Dodaj do ulubionych

Red Faction Guerrilla - kto już gra?

07.06.09, 23:27
Bo ja nie sad Moja dziewczyna właśnie dopadła tę grę przede mną i robi
rozpierduchę devil, ale chyba zaraz przejmę pada wink Wygląda to naprawdę dobrze,
framerate wysoki i stabilny, nie zauważyłem żadnych dropów, z Havoka
wyciśnięto naprawdę wiele i to widać. Jest troszkę drobnych "visual glitches",
ale bardzo mało ( szczególnie w kontraście z niedawno przeze mnie granym
inFAMOUS ). Mars w tej grze bardzo kojarzy mi się z tym z filmu "Total
Recall". Gra ma wyłączony vsync, więc lepiej przypuszczam nie używać
upscaler'a i przełączyć konsolę w 720p zamiast 1080p, bo może "rwanie" ekranu
nieco przeszkadzać.

Swoją drogą to forum jakieś opustoszałe się zrobiło wink
Obserwuj wątek
    • radek.zaleski Re: Red Faction Guerrilla - kto już gra? 07.06.09, 23:32
      forum opustoszałe, bo mało kto jeszcze nauczył się korzystaćwink

      no i jest niedziela wieczorem, nie masz co robić, tylko na forum pisać?smile))

      co do gry - ja raczej nie zagram.
    • simplex Re: Red Faction Guerrilla - kto już gra? 07.06.09, 23:33
      Wreszcie ktoś zwrócił uwagę na rwanie ekranu.
      Grając w RE5 zauwazylem strasznie denerwujące i nie dające grać "rwanie'"
      (tearing) ekranu w 1080p, które zniknęło w 720p
      Z czego to wynika, że w 1080p rwie ekran, a w 720p nie?
      A "screen tearing" w Dead Rising chyba prszeszedł do historii wink
      • simplex Re: Red Faction Guerrilla - kto już gra? 07.06.09, 23:34
        Hehe, jak pisalem mojego posta, pod postem J_uk_deva bylo pusto, a jak napisalem
        był już tam post Radka. Telepatia wink
        • j_uk_dev Re: Red Faction Guerrilla - kto już gra? 08.06.09, 00:24
          "Screen tearing" jest skutkiem rysowania nowej klatki animacji na poprzedniej.
          Normalnie V-Sync służy synchronizacji i przeczekaniu, aż cała klatka się
          narysuje i dopiero zaczyna się rysować nowa. Oznacza to, że zawsze czekamy
          nieważne ile by to nie zajęło, aż klatka się narysuje. W ten sposób FPSy mogą
          spadać lub się podnosić. Gdy wyłączymy V-Sync pozwala to na ustabilizowanie
          framerate'u i limitowanie go zarówno z góry jak i z dołu. Jednak cena tego jest
          taka, że jeśli gra nie zdąży z rysowaniem poprzedniej klatki i zacznie już
          rysować następną, to choćby była w połowie drogi musi skopiować zawartość bufora
          na główny render target. Gra wydaje się wtedy, że działa płynniej.

          Dlaczego przy 720p na X'ie działa więc lepiej niż 1080p? Powód prosty - żadna
          gra nie renderuje na 1080p, ale co najwyżej na 720p. Na X'ie jednak można
          wykorzystać sprzętowy upscaler, który podniesie sztucznie rozdzielczość dodając
          np. prosty FSAA. Oczywiście długość renderowania klatki wydłuża się znacznie, bo
          renderujemy na znacznie większy bufor, stosujemy triple-buffering zamiast
          double-buffering oraz dochodzą efekty postprocessingu. Stąd zauważ, że RE5
          wygląda nieco lepiej podniesiony do 1080p ( szczególnie przy kontrastujących
          krawędziach FSAA poprawia nieco wygląd ), jednak przy 720p działa lepiej,
          wygląda nieco gorzej.

          Celowo piszę o X'ie, bo na PS3 zjawisko praktycznie już nie występuje. Związane
          jest to z zakazem ( choć nie dobitnym i z dobrym uzasadnieniem da się przejść QA
          Sony ) wyłączania V-Sync na platformie PS3. Dlatego w przypadku RE5 zachodzi
          sytuaca pierwsza - spadek klatek na sekundę zamiast rwania ekranu, coś za coś.

          A co do gry, dorwałem się do pada i rozwala się fajnie wszystko. Można zniszczyć
          naprawdę wszystko. Fabularnie na razie zapowiada się też przyjemnie, choć to
          dopiero początek.

          Co do niedzielnego wieczoru - w weekend zrobiłem już wszystko co miałem do
          zrobienia, to piszę na forum, popijam piwo i gram w RF wink A jutro znów w ten
          kocioł i optymizacja silnika na głowie smile
    • j_uk_dev Re: Red Faction Guerrilla - hmm... 08.06.09, 03:10
      Zaczęło się fajnie. Intro zapowiada, że przyjdzie nam przeżyć całkiem
      interesującą przygodę, nawet jeśli motywem przewodnim jest zemsta za śmierć
      brata. Bardzo szybko jednak okazuje się, że przygoda nie będzie aż tak
      interesująca, a nieco monotonna. Na myśl przychodzi mi to, co mawia się o
      "FarCry 2" czyli podróżowanie od punktu A do punktu B, wykonanie misji i znów
      to samo. Tutaj jest podobnie. Jest sporo misji pobocznych, pojawiają się
      często, jednak zwykle oznacza to czasami kilka minut podróży, demolkę i powrót
      do "safehouse" czyli jednej z naszych bezpiecznych baz. O ile na początku to
      cieszy i bawi, że walka zmienia się szybko w chaos, z którego gdy już pył i
      dym opadnie wychodzimy zwycięsko na własnych nogach, to szybko się okazuje, że
      demolkę musimy robić również aby zbierać tzw. salvage czyli elementy
      wypadające ze zdemolowanych budynków i konstrukcji ( innymi słowy złom ). Ten
      posłuży nam do wszelkich upgrade'ów. Fajne to na początku, ale po pewnym
      czasie ( dosyć krótkim ) nie chce się po prostu zatrzymywać samochodu ( bo
      podróż na piechotę sensu raczej nie ma ze względu na odległości ) za każdym
      razem, gdy widzimy jakiś budynek.

      Przyznam, że troszkę więcej sobie obiecywałem po tej grze. Wybuchy są
      efektowne, walka całkiem niezła, z fizyki wyciśnięto naprawdę dużo. Sterowanie
      pojazdem przypomina mi eksplorację planet w Mass Effect. Nie jest złe dopóki
      nie trzeba walczyć z innymi pojazdami sił EDF. Wtedy wszystko się komplikuje,
      bo w momencie gdy uderzają w nasz samochód trzy lub cztery opancerzone pojazdy
      wroga może być ciężko z tego wybrnąć.

      Mimo że w grze jest kilka bugów, to wygląda ona całkiem nieźle. Wizualnie Mars
      przedstawiony jest jak Mars, kojarzy mi się trochę z filmem "Total Recall" z
      Arnoldem. Walki nie wydają się trudne. Mamy do dyspozycji system osłon, który
      co prawda jest czasami niezbyt skuteczny, ale pozwala w krytycznych momentach
      schować się za przeszkodą i po prostu poczekać na przeciwnika. O dziwo czasami
      nawet będąc za osłoną zbieramy cięgi jakby tej osłony w ogóle tam nie było.

      Fabuły za wiele jeszcze nie poznałem. Czytając recenzje na różnych serwisach
      obawiam się, że ten element raczej mnie rozczaruje, ale staram się go jeszcze
      nie przesądzać. Szkoda gdyby potencjał taki się zmarnował, bo w tych
      marsjańskich "klimatach" mogłaby mieć miejsce niezła opowieść SF.

      Na chwilę obecną oceniam grę jako dosyć przeciętna głównie z uwagi na to
      jeżdzenie od punktu A do B i jak na razie niezbyt interesujące misje poboczne.
      W każdym razie jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa wink
      • simplex RF Guerilla 08.06.09, 12:47
        Czytalem recenzje na Gamespot i to sa wlasnie ich dwa zarzuty: "weak story" i
        "repetitive", ale mimo to dali grze 8.5/10, wiec najwyrazniej rozwalanie
        wszystkiego co sie rusza (i nie rusza) sprawiało im frajdę smile
        • j_uk_dev RF Guerilla 08.06.09, 13:38
          Zgadzam się, że to sprawia frajdę. Świetnie zrealizowana fizyka w dodatku
          powoduje, że nic nie rozpada się dwa razy tak samo. Przemyślano też zbieranie
          salvage, więc jeśli zniszczymy jakąś masywną konstrukcję, to część jej po
          prostu zniknie aby nie torować dostępu do złomu i w ogóle by nas np. gdzieś
          nie zablokować. Z pewnością jest to też uproszczenie, ale z tego co zauważyłem
          mające swój cel. Czasami jednak są błędy również w fizyce i np. możemy usunąć
          wszystkie podpory wiaduktu, oddzielić go od jednego z brzegów a ten nadal
          będzie stał niewzruszony. Jest to niedopracowanie dosyć widoczne, bo właśnie
          frajdę by sprawiło takie "podkopanie" konstrukcji by się cała zawaliła, a to
          niestety nie zawsze działa przecząc nieco prawom fizyki.

          Rozwalanie w ferrorze walki jest naprawdę fajne, rozwalanie by tylko zdobyć
          'salvage' już mniej. Jednak jak powiedziałem, gry tej jeszcze nie
          przekreśliłem, pograłem dopiero kilka godzin ( jakieś 4 ). Nie jest to dużo.
          Gra przewidziana jest na jakieś 15, choć mam nadzieję, że czas ten nie jest
          wydłużony sztucznie właśnie na zbieraniu złomu na upgrade'u smile
          • slowik00 Re: RF Guerilla 08.06.09, 14:17
            Ja jak narazie grałem ledwie półtorej godziny, więc do końca wypowiedzieć się
            nie mogę. Gra jak narazie sprawia wiele frajdy, chociaż czasem chciałbym
            poprostu bezkarnie sobie coś poniszczyć, a jednostki EDF pętają mi się pod
            nogami tongue_out Jak pogram dłużej to się wypowiem.
      • Gość: arbuz luzem Re: Red Faction Guerrilla - hmm... IP: *.chello.pl 08.06.09, 14:34
        a kiedy wersja na pc?
        • j_uk_dev Re: Red Faction Guerrilla - hmm... 08.06.09, 15:01
          31 sierpnia o ile mi wiadomo.
    • slowik00 Re: Red Faction Guerrilla - kto już gra? 08.06.09, 15:24
      Szkoda, że wersja PL wychodzi tak późno, bo chętnie już bym pograł w multi z
      kolegami, a oni koniecznie muszą mieć po polsku.
    • simplex RF 08.06.09, 17:09
      Zmień kolegów, albo zmotywuj ich do nauki angielskiego wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka