Dodaj do ulubionych

Pieris japoński

18.09.09, 13:18
2 lata temu posadziłam 2 pierisy japońskie. Od tamtej pory można powiedzieć
"ni ciekną ni lezą.." Inne rośliny z tej samej szkółki zachowują się
przyzwoicie i ładnie się rozrastają a te dwa maluchy nic.. Rosną w słonecznym
miejscu, są chyba odpowiednio podlewane, nie wiem o co im chodzi...W zasadzie
skłaniam się do ich przesadzenia jako ostanie ostrzeżenie. Może to pomoże?
Obserwuj wątek
    • edziakrys Re: Pieris japoński 18.09.09, 15:40
      A mają kwaśną ziemię?
      • gabula777 Re: Pieris japoński 19.09.09, 08:48
        A jakie rośliny dobrze rosną z tej szkółki, czy też kwasolubne czy inne? Może
        masz nieodpowiednią glebę dla takich roślin i ledwo wegetują.Miejscowe
        przygotowanie z reguły niewiele daje gdy macierzysta gleba jest z rodzaju
        gliniastych.
    • deerzet Re: dwa 19.09.09, 11:26
      Dwa razy sadziłem pierisy.
      Raz - nie pamiętając, że to krewniaki wrzosów i równie jak one
      wymagają bardzo zakwaszonego podłoża.

      Drugi raz wtedy, gdy je de novo, w inne miejsce przeniosłem, nie
      żałując worka b. kwaśnego torfu [uwaga na ten torf odkwaszony!] pod
      każdą z sadzonek pierisowych.
      Miejsce dla pierisa jeszcze w czas sadzenia otoczyłem tą falistą
      borderową osłonką, by popłuczyny z okolicznej gleby pierisom pięt
      nie łaskotały chemią swą.

      Teraz to nawet chodząc z podlewaczką do kwasolubów jagódek
      hamerykanek nie zapominam i pierisom kwasu zadać.

      Może te {Montany} pierisy, co zaczęły marnieć, miały mniejszą porcję
      zatorfionego podłoża w doniczkach - kiedy rozrosły się poza zarys
      tej ziemi, zaczęły głodować w zasadowym podłożu?

      Te, co jeszcze u {Montany} rosną nieźle, miały większą porcję
      doniczkowej ziemi?
      Za lat kilka też może marność gleby dookolnej udowodnią.

      Warto przesadzić pierisy ostrożnie w nowy dół dobrze zatorfiony,
      podlewać dokwaszoną chemicznie [---> siarczan amonu] wodą.
    • montana113 Re: Pieris japoński 21.09.09, 09:16
      Niby ziemia właśnie jest dość kwaśna ale możliwe że zbyt gliniasta. Przesadzę je
      do porządnie przygotowanego dołka, tylko pytanie: lepiej teraz czy na wiosnę?
      • deerzet Re: Pieris japoński 21.09.09, 11:44
        Wzystkie zimozielone W POlsce właściwie cały rok na okragło są
        aktywne - acz najmniej zimą.
        Zachwalam wybrać do przeprowadzki termin jak najpóźniejszy, jesli
        będzie bezśneżna zima, jak u nas bywa, to nawet styczniowe, ciepłe
        jak na zimę terminy na przesadzanie krzewów, nie są złe.

        Sam przesadzałem co większe krzewy i drzewka iglaków i liściastych
        nawet w styczniu - choć zwykle staram się w końcu roku
        kalendarzowego załatwić wszystkie zaległości z danego roku, ale nie
        zawsze człek zwalczy w sobie tego lenia ;-)
        Świetnie rosną te nasze przesadki i nic im nie brakuje. Choć,
        przyznam, głównie przenoszone były z bryłą ziemi.

        Te {Montańskie} pierisy - zakładając, że wrastały w ziemię niezbyt
        im pasującą - podczas przenosin w nowowyścielony dół ["dołek" - to
        za mało, w dołku wór 80-litrowego torfu nie zmieściłby się] jednak
        bym na obrzeżu ich korzeni nieco z ziemi opłukał, lekko otrząsając.

        Na te zabiegi najlepszy byłby termin najmniejszej aktywności
        korzeni - właśnie późnojesienny, do czasu mocnego zmrożenia podłoża.
        Jak są w rejonie pasma Gór Montańskich lekkie zimy, to i nawet poza
        sylwester sięgający :))

        Korzenie przesadzanego pierisa, uszkodzone w czas przesadzania,
        trzeba jak najmniejszą raną cięcia skrócić w miejscu naderwania,
        nadłamania, jeśli byłyby to dość duże rany - przekraczające
        powierzchnią swą wielkość typowej polskiej monety półeurówkowej - to
        zalecałbym zamalować ranę po cięciu fun*benową pastą przeciwgrzybową.


        Udanej przeprowadzki w góry Montanii!

        DErZ
    • rozamaria Re: Pieris japoński 30.09.09, 09:39
      Kupiłam wiosna pierisa i do tej pory trzymam go w doniczce.Pieknie
      sie rozrósł i w tej chwili na zawiązane pąki kwiatowe.Nie wim czy to
      właściwe i co mam z nim dalej zeobić.Czy mam go przesadzić do gleby
      czy zostawic w doniczce i przezimowac go w pomieszczeniu.Bardzo
      proszę o poradę.
      • deerzet Re: Pieris japoński spolonizowany 01.10.09, 00:05
        Pierisa bym nie sadził.
        Może mu zaszkodzić typowa wtedy choroba zwana genetinus partitivus.

        Ale pieris (pod warunkiem, że do tej pory stał na dworze i się
        wysezonował w nadchodzące chłody) - tak, sadziłbym.
        • rozamaria Re: Pieris japoński spolonizowany 01.10.09, 16:55
          Dziękuję za informację.Myślę,że przesadżę do gleby,gdyż stał cały
          czas na dworze.Niepokoi mnie jednak,ze ma tak zawiązane liczne paki
          kwiatowe i czy to przetrwa do wiosny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka