Gość: hardy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.04.07, 22:38
Bo trzeba być skrajnym kretynem, żeby środki OFE (przecież to prywatne
pieniądze ludzi wpłacających składki!) traktować jako środki publiczne! To
Eurostat liczy je poprawnie, i tylko urzędasy na Świętokrzyskiej przez lata
utrzymywały ten absurd.
Po drugie - przed wprowadzeniem Euro musimy dwa lata być w ERM2, więc jeśli
rozmowy mają się zacząć w 2010 to nową walutę możemy mieć najwcześniej w 2013,
i to i tak przy założeniu, że nikt nie będzie złotówki atakował i nie
wyskoczymy z tunelu wyznaczonego przez ERM2. Proszę nie kłamać pani minister.
Po trzecie - ustawa o NBP jest niezgodna z traktatem z Maastricht i
uniemożliwia przyjęcie Euro - bank centralny i zarząd ma ograniczoną
samodzielność, a dodatkowo wprowadzenie ustawy lustracyjnej jeszcze tą
samodzielność ograniczyło. Podobnie ustawa o Komisji Nadzoru Finansowego
ograniczyła wpływ banku na sektor bankowy (sic!)
Do czasu usunięcia tych barier droga do Euro jest niemożliwa