Dodaj do ulubionych

Z naszej kieszeni

IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.05, 18:29
Jak Panska wiedza o makrogospodarce jest na poziomie oborowego, to niech Pan se odpusci, bo to co Pan wypisujesz dzis smieszy juz nawet stdenta I roku lepszej polskiej szkoly ekonomicznej. Ani to liberalizm, ani madre. Jak chcesz Pan wiedziec co to jest pokusa naduzycia (morazl hazard) top zajzyj Pan do podrecznika do mikro i moze wteyd Pan zrozumiesz, ze "gapowiczem" rownie dobrze jest przedsiebiorca, ktory obstaje przy malej skladce, a jak przejdzie na emeryture to bedzie glosowal za podniesieniem nakladow na sluzbe zdrowia, bo z jego emerytury nie starczy, a placic bedziemy wlasnie my - spoleczenstwo, w postaci wyzszych podatkow. Moze jak ktos ma 40 lat o woli 50 zeta mniej dzis, tylko, czy Ci co maja dzis 20 lat jest za tym, zeby placic 50+ jakas stopa procentowa za 20 lat by dzisiejszych 40-latkow przedsiebiocow utrzymac. Dalej poleca, Panu nauke wlasna, bo czemu to jaj mam - za darmo wkladac Panu elementarz do glowy.
Obserwuj wątek
    • Gość: kult Re: Z naszej kieszeni IP: *.5com.pl 17.02.05, 20:32
      Uświadamiam wszystkim co jakś czas i na każdym kroku, podobne jak wyżej
      przekręty i niegospodarność, a i tak nie dociera to świadomości
      odpowiedzialnych za stan finansów publicznych i gospodarkę Polski organów
      państwowych i ludzi.
    • Gość: Rob Re: Z naszej kieszeni IP: *.bphpbk.pl 18.02.05, 08:45
      A skąd wiesz że ja chcę dziś płacić o te 50 zł więcej żeby za 30-40 lat dostać
      o 100 zł wyższą emeryturę? A może ja wolę nic nie wpłacać do publicznego
      funduszu emerytalnego tylko do prywatnego, który w razie czego mogę zmienić i
      gdzie mam wpływ na to w co są inwestowane moje pieniądze. Jedynym sensownym
      antidotum na ten system który obowiązuje jest zniesienie obowiązkowego
      ubezpieczenia chorobowego, emerytalnego i rentowego przy jednoczesnym zdjęcia z
      państwa obowiązku wypłaty świadczenia. Każdy dorosły ma rozum i jest za siebie
      odpowiedzialny więc jeśli się nie ubezpieczy to jego problem. Jestem przekonany
      że taki system przyczyni się do większej konkurencji na rynku (funduszy
      inwestycyjnych i ubezpieczeniowych) co zaowocuje spadkiem cen, również cen
      leczenia i opieki zdrowotnej.
      • Gość: Polak z rozumem Re: Z naszej kieszeni IP: 213.17.234.* 18.02.05, 10:28
        Tez tak kiedys myslalem. Dla mnie i dla ciebie to super rozwiazanie - dostajesz
        swoja kase i rozporzadzasz nia ty a nie panstwo. Ale panstwo jest
        odpowiedzialne takze za tych doroslych ktorzy swego rozumu nie maja, bo wyzarla
        im go wodka albo radio ma ryja, albo tez rodzice go im nie przekazali. Uwierz
        mi: gdyby dac polowie ludzi w Polsce 200 zl mies. wiecej to nie wydadza tego na
        ubezpieczenie ani fundusz emerytalny tylko wezma nowe auto na raty albo co
        gorsza, przepija.
        • Gość: otoz wlasnie Re: Z naszej kieszeni IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.05, 10:56
          a za 20 lat przyjda pod sejm protestowac, ze nie maja na lekarstwa.

          To jest wlasnie taki liberalizm a ala Gazeta Wyborcza, ktory nic z liberalna nowoczesna gospodarka rynkowa nie ma wspolnego
      • Gość: srutututu koles Re: Z naszej kieszeni IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.05, 10:54
        tak Ty jak kazdy inny jest poddany pokusie naduzycia. I ryzyko, ze przedsiebiorca, rencista, czy pracownika jako grupa spoleczna beda probowali za 40 lat wplynac na panstwo, zeby zwiekszyc wydatki na ochrone zdrowia jest taka sama dla kazdej z tych grup, a motywacja prosta, wolez zeby inni placili za to z czego ja korzystam, niestety taka jest demokrajca, ze jak takich bedzie wystarczajaco duzo to to przeforsuja. Ja juz poznalem taki przypadek. U mnie w pracy -banku, pracowala byla nauczycielka. Zarabiala w miare dobrze, ale nie kokosy. Jej znajomi tez byli nauczyciele, przez 12 lat (w obu wypadkach sie przekwalifikowali na poczatku lat 90) prowadzili firme i dziwili sie czemu ona tego nie zrobi, bo ZUS taki maly. Szlo im dobrze, ale nie na tyle by odlozyc kase na jakas lepsza emeryture, a dzis placza, ze maja dziadowskie wyplaty. Tyle, ze dzis przedsiebiorcow emerytow jest malo, wiec tego jeszcze sie nie czuje w powaznej skali. A czemu obowiazkowe ubezpieczenia. PRzypomnij sobie sredniowiecze i wiek XVI i XVII gdy ich nie bylo i przez europe szly epidemie, umierali rowno i biedni i bogac i Ci co dbali o siebie i Ci co nie dbali, i wcale nie tylko dlatego, ze medycyna byla na nizszym poziomie, ale tez dlatego, ze nie bylo sordkow na izolacje i pomoc ubogim chorym, wiec Ci szli i zarazali bogatych. Obowiazkowe ubezpieczenie jest jak polisa OC w samochodzie - przeciw temu zdaje sie nie buntujesz, to Twoja ochrona przed ponoszeniem kosztow szkod, ktore mozesz wyrzadzic, a moglbys nie sprostac. Naiwna wiara, ze srodki w prywatnym funduszu sa lepiej inwestowane jest smieszna, konkurencja zalezy od regulacji i konkurencji bedacej jej wynikiem a nie od wlasciciela funduszu (nie wierzysz spojrz na OFE - zyja z prowizji od wplat, a nie prowizji od wyniku, skutek taki, ze wyniki sa gorsze niz gdybys sam kupowal obligacje i trzymal je nic nie robiac, zreszta z bnakami gdzie nie ma pelnej konkurencji jest podobnie, spread miedzy depozytem, a kredytem jest gigantyczny i nie uzasadniony kosztami dzialania banku, jest raczej wynikeim zlych regulacji sprzyjajacych zbytniej koncentracji rynku i w pewnym sensie globalizacji. W USa sa przynajmniej pewne regulacje, ktore zapewniaja finansowani lolanym rynkom i malym firmom, w Polsce nie skutek taki, ze jak jest recesja to nawet jak masz dobry pomysl na bzines to kasy nie dostaniesz, za to dostanie ja duzy klient sieciowy) Niby rynek zdominowany przez prywatne podmioty, a dziala zle, bo nie prywatyzaja jest tu kluczem do wyzszej efektywnosci, a dobre regulacja. Jest jeszcze problem skali, niektore dzialania w swiadczeniach socjalnych i ochronie zdrowia wymagaja tak duzych nakladow, ze jedynie powszechny system obowiazkowy jest w stanie je zgromadzic. Idac dalej tym tropem pamietaj, ze oplaty na ZUS, z korych czesc idzie do rencistow, klientow opieki socjalnej to taka Twoja ochrona, zeby glodni i zdesperowani nie okradali Ci codziennie mieszkania, lepiej wydac 100 PLN na to niz dac im niszczyc za tysiace, zeby mieli na bulke (jak zbili Ci kiedys szybe w samochodzie i ukradli radio to wiesz, ze radio sprzedali za 100 PLN, Ty zas musiales zaplacic 1500 za szybe i nowe radio, to juz lepiej bylo oddac te stowke). Wracajac do funduszy i obowiazkowych oplat to problem nie tkwi w obowiazku ich ponoszeni, ale w braku wplywu nas jako klientow ZUS na to na co one sa wydawane, i brak kontroli nad efektywnoscia naszych decyzji (tu znow dobry jest przyklad ubezpieczalni, ktora patrzy Ci na rece jak naprawiasz samochod, ale Ty powinienes miec wybor gdzie go naprawisz. Moim zdaniem dobry system ochrony zdrowia, to taki, gdzie uslugi sa wspolplacone przez pacjenta, ale za kazdym razem to pacjent decyduje, gdzie kupuje usluge.
        Ja nie jestem socjalista, ale nie wierze, ze prywatyzacja rozwiazuje wszytskie problemy - vide rynek telekomunikacyjny i TPSA, zamiast lepiej dla rynku jest lepiej dla TPSY, a dla klientow drogo. Po prostu sa rejony gdize rynek nie dzial z definicji dobrze i tu potrzebna jest ingernecja panstwa. Problem w tym, by ta ingerencja nie zmniejszala konkurencji na rynku i pozwalala klientom decydowac co i gdzie kupuja. NAprawde jak widac na przykladzie TPSA, bankow, czy hipermaketow, nie wszytsko co zloto co sie swieci. Sama prywatyzajc daje lepsza pozycje wlasicielem, natomiast nie zapewnie tego, ze uslugi sa swiadczone na wysokim poziomie i tanio wszytski konsumentom.
        • Gość: Maruti Re: Z naszej kieszeni IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 18.02.05, 12:45
          Jeszcze trzeba dodac, ze funkcjonowanie publicznego ZUSu jest koniecznoscia wynikajaca z pragmatyzmu. Bez obowiazkowego I filaru nie byloby z czego wyplacac zasluzone emerytury obecnych emerytow. Kazdy Polak ma niejako moralny obowiazek dokladac do systemu PAYG, po to, zeby babcie i dziadkowie dostawali te swoje 500-600 zlotych miesiecznie. Niewazne ze ich pieniadze rozkradl poprzedni ustroj komunistyczny. Teraz jako Polacy musimy solidarnie ponosic brzemie rozpusty poprzedniego systemu.
    • Gość: tu Re: Z naszej kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 10:56
      nie chodzi o wiedzę tylko o populizm jakim posługują się politycy. Oni wszystko
      wszystkim załatwią ale tylko przed wyborami i ma racje pan Gadomski że twierdzi
      iż "ideał sięgnął bruku" to znaczy Tusk głosi to co Lepper.
      Gdy wczoraj słuchałem forum na temat służby zdrowia doszedłem do tego samego
      wniosku . Nikt nie mówi jak zracjonalizować wydatki w służbie zdrowia natomiast
      każdy obiecuje szpitalom kupę kasy i to im " poważniejsze " ugrupowanie tym
      więcej kiełbasy , nie mówiąc jednocześnie że to ich reformy "uzdrowiły" tak
      służbę zdrowia . To dziwne że nasze społeczeństwo nie weźmie pały i nie rozgoni
      tych uzdrowicieli na 4 świata strony.
      • Gość: srututu Re: Z naszej kieszeni IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.05, 11:04
        tak tylko problem polega na tym, ze Gadomski nie rozni sie od Leppera, czy Tuska. Andrew tez umie powiedziec co jest zle (np., ze ludzie sa biedni, a dzieci nie dojadaja), tyle, ze jego recepty nie roznia sie od Lepperowych czy Tuskowych, wiec niech nie udaje madrali, bo to co pisze jest stekiem nic nie wartych narzekan i rad w podobnym do Tuskowo-Lepperowych stylu. Najlepszy przyklad to bredzenie o skladlach dla przedsiebiorcow. Nie ma zadnego powodu, zeby placili tak niskie Ci co maja wyzsze dochody - pytanie tylko jak powiazac sensownie poziom skaldek z dochodami. To nie jest zly pomysl, zeby je podniesc, pytanie tylko w jaki sensowny sposob i czy nie powinno temu towarzyszyc lepsza kontorla nd wydatkami w sluzbie zdrowia. Tylko nie tak, ze nie dam to nie wydadza, bo te bzdure ciwczyl juz balcerowicz jak ministrowal w rzadzie AWS_UW, skutek byl taki, ze szpitale sie zadluzaly, placily, za to karne odsetki, ktore i tak w koncu musialo zaplacic panstwo (czytaj my podatnicy). To juz lepiej jakby od razu rzad zwiekszyl dlug, przynajmniej odsetki bylyby trzy razy nizsze.
        • Gość: przedsiebiorca Przedsiebiorcy: przeczytajcie to koniecznie!!! IP: 213.17.234.* 18.02.05, 12:23
