Dodaj do ulubionych

do kolegów - ROTFL

05.03.09, 19:54
Panie Dr

Dzisiaj dowiedziałem się, że skreślił pan moje badanie XXX
Zastanawiam się skąd ta awersja w stosunku do mojej osoby.
Już na pierwszej wizycie dał mi Pan do zrozumienia, że jestem przemądrzały.
Jak zrozumiałem z Pana wypowiedzi próbuje także złapać Pana na braku wiedzy
medycznej. Niech się Pan przez chwilę zastanowi jak bardzo to jest
irracjonalne. Już nie chciałem na wizycie dyskutować z Panem na ten temat bo
wytworzyła by się nieprzyjemna atmosfera, a Pan nie mógł by się skupić na moim
problemie. Póki Pana działania były według mnie racjonalne, sprawa etyki nie
miała dla mnie znaczenie.
Ja naprawde przyszedłem do Pana z poważnym dla mnie problemem i liczyłem na
Pana pomoc. To, że coś przeczytałem na temat potencjalnie dręczących mnie
chorób, jest wyrazem troski o moje zdrowie oraz chęci aktywnej konsultacji z
doświadczonym lekarzem w zakresie moich problemów.
Racjonalnie rzecz biorąc objawy, które Panu przedstawiłem sugerowały wykonanie
badania XXX (mimo niskiego YYY i poprawnego XXX, na życzenie publikacje),
przynajmniej po to by z czystym sercem wysłać pacjenta do domu. Mimo, że
podczas ostatniej wizyty "grzecznie" mnie Pan wyrzucił z gabinetu, to liczyłem
na to, że odbiorę później prawidłowy wynik XXX i będę mógł spać spokojnie,
próbując zapomnieć o problemie.
Pan mnie tego pozbawił nie informując mnie o tym. Próbka krwi pobrana ponad
miesiąc temu została zmarnowana, a ja tylko robiłem z siebie idiotę łażąc i
pytając się czy są juz wyniki.
Skąd ta niechęć do mnie, czy jakoś Pana uraziłem, trafiłem w czuły punkt?
Na pierwszej wizycie było ładnie pięknie, rzeczowo, skierowanie na badania i
do domu, nawet chciał Pan pogadać o ZZZ.
A na drugiej wizycie pojechał Pan po mnie, że ja i tak wszystko wiem i że
jestem zdrowy, i że na ginekomastie mogę sobie zrobić co najwyżej operacje,
nawet Pan nie zagłębił się w wyniki badań.
Mam szczerą nadzieję, że Pana zachowanie w stosunku do mnie było tylko
przejawem złego humoru jaki Pan zapewne miał tamtego dnia, bo ten ten XXX był
naprawdę nie fair.

Pozdrawiam
AA
Obserwuj wątek
    • citocrescit Re: do Yorika - ROTFC 06.03.09, 09:30
      Smaczny tekścik, jak z Szekspira, drogi Yoriku.
      Tylko Laughing turns to Crying, gdy czyta się to z perspektywy pacjenta w PL.
    • kzet69 Re: do kolegów - ROTFL 06.03.09, 22:41
      wszystko ok ale czego oczekujesz od "kolegów" pisząc tekst pełen xxx
      yyy na forum? pogłaskania po główce? Napisz na czym polega problem,
      jekiego przypadku dotyczy i jakich badań Twój szef odmówił, może
      wtedy znajdzie się pole do dyskusji na forum... pzdr
      • yorik Re: do kolegów - ROTFL 09.03.09, 17:03
        jakieś mało pokapne towarzystwo
        wrzuciłem (CTRL-C, CTRL-V) e-maila jakiego dostałem od pacjenta,
        usunąłem jedynie fragmenty jednoznacznie identyfikujące

        Problem polega na kompletnym p.....lcu pacjenta - jak okazuje się i piśmiennego
        i oczytanego

        a pogłaskania raczej nie oczekuję

        AA
        y.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka