.172.* 13.01.11, 14:49
              Nie, to żadne osiągnięcie. W prawidło działającym systemie ekonomicznym takie kwestie jak podnoszenie pensji odbywa się normalnie, na rynkowych zasadach. Tyle, że to niestety Utopia. Do ludzi przemawia tylko "silna ręka". Dlatego pracownicy jednoczą się w związkach, a pracodawcy w "klubach".

              I twój argument jest, imo, bez sensu. Ale ok, odpowiem podobnym. Nie, nie obóz pracy, ale dlaczego w takim razie biznesmeni narzekają na różne rzeczy? Jak im się nie podoba sytuacja prawna, społeczna czy ekonomiczna w Polsce to niech nie prowadzą interesu. Nikt ich nie zmusza. Nie podoba się ustawa o pensji minimalnej (o ile uda się ją wprowadzić)? Zamknij firmę. Proste.
              • Gość: aa Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 15:41
                > I twój argument jest, imo, bez sensu. Ale ok, odpowiem podobnym. Nie, nie obóz
                > pracy, ale dlaczego w takim razie biznesmeni narzekają na różne rzeczy? Jak im
                > się nie podoba sytuacja prawna, społeczna czy ekonomiczna w Polsce to niech nie
                > prowadzą interesu. Nikt ich nie zmusza. Nie podoba się ustawa o pensji minimal
                > nej (o ile uda się ją wprowadzić)? Zamknij firmę. Proste.

                No i wlasnie duza czesc przez to nie prowadzi biznesu albo zamyka. Jesli firma z kapitalem zagranicznym stwierdzi ze jej sie juz tez nie oplaca to myslisz ze sie nie przeniesie gdzie indziej (takie sytuacje juz byly)? O nich sie nie martw zawsze znajda wyjscie to tylko pracownik wiecznie biadoli nad swoim losem.
                • Gość: bart Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.11, 19:08
                  no nie biadoli tylko działa. tak jak właściciele firm powołują kluby tak pracownik powołuje związki. każdy walczy o swoje. kapitalizm.
                  • Gość: aa Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 19:17
                    tak tylko ze jak podaje tutaj mozliwosci jakie ma pracownik (np wyjechac za praca, podniesc kwalifikacje) to jest wielkie oburzenie ze nie kazdy sie nadaje i ze te propozycja sa do dupy. tymczasem biznes musi sie nadawac do przeniesienie lub zmiany branzy bo padnie (nie ma zmiluj sie)
                    • Gość: bart Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 62.29.172.* 14.01.11, 10:23
                      aa napisał(a):

                      > tymczasem biznes musi sie nadawac do przeniesienie
                      > lub zmiany branzy bo padnie (nie ma zmiluj sie)

                      no oczywiście, że mus być elastyczny i kompetentny, bo rynek go wyrzuci. tylko pracownik też musi, bo inaczej wywalą go (nie ma zmiluj sie). więc ja nie rozumiem oburzenia wlascicieli firm, kazdy ma swoje racje i probuje je przeforsowac, tak jak ty to robisz podczas negocjacji handlowych. normalna rzecz, nie ma co sie oburzac.
              • Gość: kekekeke O właśnie. O, to, to. I my tak zrobiliśmy. IP: *.cdma.centertel.pl 13.01.11, 22:54
                Z układu: "fabryczka, własny zespół sprzedaży etc." przeszliśmy na zleconą produkcję na Litwie + supply agreement dla podmiotu, który zakontraktował portfelik. Właściwie zostało nam pilnowanie terminów zamówień i płatności. Nawet transport to nie nasza broszka. Parę godzin tygodniowo dla (w porywach) dwóch osób z rodziny, właściwie z dowolnego miejsca na globie, byle była sieć. Finansowo wyszło na jedno, bo teraz mamy znacznie wyższy wolumen. Żyć i nie umierać. I kilkadziesiąt miejsc pracy w d. (o ile wiem, pod ten deal nie zatrudnił dodatkowo nikogo żaden z kontraktorów, jedni i drudzy mieli "wolne zasoby"). Gdyby Litwa się skiepściła, mamy plan B, C, D... Zostały trzy lata, zgarniamy pulę za ostateczny transfer praw zgodnie z umową i oddalamy się niczym nie niepokojeni na z góry upatrzony leżaczek, już bez przerw na "pracę". Po kiego zatrudniać??? Człowiek tylko nerwy szarpie.
    • l.o.r.t.e.a I tak jest drożej cały czas. 13.01.11, 13:11

    • Gość: Edek Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 94.254.205.* 13.01.11, 14:13
      Do czerwonych analfabetów ekonomicznych tylko jedno pytanie. Skoro płaca minimalna jest tak dobra to dlaczego nie ustalimy jej na poziomie 10 000 zł za miesiąc 40 godzinnej pracy?
    • Gość: vip Jawny wyzysk IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.01.11, 14:19
      Płaca minimalna na obecnym poziomie to jest usankcjonowane niewolnictwo.
      Praca "za europejską miskę ryżu".
      Nawet podniesienie jej do 2000zł nic nie zmieni, bo ceny mamy jak na w Europie Zach. a często wyższe niż tam.
      • Gość: ehhhh Re: Jawny wyzysk IP: *.elk.mm.pl 13.01.11, 14:25
        a ty ile płacisz pracownikom? sądząc po tym co tu napisałeś, to na pewno znacznie więcej niż na miskę ryżu, daj namiary, chętnie przejdę do ciebie na etat.
    • Gość: M A pracodawcy to są ,,święci'' IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.01.11, 14:22
      problem z płacą sam się od dawna rozwiazuje, ostanim hitem staje sie powszechne zatrudnianie na umowy zlecenia, są branze które tak funckjonują, poza tym, powszechnym zjawiskiem jest zatrudnianie na płacy minimalnej, stąd ,,obronne'' dzialania pracowników. Płaca brutto 1380, nie oznacza, że tyle dostej pracownik, na rękę to jest 900 pln, niechaj któryś z cwaniaków wyżyje za 900 pln. Pracodawcy niech przestrzegają praw pracowników, to nie będzie takich problemów
      • Gość: olo Re: A pracodawcy to są ,,święci'' IP: 151.59.19.* 13.01.11, 14:30
        O co tyle krzyku to będzie raptem 1200zł netto 300euro.
        Za to i tak w Polsce nie można przeżyć, ceny żywności utrzymania zrównały się już z zachodnimi.

        Rozwarstwienie jak i bieda najwyższe w europie.
        www.portalspozywczy.pl/finanse/wiadomosci/oecd-zauwaza-duze-rozwarstwienie-spoleczne-w-polsce,7962.html
        Polska jest jednym z najbardziej rozwarstwionych społecznie państw spośród wszystkich 30 członków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Według najnowszego raportu organizacji, gorsza sytuacja jest tylko w Meksyku
        • Gość: mo-mo Re: A pracodawcy to są ,,święci'' ? IP: 173.233.206.* 13.01.11, 19:05
          "Polska jest jednym z najbardziej rozwarstwionych społecznie państw spośród wszystkich 30 członków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Według najnowszego raportu organizacji, gorsza sytuacja jest tylko w Meksyku"

          Tak, niestety, wyglada (bardzo) smutna prawda!
    • loliusz77 Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej 13.01.11, 14:32
      Zgadzam się z Solidarnością za 1000 zł nie można wyżyć.
      • Gość: Autor Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 19:02
        Ja płacę za telefon 100zł, za tyle też nie da się wyżyć? w d*** moje 100zł sobie mogą tam wsadzić.... czy w związku z tym powinienem płacić za ten telefon ze 2000zł? bo to już jakiś pieniądz jest...
    • przemyslawo2 zrozumcie czerwone buraki 13.01.11, 14:49
      Pracodawca to nie instytucja charytatywna, daje tyle ile daje, albo do widzenia.
      A daje każdemu z was dwa razy więcej niż widzicie, bo państwo zabiera z tego połowę.

      Zwiększenie pracy minimalnej nie zwiększy waszej wartości na rynku, a jedynie spowoduje, że zatrudnianie pewnych najmniej wykwalifikowanych przestanie być opłacalne i te stanowiska zostaną zlikwidowane powiększając bezrobocie.

      Nie mogę pojąć dlaczego lewacy zawsze od d. strony do problemu podchodzą
      • Gość: antyHipokryta Re: zrozumcie czerwone buraki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 14:57
        zrozum kapitalistyczna swinio - pracownicy biora to co sie im nalezy- czyli rozsadna pnsja, jezeli ci sie nie podoba to nie zatrudniaj ludzi skoro umow nie dotrzymujesz, predzej czy pozniej bedziesz musial sam zakasac rekawy.

        ze tez kapitalistyczne miernoty wszystko od d. strony musza poruszac
        • przemyslawo2 jak to nie dotrzymuje? 13.01.11, 15:09
          Oto sytuacja, o której mówimy:

          Pracodawca umawia się ze swoim pracownikiem lewakiem: za pracę dostaniesz 1000 zł miesięcznie.
          Praca lewaka warta jest 2000 złotych, niestety pracodawca musi odprowadzić z zysku 1000zł haraczu państwu.

          Lewak dostaje 1000zł zgodnie z umową.
          Następnie czyta jakąś swoją lewacką propagandę gdzie mu mówią, że 1000zł to nie jest pensja godziwa.
          Lewak idzie na drugi dzień do swojego pracodawcy, dzięki którego pracy lewak miał w ogóle co robić, bo sam by sobie pracy nie zorganizował i krzyczy na dzień dobry, ty taki owaki, oszukałeś mnie, bo umawialiśmy się na 1000zł, a dałeś mi 1000 zł.
          Następnie leci do państwa, które mu wcześniej zabrało 1000 zł i biadoli jaki to on pokrzywdzony.

          I wytłumacz mi teraz drogi rozmówco lewaku.
          Kto tu ma problemy z logiką i podchodzi do sprawy od d. strony?
          • l.o.r.t.e.a "haracz". 13.01.11, 15:19
            przemyslawo2 napisał:

            niestety pracodawca musi odprowadzić z zysku 1000zł haraczu państwu.

            Za ten "haracz" działa policja, straż pożarna, szpitale i wiele innych służb. Za ten "haracz" działa system emerytalny. Ten "haracz" decyduje że żyjesz w jako tako cywilizowanym kraju a nie na Haiti czy w Somalii.
            • Gość: ehhhh Re: "haracz". IP: *.elk.mm.pl 13.01.11, 15:25
              policja itp działają z haraczu PIT, VAT, akcyza. Haracz w postaci składek idzie na lewackich darmozjadów , 35. latków na emeryturach.
              • Gość: Podatnik Re: "haracz". IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 13.01.11, 20:51
                I na lewusów i zdrajców, którzy doprowadzili Polskę do ruiny i zlikwidowania polskiej własności typu Buzek, Krzaklewski, Tusk, Boni, Belka, Lewandowski, Bielecki
                • Gość: volver Re: "haracz". IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:20
                  > zlikwidowania polskiej własności

                  Ktoś ci bronił odkupić tę polską własność od państwa, zainwestować w nią i sprawić, żeby nadal była polska? Domyślam się, że stan twojego portfela na to nie pozwalał. Wyobraź więc sobie, ze stan portfela zdecydowanej większości Polaków też na to nie pozwalał (i nadal nie pozwala). Jak sobie wobec tego wyobrażałeś utrzymanie zakładów przy życiu, jeśli nie sprzedaż tym, którzy mieli kasę i mogli w te zakłady inwestować? To nie Buzka ani Balcerowicza wina, że kasę tę mieli w głównej mierze tylko zagraniczni inwestorzy. Winę za biedę polskiego społeczeństwa ponoszą ci, do których teraz najwyraźniej ci tęskno. Taki swoisty paradoks niemyślącego postkomunistycznego polaczka.
                  A jeśli tęsknisz za komuną, własnością wspólną i biedą, jaka z tego wynika, to Kuba i Korea czekają na takich jak ty.
            • Gość: volver Re: "haracz". IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:14
              > Za ten "haracz" działa policja, straż pożarna, szpitale i wiele innych służb. Z
              > a ten "haracz" działa system emerytalny. Ten "haracz" decyduje że żyjesz w jako
              > tako cywilizowanym kraju a nie na Haiti czy w Somalii.

              No i świetnie, tylko co to ma wspólnego z tematem?
          • Gość: antyHipokryta Re: jak to nie dotrzymuje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 15:26
            niezrozumiales mnie ale wybaczam ci dobrze wyksztalcony polipie z duzego miasta.

            tobie sie wydaje ze laske robisz pracownikowi ze go zatrudniles?
            za darmoche go tam trzymasz?

            jaka propagande? obudz sie wyzyskiwaczu- pracownik widzi ze za tyle nie wyzyje- dlatego sie burzy, nie dlatego ze ktos mu naopowiadal ze malo zarabia tylko dlatego ze rzeczywiscie malo zarabia!! z tego sie nie da wyzyc!! i nie wciskaj mi kitu o wysokich kosztach pracy w polsce, o zusach srusach, i innych badziewiach - chodzisz na wybory? i na kogo glosujesz? jak wiekszosc kombnatorow na peło i bande balcerka z buzkiem, a kto ci te wszystkie oplaty zalatwil? pan tusk w 1993 plus nastepne lata z halastra cobys musial bulic !!! zus w tej formie ktora teraz widzisz wprowadzil tusk za kld- byl glownym tworca takiego pozostawinia formy ubezpieczen spolecznych !!!

            sprawa zarobkow - dajesz pracownikowi jak w twoim przykladzie 1000zl a on dla ciebie zarabia w ciagu miecha 15000, uwazasz iz jest to sprawiedliwe? i jescze pewnie dajesz mu najnizsza wlasnie oficjalnie a reszte pod stolem, nielegalnie zlodzieju!! w niemczech maja wieksze obciazenia a placa jakos tyle by ludzie mogli zyc bez kombinatorki i bez emigrowania z kraju !! okradacie pracownikow z ich owocow pracy- skoro wy te prace organizujecie to macie prawo do zyskow - ale nie wszystkich!! jezeli tego nie rozumiesz to nie jestes przedsiebiorca tylko nadzorca niewolnikow!! w ekonomii kapitalistycznej 19 wiecznej sie zatrzymales!
            wlasnie chodzi o to rozwarstwienie zarobkow, wez przyklad z bardziej rozwineitych gospodarek- jak niemcy francja czy anglia- tam nie ma dysproporcji 10 i wiecej krotnych a ludzie sie bogaca!! i jakos tamci pracodawcy nie msuza miec wszystkich skarbow swiata w ciagu roku od zalozenia dziallanosci, tylko nasi nowobogaccy zarzadcy niewolnikow!!

            ja po kilku miechach takiej pracy u takiego zarzadcy i nauczeniu sie wszystkiego otwieram konkurencyjna firme do twojej- o ile bede miec srodki.

            • przemyslawo2 Re: jak to nie dotrzymuje? 13.01.11, 15:36
              Przecież nikt Cię nie trzyma na siłę w tej pracy!!!
              To jest problem mentalny, bo nie jesteś niewolnikiem, tylko myślisz że jesteś.

              A jeżeli byłyby faktycznie takie zyski z tej pracy to zaraz pojawiłaby się konkurencja i mógłbyś do niej przejść żądając wyższej pensji.

              > ja po kilku miechach takiej pracy u takiego zarzadcy i nauczeniu sie wszystkiego otwieram
              > konkurencyjna firme do twojej- o ile bede miec srodki.
              I bardzo dobrze, popieram, tak należy zrobić. A jak brakuje środków to zrobić ściepę z kolegami lewakami, inwestycja się wróci bardzo szybko, bo za pół roku będziecie zarabiać 15 razy tyle co teraz.
            • Gość: volver Re: jak to nie dotrzymuje? IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:21
              zus w tej formie ktora teraz widzisz wprowadzil tusk za kld- byl glownym tworca takiego pozostawinia formy ubezpieczen spolecznych !!!

              Ty się chłopie dobrze aby czujesz? Wróć do historii z zakresu szkoły podstawowej, bo aż serce boli, jak się ciebie czyta.
            • Gość: volver ja też się burzę :> IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:31
              pracownik widzi ze za tyle nie wyzyje
              > - dlatego sie burzy, nie dlatego ze ktos mu naopowiadal ze malo zarabia tylko d
              > latego ze rzeczywiscie malo zarabia!! z tego sie nie da wyzyc!!

              A ja, jako właściciel firmy burzę się, że mój ulubiony klient każe mi obciąć ofertę o połowę, bo sam ma cięcia w firmie i go za bardzo nie stać już na moje usługi. Ja, chcąc zachować klienta i obcinając koszty gdzie się da, widzę, że chyba za to nie wyżyję (oraz tak samo nie wyżyją moi pracownicy). Do kogo mam się zgłosić z płaczem i z oburzeniem za taki stan rzeczy? Od kogo wymagać "minimalnej, ustawowej stawki za własną roboczogodzinę"? Rzuć jakiś sensowny pomysł. I od razu uprzedzam - teksty typu "nie musisz być pracodawcą" zachowaj dla swoich znajomych, równie upośledzonych jak ty sam :/

              > i nie wciskaj mi kitu o wysokich kosztach pracy w polsce, o zusach srusach, i innych
              > badziewiach

              Ależ jakim cudem ma nie wciskać, skoro te rzeczy istnieją i nie zamieciesz ich pod dywan.
              Jeśli nie zdajesz sobie sprawy, jak CHOLERNIE duże są koszty pracy w Polsce i wydaje ci się, ze wszyscy pracodawcy żerują na innych, to się nie odzywaj, bo robisz z siebie idiotę. Tak jak mój dawny pracownik (którego notabene zwolniłem właśnie za głupotę), który sądził, że skoro firma wystawia fakturę na 10 000 zł, to znaczy, że ja, jako właściciel, dokładnie tyle zarabiam i to jest mój zysk. Zapewne wydawało mu się, że koszty związane z wystawieniem tej faktury (i na wszelki wypadek zaznaczę, że nie chodzi o koszt papieru i tuszu w drukarce)pokrywa lokalna parafia albo nawet sam pan minister finansów.
            • Gość: volver Re: jak to nie dotrzymuje? IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:36
              ja po kilku miechach takiej pracy u takiego zarzadcy i nauczeniu sie wszystkiego otwieram konkurencyjna firme do twojej- o ile bede miec srodki.

              Nie zapomnij potem pochwalić się nam tutaj ile procent zysku przekazujesz swoim pracownikom.
          • samentu Re: jak to nie dotrzymuje? 13.01.11, 15:26
            posługując się Twoją poetyką
            gdyby wszyscy - w tym niepłacący ZUSU tak jak red Ziemkiewicz nie przymierzajac - płacili ZUS państwo nie zabierało by na ubezpiecznenia tyle
            cwaniactwo i pasożytnictwo "prawaków" (tak to się określa?)
            skutkuje tym co opisałeś
          • Gość: M Re: jak to nie dotrzymuje? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.01.11, 15:32
            nie jestem lewakiem, ale to nie wyglada tak: pracodawca nie umawia się, a daje minimalnie opowiadając, że musi płacić jakiś ,,haracz'', nastęnie kombinuje z nadgodzinami, umowami i z socjalnym, jak najmniej dać, żeby było jak najwięcej dla mnie. Wynajmuje paru świrów, którzy w łyżce wody utopią innych, rzuca im jakieś dodatkowe grosiki, aby skutecznie łamali prawa pracownika, efekt, wartość pracy 2000, koszt pracownika 700, reszta idzie do pracodawcy, z tego swoim psom rzuci po 100 i jest gutt. Nie trzeba być lewakiem, kapitalistom tylko rozumnym ,aby wiedzieć jak to jest
          • eustachy.s Re: jak to nie dotrzymuje? 13.01.11, 15:39
            Głupoty piszesz:
            1000 netto to 1340.00 brutto, a całkowity koszt pracodawcy to 1589.37 a nie 2000.
            Jeśli jesteś przedsiębiorcą to lepiej zatrudnij księgowego albo lepiej go kontroluj bo albo sam siebie oszukujesz albo ktoś cię robi w bambuko.
            • przemyslawo2 liczy się siła nabywcza 13.01.11, 15:46
              Zapominasz, że to nie wszystkie podatki, bo państwo z tego 1000 z twojego przykładu zabiera jeszcze VAT i akcyzę, więc zostaje ci jakieś 800 złotych.

              Czyli około 50% tego co wypłacił pracodawca.
              Zobacz kiedy przypada dzień wolności podatkowej w Polsce, 23 czerwca ostatnio.

              Państwo zabiera prawie 50% siły nabywczej twojej pracy.
              A gdyby faktycznie byłoby to 40% to nie zmienia to sensu mojego wywodu.

              • eustachy.s Re: liczy się siła nabywcza 13.01.11, 16:27
                Nie zmienia to faktu że ubarwiłeś swoją historię o tym jakie to niby koszty ma pracodawca.
                • przemyslawo2 Re: liczy się siła nabywcza 13.01.11, 16:47
                  > Nie zmienia to faktu że ubarwiłeś swoją historię o tym jakie to niby koszty ma
                  > pracodawca.

                  Na skróty to napisałem, dzięki za czujność.
                  Ale niestety niczego nie ubarwiłem.

                  To że państwo pobiera VAT też uderza w pracodawcę, bo mniej sprzeda towaru swoim klientom.

                  Obciążenia podatkowe w Polsce są bliskie 50%.

                  Wszystko jedno czy państwo zabierze Ci owoce twoje pracy przed czy po wypłacie, w gotówce czy w naturze i czy bezpośrednio od Ciebie, czy od pracodawcy.
                  Skutek jest jeden twoja siła nabywcza wynosi 50% tego co wypłacił Ci pracodawca za twoją pracę i nie jest on temu winien tylko państwo.

                  Wiadomo, że nigdy obciążenie podatkowe nie spadnie do 0, bo policja, bo wojsko, ale dlaczego nie może być 30% jak w USA?
                • Gość: volver Re: liczy się siła nabywcza IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:41
                  > Nie zmienia to faktu że ubarwiłeś swoją historię o tym jakie to niby koszty ma
                  > pracodawca.

                  Nie zmienia to faktu, ze ma te koszty, choćbyś nie wiem, jak się zapierał.
                  Przy 1000 zł netto dla pracownika, koszt dodatkowy w kwocie niemalże 600 zł uważasz za pomijalny?
          • Gość: ja Re: jak to nie dotrzymuje? IP: *.CNet2.Gawex.PL 13.01.11, 18:31
            Ułomny na umyśle kapitalisto ! sam gubisz się w zeznaniach. raz mówisz że to ty płacisz 1000 zł państwu a po chwili że pracownik ma pretensje do państwa za zabrane 1000 zł. zrozum że cały koszt który ponosisz jest kosztem zatrudnienia pracownika i to on płaci państwu haracz. ty jedynie jesteś instytucją która dokonuje w imieniu państwa pobrania zaliczki od pracownika ! miernoto jedna,
        • Gość: volver Re: zrozumcie czerwone buraki IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:13
          pracownicy biora to co sie im nalezy

          Dokładnie. To odpowiedz teraz mądralo dlaczego wyznając taki pogląd jednocześnie uważasz, że to świetnie, iż Państwo chce odgórnie narzucić, że należy im się WIĘCEJ? Z jakiej racji to WIĘCEJ? Tylko z takiej, że jakichś paru palantów, ekonomistów z bożej łaski tak sobie wymyśliło? Równie dobrze mogliby zechcieć ustanowić odgórne stawki dla każdego stanowiska/zawodu z osobna i nie ma zmiłuj się - inżynierowi mechanikowi w Cichej Białostockiej musiano by płacić tyle samo, ile inżynierowi mechanikowi w W-wie. To cię tak rajcuje? Powrót do starej, dobrej komuny, każdemy po równo, czy się robi czy się leży dwa tysiące się należy? Jeśli tak to idź się zatrudnij w budżetówce - oni tam mają pensje zapewnione ustawowo - będziesz uszczęśliwiony.
      • l.o.r.t.e.a To widać. Na całej linii. 13.01.11, 15:01
        przemyslawo2 napisał:

        > Nie mogę pojąć
      • samentu Re: zrozumcie czerwone buraki 13.01.11, 15:04
        > Nie mogę pojąć dlaczego lewacy zawsze od d. strony do problemu podchodzą

        ja też nie rozumiem, skąd w takich bezmyslnych prostaczkach jak Ty takie pretensje do inteligencji
        skoro wiedzy się nie posiada,
        argumentowac nie potrafi
        i epatuje tylko emocjami i wymysłami wyobraźni
        • przemyslawo2 i znowu to samo 13.01.11, 15:14
          Nie podchodź od d. strony do problemu atakując mnie ad personam, tylko korzystając ze swojej wiedzy i inteligencji wykaż odpowiednim argumentem błąd w mojej wypowiedzi.

          > ja też nie rozumiem, skąd w takich bezmyslnych prostaczkach jak Ty takie preten
          > sje do inteligencji
          > skoro wiedzy się nie posiada,
          > argumentowac nie potrafi
          > i epatuje tylko emocjami i wymysłami wyobraźni
          • zdrowy_rozsadek78 Re: i znowu to samo 13.01.11, 15:20
            przemyslawo2 tutaj sporo "forumowiczów" to zawodowi rewolucjoniści. Część utrzymują towarisze a część nadaje z biur PR partii lewackich i robi to w dodatku za pieniądze podatników. Przykładowo tacy pracoholicy jak "tornson", "kacap" czy "nie-tak" to zwykła agentura - kiedyś jeden zapomniał się zalogować i miał moskiewskie IP.
            • Gość: aa Re: i znowu to samo IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 16:13
              hehehe
          • samentu Re: i znowu to samo 13.01.11, 15:21
            chociażby państwo biorace 50% jest zmysleniem
            bo stawka CIT 19%
            efektywna jeszcze niższa
            jeżeli chodzi o pracownika
            podobnie
            doliczajac ZUSy i pełne oskładkowanie to i tak nie jest wiecej niż 40%
          • Gość: Shal PAN Argument IP: 195.82.167.* 13.01.11, 15:51
            Umowa o pracę 1000 zł
            Umowa zlecenie też 1000 zł

            Przecież są wtedy inne obciążenia ? LOL?

            I gdzie tu logika tak robi 99,9% pracodawców.... jakby dali minimalną 500 zł to tyle byś płacił pomimo że praca jest warta znacznie więcej ale dobrze wiesz że w dłuższej skali to mocno by się odbiło na tobie. Więc skoro w mniemaniu ludzi ich okradasz to Ci ludzie tworzą prawo aby temu przeciw działać. Też masz taką możliwość czemu razem z lewiatankiem nie zbieracie podpisów by dać 700 zł netto? Bo wiecie doskonale, że:
            a) Ukraincy nie przyjadą pracować za takie frytki
            b) o ruskich i rumunach zapomnij
            c) nikt wam nie zostaje
            d) wszyscy z Polski by uciekli
            e) nie miałbyś pracowników albo popyt na nich byłby ogromny a podaż niska i nie byłoby Cię dopiero stać by płacić 3000 zł samej sprzątaczce.
            • przemyslawo2 Re: PAN Argument 13.01.11, 15:59
              > jakby dali minimalną 500 zł to tyle byś płacił pomimo że praca jest warta znacznie więcej

              Twój towar jest wart tyle za ile ktoś go chce kupić, a nie tyle za ile ktoś chce go sprzedać.
              Jako pracodawca nie byłbym w stanie sprzedać swojego miejsca pracy za 500 bo zmusiłby mnie do tego rynek pracy.
              Bo przecież gdyby zlikwidować pensję minimalną to nie znaczyłoby, że ludzie zaczęliby pracować za darmo.

              Jeżeli wydaje ci się, że za mało zarabiasz, to masz do wyboru:
              - zmienić pracę
              - podnieść swoje kwalifikacje
              - założyć firmę
              - głosować za partią, która obniży podatki

              Wymuszanie na pracodawcy żeby płacił Ci więcej niż sam by chciał to jest podejście od d. strony do problemu i może się tylko skończyć tym, że pracodawca wybierze kolejną opcję:
              - zwalnia Cię z pracy
              • Gość: shal Re: PAN Argument IP: 195.82.167.* 13.01.11, 16:16
                Zwolni mnie z pracy i nikogo już nie znajdzie na moje miejsce. Nie trzeba nad tym długo się pochylać. Przyjrzyj się medionom zarobków w Europie. Tym bardziej że Polska jest 2 od końca w rozwarstwieniu płac w EUROPIE na zasadzie Pracodawca -> pracownik Średniego szczebla.

                A ciekawi mnie czemu do tego argumentu sie nie odniosłeś jak większość pracodawców
                Umowa o pracę 1000 zł
                Umowa zlecenie też 1000 zł

                Przecież są wtedy inne obciążenia ? LOL?

                Ja wiem czemu bo wtedy to się nazywa jawne Oszukiwanie i wykorzystywanie i jak pisałem tak robi 99% pracodawców w Polsce. A ty w postach wyżej pisałeś o strasznym obciążeniu..... więc dałem Ci wybór umowa zlecenie. Nie płacisz a) zdrowotnego ani emerytalnego i co? i tak dajesz tyle samo. Heh śmiech.
                • przemyslawo2 Re: PAN Argument 13.01.11, 16:38
                  No i co z tego że jest rozwarstwienie?
                  Musi być rozwarstwienie, żeby ludziom chciało ruszyć się tyłek i mózgownicę i założyć własną firmę, żeby podwyższać kwalifikacje, żebyśmy mogli dogonić zachód.

                  A z tą umową zlecenie to nie rozumiem o co Ci chodzi?
                  Zgadza się, że są niższe obciążenia wtedy
                  Na pewno nikt nie daje do wyboru 1000 o pracę vs 1000 zł zlecenie.
                  Tylko np. 1000 vs 1200.

                  Jeśli chodzi o relacje pracodawca, pracownik, państwo to różne księgowe szczegóły są nieistotne.
                  Istotne jest że ze 100% siły nabywczej jaką otrzymuje pracownik od pracodawcy prawie 50% we wszystkich podatkach zabiera pracownikowi państwo, jak wynika z
                  pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Wolno%C5%9Bci_Podatkowej
                  Dlatego przeciętny Kowalski czuje, że mało zarabia.
                  • Gość: shal Re: PAN Argument IP: 195.82.167.* 13.01.11, 16:51
                    HA HA HA zawsze można kota ogonem obrócić. Musi być rozwarstwienie by ruszyli mózgownice hahahahahaha. Weź się nie kompromituj masz tutaj drugi tekst też obrócisz ogonem jak to zwykle.


                    Żeby Ci smutno nie było....

                    1,56 zł – tyle przeciętnie z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika odzyskuje szef – wynika z raportu firmy doradczej PricewaterhouseCoopers.

                    Okazuje się, że w naszym kraju przychody firm generowane przez pracowników znacząco przewyższają koszty pracownicze ponoszone przez pracodawców. Chociaż jest to jeden z najwyższych wyników w Europie, jednak współczynnik ten spada - dowodzą specjaliści z PricewaterhouseCoopers. W ciągu ostatnich dwóch lat zmniejszył się aż o jedną trzecią. Średnia dla Europy to 1,17 zł, a w Stanach Zjednoczonych 1,43 zł

                    • przemyslawo2 to czysta logika 13.01.11, 17:02
                      Czego tutaj nie rozumiesz?

                      Będzie zachęta do zakładania własnej firmy w postaci ogromnych zysków to ludzie będą to robić.
                      Nie będzie tej zachęty to zostaną na etatach i dalej będą zarabiać tak mało jak teraz.
    • zdrowy_rozsadek78 Słyszeliście już o minimalnej cenie TV ??? 13.01.11, 14:54
      Ostatnio zrobiono badania, które wykazały, że produkcja telewizora zajmuje bardzo dużo czasu, wysiłku oraz surowców naturalnych.
      Dlatego uznano, że nie godzi się, aby w XXI wieku coś tak wspaniałego i złożonego jak telewizor sprzedawano za psie pieniądze. Zdarzało się bowiem, że używane telewizory kineskopowe sprzedawano na Allegro za 50 złotych !!!
      Dlatego chcać uniknąć poniżania tych telewizorów ustali się, że minimalna cena jednego telewizora to 200 złotych.
      A teraz pytanie? Jakie będą konsekwencje tej postępowej decyzji ?
      Takie, że telewizory, za które poprzednio płacono powyżej 200 złotych nadal znajdą nabywców. Jednak telewizory najtańsze (używane, kineskopowe), które sprzedawano za 50 złotych nigdy nie znajdą kupca i zostaną "bezrobotne" - będą leżały i czekały na lepsze czasy.
      A przecież postępowy nakaz ceny minimalnej miał je chronić .
      Z pensją minimalną jest identycznie. Zwiększenie pensji minimalnej spowoduje, że ludzie bez doświadczenia, najczęściej młodzi, nie znajdą pracodawcy.
      A bez pracy nie zdobędą doświadczenia i tym sposobem zostaną ustawowo spisani na straty.
      • l.o.r.t.e.a A czy telewizor musi jest jełopie? 13.01.11, 15:01
        Bez względu na to czy TV kosztuje 50 czy 500 zł, nie je, nie pije, nie kupuje leków.

        Człowiekowi nie jest wszystko jedno. Ceny w sklepach są takie jakie są, za wynagrodzenie trzeba się utrzymać i wyżywić.
        • zdrowy_rozsadek78 Re: A czy telewizor musi jest jełopie? 13.01.11, 15:10
          Dokładnie! Dlatego właśnie nie wolno ludziom zabraniać pracować!
          Jeśli komuś brakuje chleba i jest gotów dorobić choćby kilkaset złotych to nieludzkie jest mu tego zabraniać!
          Naturalnie każdy chciałby pracować za duże pieniądze, rzecz w tym, iż nie wszyscy znajdą chętnych do płacenia im wymarzonej kwoty.
          • l.o.r.t.e.a "Kilkaset złoty" to jest w Polsce nic. 13.01.11, 15:17
            Nie wmawiaj nam że są same skrajności - albo "kilkaset złotych" albo "duże pieniądze".

            Ktoś kto pracuje na pełny etat i nie ma możliwości podjęcia drugiej pracy, ma pełne prawo do otrzymywania pensji która pozwoli mu się utrzymać.
            • zdrowy_rozsadek78 Re: "Kilkaset złoty" to jest w Polsce nic. 13.01.11, 15:26
              Skrajności to dopiero będą jak podniosą pensję minimalną. Wtedy będzie kilka tysięcy dla 30% społeczeństwa i bezrobocie dla 70%.
              I nie zamydlaj oczu prawami, bo aby cokolwiek kupić trzeba to najpierw wytworzyć.
              To nie postępowe prawa tworzą bogactwo. Bogactwo tworzy się poprzez pracę oraz rozwój technologiczny. "Postępowe prawa" jedynie opodatkowują produkcję oraz pracowników.
              • l.o.r.t.e.a Tak - 70%. Oczywiście. 13.01.11, 15:33
                Nie da się z tobą rozmawiać, nie masz żadnych dowodów na poparcie swoich tez i bzdurzysz jadąc po skrajnościach.
                • zdrowy_rozsadek78 Re: Tak - 70%. Oczywiście. 13.01.11, 16:00
                  To nie są tezy tylko czysta logika i matematyka zamiast banałów o "prawie do godnego życia".
                  Klasyczny przykład wpływu pensji minimalnej na bezrobocie to Dania.
                  W Danii pensję minimalną wynegocjowały "postępowe" związki zawodowe w marcu 2009 roku.
                  Oczywiście dla dobra robotników ;-)
                  W ciągu roku bezrobocie wzrosło z 2.4 % do 4.2 procent.
                  Oto wykres:

                  www.tradingeconomics.com/Economics/Unemployment-rate.aspx?symbol=DKK
                  A tutaj znajdziesz info o wprowadzeniu pensji minimalnej:

                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_minimum_wages_by_country
                  • l.o.r.t.e.a Nigdzie w twoich tekstach nie ma nic 13.01.11, 16:06
                    z zakresu matematyki i logiki. Ewentualnie zrehabilituj się i podaj wzór matematyczny, który doprowadzi do 70% bezrobocia w Polsce (o jakim napisałeś) po podwyższeniu płacy minimalnej.

                    W roku 2009 bezrobocie rosło na całym świecie - największe natężenie kryzysu.
                    • zdrowy_rozsadek78 Re: Nigdzie w twoich tekstach nie ma nic 13.01.11, 16:20
                      Zależność matematyczna jest bardzo prosta.
                      Przykładowo w 2010 mediana zarobków brutto to ponoć 3500 złotych.
                      Oznacza to tyle, że połowa zatrudnionych zarabiała przynajmniej 3500 brutto.
                      Gdyby wprowadzić pensję minimalną 3500 brutto to bezrobocie wzrosłoby o 50%.
                      Analogicznie przy innych wartościach pensji minimalnej.
                      Może przedstawisz jakiś przykład, gdzie podniesienie pensji minimalnej zwiększyło zatrudnienie ?
                      • l.o.r.t.e.a Przeczytaj tekst przed skomentowaniem. 13.01.11, 16:29
                        zdrowy_rozsadek78 napisał:


                        > Gdyby wprowadzić pensję minimalną 3500 brutto to bezrobocie wzrosłoby o 50%.

                        "Projekt "Solidarności" zakłada podniesienie płacy minimalnej do poziomu połowy średniego wynagrodzenia w Polsce. Oznacza to, że zamiast 1386 zł płaca minimalna miałaby wynosić ok. 1670 zł. "

                        Nie dość że analfabeta matematyczny to i literacki.
                        • zdrowy_rozsadek78 Re: Przeczytaj tekst przed skomentowaniem. 13.01.11, 16:38
                          Człowieku, wyobraź sobie, że chcesz podjechać taksówką na dworzec. Taksówkarz ci mówi, że za mało zarabia i woła 100 złotych. Tymczasem Ty nie chcesz dać nie więcej niż 20.
                          Pojedziesz za 100 czy nie ?
                          A teraz wyobraź sobie, że taksówkarz woła 20, ty chcesz dać 20, ale urzędnik mówi, że taksówkarz nie może zarabiać mniej niż 100 za kurs.
                          Czego tu jeszcze nie rozumiesz ? Wzrośnie pensja minimalna to i wzrośnie bezrobocie, to jest oczywiste.
                          • l.o.r.t.e.a Gdzie ten wzór matematyczny, tudzież 13.01.11, 17:16
                            logiczny, wiążący postulaty Solidarności, opisane w komentowanym przez ciebie tekście, z wzrostem bezrobocia?

                            Trzymaj się artykułu a nie wyskakuj z taksówkarzami.

                            Almiku haitański.
                            • przemyslawo2 biedny zdrowy rozsądek 13.01.11, 17:26
                              > Trzymaj się artykułu a nie wyskakuj z taksówkarzami.

                              No jak ma zdrowy rozsądek trafić do l.o.r.t.e.a, jeżeli jesteś za mało inteligentny, żeby zrozumieć najprostszą analogię?
                              • l.o.r.t.e.a Ja nie pretenduję do bycia wielkim 13.01.11, 17:32
                                inteligentem.

                                Mój oponent napisał że Polsce grozi 70% bezrobocia, podał konkretną liczbę. Ja się tylko domagam by mi udowodnił w jaki sposób, postulowany przez Solidarność wzrost płacy minimalnej, ma doprowadzić do 70% bezrobocia.
                                • przemyslawo2 już wyjaśniam 13.01.11, 17:41
                                  zdrowy_rozsądek napisał: "Skrajności to dopiero będą jak podniosą pensję minimalną. Wtedy będzie kilka tysięcy dla 30% społeczeństwa i bezrobocie dla 70%."

                                  Na pewno nie miał na myśli zmian po podniesieniu o tyle ile postuluje Solidarność.
                                  Wcześniej pisał o 10000 chcąc doprowadzić do absurdu postulat Solidarności

                                  Bo skoro płaca minimalna jest tak dobra to podnieśmy ją do 10 000.
                                  Że skutkowałoby to ogromnym bezrobociem wykazał na przykładzie z taksówkarzem.
                                  • l.o.r.t.e.a Dokładnie. Absurdy. 13.01.11, 17:44
                                    Doprowadzanie wszystkiego do absurdu to wszystko na co was stać. Brak odniesienie się przez was do postulatów Solidarności, tylko pisanie o 10000 tysiącach.Ale poza tym jest realny świat i ludzie, których nie stać na jedzenie pod koniec miesiąca. O nich mi chodzi. Nie o 10000 zł tylko o to co postuluje Solidarność.
                                    • przemyslawo2 redukcja do absurdu 13.01.11, 18:01
                                      Tego pojęcia też nie rozumiesz.

                                      Redukcja do absurdu to nie ośmieszanie przeciwnika, ani jakieś sztuczki słowne.
                                      To twardy logiczny wywód.
                                      Polega na założeniu pewnej tezy, z którą chcemy obalić i wykazać że prowadzi to do sprzeczności. W ten sposób wykazujemy, że teza jest błędna.

                                      W ten sposób wykazałem ja i zdrowy_rozsądek, że podniesienie płacy minimalnej jest szkodliwe, bo prowadzi do bezrobocia.

                                      Jeżeli szkodliwe jest podniesienie płacy minimalnej do 10 000 to będzie szkodliwe przy podniesieniu do 5 000 i do 2 000. Przy 10 000 najłatwiej to zauważyć dlatego taki drastyczny przykład, żeby ktoś mniej zorientowany jak ty mógł to zauważyć.
                                      • l.o.r.t.e.a Absurd to oderwanie od realności. 13.01.11, 18:05
                                        przemyslawo2 napisał:


                                        > Jeżeli szkodliwe jest podniesienie płacy minimalnej do 10 000 to będzie szkodli
                                        > we przy podniesieniu do 5 000 i do 2 000. Przy 10 000 najłatwiej to zauważyć dl
                                        > atego taki drastyczny przykład, żeby ktoś mniej zorientowany jak ty mógł to zau
                                        > ważyć.

                                        Bo nikt nie postuluje tych cyfr, poza tobą. Niecałe 1700 złotych - oto rozsądny postulat Solidarności. I do tej cyfry się ewentualnie odnieś a nie do 1000o tysięcy, o których nikt, poza tobą , nie pisze.
                                        • przemyslawo2 to proste 13.01.11, 18:16
                                          10 000 by szkodziło wszystkim, którzy teraz zarabiają mniej niż 10 000, to znaczy że 1 700 też by szkodziło, tylko odpowiednio mniej.

                                          Trzeba by sprawdzić ile teraz ludzi zarabia mniej niż 1700. Oni wszyscy będą zagrożeni utratą pracy. Dzięki Solidarności.
                            • Gość: Neith Re: Gdzie ten wzór matematyczny, tudzież IP: 194.11.254.* 13.01.11, 17:34
                              To ja Ci wyjaśnię, o co chodzi. 70% to trochę przesada, ale...

                              Wzrost płacy minimalnej pociąga za sobą wzrost kosztów stałych ponoszonych przez firmę. Te koszty muszą być gdzieś rozłożone, przeniesione, żeby nie było strat. A na co je najłatwiej przenieść? Oczywiście na cenę wytwarzanego produktu (koszt pracy wlicza się w to tak samo, jak koszt zużytej energii elektrycznej, surowców itp).
                              Jeśli wzrośnie cena produktu, to ograniczony zostanie popyt na niego (mniejsze zainteresowanie, bo drożej, a ludzie nie lubią podwyżek cen) i powstanie nierównowaga rynkowa między popytem (zapotrzebowaniem) a podażą (wielkością produkcji).
                              I co? I przedsiębiorstwa mają tracić na tym, co wyprodukują ponad wielkość zgłaszanego zapotrzebowania? A wała! Więc ograniczą produkcję i teraz mają dwa wyjścia (drugie logiczne):
                              1) Zostawią tyle samo pracowników, koszty stałe pracy zostaną takie same ale rozłożone na mniejszą wielkość produkcji, więc kolejny wzrost cen, spadek popytu i tak w kółko...
                              2) Ograniczą produkcję, pociągając za tym ograniczenie zatrudnienia - żeby ograniczyć koszty kapitału ludzkiego przenoszone na produkt i żeby nie mieć niewykorzystanych sił produkcyjnych.

                              Wybierając drugą opcję, doprowadza się do wzrostu bezrobocia. Bezrobotni, jak wiadomo, mają mniejszą siłę nabywczą, niż zatrudnieni, więc znów spada popyt, pociągając za sobą konieczność ograniczenia podaży i tak dalej, i tak dalej...

                              Podstawy makroekonomii. Tak samo, jak dodrukowanie pieniędzy nie wpłynie pozytywnie na gospodarkę, tylko zwiększy inflację, tak zwiększenie płacy minimalnej może na krótki czas przyniesie zwiększenie siły nabywczej, ale wzrost cen szybko ją zredukuje...
                              • l.o.r.t.e.a Koszty stałe rosną cały czas. 13.01.11, 17:41
                                Ceny rosną cały czas.

                                Czas żeby płaca minimalna też wzrosła.

                                Tak jak on przesadził, tak i ty przesadzasz. Firma, która zwolni człowieka z powodu dodatkowych 300 złotych miesięcznie to nie firma - to g......
                                • Gość: Neith Re: Koszty stałe rosną cały czas. IP: 194.11.254.* 13.01.11, 17:46
                                  Ceny rosną, owszem. Jeśli wzrośnie płaca minimalna, to wzrosną jeszcze bardziej.
                                  I nie chodzi o 300zł/mc - te 300zł x liczba pracowników przeniesie się na ceny produktów. Wzrost cen zmniejszy popyt o pewną wartość, którą trzeba będzie jakoś wyrównać.

                                  Załóżmy, że 10 pracowników dostanie te 300zł podwyżki. Więc jest 3000zł więcej na przeniesienie na produkt - zmiana ceny (zależnie od produktu) o, powiedzmy, 10%, zmniejszy popyt o większą wartość. Więc strata będzie wyższa od tych 3000zł dodatkowych.
                                  Pracodawca w takim razie "straci" 3000zł na podwyżkach + to, co zainwestował w wyprodukowanie rzeczy, które się nie sprzedadzą.
                                  Ograniczy produkcję. Czyli będzie ograniczona potrzeba na siłę roboczą.

                                  Czy Ty, mając kwiaciarnię, w której zatrudniasz 5 osób, które pracują normalnie, nagle musząc ograniczyć "produkcję" do ilości, do której potrzeba 4 osób, bo zainteresowanie spadło, zostawisz zatrudnioną dodatkową osobę, która nie będzie nic robiła?
                                  • l.o.r.t.e.a Powtarzam. Niech płące managementu 13.01.11, 17:52
                                    też stoją w miejscu - bo tylko koszta rosną.
                                    • Gość: Neith Re: Powtarzam. Niech płące managementu IP: 194.11.254.* 13.01.11, 17:58
                                      To i ja powtórzę. Niech wzrost płac wiąże się ze wzrostem wypracowanego zysku przez firmy, bo wtedy nie przenosi się na koszty.

                                      Proszę, przeczytaj jeszcze raz to, co przeczytałam i wykaż się dobrą wolą, żeby spróbować zrozumieć.
                                      • samentu Re: Powtarzam. Niech płące managementu 13.01.11, 18:02
                                        wydaje mi się że oboje macie rację
                                        1. oczywistym jest że wzrost płacy musi być powiązany ze wzrostem zysku (choc pewnie puryści by powiedzieli, że raczej ze wzrostem przepływów operacyjnych pienięznych)
                                        2. oczywistym jest że wzorst powinien byc co najmniej równomierny pomiędzy załogą a zarzadem
                                        nie da się rozsądnie uzasadnić tego że z wzrostu zysku pracownik dostaje 1% a zarząd resztę
                                      • l.o.r.t.e.a Postulujesz czysty idealizm. 13.01.11, 18:03
                                        Raporty podawały że w 2010 roku rosła produktywność i dochody firm, niemniej kryzysowa propaganda została wykorzystana przez pracodawców do niepodnoszenia płac. W tej sytuacji musi wkroczyć państwo.

                                        To ty przestań postrzegać wolny rynek bo piszesz o nim tak idealistycznie, jakby to było dzieło greckiego rzeźbiarza - nie jest.
                                        • Gość: Neith Re: Postulujesz czysty idealizm. IP: 194.11.254.* 13.01.11, 18:30
                                          Niczego nie postuluję, piszę o zasadach działania gospodarki. Nie można czegoś dodać, nie biorąc tego skądś.
                                          Dyskusję na tym etapie uważam za zamkniętą, bo swoje argumenty wyłożyłam, a Ty nawet nie starasz się ich pojąć. Równie dobrze mógłbyś zacząć głosić na prawo i lewo, że "brakuje pieniędzy? deficyt budżetowy? to czemu nie dodrukują pieniędzy? wystarczy wtedy też na podwyżki!".
                                          Zatem z mojej strony EOT.
                                        • Gość: volver Re: Postulujesz czysty idealizm. IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:57
                                          W tej sytuacji musi wkroczyć państwo

                                          Naprawdę jesteś AŻ TAKIM TOTALNYM zerem, że musisz liczyć na reakcję ze strony państwa by podniesiono ci pensję? Zamiast samemu odejść z pracy, zostawić wyzyskiwacza na lodzie, przejść do lepiej płacącej i doceniającej cię konkurencji?
                                          Tak sobie czytam co piszesz i oczy przecieram, że jeszcze takie pomioty komunizmu żyją na tym świecie.
                                  • samentu Re: Koszty stałe rosną cały czas. 13.01.11, 17:59
                                    właśnie dlatego że koszta stałe wciąz rosną - jak słusznie zauważasz
                                    istota problemu ekonomii na dziś nie jest podaż (czyli jak wyprodukować)
                                    ale popyt (jak sprzedać)
                                    im więcej sprzedaż tym jednostkowy koszt sprzedaży bedziesz miał nizszy
                                    w przeciwnym razie pozostaje Tobie ograniczyć produkcje
                                    co w w warunkach dzwigni finansowej = zamknięcie kramiku
                                • Gość: volver Re: Koszty stałe rosną cały czas. IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:51
                                  Firma, która zwolni człowieka z po
                                  > wodu dodatkowych 300 złotych miesięcznie to nie firma - to g......

                                  Pochwal się swoją. Na razie jedynie pie...sz bez sensu nie mogąc pojąć podstawowych zasad, które cierpliwie tłumaczy ci już kilka osób. I to łopatologicznie, jak przedszkolakowi.
                              • samentu Bzdury 13.01.11, 17:46
                                Ograniczą produkcję

                                tego zrobic nie mogą bo negatywny efekt dzwigni operacyjnej ich wykonczy
                                tzn
                                mozna by byo to przez jakiś czas i robic pod warunkiem finansowania działalności tylko w oparciu o kapitał własny
                                ale
                                w współczesnych czasach z reguły ponad 2/3 kapitału to kapitał obcy
                                ograniczanie produkcji to de facto samobójstwo biznesu
                                • Gość: Neith Re: Bzdury IP: 194.11.254.* 13.01.11, 17:49
                                  To są czysto teoretyczne podstawy makroekonomii.

                                  Ale w takim przypadku co ma zrobić firma? Nie ma dodatkowych rynków zbytu, utrzymanie produkcji na dotychczasowym poziomie oznacza, że część się "zmarnuje", co generuje straty. Obniżenie cen mogłoby ewentualnie przynieść efekt, bo mógłby wzrosnąć popyt ponad obecną produkcję i wtedy może jakoś straty wynikające ze wzrostu płac by się udało zniwelować zyskiem z dodatkowej sprzedaży, ale byłby to proces długotrwały...
                                  • samentu Ja wyczytałem 13.01.11, 17:56
                                    u niejakiego Adama Smitha, iz kapitalizm oznacza konkurowanie z sobą, a konkurowanie wiedzie wprost do eliminacji marży jako takiej
                                    w produkcji w warunkach pełnej konkurencji wyjmuje się to co sie włozyło
                                    więc skoro akceptuje się kapitalizm to musi sie akceptowac go w całosci
                                    a więc spadek marż kompensowany zwiększona sprzedażą w przyszłości
                                    oczywiście mozna nie akceptowac kapitalizmu
                                    ale wtedy trzeba o tym wprost powiedzieć, iz preferuje się feudalizm i gospodarkę naturalna np
                                    • Gość: Neith Re: Ja wyczytałem IP: 194.11.254.* 13.01.11, 18:00
                                      A czy pełen kapitalizm i uwolnienie rynku nie oznacza też nieingerowania państwa w płace? ;)

                                      Zresztą kto w dzisiejszych czasach obniży marżę? Ludzie zazwyczaj nie myślą o długofalowych skutkach zmian, tylko zazwyczaj patrzą na te krótkofalowe...
                                      • samentu Re: Ja wyczytałem 13.01.11, 18:05
                                        > Zresztą kto w dzisiejszych czasach obniży marżę?
                                        otóż to
                                        dlatego jak juz Marks zauważył czysty kapitalizm leseferystyczny nieuchronie prowadzi do własnej autodestrukcji i likwidacji na skutek narosłych nierówności które bez przerwy generuje
                                        by nie dopuscic do tej autodestrukcji konieczna jest interwencja panstwa
                                        ale
                                        wtedy to już nie jest kapitalizm leseferystyczny i prawidła Smithowskie juz (w całosci) w nim nie obowiązują
                                        • Gość: Neith Re: Ja wyczytałem IP: 194.11.254.* 13.01.11, 18:35
                                          Zgadzam się. Moimi odpowiedziami próbowałam tylko wyjaśnić, jakie skutki pociągnęłaby za sobą ta proponowana zmiana - może nie wyglądałyby dokładnie tak, bo praktyka zawsze różni się od teorii, na dodatek ta teoria niezbyt dokładnie odnosi się do naszej gospodarki. Bo jakie wszystko byłoby piękne i proste, gdyby te teorie można było w pełni wykorzystać w praktyce... :D

                                          No i nadal jestem zdania, że podwyżka płac minimalnych w obecnej sytuacji finansowej państwa, gdzie wszędzie są szukane oszczędności, byłaby bardzo złym krokiem, bo uderzyłaby we wszystkich, w czyich kieszeniach kolejne oszczędności byłyby poszukiwane, żeby pokryć wydatki rządowe, które ta podwyżka by za sobą pociągnęła...
                                          • samentu Re: Ja wyczytałem 13.01.11, 18:44
                                            > No i nadal jestem zdania, że podwyżka płac minimalnych w obecnej sytuacji finan
                                            > sowej państwa, gdzie wszędzie są szukane oszczędności, byłaby bardzo złym kroki
                                            > em, bo uderzyłaby we wszystkich


                                            moim zdaniem wręcz przeciwnie
                                            uważam iż uderzac należy bo nierówności w naszym kraju są zbyt monstrualne
                                            ale
                                            by w pełni podwyżka mogła zadziałać należałoby jeszcze obniżyw klin podatkowy poprzez scalenie systemu ubezpieczeniowego
                                            wtedy byłoby to znosniejsze dla pracodawców
                                            choc powtarzam - różnice płacowe w Polsce sa zbyt duże
                                            i to trzeba koniecznie zmienić
                                            • Gość: Neith Re: Ja wyczytałem IP: 194.11.254.* 13.01.11, 19:09
                                              Znów się zgadzam, odnośnie tych różnic, ale z "uderzaniem we wszystkich" - chodziło mi o to, że negatywnym skutkiem byłoby uderzanie też w tych, którzy dostaliby wyższe płace minimalne, bo mogłoby się okazać, że ta dodatnia różnica szybko zostanie zniwelowana negatywnymi efektami.

                                              Ogólnie w Polsce potrzebne są dogłębne reformy - podatkowe, ubezpieczeniowe, emerytalne, bo inaczej się tego bagna nie posprząta. IMHO najpierw to, a później (jak się stworzy odpowiednie warunki) podniesienie płacy minimalnej.
                                            • Gość: aa Re: Ja wyczytałem IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 20:25
                                              nie tedy droga chlopie, nie przez podwyzszanie pensji minimalnej...
                                              w Polsce klasa srednia prawie nie istnieje dlatego roznice sa ogromne bo sa bardzo bogaci i wiekszosc biedna. Nalezaloby stworzyc warunki do rozwoju malej przedsiebiorczosci w polsce poprzez obnizanie przede wszystkim nadetej biurokracji. Problemem sa tez niezrozumiale przepisy, beznadziejne sady i faworyzowanie tylko wielkich firm z kapitalem zagranicznym. Male i srednie rodzime firmy traktuje sie jak zlodzieji przez rzad jak i narod co widac zreszta po wypowiedziach na tym forum.
                                              Zadne nowe regulacje i przepisy nic nie zmienia bedzie tylko gorzej.
                                              • Gość: Neith Re: Ja wyczytałem IP: 194.11.254.* 13.01.11, 20:42
                                                Małe i średnie firmy teoretycznie mogą próbować korzystać z programów unijnych. Ale to też niewiele da przy złodziejskim systemie, jaki mamy w Polsce...

                                                Ja naprawdę chciałabym dożyć czasów, gdy w Polsce politykami będą osoby, które faktycznie chcą coś zmienić na lepsze, bo same będą miały małe/średnie firmy, będą rozumieć problemy obywateli, będą się sami próbować utrzymać, a nie będą utrzymywani przez społeczeństwo.
                                                No i chciałabym dożyć czasów, gdy zrobiony będzie w końcu porządek z administracją (wspomniana biurokracja) i innymi chorymi popierdółkami.
                                                • Gość: aa Re: Ja wyczytałem IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 21:07
                                                  programy unijne tak pomagaja ale co z tego jest to jednorazowy zastrzyk a potem wiekszosc firm i tak upada
                                                  trzeba zmienic to co stale "obciaza" firmy a nie tylko jednorazowo tak jak "jedna okienko" ktore mialo byc po prostu rozwiazaniem wszystkich problemow firm ( co i tak nie wyszlo)
                                                  Tymczasem mami sie obywateli e-administracja co niby rozwiaze wszystkie problemy tymczasem jest to po prostu zmiana opakowania istniejacego "goowna". Bedzie tylko ladna wstazeczka DUZO drozsza bo te systemy ktos robi i bierze kase. Przy kazdej zmianie przepisow koszt zmiany bedzie x razy drozszy.
                                                  Straszne jest to ze tylko 2% absolwentow po studiach mysli o zalozeniu firmy. Polska podaza w kierunku bycia zapleczem "produkcyjnym" dla zachodnich firm.
                                                  • Gość: Neith Re: Ja wyczytałem IP: 194.11.254.* 13.01.11, 21:23
                                                    E-administracja w teorii chyba miała ograniczyć liczbę biurw, prawda? Ale nie... skąd, jeszcze się ta liczba zwiększyła.

                                                    A co do zakładania firm po studiach - fakt smutne, ale już sam sobie tutaj i wcześniej odpowiedziałeś, dlaczego tak jest. I to się nie zmieni, dopóki w Polsce nie przyjdzie czas na jakieś sensowne reformy, zajmowanie się poważnymi sprawami, a nie mielenie po raz n-ty sprawy Smoleńska, obrzucanie się błotem przez główne rządzące partie itd...
                                                  • Gość: aa Re: Ja wyczytałem IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 21:35
                                                    > E-administracja w teorii chyba miała ograniczyć liczbę biurw, prawda? Ale nie..
                                                    > . skąd, jeszcze się ta liczba zwiększyła.

                                                    To jest dokladnie tak samo jak kiedys twierdzono ze komputer zastapi papier i drukowanie dokumentow przejdzie do historii.
                                • Gość: volver Re: Bzdury IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:58
                                  ograniczanie produkcji to de facto samobójstwo biznesu

                                  No bingo "geniuszu"! W końcu pojąłeś, że istnieje coś takiego jak bankructwo :>
                      • Gość: olo Re: Nigdzie w twoich tekstach nie ma nic IP: 151.59.19.* 13.01.11, 16:48
                        zdrowy_rozsadek78 napisał:

                        > Zależność matematyczna jest bardzo prosta.
                        > Przykładowo w 2010 mediana zarobków brutto to ponoć 3500 złotych.
                        > Oznacza to tyle, że połowa zatrudnionych zarabiała przynajmniej 3500 brutto.
                        > Gdyby wprowadzić pensję minimalną 3500 brutto to bezrobocie wzrosłoby o 50%.
                        > Analogicznie przy innych wartościach pensji minimalnej.
                        > Może przedstawisz jakiś przykład, gdzie podniesienie pensji minimalnej zwiększ
                        > yło zatrudnienie ?


                        Czy ty jesteś zdrowy umysłowo to średnia nie mediana baranie i to po koniec 2010 roku 2500 netto ale ale tej średniej nie zarabia 70% .
                        Większość zarabia nadal 1500zł.

                        Przecie ty zwyczajnie kłamiesz, więc jakakolwiek dyskusja z tobą jak i twoje argumenty to bezsens.


                        Rozwarstwienie zarobków i bieda największe.
                        www.portalspozywczy.pl/finanse/wiadomosci/oecd-zauwaza-duze-rozwarstwienie-spoleczne-w-polsce,7962.html
                        Polska jest jednym z najbardziej rozwarstwionych społecznie państw spośród wszystkich 30 członków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Według najnowszego raportu organizacji, gorsza sytuacja jest tylko w Meksyku


                        artelis.pl/artykuly/15926/srednie-wynagrodzenie-w-polsce
                        Wysokość średniej płacy krajowej wywołuje często oburzenie i frustrację. Nic dziwnego skoro okazuje się, że "średniej krajowej" NIE osiąga ponad 65% zatrudnionych.
                        większość Polaków zarabia mniej niż średnia krajowa. bo najczęściej pobieraną pensją jest kwota 2091,35 złotych brutto (około 1523 złote netto).



                      • Gość: mo-mo Re: Nigdzie w twoich tekstach nie ma IP: 173.233.206.* 13.01.11, 19:23
                        "Zależność matematyczna jest bardzo prosta. Przykładowo w 2010 mediana zarobków brutto to ponoć 3500 złotych."

                        To nie "mediana", a srednia arytmetyczna. A rozbieznosc pomiedzy "srednia", a "mediana" jest w Polsce dosyc spora!
                  • Gość: olo Re: Tak - 70%. Oczywiście. IP: 151.59.19.* 13.01.11, 16:14
                    zdrowy_rozsadek78 napisał:

                    > To nie są tezy tylko czysta logika i matematyka zamiast banałów o "prawie do go
                    > dnego życia".
                    > Klasyczny przykład wpływu pensji minimalnej na bezrobocie to Dania.
                    > W Danii pensję minimalną wynegocjowały "postępowe" związki zawodowe w marcu 200
                    > 9 roku.
                    > Oczywiście dla dobra robotników ;-)
                    > W ciągu roku bezrobocie wzrosło z 2.4 % do 4.2 procent.
                    > Oto wykres:
                    >
                    > rel="nofollow">www.tradingeconomics.com/Economics/Unemployment-rate.aspx?symbol=DKK
                    > A tutaj znajdziesz info o wprowadzeniu pensji minimalnej:
                    >
                    > rel="nofollow">en.wikipedia.org/wiki/List_of_minimum_wages_by_country

                    Bredzisz nic więcej w całej Europie zwiększyło się bezrobocie.
                    Oczywiście związku z kryzysem nie widzisz?
                    Twoje argumenty to zwykły naciągany bełkot...

                    W Polsce bezrobocie bardzo szybko wzrasta w lutym ma być ponad 13% a zarobki spadły realnie o 15-20% rocznie (rosnące ceny żywności i utrzymania ,paliwa etc)
                    • zdrowy_rozsadek78 Re: Tak - 70%. Oczywiście. 13.01.11, 16:28
                      Tak naprawdę bezrobocie zależy od 4 czynników:

                      - bezrobocie naturalne (1-2%), czyli ludzie, którzy porzucili jedną pracę a jeszcze nie podjęli kolejnej
                      - bezrobocie wskutek pensji minimalnej, czyli ci, którzy normalnie zarabialiby poniżej pensji minimalnej
                      - bezrobocie wynikające z "tarcia" na rynku pracy. Jako "tarcie" rozumiem sytuację, gdy pracodawca jest gotów zapłacić X złotych, pracownik chce pracować z X złotych, ale są przeszkody zewnętrzne, które zwiększają koszt pracy. Przeszkody takie to: wysokie koszty dojazdu, niechęć pracownika do zmiany miejsca zamieszkania oraz największa z nich - podatki.
                      • Gość: Neith Re: Tak - 70%. Oczywiście. IP: 194.11.254.* 13.01.11, 19:41
                        Frykcje i niedopasowania strukturalne (to odnośnie tych "tarć", ale zakładam, że te pojęcia znasz :)).

                        Wtrącę tylko, że miło poczytać wypowiedzi kogoś, kto ma pojęcie o makroekonomii, a nie opiera swoich wywodów na populistycznych wypowiedziach znalezionych w mediach :)
                • somsiad82 Re: Tak - 70%. Oczywiście. 13.01.11, 16:47
                  l.o.r.t.e.a napisał:

                  > Nie da się z tobą rozmawiać, nie masz żadnych dowodów na poparcie swoich tez i
                  > bzdurzysz jadąc po skrajnościach.

                  Na temat wpływu płacy minimalnej na zatrudnienie prowadzono wiele badań naukowych. Polecam prace Davida Neumarka i Williama Waschera z Institute for the Study for Labour University of California. W 2007 roku wydali kompleksową pracę podsumowującą szereg badań nad relacjami płaca minimalna - zatrudnienie. Generalnie wnioski z tych badań są takie, że wzrost płacy minimalnej wpływa na wzrost bezrobocia. Proponuję poszukać w necie i poczytać.
                  • l.o.r.t.e.a Są badania przeciwstawne. 13.01.11, 17:19

                    • somsiad82 Re: Są badania przeciwstawne. 14.01.11, 09:02
                      A jakieś szczegóły?
              • Gość: mo-mo Re: "Kilkaset złoty" to jest w Polsce nic... IP: 173.233.206.* 13.01.11, 19:19
                "Skrajności to dopiero będą jak podniosą pensję minimalną. Wtedy będzie kilka tysięcy dla 30% społeczeństwa i bezrobocie dla 70%."

                Bajeczki, bajeczki... prosze pana!
            • Gość: ehhhh Re: "Kilkaset złoty" to jest w Polsce nic. IP: *.elk.mm.pl 13.01.11, 15:28
              a ty lewacki szczekaczu ile miejsc pracy stworzyłeś? ile płacisz zatrudnionym??
              śmiało, pochwal się...
              • l.o.r.t.e.a Czy to jest poziom KPP? 13.01.11, 15:35
                Gość portalu: ehhhh napisał(a):

                > a ty lewacki szczekaczu
            • Gość: volver kto mu tego prawa odmawia? IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 12:45
          • Gość: mo-mo Re:Czlowiek to nie stary telewizor, czy tez smiec! IP: 173.233.206.* 13.01.11, 18:35
            A dlaczego w tak bardzo kapitalistycznym kraju jak USA tez istnieje "placa minimalna" (jej wysokosc ustalana jest przez poszczegolne stany)?
      • Gość: bart Re: Słyszeliście już o minimalnej cenie TV ??? IP: 62.29.172.* 13.01.11, 15:28
        Fajna historia. Szkoda tylko, że trzeba dodać kilka faktów. TV za 50 zł ma żonę - HI-FI stereo i dzieci iPody. Niestety, jak się sprzeda za 50 zł to zabraknie na baterie dla wszystkich.

        Zresztą: skoro zachodniego kupce telewizorów stać na płacenie nawet po 400E za sztukę, a polskiego tylko 50PLN to niech się nie dziwi, że dostaje wybrakowany szrot.
    • panbramkarz Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej 13.01.11, 14:56
      Pracodawcy niech nie skamla nowych miejsc pracy nie tworza filantropijnie jak juz musza to zatrudniaja nastepnego pracownika. Jak nie beda potrzebowac to nie zatrudnia nawet za 500 zyla miesiecznie. Poprostu teraz pracodawcy maja maxymalny zysk ze "sztuki" pracownika, wiec nie widza powodu zeby zatrudniac ich wiecej zaluzmy ze obecnie ze sztuki maja 500 zyla zysku miesiecznie po podniesieniu placy minimalnej spadnie im to np. do 250 .......... zeby wyrownac zysk musza zatrudnic drugie tyle pracownikow i stworzyc im mniejsca pracy. Wniosek wiec prosty im drozszy pracownik tym trzeba ich wiecej zatrudnic zeby osiagnac zysk.
      • cptcrunch Eeeee 13.01.11, 15:20
        1. Na rynek nie mozna wypchac dowolnej ilosci towaru.
        2. Utworzeni emiejsc pracy dla 2x wiekszej ilosci pracownikow tez kosztuje.

        Wniosek. Po takim zabiegu, liczac jak Ty, firma zwolni polowe pracownikow a ich obowiazkami obdzieli pozostala reszte. Zaprotestuja ? Nie, bo przed chwila na bruk wyleciala polowa.
    • samentu Mój ulubiony argument 13.01.11, 15:06
      który przytacza dr Markowski " w interesie biednych jest by mniej zarabiali i byli jeszcze bardziej biedni"
      ciekawe czemu panie dr ci biedni nie podzielają pańskiej opinii:P
      • zdrowy_rozsadek78 Re: Mój ulubiony argument 13.01.11, 15:15
        W interesie każdego człowieka jest zarabiać jak najwięcej.
        Ale w praktyce każdy z nas zarabia jedynie tyle, na ile rynek wycenia jego umiejętności.
        W interesie każdego człowieka jest, aby nikt nie zabraniał mu pracować za tyle, ile jest wart.
        W przeciwnym razie będzie pozbawiony środków do życia i możliwości rozwoju.
        • samentu Re: Mój ulubiony argument 13.01.11, 15:23
          > Ale w praktyce każdy z nas zarabia jedynie tyle, na ile rynek wycenia jego umie
          > jętności.


          naiwnośc lub ideologia
          umiejentnosci do płacy nie mają wiele
          liczy się pozycja społeczna, zdolnośc przerzucania kosztów w cenie, popyt na usługi itd
          • Gość: Farelka Re: Mój ulubiony argument IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 16:15
            > naiwnośc lub ideologia

            Nie, czysta prawda, której tylko nieudacznik nie potrafi pojąć.

            > umiejentnosci do płacy nie mają wiele

            To wyrazy współczucia, że pomimo wysokiej wartości, jaką prezentujesz nikt nie potrafi cię docenić. Ale to tylko ... twój problem, a nie pozostałej części społeczeństwa.
            Przetrwa tylko najsilniejszy i ten, który potrafi się dostosować.

            > liczy się pozycja społeczna, zdolnośc przerzucania kosztów w cenie, popyt na usługi itd.

            Rozumiem, że chciałbyś, żeby tobie to wszystko zapewnili ... inni, bo samemu nie potrafisz?

            • samentu Pobozne życzenia farelko 13.01.11, 17:10
              > Przetrwa tylko najsilniejszy i ten, który potrafi się dostosować.

              duże nierówności wioda do rewolucji społecznych
              a wtedy ci - jak to nazywasz - nieudacznicy pukają do dzwi farelek
              i wtedy farelka nagle pojmuje, iz nie jest najsilniejsza
              no i na dostosowywanie jest już za późno
              • Gość: aa Re: Pobozne życzenia farelko IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 18:53
                Polska i rewolucja haha
                Najwieksza sila w tej chwili to sa bereciary w tym kraju
              • Gość: volver Re: Pobozne życzenia farelko IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.11, 09:43
                > duże nierówności wioda do rewolucji społecznych

                Ale my tutaj nie mówimy o dużych nierównościach, tylko o tym, że komuś się chce zapie...ć i zapewniać byt sobie i swojej rodzinie (bo wie, że kasa nie bierze się z powietrza), a komuś innemu nie i woli żerować na innych bądź też pokładać nadzieję w tym, że rząd odgórnie ustanowi, że należy im się taka, a nie inna płaca.
                Z ciekawości - do której grupy należysz?
    • ulanzalasem Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej 13.01.11, 15:14

      Menedżer jednej z wrocławskich pizzerii zwraca uwagę na aspekt społeczny podwyżek płac proponowanych przez NSZZ Solidarność i podkreśla, że wynagrodzenia rosną o wiele wolniej niż koszty życia na godziwym poziomie, więc nie dziwi się pracownikom odchodzącym na lepiej płatne posady. - Jeżeli podwyższenie pensji minimalnej zatrzyma u mnie wykwalifikowany przeze mnie personel, to jestem za.


      Gaz, woda, energia - rocznie każda z tych rzeczy drożeje od 6-7 do nawet 15%, jedzenie mocno drożeje co roku, do tego doszedł VAT, który przekłada się na wszystko, do tego jeszcze niektóre rzeczy mają nowe wyższe stawki itd. itp.
      I komuś się wydaje, że 1000zł netto na cokolwiek wystarcza? Przecież nawet jeśli taki pracownik dostanie około 100zł podwyżki to i tak większość jeśli całość zjedzą ww rzeczy. A może się tak zdarzyć, że nawet mimo podwyżki ma mniej niż przed rokiem ;)
      I nie chodzi tutaj np. o znalezienie lepszej pracy, bo nie będzie nigdy tak, że gospodarka to 1 mln lekarzy, prawników, menedżerów czy 10 mln firm.
      Nawet jeśli jedna osoba zmienia pracę na lepszą to przecież kolejna, która zajmie jej miejsce też będzie zarabiała ten 1000zł...koło się zamyka.
      Polska należy do najbiedniejszych krajów UE i te kilkaset km autostrad budowanych na kredyt niczego nie zmienia. Na Euro zarobią wielkie koncerny, firmy, UEFA itp. przeciętny Kowalski tylko do Euro dołoży. Polska to kraj gdzie za pensję w wielu wypadkach nie da się nawet bardzo skromnie żyjąc przeżyć.
      Ale skoro wielkie koncerny w centrach outsourcingowych płacą netto w największych miastach 1200-1700zł tym najniżej w hierarchii, a cena wynajmu mieszkania jednopolowego to 800-1200zł. Jak tak dalej pójdzie to najwięcej Polaków będzie pracowało w Unii Europejskiej, ale poza Polską ;) A tutaj nie wiem kto przyjedzie pracować...najbiedniejsze ludy z Azji i Afryki xD
    • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Płaca minimalna powinna dotyczyć kilku % ludzi IP: *.jmdi.pl 13.01.11, 15:17
      i w związku z tym nie powinna być jakimś problemem. Jeśli u nas w kraju jest to taki poważny problem, tzn. dotyczy on dużej grupy ludzi. Nasi prywaciarze układają sobie biznesplany pod płacę minimalną, zatrudniają na minimalnej i reszta "pod stołem" i teraz im się rypie wszystko, bo większe podatki i składki będą musieli odprowadzać, sku...syny! Polski przedsiębiorca to złodziej, kombinator i XIX-wieczny krwiopijca.
    • Gość: Greyter Różnica 350 euro brutto a 420:) IP: *.cable.net-inotel.pl 13.01.11, 15:25
      Zmiana stawki minimalnej nic nie zmieni:) Tez mi wielka różnica 350 Euro brutto a 420. Śmiech na sali o co potrafia się kłócic Polscy pracodawcy zamiast samo0dzielnie urealniać pensje w zalezności od wydajnosci i inflacji. Tu widac że te stowarzyszenia polskich przedsiębiorców niedorosły jeszcze do wolnego rynku. Jak tak dalej pójdzie, to ludzie sie odwróca z powrotem do socjalizmu i historia zatoczy kolejne koołłooo:) Będzie czuje rozpierducha typu greckiego:)
      • Gość: olo Re: Różnica 350 euro brutto a 420:) IP: 151.59.19.* 13.01.11, 15:30
        Wiesz za brutto to oni się nie wyżywią tylko pieniędzmi które dostaną na rękę czyli:
        z 250Euro na 300Euro czyli 3x, mniej od zasiłku przy cenach identycznych jak na zachodzie.
    • opin Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej 13.01.11, 15:27
      skąd się biorą ci ćwierćinteligenci w tych wszystkich klubach pracodawców przechowalniach dla głupców? to, co oni wyznają to jest kapitalizm w wydaniu XIX-wiecznym i utrzymywanie mitu pracodawcy wmyśl zasada " pan wi, pan rozumi, ja mam firmę ja się znam na ekonomii".a to jest takie patrzenie jakby ekonomia kończyła się na czubku nosa.

      podczas gdy cały cywilizowany świat walczy o zwiększenie wydajności pracy, to polski pracodawca (bogata odmiana polskiego kundla) będzie ograniczał koszty pracy.
    • Gość: jaaaaa Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.acn.waw.pl 13.01.11, 15:31
      NSZZ Solidarność proponuje podnieść płacę minimalną w Polsce o 20%. Nie rozumieją oni jednak, że płaca minimalna bez względu na ich starania wynosi zawsze ZERO. Pracodawca po prostu kogoś nie zatrudnia, a produkcję przenosi do tańszego kraju jak Chiny. Proste?
      • l.o.r.t.e.a Sam się wynieś do swoich kochanych Chin. 13.01.11, 15:39
        Tu jest Europa.
        • przemyslawo2 znowu nie rozumiesz konskwencji swoich postulatów 13.01.11, 17:08
          Jeżeli on jest właścicielem firmy zatrudniającej 100 pracowników i Cię posłucha, to tych 100 ludzi w tej wspaniałej Europie straci pracę. Wtedy lewactwo będzie zadowolone jak wszystkie przedsiębiorstwa przeniosą się do Chin, a u nas pozostanie wypalona ziemia?
          • l.o.r.t.e.a Ależ ta "wypalona ziemia" już istnieje 13.01.11, 17:22
            i się powiększa. Wystarczy się uwaznie rozejrzeć.

            Ale ludzie nadal muszą kupować jedzenie i nikt w Europie nie będzie dobrowolnie redukował swoich płac do poziomu Chin.
            • kotek.filemon Re: Ależ ta "wypalona ziemia" już istnieje 14.01.11, 08:49
              > Ale ludzie nadal muszą kupować jedzenie i nikt w Europie nie będzie dobrowolnie
              > redukował swoich płac do poziomu Chin.

              Chwilowo to Chiny nas niedługo przegonią. Chiński robotnik zarabia po obecnym kursie coś 300-400$, polski robotnik na podobnym stanowisku zarobi więcej, ale ma ceny nie chińskie tylko zachodnioeuropejskie. Marzenia lewiatanów o tym, że jak otworzymy granice zaleje nas jakaś ukraińsko-chińska powódź są z tyłka wzięte: nigdzie na świecie nie znajdzie się tylu frajerów, żeby tyrać za miskę ryżu w mało cywilizowanym kraju, skoro prawdziwa Unia tuż za płotem...
      • Gość: olo Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 151.59.19.* 13.01.11, 16:05
        jaaaaa napisał(a):
        > NSZZ Solidarność proponuje podnieść płacę minimalną w Polsce o 20%. Nie rozu
        > mieją oni jednak, że płaca minimalna bez względu na ich starania wynosi zawsze
        > ZERO.
        Pracodawca po prostu kogoś nie zatrudnia, a produkcję przenosi do tań
        > szego kraju jak Chiny. Proste?

        1.W Chnach pensja robotnika w montowni typu LG to 1500-1600zł a siła nabywcza jak polskie 2600zł a to sporo powyżej średniej krajowej netto której to nie otrzymuje 70%.

        2.Chińczycy własnie otwierają własne montownie w Polsce już im się to opłaca aby ominąć cła do EU ,tak jak robili to Koreańczycy,a teraz Polak będzie pracował u Chińczyków za miskę dużo tańszych kartofli.



    • Gość: pracodawca Ktoś kto płaci pracownikowi mniej niż 1,5 tys. IP: *.bialystok.vectranet.pl 13.01.11, 15:44
      netto miesięcznie za 168 godz. pracy to popierdułka a nie pracodawca.

      Tacy cwaniacy tylko psują opinie prawdziwym przedsiębiorcom i pracodawcom.
      • Gość: Farelka ktoś kto godzi się na pracę za mniej niż 1,5 tys IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.11, 16:11
        ... netto miesięcznie za 168 godz. pracy to zwykły frajer, a nie pracownik :>
        Dokładnie tak samo to działa w drugą stronę.
    • przemyslawo2 ceny są takie jak na zachodzie a płace nie 13.01.11, 16:22
      Dlaczego?

      To bardzo proste, bo towar łatwo przewieźć przez granicę, trudniej przedsiębiorstwo.

      Gdyby w Polsce jakiś towar był 2 razy tańszy niż za granicą to zaraz ktoś by go kupił wywiózł i sprzedał i robiłby tak dotąd, aż sprzedawca podniósłby cenę do takiej, że przestałoby to być opłacalne. Proste jak drut.

      Ale żeby płace były takie jak na zachodzie, to musi być u nas taka sama jak na zachodzie konkurencja między przedsiębiorstwami o pracownika jak na zachodzie.

      Może się to stać na dwa sposoby:
      zachodnie firmy przeniosą działalność do nas
      rozwiną się nasze firmy

      Jeżeli państwo będzie tylko łupić pracodawców i uprzykrzać im życie, to nie będą powstawały nowe firmy w Polsce i nie będą konkurować o pracownika wyższymi płacami.

      Pozostanie trzecia droga:
      wyjechać na zachód

      Tego chcecie lewacy?
      • l.o.r.t.e.a Bzdurzysz. 13.01.11, 16:26
        przemyslawo2 napisał:


        > Jeżeli państwo będzie tylko łupić pracodawców i uprzykrzać im życie, to nie będą powstawały nowe firmy w Polsce i nie będą konkurować o pracownika wyższymi płacami.

        I na zachodzie i w Polsce państwo "łupi" firmy, czyli po prostu nakłada na nie podatki. Chcesz tego uniknąć - polecam przenosiny do Somalii - istny liberalno-balcerowiczowski raj.
        >
        • Gość: aa Re: Bzdurzysz. IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 16:31
          Polska jest na 83 miejscu na swiecie pod wzgledem wolnosci gospodarczej tymczasem wiekszosc krajow zachodnich jest w pierwszej 20. Podatki sa wszedzie ale nie tylko to sie liczy.
          • Gość: Shal Re: Bzdurzysz. IP: 195.82.167.* 13.01.11, 16:34
            W Polsce są urzędnicy ale wybacz to nie ja głosuję na PIS PO SLD I PSL więc ode mnie wara w tych kwestiach. Oni muszą sobie elektorat zapewniać.
        • przemyslawo2 I na zachodzie i w Polsce państwo "łupi" firmy 13.01.11, 16:55
          Oczywiście, że tak.

          Tylko na zachodzie mają to szczęście, że jak u nas była komuna to na zachodzie firmy były łupione trochę mniej i miały czas się rozwinąć.

          Są trochę na innym pułapie rozwoju niż my.
          Mamy do wyboru, próbować ich teraz dogonić, jak oni stoją, albo stać razem z nimi.
          • Gość: aa Re: I na zachodzie i w Polsce państwo "łupi" firm IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 18:56
            Tak tak oczywiscie inne kraje zawsze mialy tak dobrze tylko ta Polska zawsze miala pecha
      • Gość: shal Re: ceny są takie jak na zachodzie a płace nie IP: 195.82.167.* 13.01.11, 16:33
        Pewnie, ludzie wyjadą, ty też będziesz miał wybór. Nikt Ci nie broni zakładać działalności w Holandii Cyprze czy Luksenburgu gdzie Polski ZUS nie ma dłoni. Też możesz wyjechać i konkurować np: otwierając firmę w UK. Jak Polski pracownik nie znajdzie pracy tutaj to znajdzie na zachodzie. Należy też pamiętać, że nie każdy się do tego nadaje ale tak jest zawsze i wszędzie, że poziom 5-8% ludzi unika pracy albo nie działa w kierunku jej pozyskania.
      • samentu Ekonomika według prostaczka 13.01.11, 17:12
        > Gdyby w Polsce jakiś towar był 2 razy tańszy niż za granicą to zaraz ktoś by go
        > kupił wywiózł i sprzedał i robiłby tak dotąd, aż sprzedawca podniósłby cenę do
        > takiej, że przestałoby to być opłacalne. Proste jak drut.


        proste ale nie prawdziwe bo nie uwzględnia różnic walutowych i kosztów transakcyjnych
        • przemyslawo2 wytłumacz mnie prostaczkowi jak to w końcu jest 13.01.11, 17:22
          Bo co chwilę słyszę to pytanie. "Dlaczego ceny są takie same, a płace nie?"

          Próbowałem takim ludziom odpowiedzieć, a ty się czepiasz o jakieś szczegóły, o których wiem doskonale, ale je pominąłem dla jasności wywodu.
          • samentu W tym problem, że to NIE są szczegóły 13.01.11, 17:29
            i nie mozna ich pomijać
            inaczej wnioskowanie nie ma żadnego sensu
            kurs w współczesnym świecie jest najwazniejszym elementem przy handlu międzynarodowym
            potem dopiero przychodzi cena, która jest pochodną wobec kursu
            a co do problemu
            to polega on na tym że oficjalna doktryna leseferystyczna, jej hasła dogmaty itd zostały sfalsyfikowane
            one od poczatku były fałszywe
            własnie przez takie praktyki - wyłączania ważnych elementów "dla jasności przekazu"
            w koncu wyłaczono tak wiele, że ten "przkaz" z rzeczywistoscia nijak się miał
            • przemyslawo2 ale jak jest z tymi cenami? 13.01.11, 17:35
              Wyrównują się dzięki otwarciu granic do pewnego etapu "opłacalności"?
              Czy nie?

              I czy dzieje się to szybciej czy wolniej niż wyrównanie płac?

              O tą istotną różnicę między cenami, a płacami chodziło w moim wywodzie, i te twoje szczególiki są właśnie w tym miejscu nieistotne.
              • samentu Re: ale jak jest z tymi cenami? 13.01.11, 17:42
                na tym polega cała "argumentacja" lesererystyczna
                wszystko co jakos tam przeszkadza i obala tezy jest "nieistotne":P
                a ceny zależą wyłącznie od ilości pieniądza na rynku w obiegu
                rosną one szybciej od płac dzięki istnieniu kredytu (vide rynek nieruchomosci)
                wyrównywanie?
                nie ma czegoś takiego bo to zakłada istnienie jakis stałych poziomów a we wszechswiecie nie ma stałych rzeczy - jest tylko fluktuacja
                odpowiadając
                wyższy wzrost cen wynika z kredytu
                niższy wzrost płac z wyzysku
                oba zjawiska (wyzysk i kredyt) powoduja narastanie z roku na rok wiekszej nierównowagi
                która wiecznie trwać nie może i konczy się z reguły gwałtownym dostosowaniem zwanym rewolucja socjalną
                • przemyslawo2 ty nadal nie rozumiesz sensu mojej wypowiedzi 13.01.11, 17:54
                  Jeżeli w Polsce telewizor kosztuje 1000 zł a w Niemczech po uwzględnieniu kursu 2000zł to opłaca mi się kupić go w Polsce za 1000 wydać na transport i inne rzeczy 100 i sprzedać za 1900?

                  Tak.

                  Jeżeli będą woził tak dziesiątki tysięcy telewizorów to w Niemczech ich cena spadnie do 1900 a mi sprzedawca w Polsce podniesie do 1100.

                  a jeżeli będzie 1100 1900 to czy to się opłaca mój biznes?
                  a jak 1200 i 1800?
                  1300 i 1700?
                  1400 i 1600?

                  O takim wyrównywaniu cen mówię.

                  A to co mówisz o kredycie to prawda, mówi o tym dużo ekonomia austriacka
                  Trochę więcej chęci zrozumienia tego co piszą inni.
                  • samentu Re: ty nadal nie rozumiesz sensu mojej wypowiedzi 13.01.11, 18:10
                    > A to co mówisz o kredycie to prawda, mówi o tym dużo ekonomia austriacka
                    > Trochę więcej chęci zrozumienia tego co piszą inni.


                    alez ja rozumię
                    pokazuję tylko, że ekonomia realna nie jest taka prosta jak to przedstawiasz
                    na papierze w modelu masz oczywiście rację
                    ale tylko na papierze i w modelu
                    podstaw sobie do przykładu z telewizorem faktyczne kwoty a nie wyimaginowane
                    i sam zobaczysz że tak nie jest
                    ceny się nie wyrównują właśnie dlatego, iz inna jest masa pieniądza w obiegu w Niemczech i inna w Polsce
                    sprzedawca nie pdoniesie ceny do 1100 bo nie sprzeda
                    a jak nie sprzeda to koszty działalności (które dla jasności przekazu znowu pominałeś po stronie sprzedawcy) go zniszczą
                    i w tym własnie lezy problem
                    nie da sie ekonomii skwantyfikowac bo każdy model ekonomiczny ma tyle braków (ukrytych w założeniach) iż w praktyce jest nierealny
    • Gość: Ewaldi Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 16:33
      Dla szefów firm Rząd powinien przywrócić trzecią stawkę PIT i opodatkować część zysków firm.
      powinno się odbierać bogatym i dawać biednym.
    • Gość: autor Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 212.244.185.* 13.01.11, 16:39
      Czas zakończyć te bzdety, pensja minimalna musi być taka sama jak w innych krajach, na poziomie 2000 euro.
      • Gość: Adam Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 16:58
        Praca za najniższą krajową prowadzi tylko do nędzy i ubóstwa.

        70% wypłaty idzie na opłaty czynszu, media i później okazuje się że co trzecie dziecko w Polsce jest niedożywione.

        A 12% społeczeństwa żyje ponad stan !!!

        To jest okradanie społeczeństwa

        złodzieje ..........
    • Gość: Neith Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 194.11.254.* 13.01.11, 17:25
      Tak! Podnieśmy płacę minimalną! Dzięki temu wzrosną koszty przedsiębiorstw, a pieniądze będą musiały być skądś wzięte, a najłatwiej będzie to przełożyć na koszt produktu finalnego (dobra, usługi...). Czyli wzrosną ceny. Przez to nastąpi ograniczenie popytu, który zostanie przewyższony przez podaż, a taka sytuacja dla firm jest niekorzystna. Konieczne więc będzie ograniczenie produkcji, a z tym wiąże się ograniczenie zatrudnienia. Zwiększy się bezrobocie i dalej zmniejszy popyt, co pociągnie za sobą dalsze ograniczenie podaży i tak wstąpimy na piękną spiralę, niosącą nas w dół - ku rosnącemu bezrobociu, malejącemu popytowi, ograniczanej podaży, w sumie zmniejszeniu wpływów budżetowych ze sfer dotkniętych zmianami...

      Tak! Podnieśmy płace minimalne! Nawet o 100%!
      • l.o.r.t.e.a Rozumiem że tak samo podchodzisz do płac 13.01.11, 17:34
        managementu. wzrost ich płac też jest jedną wielką katastrofą gospodarczą - czy tak?
        • Gość: Neith Re: Rozumiem że tak samo podchodzisz do płac IP: 194.11.254.* 13.01.11, 17:41
          O popatrz, wyżej Ci odpowiadałam tym, co tutaj napisałam :)
          Co do wzrostu płac managementu i normalnych podwyżek w firmach - są one zazwyczaj uzależnione od wyników finansowych tych firm. Jeśli firma wychodzi na +, to jasne, że może rozdysponować pieniądze poprzez podwyżki, nie nadwyrężając tym swojej sytuacji finansowej. Oczywiście dobrze, jeśli podwyżki nie w całości pochłoną wypracowany zysk ponad założony, bo wtedy firma może inwestować, szybciej się rozwijać.

          Nie każda podwyżka od razu musi się przekładać na wzrost ceny produktu finalnego. Jeśli ta podwyżka wiąże się ze wzrostem produkcyjności (co w przypadku managementu jest równe dobremu zarządzaniu, dającemu firmie możliwość zarabiania).
          Jeśli natomiast chodzi o podwyżki płac minimalych - nie wiążą się one ze zmianą produktywności. Są one forsowane ot tak (wiem, żeby ludziom się lepiej żyło, ale skądś trzeba na te podwyżki wziąć pieniądze), nie przekładają się na zwiększenie wartości produkcji, więc są tylko dodatkowym kosztem.

          Ja naprawdę rozumiem, że żyje się ciężko, głównie dlatego, że ludzie sprawujący w Polsce władzę nad finansami krajowymi to skończeni idioci i szukają oszczędności nie tam, gdzie trzeba, ale niestety gospodarka to delikatna rzecz i każde jej zachwianie może przynieść negatywne skutki.

          Gdyby podwyżki płac minimalnych wiązały się ze wzrostem produktywności, mogącym wpłynąć na obniżenie cen, to byłoby ok. Ale w tym przypadku pociągnie to za sobą takie skutki, jakie przytoczyłam... :(
          • l.o.r.t.e.a Hi, hi. Tak się domyślałem. 13.01.11, 17:49
            Jak komuś kto ma 1000 na rękę podnieść o 100 złotych to katastrofa a jak prezesowi z miliona na dwa miliony to już OK. Dziecko Wyborczej i Balcerka jak na dłoni.

            Fajnie jest narzekać na polityków jako winnych wszystkiego, tylko trudniej spojrzeć w lustro i dostrzec rzeszę idiotów na wszystkich szczeblach życia w Polsce, którzy rujnują tą Polskę nie mniej niż Lepper z Balcerowiczem. Chociażby poprzez dokopywanie mniej zarabiającym i wskazywanie im wyjazdu jako jedynej opcji normalnego życia za normalną płacę.

            Co do produktywności, to wszelkie statystyki pokazują że rośnie o wiele szybciej niż płace.
            • Gość: Neith Re: Hi, hi. Tak się domyślałem. IP: 194.11.254.* 13.01.11, 17:56
              Widzę, że nie przeczytałeś tego, co napisałam.
              Węc w skrócie: podwyżka wynikająca ze wzrostu wypracowanego zysku w firmie - ok. Podwyżka płacy minimalnej, nie niosąca za sobą wzrostu produkcyjności - nie ok.

              I proszę Cię, ogranicz wycieczki osobiste, dobrze? Odpowiadam na Twoje pytania na podstawie wiedzy zdobytej na studiach ekonomicznych, na których uczą zasad, które obowiązują w gospodarce. Nigdzie nie wspomniałam o wyjazdach, sama też nie jestem zadowolona z galopujących zmian cen, ale co mogę zrobić?
              Wiem tylko, że gdyby politycy faktycznie poszukali oszczędności tam, gdzie trzeba (czyli ZUS, KRUS, administracja rządowa), a nie w kieszeniach już i tak mocno obciążonego przez nich społeczeństwa, to może by się coś udało naprawić w sytuacji finansowej. IMHO dobrym pomysłem byłoby zaczęcie od wzięcia przykładu z niektórych państw europejskich, w których politycy g...uzik dostają z pieniędzy państwowych, tylko sami pracują - przez to do rządzenia garną się ludzie, którzy faktycznie chcą coś zmienić na lepsze, a nie nachapać się bezdurno z pienędzy obywateli.

              Ogólnie podwyżka płac minimalnych jest potrzebna przy obecnych wzrostach cen, ale nie przy tym, co się teraz dzieje z budżetem, bo to go jeszcze bardziej obciąży i będą szukane kolejne "oszczędności" w naszych kieszeniach, po czym szybko się wszystkim odbije ta podwyżka, która po niedługim czasie nie wystarczy na pokrycie wzrostów wszystkich cen...
              Smutna prawda.
          • Gość: mo-mo Re: Rozumiem że tak samo podchodzisz do płac IP: 173.233.206.* 13.01.11, 19:36
            "Co do wzrostu płac managementu i normalnych podwyżek w firmach - są one zazwyczaj uzależnione od wyników finansowych tych firm."

            Niestety, coraz czesciej tak jednak nie jest...
            • Gość: Neith Re: Rozumiem że tak samo podchodzisz do płac IP: 194.11.254.* 13.01.11, 19:38
              Być może masz rację, ja piszę na podstawie tego, co widzę w otoczeniu (firma, w której pracuję, firmy, w których pracują moi znajomi i rodzina). A może po prostu jestem przesadną idealistką :(
      • Gość: Tadek Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 18:40
        Więc korzystniej było by obniżyć płace prezesom firm nawet do najniższej krajowej
        • Gość: aa Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 13.01.11, 18:59
          jesli mowisz o prezesach firm panstwowych to ok
          ale jesli prywatnych to jest ich osobista sprawa ile daja sobie pensji
          tak jakby to byla twoja sprawa jesli mialbys wlasna firme
          • Gość: Neith Re: Wyższa płaca minimalna? To będzie drożej IP: 194.11.254.* 13.01.11, 19:37
            Właśnie tak. Ogółem - zająć się najpierw płacami tych "darmozjadów", którzy są opłacani z naszych pieniędzy (administracja rządowa, spółki skarbu państwa, spółki państwowe itd), dostowować je do faktycznych wyników, a później (dzięki oszczędnościom) podnieść płace minimalne.
            Bo z pustego to i Salomon nie naleje. Jak tłukę od dłuższego czasu tutaj - podniesie się płace minimalne, to skądś trzeba będzie wziąć pieniądze na pokrycie wydatków z tym związanych. A w tym momencie najłatwiej państwu te pieniążki brać z kieszeni podatników. Również tych zarabiających minimum ustawowe. Szybko by się okazało, że te dodatkowe 300zł nie wystarczy na pokrycie kosztów narzuconych w postaci wzrostu cen, podatków (pośrednich i bezpośrednich), składek zdrowotnych i innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka