02.10.03, 21:14
Niestety - uprzedzam z gory - calego baru to my nie mamy.
Mamy tylko flaszke bolsa, flaszka stoi na umywalce w lazience,
zeby bylo razniej, nam i gosciom. A zeby flaszce bylo razniej, to
ostatnio tam krewetke wrzucilismy - byla intensywnie czerwona i
wygladala na ogolnie nieprzystosowana (krewetka).
Moze dlatego, ze byla zamrozona (krewetka ;)).
Nic to, krewetka wpierw trzymala sie powierzchni, potem opadla
na dno, ale po jakims 2godzinnym rekonesansie wrocila na gore.
Tamze filowala przez 5 dni z okladem, po czym co dzisiaj widze?
- ano znowu dno dziobie.
Oniemialam, no a pozniej zaczelam myslec - czy jej sie na ten
przyklad nie uroilo od tego bolsa, ze jest barometrem jakims?
I co wy na to?
Obserwuj wątek
        • xkropka Re: Barometr? 03.10.03, 18:45
          Ja to mysle, ze w stopniach - kiedys takie termometry widzialam, co to sobie cus w tajemniczej
          cieczy plywalo i mialo przyczepione numerki. I w zaleznosci od tego, ktory cus z ktorym
          numerkiem byl najwyzej, to taka byla temperatura.
          Tylko pytanie do glupkow - czy krewetka ma numerek?
          • glupka_lesna Re: Barometr? 04.10.03, 09:47
            xkropka napisała:

            > Tylko pytanie do glupkow - czy krewetka ma numerek?

            ano nie ma, nie. ale jak plywa sama, to chyba to jest zbedna
            informacja. tym bardziej, ze nie wiemy jaki numerek bysmy w razie
            co mieli przypiac.
              • glupka_lesna Re: Barometr? 05.10.03, 17:30

                Glupek potwierdzil, jego zdaniem powinny miec plakietki z
                numerkami.
                Choc wiadomo, swiat ku gorszemu drepce, oszczedzaja na
                wszystkim, i wypuszczaja krewetki bez nijakiego zabezpieczenia
                przed nieszczesciami. Zgroza.
                • xkropka Re: Barometr? 06.10.03, 00:33
                  No i problem potem jest - nie dosc, ze was dreczy, to jeszcze dodatkowo
                  poruszacie go na forum publicznym. A skad wiadomo, ze tem problem spokojny
                  jest? Moze jak go ruszyc, to zeby wystawi i warczec bedzie?
    • trzcina Re: Barometr? 12.10.03, 21:47
      Bar dawno wzięty, a u Was bols się na parapecie marnuje?
      Krewetce na zgon niechybny pod jezyk zapodany?
      Zamroczona, skazana na oglądanie cudzych ablucji?
      Przez grube szkło w dodatku.

      powiało

      czcina
      • glupka_lesna Re: Barometr? 13.10.03, 13:36
        trzcina napisała:

        > Zamroczona, skazana na oglądanie cudzych ablucji?
        > Przez grube szkło w dodatku.

        no nie, czcino droga.
        tu jest remis - my ja, ona nas. zeby nie bylo.
        remis, jak rzeklam.

        glupka

        PS i my sie tez czasami zamraczamy...
                • trzcina Charkot 20.10.03, 21:36
                  Wyłowisz, tylko ucho wyczul.
                  Charkot przed występuje łącznie z dyszeniem, zadyszanym rzecz jasna. Ostre staccato z wirującym divertimento. Forte i fortissimo, dopokąd wannikowa przepona wytrzymie.
                  Charkot po jest charkotem czystym, allegro ma non troppo, cichnącym ad infinitum.
                  I basta.
                  Za wariacje nie odpowiadam.
                  Wannik wannikowi nierówny.
                  teraz już wiesz
                  czcina
                  • trzcina Re: Charkot 20.10.03, 21:47
                    AAAA i nie pomyl z hurgotem.
                    Się rozpoznaje po kląskaniu.
                    Hurgot idzie po twardym, na ten przykład po rurze.
                    Tupie tak. I stuka z echem.
                    Charkot się dobywa, kiedy powietrze kląska o miękkie,
                    no wiesz, te tam, płucka, opłucna, rura wydechowa.
                    Jak dobrze wessać, to i po jelitach.

                    czcina
                    • ta Re: Charkot 20.10.03, 22:20
                      Chrumkanie zaciąga po migdałku,
                      nozdrza wydyma,
                      wciąga się i wyciąga,
                      ampituda równa.
                      Krótkie i treściwe jest.
                      Co miękkie, wsutek chrumkania
                      twardnieje,
                      odpór powietrzu dając.
                      Nigdy po jelitach,
                      w tem różne od
                      charkotu.
                      Dobrze w basach brzmi.

                      Ta_

                      • trzcina Re: Charkot 20.10.03, 22:27
                        O, dobrze, że jesteś:)
                        To mi powiedz, czy jedno może robić fszystko?
                        Tzn. np. taka ja.
                        Żebym mogła na raz jeden chrumkać, chrobotać, hurgotać i charkotać?
                        Wzdragajac sie alibo i nie.
                        I czym, zeby było na melodię?
                        I żeby mi jelita nie czasły?
                        czcina z rozterce i poniewerce
                        • ta Re: Charkot 20.10.03, 22:38
                          trzcina napisała:

                          > O, dobrze, że jesteś:)
                          > To mi powiedz, czy jedno może robić fszystko?
                          > Tzn. np. taka ja.
                          > Żebym mogła na raz jeden chrumkać, chrobotać, hurgotać i charkotać?

                          No to ci odpowiedziałam, kiedy mnie pytałaś. I o to chodzi !
                          Odpowiadasz i za chwilę masz pytanie :)

                          Ta_

                      • ta Re: Charkot 20.10.03, 22:35
                        Harmider
                        suma dźwięków wydana
                        przodem i tyłem
                        plus tupot.
                        Z harmonią nic wspólnego,
                        przeciwnie -
                        głuszy i straszy.
                        Wanniki tego nie mają.
                        To może być Kazek.

                        Ta_
                        Tesz sobie gadam :)
                        • trzcina Re: Charkot 20.10.03, 22:41
                          Ci dziękuję, ze szybka jesteś, a nie szyba.
                          W odpowiedzi i w ogóle.
                          Bo ja umiem robiś harmider harmonią, a i czym innym też.
                          Ale harmonią to już naprawdę.

                          I paczpani
                          Ty sobie tesz gadasz
                          a ja sobie gadem i szkoda mówić czym jeszcze

                          Tobie nie, nie martfsie
                          czcina
    • glupka_lesna Re: Barometr? 13.10.03, 13:39
      glupka_lesna napisała:

      >(...) Tamze filowala przez 5 dni z okladem.

      i nikt, nikt absolutnie nie spytal sie o oklady do krewetek? Jak
      przyrzadzac, jak stosowac...?
      Tacy madrzy jestescie?
      To wam nic nie powiemy, nicanic! Uch!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka