Gość: MACIEJ
IP: *.ny325.east.verizon.net
17.05.03, 01:41
Polak ma to cos w sobie,ze jak sie wychowal w chalupie obok chlewka,to i
zarazem musial wyssac z mlekiem matki ten gowniany gen.
Charakteryzuje sie to tym,ze gdziekolwiek ten osobnik nie pojedzie,to zawsze
po zapachu trafi tam gdzie mu najlepiej i najbardziej swoisko.
I jak juz ten swoiski zapach odnajdzie,to nie omieszka wejsc w to g....
zeby nastepnie oblizac buty,bu miec 100% pewnosc,ze jednak wszedl w to w co
chcial.
Bo Stany,to jest oboz koncentracyjny.
Rozni agenci FBI i CIA jezdza po calym swiecie i wylapuja naiwniakow,ktorzy
marza o lepszym zyciu.
Sila zaciagaja ich do USA i tu w kajdankach do roboty a nastepnie do swojego
dobrowolnie wybranego,zasranego miejsca zamieszkania.
I ktoregos dnia taki woznica z amerykanskiego PGR-u wyjezdza do wspanialego
Paryzewa lub nawet Londynu i oczom nie wierzy jaki to raj.
Ale przeniesc sie do tego raju nie moze,bo wiadomo ,ze w Stanach jest nie
tylko przymus pracy,ale i przymus pobytu z wyjatkiem na krotki urlop,na ktory
jedzie oczywiscie w kajdankach i pod czujnym okiem agentow CIA i FBI.
Nie mogac wiec uciec z tego wiezienia pod tytulem Stany,markotny
Polak,wlasciciel gownianego gena NARZEKA.