Kozetka

07.07.05, 13:36
Kupiłam kozetkę. To ze strumienia, a strumyczka raczej, który sączy sie z
kieszeni Quar. Kozetkę wstawiam do kuchni. Lec może na niej każdy, kto
chciałby porozmawiać ze swoim stanem bądż też o nim.
W wyniku tych poczynań kuchnia przestaje być kuchnią, będzie teraz nazywana
gabinetem, w którym można odnawiać się i stan swój też. Czynne do 15-ej.
P.S. Z powodu braku kuchni obiadu nie będzie.
    • quarantina Re: Kozetka 07.07.05, 13:39
      Martwi mię Twój rozrzut pieniędzy.
      • mary.austin Re: Kozetka 07.07.05, 13:59
        Rozumiem, że nie masz zamiaru poleżeć ze swoim stanem na mojej kozetce? Albo z
        Bogusiem? A powinnaś. Boguś ma problemy.
        • quarantina Re: Kozetka 07.07.05, 14:21
          Leżenie z Bogusiem na Twojej kozetce nie leży w mojej naturze. Bogusiowi
          niezbędny jest wypoczynek w Ciechocinku.


          wywalą mnie stąd, w końcu mnie wywalą-
          • bogulo Re: Kozetka 07.07.05, 14:23
            Uprzejmie informuje, ze dzieki nieocenionej pomocy To.Yi i Mabivego moj stan
            jest stabilny big_grin
            kozetke zwalniam zatem do nastepnego wypadku zalamania sie mego kregoslupa
            • mary.austin Re: Kozetka 07.07.05, 14:39
              Boguś, czy znasz znaczenie słowa profilaktyka?
              • bogulo Re: Kozetka 07.07.05, 14:48
                oczywiscie, profilaktyka to dzialanie na rzecz stanu ciala i umyslu
                uniemozliwiajace dzilania lekarzy na owym ciele i umysle
                • mary.austin Re: Kozetka 07.07.05, 14:50
                  Odrzucając kozetkę robisz precza profilaktyce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja