Konkurencja

IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.10, 19:43
Przypomniało mi się, jak lata temu wyczytałem informację bodajże o Wizardry 7.
Była ona o tyle ciekawa, że naruszała nieco panujący ład w crpg, w którym
tworzysz drużynę, i idziesz zabić tych złych. Zmieniało się to, że oprócz
drużyny gracza w wyścigu do celu (jakikolwiek on był) uczestniczyły inne
drużyny - "sterowane" przez komputer. Gdy byłeś za wolny miałeś widzieć ślady
ich działania przed tobą.
Dobrze kojarze?
Są inne takie gry ? Nie przypominam sobie takiego motywu, a ma on imo spory
potencjał.
    • Gość: MS Re: Konkurencja IP: 195.150.94.* 22.01.10, 20:53
      W przepięknej przygodówce Blade Runner miał być podobny motyw - oprócz bohatera
      kierowanego przez gracza śledztwo prowadziło jeszcze dwoje innych Łowców -
      obijanie się i brak postępów miał doprowadzić do tego, że inni dotarliby do
      dowodów przed graczem. W praktyce jednak grając w BR nie zauważyłem żeby miało
      to duży wpływ na przebieg gry, gdyż pewne momenty "blokowały" dalszy postęp
      fabuły dopóki gracz nie wykonał danych akcji - a więc nawet jeśli inny Blade
      Runner mógł jakieś tam zeznanie usłyszeć pierwszy, to i tak kolejny etap mógł
      się zacząć dopiero kiedy gracz "nadgoni" dystans.
    • krisao Re: Konkurencja 23.01.10, 14:09
      Zapowiadali coś takiego w Stalkerze, ale w finalnej wersji się nie pojawiło. Podobno za bardzo utrudniało to rozgrywkę.
      • strzyka_w_kolanie Re: Konkurencja 23.01.10, 20:02
        krisao napisał:

        > Zapowiadali coś takiego w Stalkerze, ale w finalnej wersji się nie pojawiło. Po
        > dobno za bardzo utrudniało to rozgrywkę.

        NPC często konczyli główny quest przed graczem.

        ..
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/we/ia/qsz1/wmfAJsYCB5bJ9v3i7A.jpg
    • Gość: mk Re: Konkurencja IP: *.broker.com.pl 23.01.10, 14:36
      Ja znam podobną grę - Football Manager. Tam też komputer z nami rywalizuje.
      • Gość: dpg Re: Konkurencja IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.10, 17:15
        W sumie.. Jest druzyna, opisana charakterystycznie dla crpg ? Jest. Sa cele
        dzielace ludzi ? Sa. W dodatku jest wyscig o zawodnikow i podroze po swiecie.

        Ale jednak nie do konca mi o to chodzilo smile

    • depegie Re: Konkurencja 23.01.10, 17:29
      >Ciekawy pomysł, ale z drugiej strony gdybym dowiedział się po 90 godzinach gry,
      że ktoś >mnie wyprzedził i game over, to by mnie chyba szlag trafił. A Was?

      Ale... dlaczego nie ? Dlaczego w takich grach nie mozemy przegrac? Wg mnie to
      nawet mogloby dodac smaczku rozgrywce. Tyklo ze musialoby byc tak zrealizowane,
      ze nie byloby jednej linii fabularnej, bo gdyby byla koniecznosc powtarzania
      wszystkiego tak jak wczesniej, to faktycznie nie byloby ciekawie...

      Ew. inne druzyny mialyby cele zbiezne z naszymi, ale nasz cel glowny, konieczny
      do zakonczenia gry nie bylby ich celem. Nie wiem jak to wyglada w Wizardry 7,
      bo nie gralem...

      Swoja droga moznaby to tez polaczyc z opisywana niedawno wielowatkowoscia -
      czyli moglibysmy rozdzileac nasze druzyny, by np. gonic 2 inne, ktore zabraly
      jakis "skarb" przed nami. Niekoniecznie musialoby to sie wiazac z np.
      automatycznym poruszaniem przez komputer tej czesci druzyny, ktora sami nie
      sterujemy. Rownie dobrze mogloby to byc liniowe, jak w FF VI chocby.

      W sumie czy nawet w liniowych rpgach czy innych grach wystepuje motyw "wyscigu"
      o cos? Ja nie kojarze innych motywow niz po prostu zbieranie sil i dopadanie
      tego Zlego.
      Taki motyw w zwyklej grze moglby byc chyba tez ciekawy, bo swiezy ?

      Gdyby tak jeszcze polaczyc to z pierwszym Dune (ta przygodowka), w ktorym jestes
      osoba obecna fizycznie w swiecie gry, ale mogaca na odleglosc wydawac rozkazy
      zgrupowaniom jednostek... Tak jak misz-masze growe nie wychodza na zdrowie, tak
      akurat taka mieszanka wg mnie moglaby wypalic.

      PS. Post na glownej big_grin Tylko czemu nick nie podany, zawse podajecie, buuuuu xd
    • orgazm_proboszcza Re: Konkurencja 23.01.10, 21:20
      W Falloucie była presja czasowa, a w "Hirołsach" biegało się oczywiście po mapie
      z innymi graczami/botami.
      Faktycznie trudno o grę w tym klimacie
    • jabbur Re: Konkurencja 24.01.10, 01:27
      W Wizadrach to mialo ciekawe skutki poboczne - jezeli spotykales /a spotykales/
      na swojej drodze wyprzedzajace Cie teamy to mogles badz poprosic o pomoc, badz
      dostac taki (&)&)^, ze najlepiej bylo grac od poczatku smile

      BTW. To jest b. fajne RPG. BARDZO fajne. W radkowym stylu
    • krzysieknn Pokonaj albo sie przylacz gdy sa silniejsi 24.01.10, 09:11
      Taka opcja moze by przeszla w grach. Ale gdyby gracz mial za przeciwnika jakas ekipe
      komputera ktora NA POWAZNIE dziala, a nie robi tylko za chlopcow do bicia, to
      faktycznie mozna by dostac ciekiego napadu szalu gdyby byl game over z powodu
      konkurencjidevil
    • Gość: shalick Re: Konkurencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.10, 17:24
      Pomysł byłby fajny, ale po niewielkiej zmianie. Drużyny npców nie byłyby
      zainteresowane GŁÓWNYM celem gracza, za to chętnie ruinowały by nam sidequesty.
      To pasuje, jeśli quest główny byłby typu wiedźmina, tormenta, czy falloutów.
      Pasowałoby nawet w przypadku mass effectów czy Dragon Age'a, pod warunkiem, że
      NPC nie są Widmami/ Szarymi Strażnikami, a reprezentują kompletnie inne
      ugrupowanie/ frakcję (niezależni łowcy nagród, poszukiwacze skarbów, wiecie o co
      mi chodzi).

      Pomyślcie - bierzemy od jakiegoś npca tradycyjny fetch-quest. Mamy pójść do
      lokacji A i przynieść przedmiot B, w nagrodę dostając rzadki przedmiot C.
      Oczywiście graczowi nie śpieszy się. Najpierw robi zakupy, potem odpoczywa,
      następnie bierze się za dwa inne questy. Dopiero potem zabiera się za rzeczony
      fetch-quest. Udaje się do lokacji A, gdzie znajduje truchła przeciwników i ślady
      walki, żadnych cenniejszych przedmiotów. Oczywiście tym bardziej nie znajduje
      przedmiotu C. Wraca do zleceniodawcy, a on mu na to, że przedmiot B przyniósł mu
      już gość X, więc to on dostał C. I tyle.

      Chociaż - może nie tyle. Może gracz ma szansę znaleźć gościa X i kupić/ ukraść/
      odebrać mu rzadki przedmiot C. Hell! Może nawet wykonując dla gościa X jakiś
      inny quest.
      • depegie Re: Konkurencja 24.01.10, 20:11
        Tak jest w Wizardry 7, tzn. jak cie wyprzedza, to potem mozesz ich dogonic i im
        przedmiot zabrac/kupic itd. Przynajmniej tak czytalem smile

        A co do reszty - no jednak ten wyscig jakos musialby dotyczyc watku glownego
        chocby po czesci. Jesli bylyby to same watki poboczne, to byloby to troche
        sztuczne. Bez wpasowania tego w fabule to takie trywialne by bylo, Chociaz
        warunek taki , ze nie dotyczyloby to samego ostatecznego celu bylby chyba
        konieczny.
        • Gość: shalick Re: Konkurencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.10, 09:49
          To może jeszcze inaczej. Drużyny npców wpisują się w ten wątek fabularny, ale
          nie mają tego samego celu, co gracz. Odpowiednia interakcja z nimi blokuje/
          odblokowuje różne opcje fabularne, a w konsekwencji zakończenia.

          Dorzućmy do tego jeszcze mechanikę Mass Effect i uniwesum Firefly i mamy
          najlepszą grę EVAR smile
        • Gość: mv Re: Konkurencja IP: 89.174.58.* 26.01.10, 09:58
          W Wizardry 7 "inne drużyny" polegały na tym, że różni npc szwendali się po mapie
          i zabierali niektóre "quest items" (detalicznie, mapy) z miejsc stałego pobytu.
          Wszystko cacy, TYLKO:
          - Nie mogli skończyć głównego wątku (nigdy!)
          - Nie mogli dostać kluczowej mapy *stars*
          - Można było się pętać po świecie, wpadać na nich i kupować od nich te mapy albo
          im wklepać i zabrać (trudniejsze). Ewentualnie łazić i czekać, aż sami się
          nawzajem sklepią (TAK!) i zabrać fanty ostatnim.
          Tak więc nie do końca był to "duch konkurencji" (oprócz faktu że przełazisz
          wieżę pełną potworów, dochodzisz do finalnej skrzynki, a tam nic nie ma, bo ktoś
          już zajumał mapę ;P )
    • Gość: Gniewu Re: Konkurencja IP: *.chello.pl 24.01.10, 20:51
      Konkurencja dobra sprawa ale lepiej jak na początku gry człowiek mógłby wybrać
      czy chce grać z konkurencją czy normalnie. <br />
      Najgłupsze w crpg jest zawsze sugerowanie, że na końcu musisz zabić bossa
      inaczej nie wygrasz, nie spotkałem się z grą w której np. na końcu bohater idzie
      na emeryturę, albo jest otwarte zakończenie.
      • bosman_plama Re: Konkurencja 25.01.10, 10:00
        Gość portalu: Gniewu napisał(a):

        > Najgłupsze w crpg jest zawsze sugerowanie, że na końcu musisz zabić bossa
        > inaczej nie wygrasz, nie spotkałem się z grą w której np. na końcu bohater idzi
        > e na emeryturę, albo jest otwarte zakończenie.

        Zagraj w Falloutabig_grin. Tzn. w pierwszą część, w której wcale nie musisz zabijać głównego
        złego, a zakończenie jest jak najbardziej otwarte. Nie tak otwarte jak w F2, gdzie w ogóle
        możesz grać po zakończeniu wątku, ale teżbig_grin
    • Gość: Jarek138 Re: Konkurencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 13:29
      Pośpiech zabija smak gry. Zaczynamy pomijać dużo rzeczy i popełniamy błędy.
      • Gość: sarkun Re: Konkurencja IP: *.jmdi.pl 25.01.10, 22:11
        w ogóle wizardry 7 to była dziwna gra... dziwny (ale fajny) świat, trudna, mało
        podpowiedzi... i była jakoś nieprawdopodobnie długa...
Pełna wersja