jabbur 29.04.09, 14:08 @PP Jakby ktoś chłopakom przerwał twórczą pracę nad wspaniałą FPS'ową pacyfikacją warszawskiego getta, też byś współczuł? Poczytaj sobie tym co zaszło podczas 6 dni w F. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aihs Re: Konami, why?! 29.04.09, 14:17 @jabbur chciałem zadać identyczne pytanie już przy okazji ostatniego newsa, trafna uwaga Odpowiedz Link Zgłoś
d_pawel Re: Konami, why?! 29.04.09, 14:26 jabbur -> Nie wiem czy porównanie Żydów z partyzantami irackimi, a Amerykanów z nazistami jest trafne. Ale to swoją drogą. Od początku pisałem, że odpowiednie przedstawienie tej bitwy będzie niezwykle trudne i jeśli ta gra chcę być naprawdę zjadliwą pozycją, a nie tylko skandalizującym chłamem, to Atomic Games będzie musiał się napracować (co zresztą zapowiadali). No ale skoro zadajemy już sobie pytania: protestowałeś przeciw wydaniu filmu i gry "9 kompania"? Odpowiedz Link Zgłoś
han_solo_79 Re: Konami, why?! 29.04.09, 14:38 @jabbur Z kosmosu wzięta analogia. @d_pawel Atomiki są od Close Combat, więc najbardziej spodziewałbym się zupełnie beznamiętnego przedstawienia działań dwóch stron konfliktu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kefir Re: Konami, why?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 14:48 for money... not Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Konami, why?! IP: *.xdsl.centertel.pl 29.04.09, 15:08 "Nie zazdroszczę im - pracować grą," Nie powinno być pracować NAD grą. Odpowiedz Link Zgłoś
jabbur Re: Konami, why?! 29.04.09, 15:34 &d_pawel "9 kompania?" A co to ma do rzeczy? Popierałem gdzieś wydanie tego propagandowego chłamu? &han_solo_79 "Phantom Fury" - pacyfikacja Fallujah - stosunek ofiar 1:13 bez podanych zabitych cywilów, zniszczenie 10 tysięcy budynków mieszkalnych + uszkodzenie 39 tysięcy/ Z 250tys mieszkańców miasta wróciło do niego 90tys. - wszystko wedle oficjalnych danych US Army a nie lewaków, turbaniarzy i cyklistów. www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A64292-2005Apr18.html Że niby w getcie było gorzej i ginęli ci, których śmierć bardziej nas obchodzi? Nie różnicuję cywilnych ofiar według religii, języka i koloru skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
kmh Re: Konami, why?! 29.04.09, 15:54 No to masz problem, że nie różnicujesz, bo to są kompletnie dwie inne sprawy. Falludża nie była zamkniętym obszarem, na który amerykanie zwozili sunnitów, aby potem puszczać ich hurtowo z dymem. Polityka US i A w Iraku może z oczywistych względów się podobać, ale takie porównanie to idiotyzm. Na tej samej zasadzie nie powinny nigdy powstać wszystkie gry rozgrywające się w Stalingradzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kmh Re: Konami, why?! 29.04.09, 15:55 "może z oczywistych względów się podobać, " nie podobać, oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
d_pawel Re: Konami, why?! 29.04.09, 16:05 jabbur -> Mam nadzieję, że nie grasz w żadną grę wojenną, od czasów rzymskim po dzisiejsze. Nawet nie wiesz ilu niewinnych Galów i Germanów zabili Rzymianie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maribot Re: Konami, why?! IP: 91.123.161.* 29.04.09, 16:17 Partyzanci? W Faludży? "Wczorajszy dzień był najkrwawszym od długiego czasu w Iraku. W zamachu w restauracji pod Bakubą zginęło 45 osób, w tym kilku pielgrzymów z Iranu. W Bagdadzie samobójczyni wysadziła się w powietrze wśród tłumu bezdomnych odbierających pomoc żywnościową od policji. Oprócz siebie zabiła 28 osób, w tym 10 policjantów i przynajmniej pięcioro dzieci" Właśnie z takimi partyzantami w Faludży walczono Odpowiedz Link Zgłoś
jabbur Re: Konami, why?! 29.04.09, 16:57 @kmh Faludża została przed atakiem zamknięta przez siły US. Po pacyfikacji jej ludność to 30tys osób co stanowi +/- 10% stanu z roku 2003. Zlikwidowanie ćwierć milionowego miasta w ramach zemsty za pastwienie się nad zwłokami ochroniarzy z Blackwater to faktycznie materiał godny gry komputerowej. @d_pawel Nie wyrywam kręgosłupów, nie strzelam do cywilów, nie zalewam ekranu posoką i nie bawię się w rozpierd... tj. niwelowanie miast. Taki dziwny jestem Z tym, że tu nie chodzi o wywiad lekarski do mojej terapii, tylko o (IMO słuszną) decyzję Konami, więc z mojej strony EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
kmh Re: Konami, why?! 29.04.09, 17:33 jabbur - Nadal będę się jednak upierał, że Falludża to zupełnie inna bajka niż fragment planu Ostatecznego Rozwiązania kwestii żydowskiej. I nawet nie chodzi o to, że tam byli Żydzi, a tu Arabowie, tylko to po prostu nie jest ta skala. Nie mówiąc już o tym, że tak naprawdę nikt nie wie, jaka ta gra miała być. Oczywiście istnieje duże prawdopodobieństwo, że byłaby jankeskofilską laurką, ale kto wie, kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
han_solo_79 Re: Konami, why?! 29.04.09, 18:10 @jabbur "Po pacyfikacji jej ludność to 30tys osób co stanowi +/- 10% stanu z roku 2003" Jesteś pewien że to nie jest lewackoantyamerykańska statystyka? Przecież takiego bilansu (10% przeżyło) nie było ani w Warszawie, ani we Wrocławiu ani w Berlinie. "nie bawię się w rozpierd... tj. niwelowanie miast." To Twoja fantazja podpowiada jakby ta gra miałą wyglądać. IMO nie róźniłaby się za bardzo od CODa 4 poza tym, że rozgrywałąby się w prawdziwych lokacjach (tak jak zresztą Brothers in Arms) i byłaby z podziałem na drużyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maribot Re: Konami, why?! IP: 91.123.161.* 29.04.09, 18:40 @jabbur - Kłamiesz i manipulujesz. Miasto było kontrolowane przez rebeliantów i terrorystów, przed atakiem zostało otoczone kordonem a 95% cywili zostało ewakuowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nic Re: Konami, why?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 20:32 Niech sie zglosza do jakiegos arabskiego szejka. Odpowiedz Link Zgłoś
jabbur Re: Konami, why?! 29.04.09, 20:44 @han_solo_79 - nie piszę, że zostali wybici, tylko, że po "precyzyjnej akcji USA" nie mieli gdzie i po co wracać - większość wylądowała w Bagdadzie, teraz powoli reemigruje. Tu nieco więcej propagandy z The Independent: www.independent.co.uk/news/world/middle-east/return-to-fallujah-774846.html @maribot - oczywiście masz rację. I jeszcze bezczelnie uważam tych co atakują siły US za partyzantkę. Poza tym trzepakowa ekipa z mojego kwadratu podmieniła dane w raportach armii USA i cytowanych tu artykułach. Bo jak powszechnie wiemy jest oczywistą oczywistością, że lewacko-terrorystyczna intryga sięga głębiej, niż prawi obywatele przypuszczają. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
han_solo_79 Re: Konami, why?! 29.04.09, 21:21 @jabbur "nie piszę, że zostali wybici, tylko, że po "precyzyjnej akcji USA" nie mieli gdzie i po co wracać" Chyba już więc sam widzisz jak grzmotnąłeś z porównaniem do getta? "propagandy" No to siup, mi ta wojna tak samo się nie podobała. Jakie rzeczy można pokazywać w grach? Jest 5-letnie moratorium na gry komputerowe? A może wystarczyłąby zmienić tytuł na Six Days in Zapadła-dziura-na-Bliskim-Wschodzie-w-fikcyjnym-kraju i wszystko byłoby okej? Odpowiedz Link Zgłoś
adic83 Re: Konami, why?! 29.04.09, 21:41 Heh, dyskusja zeszła na manowce przez jeden durny komentarz, którego autor już lepiej by zrobił pisząc po prostu "first!" To jest żałosne do czego konami zostało zmuszone przez jakąś bandę tłumoków. Odpowiedz Link Zgłoś
jabbur Re: Konami, why?! 29.04.09, 23:01 @han_solo_79 Uważam, że jest etycznie naganne robienie gry komputerowej na kanwie pacyfikacji miasta. Grozny, Drezno, Warszawa, Faludża, Srebrenica, Halabdża, Gaza - dowolnego, niezależnie po której stronie cierpieli cywile. I nie uważam, że Faludża = zagłada Żydów. Zaś uważam, że nasze podejście do Faludży pokazuje niebezpieczny relatywizm, w którym ofiary w turbanach są mniej smutne niż te w rogatywkach i pod gwiaździstym sztandarem. I do dyskusji o tym próbowałem sprowokować autora newsa. Niestety się nie dało. Odpowiedz Link Zgłoś
d_pawel Re: Konami, why?! 29.04.09, 23:46 jabbur -> Ale o czym mamy dyskutować? Rozpoczęcie wątku od przywołania gry o likwidacji Getta wcale nie jest zachętą do dyskusji, a raczej zamknięciem ust oponentowi przez "efektowny" przykład. Pytałeś się o to, co bym zrobił w przypadku gry o Getcie? Odpowiem ci tak: jeśli produkt byłby stworzony ze smakiem, nie przekroczyłby cienkiej granicy i nie stawiałby na zabawę, a na przekazanie treści, na wykorzystanie tej funkcji gier, które nie muszą się kojarzyć z rozrywką - czyli możliwość wcielenia się w postać, to bardzo ostrożnie, ale poparłbym sam zamysł. Zamysł, który robiłby z takiej gry grę, nie grę, ale pewną wartościową treść. I powracając do Six days - napisałem to na samym początku, ale widocznie nie zauważyłeś - przeczytaj pierwszego newsa na GC o tej grze. Zauważysz, że pisałem w nim o ogromnym wyczuciu jakim będą musieli się wykazać autorzy. Wyczuciu bo to temat delikatny. Nie jestem jednak zwolennikiem, tak jak ty najwidoczniej, tematów tabu w kulturze, niezależnie czy to jest teatr czy gry. Jeśli chcesz mnie sprowokować (sprowokować?) do dyskusji o relatywizmie - kiedyś możemy porozmawiać o różnicach między II wojną światową i stabilizacją w Iraku, powymieniać się przykładami Bitwy o Irak czy Listy Schindlera, zestawić Doktrynę szoku Naomi Klein z koncepcją zderzenia się dwóch cywilizacji itp. ok, proszę bardzo, kiedyś możemy podyskutować o tym. Ale nie teraz bo nie mam czasu . Odpowiedz Link Zgłoś
d_pawel Re: Konami, why?! 29.04.09, 23:53 Chyba trochę źle zrozumiałem temat do którego chciałeś sprowokować więc jeszcze kilka zdań dopiszę, które niejako się powtórzą z treścią poprzedniego komentarza. Piszesz o tym, że nie jesteś zwolennikiem takich gier. I zgoda, ja też nie jestem jeśli miałby to być Quake, w którym rozwalamy cywili. Tyle że ja wcale nie nawołuje do tworzenia Quake'a albo propagandowej nawalanki. Piszę jedynie o grze, która albo miałaby być, tak jak ujął to han, beznamiętną produkcją, albo czymś ambitniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
han_solo_79 Re: Konami, why?! 30.04.09, 00:29 @jabbur "na kanwie pacyfikacji miasta." Ty czytając tytuł widzisz na kanwie a ja widzę w trakcie - ogromna różnica. Z takim podejściem jak twoje łatwo sobie wyimaginować, że w grze będziemy chodzić po Faludży i strzelać do wszystkiego co się rusza, niezależnie czy to cywile czy bojówki. IMO gra będzie wyglądać albo jak BIA:HH w Iraku, gdzie autorom bardzo dobitnie udało się pokazać okrucieństwa wojny (chociaż trochę przesadzili z tymi demonami Bakera), albo właśnie jak Close Combat, gdzie autorzy nie opowiedzą się po żadnej stronie tylko kronikarsko zaprezentują kolejne wydarzenia. Jeden tytuł, milion skojarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś