d_pawel
30.09.10, 20:29
Cywilizacja
V jest już na dyskach niektórych graczy prawie tydzień. To mnóstwo czasu, aby
poznać grę na tyle, aby... wpakować się w tarapaty. I dlatego powstał ten wątek. Macie
problem? Opiszcie go. Macie radę? Pomóżcie innym.
Na początek moich 5 rad:
1. Zaplanuj rozwój - Planujesz jak zaraza zająć jak najszybciej jak największe
połacie ziemi czy też może chcesz ograniczyć się do małego, ale niezwykle prężnego
państewka? A może chcesz jak najszybciej rozpocząć podbój? Każda z tych strategii ma
swoją politykę społeczną: wolność, tradycjonalizm i honor. Od wyboru zależy także wybór
produkcji - czy zaczniesz od robotnika lub monumentu, czy może wojownika lub
zwiadowcy - a także technologii - czy pójdziesz w obróbkę żelaza czy pismo.
2. Bądź uprzejmy dla wielkich - Nawet jeśli uznamy dyplomację w V za niezbyt
rozbudowaną, to musimy wziąć pod uwagę z kim wolimy trzymać, a kogo wolimy
poturbować. Jeśli obok nas znajduje się jakieś wielkie państwo, na które na razie nie
możemy się porwać, to lepiej podpisać z nim parę umów handlowych i przystawać na
propozycje kooperacji. Jeśli zaś parę mniejszych państw zawiera przymierze przeciw
niemu... może warto będzie się dołączyć. Swoją drogą, jest niezbyt ładny trick, który
umożliwia wyrolowanie SI. Jeśli komputer pyta się nas o to, czy pomożemy mu w ataku na
inne państwo, ale my sami (choć wojna pomiędzy tymi dwoma byłaby nam bardzo na
rękę) nie chcemy się angażować, powinniśmy się... zgodzić, ale z zastrzeżeniem 10 tur
na przygotowania. Jest duża szansa, że ufające nam SI wypowie w ciągu tych 10 tur
wojnę drugiej stronie, a my po tym czasie będziemy mogli się po prostu... rozmyślić.
3. Rozstawiaj uważnie jednostki - Udało Ci się tak rozwinąć państwo, że jest oparte
o naturalne granicy, jak rzeki lub góry? Wykorzystaj to. Sprawdź gdzie są ciasne wąwozy
i zablokuj je. Znacznie łatwiej w nich się bronić niż na szerokiej polanie. A jeśli musimy się
na niej bronić, zwracajmy uwagę na ustawienie jednostek. Z przodu powinna być
piechota, trochę z tyłu konnica, a na strategicznych wzniesieniach łucznicy/artyleria, ale
osłaniana tak, aby wróg nie miał do niej dostępu. Jeśli się bronimy, powinniśmy artylerię
rozstawić w paru miastach. Niestety albo stety, ale ostrzeliwanie nacierających fal z
miasta znacznie ułatwi zadanie odparcia wrogów.
4. Uważnie awansuj jednostki - Prowadzisz natarcie i wyczerpana jednostka właśnie
awansowała? Powinieneś rozważyć więc, jaki awans się przyda. Jakieś bonusy czy może
natychmiastowe uleczenie? Przy ataku na miasto najczęściej to drugie rozwiązanie
znacznie bardziej się opłaca, ale jeśli możesz wycofać bez szwanku jednostkę, zastanów
się czy tak nie będzie lepiej. W końcu rycerze na 8 poziomie, którzy nie posiadają
żadnych bonusów, bo ciągle byli leczeni, to niezbyt elitarna jednostka...
5. Polub marionetki - Nie warto być zaborczym. Z podbitych miast o wiele lepiej
zrobić puppety/marionetki niż próbować z marszu nimi zawładnąć, bo wtedy dochodzi
nam kara do szczęścia w imperium za okupację. A pozbycie się jej jest czasochłonne, bo
sąd wymagany do zniesienia kary dość długo się buduje i nie można go kupić. Dlatego
lepiej wybierać puppety. To co najważniejsze, czyli kulturę, kasę i szczęście i tak nam
dostarczą. Dopiero w późnym etapie gry, kiedy pojawią się budynki wykorzystujące
surowce strategiczne, jak węgiel czy aluminium, lepiej zacząć przejmować kontrolę nad
marionetkami, aby przypadkiem nie pozbawiły nas surowców.