          Powiem cos ciekawego, do czego zainspirowala mnie powyzsza wypowiedz. Jestem
          przedsiebiorca. W zeznaniu rocznym wykazuje dochod jakies 30-40 tys. zl. Nie
          mam nic przeciwko podniesieniu mi skladki na ZUS o 100zl przy takich dochodach
          jakie mam obecnie. Mowie powaznie. Tak rozumiem patriotyzm. I zeby bylo jasne:
          jestem liberalem i opowiadam sie za gleboka reforma ZUSu, KRUSu i sciganiem
          lewych rencistow oraz lekarzy wystawiajacych lewe zaswiadczenia. Na reforme
          finansow musza sie zlozyc wszyscy. Oczywiscie podniesienie skladek w wersji
          PAtera to bylby rozboj i zlodziejstwo. Ale obecna propozycja rzadu jest dla
          mnie do zaakceptowania. Nie zgadzam sie z Mordasweiczem i BOchniarz, ktorzy
          probuja mnie, przedsiebiorcy, bronic. Dziekuje, nie trzeba.
          Pytanie: Czy ktos mysli podobnie jak ja?
          • Gość: srutek Re: Przedsiebiorcy: przeczytajcie to koniecznie!! IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.05, 12:58
            tak ja, sam nie jestem przedsiebiarca, ale prowadzilem kiedys mala firemke i wiem jak to dziala, ze sa miejsca, gdzie przedsiebiorcy moga korzystac z dobrodziejstw nieopodatkowanej konsumpcji - tzw wliczanie w koszty - do czego pracownicy nie maja prawa itd. Wiadomo, ze to wszytsko jest plynne, bo tego nie da sie rozsadnie i tanio uregulowac w makych firmach, wiec panstwo musi sensownie roliczac korzysci i straty z tego tytulu. Ale naprawde ten placz o 100 czy 200 zl wiecej przy jakims rozsadnym poiozmie dochodow jest nie namiejscu. To nieracjonalne i nie fair wobec reszty spoleczenstwa. Mysle, ze dyskusja powinna dotyczyc poziomu podwyzki, a nie jej istnienia, system, ze kazdy przedsiebiorca placi minimalna stawke, a reszta zalezna od dochodow jest chory, nieuczciwy i nieefektywny gospodarczo. Bardzo odobry jest pomysl obnizenia stawki poczatkujacym i sfinansowanie tego ze srodkow dobrze funkcjonujacych zamoznych przedsiebiorcow, to sprzyja konkurencji, obnizajac tzw. bariere wjescia na rynek (to juz elementarz ekonomii, dziwne, ze tego jeszcze nie ma). Byelby to zrobic w sposob niepatologiczny.
          • Gość: zreszta Henia Re: Przedsiebiorcy: przeczytajcie to koniecznie!! IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.05, 13:19
            to taki maly Kulczyk, wiekszosc jej interesow jakos dziwnie zbiega sie z firmami prywatyzowanymi lub zarabiajacymi na publicznych pieniadzach
          • Gość: Ja Re: Przedsiebiorcy: przeczytajcie to koniecznie!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 13:30
            również prowadzę mały biznes i mam podobne zdanie . Ale powiedz pan to
            tym "biznesmenom " typu kramarz który udaje wielkiego
            przedsiębiorcę.Podniesienie składki nawet o 100 zł miesięcznie spowoduje u
            niego straty trudne do oszacowania .
            A przecież ilu ludzi mogłoby spróbować działalności gospodarczej gdyby na
            początku obniżono im składkę ZUS o 50%. A pani Bochniarz i tym podobni obrońcy
            przedsiębiorców niech przestaną politykować tylko bronią nas tam gdzie potrzeba.
          • Gość: Maruti Pytanie do przedsiebiorcow IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 20.02.05, 00:22
            Czy uwazacie ze lepiej aby przedsiebiorca placil procentowo do dochodow jak kazdy inny obywatel z ograniczona z gory stawka (wtedy np. nowe firmy nic by nie placily az do uzyskania pierwszego dochodu)? Czy moze lepiej wprowadzic pewna progresje ZUSu (na zasadach proponowanych przez rzad obecnie - czyli niezbyt radykalny wzrost wraz z majatkiem przedsiebiorcy) z 'urlopem ZUSowym' np. 6 miesiecy? Czy tez jakies inne propozycje.

            Uwaga: wychodze z zalozenia ze jakas forma wzrostu obciazen ZUS dla bogatszych przedsiebiorcow musi nastapic, chocby z uwagi na specyfike systemu ubezpieczen emerytalnych odziedziczonego po PRLu (czyli Pay As You Go). Wiec obecny system wykluczam.

            Chcialbym wiedziec. Robie takie mini badanie rynkowe :).
            • Gość: ja Re: Pytanie do przedsiebiorcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 00:43
              jestem za tym że skoro mówimy o porządkowaniu spraw KRUSu to składki na żus
              należy uzależnić od dochodu przedsiębiorcy ale raczej wprowadzić jakieś stałe
              stawki dla dochodów w określonych przedziałach . Liniowe stawki od dochodu będą
              spychać niektórych w szarą strefę
    • Gość: Tribunus Re: Z naszej kieszeni IP: *.au.poznan.pl 18.02.05, 11:27
      Panie red. Witoldzie Gadomski niech nie będzie pan tendencyjny.Proszę napisać o
      rabunkowej prywatyzacji państwowych,dochodowych przemysłów:
      farmaceutycznego,kosmetycznego oraz tradycyjnych państwowych monopoli( także w
      drugiej RP) - tytoniowego, spirytusowego,zapałczanego,loteryjnego, Państwowego
      Funduszu Ziemii (PGR-y).Te lukratywne przemysły dostarczały dochodów państwa,
      Na wydatki publiczne i utrzymywanie: służb mundurowych, administracji rządowej
      i samorządowej,edukacji,nauki,szkolnictwa wyższego i innych potrzebnych
      dziedzin.Przypominam panu,że rynek nie załatwi wszystkiego, nie rozwiąże
      żadnych problemów.Dowód:czarny czwartek,28.paź.1929 r. na Wall Street. Straszna
      klęska kapitalizmu wolnorynkowego na świecie. Tylko etatyzm: gospodarka
      mieszana:działalność państwo - prywatna.
      • Gość: srututu Re: Z naszej kieszeni IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.05, 12:10
        etatyzm to dominacja panstwa, a nie mieszana

        ale fakt, ze Panstwo tez ma swoja role do odegrania w gospodarce, a Gadomski, zaden Pan, zwyklu nieuk
    • Gość: pływam statkiem Re: Z naszej kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 13:56
      Myślałem, że PO to partia socjalistyczno-liberalna. Pan Gadomski mnie zaskoczył.
      • Gość: pawel-l Re: Z naszej kieszeni IP: 81.210.17.* 18.02.05, 15:11
        Gość portalu: Tribunus napisał(a):

        >Przypominam panu,że rynek nie załatwi wszystkiego, nie rozwiąże
        > żadnych problemów.Dowód:czarny czwartek,28.paź.1929 r. na Wall Street.
        Straszna
        >
        > klęska kapitalizmu wolnorynkowego na świecie. Tylko etatyzm: gospodarka
        > mieszana:działalność państwo - prywatna.

        Jakbyś znał trochę historii to byś wiedział że główną przyczyną krachów na
        giełdach jest wcześniejszy ich absurdalny wzrost (spowodowany błedną polityką
        monetarną banku centralnego). Tak było w USA w latach 30-tych i tak było w
        Polsce w 1994r

        A jak chcesz się czegoś nauczyć to poczytaj:
        www.kapitalizm.republika.pl/kryzys.html
        A co do meritum to rozszerzyłbym zasadę o Vat i akcyzę, kasę chorych, ZUS i
        inne. Każdy dostałby pensję 10 000 zł. Zaniósłby 8 000 do izby skarbowej to
        nigdy do głowy by mu nie przyszło głosować za socjalizmem.
        • Gość: madralo Re: Z naszej kieszeni IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.05, 15:25
          problem w tym, ze niwielu jest takich co sa w stanie zapracowac na dyszke, a zrec kazdy chce, wiec nie plec tu banialukow o niemozliwym
    • Gość: rekinbiznesu Re: Z naszej kieszeni IP: *.echostar.pl 19.02.05, 21:30
      Zgadzam się z opinią że przedsiębiorcą nie należy podnośić składek, bo to oni
      ponoszą ryzyko prowadzenia dziłąlności gospodarczej przez co tworzą nowe miejsca
      pracy. Z drugiej strony największe obciążęnia ponoszą pracowniy sfery budżetowej
      to oni podnoszsą dużą odpowiedzialość (lekarze, nauczycile), mało zarabiają, a
      do tego płacą procentowo najwyższe skłdki. Dlatego nie zgadzam się z
      twierdzeniem, Pana Witolda Gadomkskieg że przedsiębiorcy chcą płacić mniejsz
      składki, ale w zamian otrzymają mniejszą emeryture. Dlaczego nauczyciel przy
      jego marnej pensij nie może płacić mniejszej składki i sam zadecydować czy wydać
      te pieniądze czy też przeznaczyć na emeryturę. Dlaczego to sfera budżetowa musi
      utrzymywać naciągaczy socjalnych, a przedsiębiorcy nie. Kolejną sprawą, którą
      poruszsała tagże Pani Bochniaż jest to że przedsiębiorcy w wieku emerytalnym
      sprzedadzą swoje przedsiębiorestwo i z tego będą życ. Prawda jest taka, ze mali
      przedsiębiorcy stają się w wieku emerytalnym klintami pomocy społecznej - prosze
      pojeździć po miasteczkach, a nie zajmować się przedsiębioracami majacymi
      milionowe obroty.
      pozdrawiam
      rekinbiznesu :)
      z Poznania
      • Gość: Maruti Re: Z naszej kieszeni IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 20.02.05, 00:35
        Mala uwaga, bo widac niewiele zdaje sobie z realnych pragmatycznych przyczyn obecnego systemu ZUS.

        Nasi rodzice i dziadkowie wplacali za PRL swoje skladki do ZUSu w systemie Pay As You Go. Czyli ich pieniadze szly na wyplate emerytur owczesnych emerytow. A to co bylo w nadwyzce rzad nie oszczedzal tylko wydawal wedle swojego widzimisie. Stad calosc tych funduszy zostalo rozdanych.

        Reforma z '99 byla pragmatyczna o tyle, ze I filar byl konieczny do uzyskania funduszy do wyplaty emerytur. Inaczej musielibysmy a) okrasc naszych rodzicow i dziadkow z emerytur na ktore zasluguja; b) placic im z podatkow, wiec nasze obciazenie podatkowe by wzroslo lub c) wprowadzic taki system jaki mamy (tak to przynajmniej koszty sa rozlozone w czasie).

        Stad wszelkie postulaty obnizenia ZUSu z I filaru graniczy z totalna niesprawiedliwoscia spoleczna (ta spadek wplywow do ZUSu musi sie odbic albo na emerytach albo na deficycie budzetowym) i jest po prostu nierealne. Likwidacje I filaru bedzie mozna dokonac ale to proces rozlozony w czasie i takie tez bylo zalozenie reforme.

        Co wiecej idac tym tropem uwazam nizsze stawki przedsiebiorcow za pewna niesprawiedliwosc, gdyz reszta spoleczenstwa ponosi koszta, z ktorych przedsiebiorca jest zwolniony.

        Zachodzi ewentualnie pytanie czy II filar powinien byc dobrowolny czy obowiazkowy. Osobiscie uwazam ze obowiazkowy, bo ludzie maja tendencje do glupoty. Wydadza teraz na konsumpcje, a za lat 40 beda protestowac pod sejmem z powodu glodowych emerytur.

        Sorry za takie wylozenie kawy na lawe po chlopsku, ale chcialem zeby bylo jasne i zrozumieale.
    • Gość: jsw Re: Z naszej kieszeni IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 20.02.05, 11:12
      Dlaczego to w normalnej wymianie zdań używasz pan w stosunku do autora
      ciekawego artykułu od razu inwektyw?. Wyglada to tak jakbyś pan nie był pewny
      swoich racji i musiał się uciekać do pozamerytorycznych argumentów. A wracając
      do owego pomysłu pana Gadomskiego, to nie jest on aż tak abstrakcyjny jak sam
      autor sugeruje. Pracowałem przez krótki okres w USA (ale to było 20 lat temu) w
      małej fabryczce (wszystkich pracowników było ze 20). Biorąc co tydzień wypłatę,
      wraz z czekiem dostawałem wykaz, gdzie było wyszczególnione, o jakie pozycje i
      ile kwota do wypłaty została pomniejszona. Wszystko tak jak postuluje pan
      Gadomski. Czy było to związane ze zwiększonym zatrudnieniem w Urzędach
      Skarbowych, tego nie wiem. Wiem, że w tej fabryczce na 20 zatrudnionych
      robotników była jedna pracowniczka biurowa (pomijająć szefa), pomimo tego, że
      wypłaty przeprowadzało się tam średnio 4 razy częściej niż w Polsce.
      • Gość: obrazacz Re: Z naszej kieszeni IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.05, 18:01
        Co do amerykanskiego systemu to jego idea nie rozni sie od zusowskiej, tj, obecnie pracujacy utrzymuja emerytow, wiec to nie jest wcale dobry przyklad rozsadnego systemu emerytalnego. Reszta Panskiego postu ma sie nijak do poruszanego tu tematu.
        Pozdrawiam
      • Gość: Lecmy dalej po tym Re: Z naszej kieszeni IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.05, 20:35
        belkocie Jasnie Szanownego Pana Pusta Glowa Red. Otoz wyobraz sobie moj drogi redaktorku to wyodrebnianie kosztow obslugu dlugu. Jak widac nie chcialo Ci sie nigdy przeczytac porzadnie komentarza na temat rnku dlugu, bo gdyby tak bylo wiedzialbys, ze tak rzecz wymaga dostarczania podtnikowy co miesiac informacji o jego kosztach - a ito jest mozliwe tylko przy zalozeniu, ze nie powstaja tzw niekontrolowane zobowiazania, co niemal zwsze, nie tylko w tym naszym pieknym kraju sie zdarza. Gdybys laskawie czytal chocia komunikaty o przetargach obligacji i bonow to wiedzialbys, z ekazdy taki przetarg wyznacza czesc kosztu obslugu dlugu, a taki przetarg odbywa sie co najmniej dwa razy w tygodniu. Do tego trzeba by uwzglednic zwroty podatku zwiazane z przedterminowym wykupem, zmiany - nastepujace ciagle, w sensie matematycznej funkcji ciaglej - kosztow obslugi dlugu w walucie, w zaleznosci od biezacego kursu. Tutaj tez nalezaloby w czasie ciaglym je korygowac, czyli EUR/PLN do gory, skladeczka na obsluge dlugu do gory, EUR/PLN w dol zwrocik. Zaraz zaraz ale przeciez mozna by zaoszczedzic tych przykrosci podatnikom i US, zabezpieczajac to transakcjami forward ... czy nie genialen, i czemu oni te nie robia??? Ach zli i niekompeteni ministrowie finansow. Tylko po co wtedy zaciagac zagraniczny dlug, skoro wyszloby na to samo, plus jeszcze trzeba by zaplacic spread. Jak widac tego typu rozwiazania sa niemozliwe, a moj interlokutor na forum widac nie bardzo rozumial co dostaje na swoim pasku od pracodawcy, bo takich rzeczy jak wydzielenie wszystkich kosztow tam byc nie moglo. Zreszta mam wrazenie, ze i dzis nie bardzo rozumie swoj krajowy pasek, bo nie sadze, zeby on w zawartosci roznil sie od owczesnego amerykanskiego, no moze z dokladnoscia do roznic w funduszach ochrony zdrowia i ubezpieczen spolecznych miedzy naszymi krajami.

        A wracajac do nieszczesnej skaldki dla przedsiebiorco i obowiazku, czemu to akurat przedsiebiprcy sa pokrzywdzeni uzaleznieniem skladki od dochodu, a pracownicy nie, do tego nie trzeba nawet pobieznej znajomosci ekonomii, zeby rozumiec, ze to zdanie to nonsens. Podobnie koniecznosc zniesienia obowiazkowych skladek, to jak juz ja i pare osob wspominalo wlasnie sposob na gapowiczow "intekohortowych". A co to za dziwo? To wlasnie tacy obywatele, co dzis bija sie o jak najnizsze skladki, twierdzac, ze oni sami sie ubezpiecza, a za 30 lat przyjda pod sejm, ze ich emerytura za mala. I ja doprawdy nie rozumiem, w czym oni maja byc lepsi i bardziej uprzywilejeowani od "gapowiczow w sensie Gadomskiego" (nasz pismaczek ukul nowy termin ekonomiczny swego imienia i nawet tego nie zauwazyl), czyli takich, ktorzy placa dzis bardzo niskie, lub tzw. ujemne podatki. Bardzo jestem jeszcze ciekaw jakie Jasnie Pan Pismak znajdzie uzasadnienie dla tego, ze tego typu system jak Pan Pisma proponuje uchroni nas przed "gapowiczami w sensie Gadomskiego", bo moim zdaniem bedzie to rowne skuteczne jak ograniczanie deficytu budzetowego za Balcer Mk.II, kiedy to rzad centralny tak sciskal budzet, ze nie dawal pieniedzy np. szpitalom. A to dzieki brakom przepisow ograniczajacych im mozliwosc zaciagania dlugow i tak sie pozadluzaly, tyle, ze zamiast placic wedlug stopy dlugu rzadowego placily podwojny lombard - to bylo wtedy jakies 3 z ogonkiem raza drozej. Nie wspominajac juz o innych ujemnych w dlugim okresie skutkach tego cokolwiek bezsensownego zacisniecia fiskalnego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka