14.01.04, 10:26
panie jurku kochany, pomóż.
mojej juce od dłuższego czasu (w okresie zimowym) schną liście. na wiosnę co
prawda odrastają, ale wygląda ona ogólnie nieciekawie: długi badyl na końcu
którego jest niewielki pióropusz liści.
nie wiem czy taki stan jest normalny u tych roślin. wiem natomiast jedno, w
lecie kiedy juka jest non stop na dworzu, wygląda przepięknie. jak tylko
wezmę ją do domu (ciut przed pierwszymi przymrozkami) schną jej liście.
Obserwuj wątek
    • ptasik Re: juka 14.01.04, 10:44
      Oj pomóż, pomóż Jurku
      Moja tez o pomste do nieba wola:(
      • monikaj1 Re: juka 14.01.04, 14:12
        Tak, tak, pomocy i to pilnie!!!! Moja przestaje wyglądać jak juka!!!!
    • monika-andrzejewska Re: juka 15.01.04, 09:37
      poszperałam trochę po archiwum i znalazłam cosik takiego o jukach:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=7769868&a=8053316
      może innym forumowiczom się przyda. niestety czytając to nie widzę odpowiedzi
      na problem z moim kwiatkiem. może to jej "urok osobisty"? jeśli nie, to panie
      jurku proszę o jakąś podpowiedź, co z nią się dzieje.
      monika
      • bafra Re: juka 15.01.04, 10:10
        Ten artykuł dotyczy juki ogrodowej a Ty masz chyba jukę uprawianą w donicach?
        Mam kilka okazów dorodnych juk,wszystkie są dziećmi mojej starej juki.Kiedy za
        bardzo wyrasta odcinam jej wierzchołek,ukorzenia się w naczyniu z wodą i jest
        nowa roślina.Natomiast z pozostałego pnia na czubku wyrastają nowe przyrosty
        czasami jest ich kilka.Ponieważ moje juki też spedzają lato na dworze,więc
        bardzo szybko rosną i tak co kilka lat ciągle obcinam tę starą jukę i mam nowe
        rośliny, a na starym pniu wyrasta coraz więcej odrostów.Pozdrowienia,bf
        • monika-andrzejewska Re: juka 15.01.04, 11:01
          dzięki bafra, zrobię tak jak radziłaś. mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze
          i odrosną mi nowe pędy w tej starej juce. a tak poza tym nie sądziłam, ze jest
          też juka ogrodowa (która potrafi przetrwać naszą zimę).
          monika
          • ptasik Re: juka 15.01.04, 11:08
            I ja dziekuje:)
            A kiedy ciąć? Czy teraz mozna, czy poczekac i blizej wiosny?
            Do wody wkladasz od razu po przycieicu czy czekasz az obeschnie?
            Ile czasu sie ukorzenia i czy pien po ucieciu czyms smarujesz?
            Jakby mi to wszystko wyszlo tak jak Tobie to juz sie ciesze na efekty, no bo
            zmamiast dwoch pni, bede miec w doniczce kilka?
            A czy to samo moznaby zrobic dracenie?
            Raz jeszcze, tym razem z gory dziekuje:)
            • monika-andrzejewska Re: juka 15.01.04, 11:50
              ptasik dracenę spokojnie po ucięciu wsadzasz do wody. nie pamiętam jak długo
              się ukorzenia. jeżeli masz długi pałąk w dracenie, potnij ją na kilka części i
              wsadź je do wody. co do pory cięcia to ja swoją pocięłam w lecie i się
              przyjęła. może w zimie też można.
              monika
              • bafra Re: juka 15.01.04, 12:10
                monika-andrzejewska napisała:

                > ptasik dracenę spokojnie po ucięciu wsadzasz do wody. nie pamiętam jak długo
                > się ukorzenia. jeżeli masz długi pałąk w dracenie, potnij ją na kilka części
                i
                > wsadź je do wody. co do pory cięcia to ja swoją pocięłam w lecie i się
                > przyjęła. może w zimie też można.
                > monika
                Po tym poście już jestem spokojna,ze Wam się juki rozmnożą!!!
            • bafra Re: juka 15.01.04, 11:56
              Nowe sadzonki robię na wiosnę,poczekam aż trochę rana obeschnie,zwijam
              w "rurkę" wstawiam do wody i przykrywam workiem foliowym,można do wody wrzucić
              kawałek węgla drzewnego,działa bakteriobójczo.Ranę na pniu nacieram też węglem
              drzewnym.Oczywiście należy obciąć w odpowiednim miejscu tam gdzie są śpiące
              pąki .Moja stara juka była wysoka i niezbyt ładnie wygłądała,też się na
              początku bałam,że obciacham i nic z tego nie będzie,ale w tej chwili już w
              kilku miejscach w Polsce są dzieci mojeje starej poczciwej juki porozdawane
              rodzinie.Tak samo robiłam z draceną,też się zawsze udawało.Bardzo bym
              chciała,żeby Wam się udało rozmnożyć wasze rośliny tak jak mnie.Ja ponoć mam
              tzw."dobrą rękę" do kwiatów ale Wy pewnie też.Pozdrawiam życząc powodzenia,bf
              • adresb Do Bafry 20.01.04, 21:04
                Bafro, mam do Ciebie prośbę - wyjaśnij mi proszę czarno na białym bardo
                dokładnie jak zastosować Twoją radę co do juki! Jestem kompletną amatorką i nie
                znam się na fachowych określeniach, a nie chciałabym 'zabić' swojej juki.
                Niby wszystko rozumiem, ale gdy się zaczęłam zastanawiać nad swoją juką która
                bardzo szybko traci liście od dołu to nasunęło mi się milion pytań!
                Tylko się nie śmiej z moich pytań:
                - po pierwsze co dokładnie obcinać? ten gruby podstawowy pień z którego
                wyrastają 'pióropusze'? czy może odciąć sam pióropusz?? jeżeli się z niego
                zrobi sadzonki to rozumiem, że pień nie urośnie (???) i tylko będzie w doniczce
                ta zielona część?
                - jeśli obcinałaś kilka razy pień, to co z niego zostało? a jeśli na pniu są
                dwa pióropusze?
                - co zwijasz w 'rurkę' po obcięciu?
                - co to znaczy śpiące pąki? czy je widać wyraźnie i gdzie ciąć? tuż nad nimi?
                - jeżeli tnie się pień, to czy jest to łatwe? nóż wystarczy?
                - gdzie wyrosną nowe pąki?

                Bardzo Ci będe wdzięczna za łopatologiczne wyjaśnienie wszystkich moich
                wątpliwości już dziękuję!
                • bafra Re: Do Bafry 21.01.04, 11:03
                  Witaj!!! Wcale nie mam zamiaru się śmiać,wręcz przeciwnie
                  biorę "odpowiedzialność" za Wasze juki,bo jak się coś nie uda?Ja też jestem
                  amatorką tylko już z dość długim stażem.
                  - Ja obcinałam pień i odcinałam pióropusze.Zbyt długi pień obcięłam na takiej
                  wysokości jak chciałam mniej więcej odcinałam 1/3 wysokości.Z pnia,który
                  pozostał w donicy w miejscu cięcia zaczęły w niedługim czasie wyrastać nowe
                  pędy,wyrosło ich kilka.Miałam więc już ze starej juki nową.W tej chwili "stara"
                  juka ma koronę składającą się z czterech piuropuszy.Odcietą część można
                  ukorzeniać z pędem wtedy roślina będzie miała juz pień,ale można ostrożnie
                  odciąć pióropusze z piętką (kawałek pnia) i też ukorzeniać.Młode rośliny z
                  pióropusza też mogą mieć "swój pień".Z czasem kiedy pióropusz trochę podrośnie
                  jeżeli będziemy usuwać dolne liście ukaże nam się goły pień i tak usuwając po
                  kilka liści uzyskamy pień z pióropuszem na górze.Im więcej usuniemy liści tym
                  dłuższy będzie pień.Na to jednak trzeba trochę poczekać .
                  - o tym co zostało z pnia napisałam wyżej.Jeżeli na pniu są 2 pióropusze to
                  może odetnij najpierw jeden spróbuj ukorzenić a drugi zostaw.Można też odciąć
                  dwa z razem z kawałkiem pnia.
                  - w rurkę zwijam odcięty pióropusz, to znaczy związuję delikatnie wszystkie
                  liście " do kupy" wstawiam do wody i przykrywam foliowym workiem.
                  -na pniu jak się oderwie liść pozostaje pozioma kreseczka ślad po liściu i
                  należy obciąć tuż nad nią powyżej tej kreseczki jakieś 5-7 mm.
                  - cięcie pnia jest dość trudne,ja robię to nożem.Rana zawsze jest trochę z
                  lekka poszarpana dlatego smaruję mocno węglem nawet takim dla ludzi -leczniczym.
                  Chyba odp.na wszystkie pytania.Jeżeli masz jeszcze wątpliwości pytaj chętnie
                  odpowiem.Do tych swoich ćwiczeń na jukach dochodziłam sama ale zawsze mi się to
                  udawało,myślę ,że Tobie też się uda.Na wypuszczenie korzeni trzeba trochę
                  poczekać.Sadzonki trzymać w ciepłym pomieszczeniu i koniecznie przykryte
                  folią ,należy dość często je przewietrzać.Juki bardzo lubią spędzać lato na
                  świeżym powietrzu.Jeszcze jedno moje juki są zdrowe i silne to też może być
                  warunkiem moich sukcesów w rozmnażaniu.Pozdrawiam,życzę sukcesów.bf
                  • adresb Re: Do Bafry 21.01.04, 13:30
                    Droga Bafro! Dziękuję bardzo, bardzo za tak szczegółowe odpowiedzi, wydaje mi
                    się, że wiem jak już zabrać się do dzieła, ale chyba muszę poczekać jeszcze co
                    najmniej miesiąc do wiosny, a w tym czasie może moja juka trochę wydobrzeje,
                    postawiłam ją teraz na parapecie, może większa ilość światła ją uzdrowi?
                    Jedno tylko drobne pytanko - gdybym obcinała pióropusz z pietką, to czy po
                    prostu wycinając go troszkę trzeba się 'wgryźć' w pień, ale go nie ścinać??
                    To było mam nadzieje moje ostatnie namolne pytanie!

                    Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam!
                    • bafra Re: Do Bafry 21.01.04, 13:52
                      Tak lepiej się troszkę "wgryźć",żeby mieć pewność,że nie zostanie nam w ręku
                      garść lużnych liści.bf
                      • makotka Re: Do Bafry 19.02.04, 01:26
                        Witam dziewczyny,
                        Ja zupełnie się nie znam na kwaitach, wprowadziłam się niedawno do własnego
                        mieszkania i jeszcze nie mam tu kwiatów. Za wyjątkiem właśnie jednej juki.
                        Kwiat rusł ładnie przez kilka miesięcy, ale ostatnio marnie zaczyna wyglądać.
                        Czytałam wasze listy i zdaje się że to normalne w zimie? Liście schną i
                        odpadają po kilka dziennie. Ale najgorsze jest to że w zasadzie 90% liści
                        uschło na końcach. Wygląda tak jakbym kwiatkowi wody nie dawała od miesiąca.
                        Ale z tego co piszecie to chyba nie jest to wcale aż takie dziwne? Jeśli
                        możecie to proszę odpiscie.

                        I mam jeszcze pytanie - jak często i w jakiej ilości powinno się jukę podlewać?
                        Czy woda powinna być dolewana zawsze kiedy zaczyn jej brakować w podstawce czy
                        też wrecz przeciwnie - kwiat nie lubi dużo wody?
                        Z góry dziekuje!
                        • bafra Re: Do Bafry 19.02.04, 08:23
                          W uprawie juki jest jedna zasada,której w miarę możliwości należy
                          przestrzegać.W zimie juka powinna stać w jak najchłodniejszym miejscu 10-16
                          C,podlewać mało wystarczy raz na dwa tygodnie,jeżeli stoi w takiej
                          temp.j/w.Jeżeli stoi w temp.wyższej dobrze by było zraszać ją raz w
                          tygodniu,podlewać też nie za dużo!W lecie wystawić na zewnątrz myślę,że
                          wszystkie choroby jej wówczas miną. Z objawów jakie podajesz myślę,że Twojej
                          juce jest za gorąco,dlatego liście zasychają,przestaw w chłodniejsze ale widne
                          miejsce,zraszaj systematycznie,w maju wystaw na zewnątrz te zabiegi powinny
                          pomóc.Pozdrawiam,bf
                          • ptasik Re: Do Bafry 19.02.04, 09:15
                            Bafra - dziekuje:)
                            Tak mimochodem mnie oswiecilas:)
                            • ptasik Re: Do Bafry 19.02.04, 09:20
                              Ja tez ciagle czekam z cieciem....
                              Po pierwsze jednak do wiosny, po drugie - normalnie po ludzku sie boje...
                              po trzecie jak rozpoznac te spiace paczki?
                              Gdybys byla tak dobra i podpowiedziala.....

                              Powiem Wam tez, ze do swojej jakos szczegolnie slabowitej tego roku wlozylam do
                              ziemi rozgnieciony czosnek - moze to moje blagania pomogly, ale od tego momentu
                              proces usychania lisci ustal....
                            • bafra Re: Do Bafry 19.02.04, 09:22
                              ptasik napisała:

                              > Bafra - dziekuje:)
                              > Tak mimochodem mnie oswiecilas:)

                              Mimochodem to już się tu oświeciłam już kilka razy ( a myślałam,że "wszystko
                              wiem" he..heee).bf
                              • brookie Re: Do Bafry 19.02.04, 13:36
                                Boze drogi! Dziewczyny! Ale macie wiadomosci.
                                Ja mieszkam w cieplych krajach, a nie wiem jak rozmnozyc jukke.
                                Mam jedna w ogrodku, ladnie rosnie i wlasnie wypuscila pioropusz. Niedawno
                                kupilam dracene i ta jakby stoi w miejscu, no moze minimalnie urosla.
                                Ale jestem dumna z zaszczepki Hibiscusa, ktora dostalam od znajomego- ma piekny
                                czerwony kwiat.
                                Pozdrawiam
                  • alla7 Re: Do Bafry 26.02.04, 20:09
                    Witaj!
                    Bardzo dużo skorzystałam z twojwj rady. Wprawdzie szukałam coś o dracenie, ale
                    znalazłam o juce. Moja dracena wydawała sie stara i przerośnięta, wstawiłam ją
                    do łazienki (duża, z oknem), jeden "pęd" skierował się w stronę światła i
                    przekrzywił się dość mocno. Po jakimś czasie w miejscu zgięcia zaczął
                    wypuszczać liście. Wtej chwili mają one ok.6-7cm. Nie wiedziałam jak mam ją
                    przyciąć, w którym miejscu itp. Teraz już wiem.
                    Dzięki Bafry!!!
                    Pozdrawiam. alla
                    • bafra Re: Do Bafry 27.02.04, 08:35
                      Czuję już prawie jak "jukkoznawca"he...he...cieszę się, może uratujecie swoje
                      jukki i draceny i będą pieknie rosły.bf
    • jerzy.wozniak Re: juka 29.02.04, 15:57
      No tak w ogóle nie czytacie archiwalnych wątków! Na tym forum pisałem o
      żółknięciu liści juki już kilkanaście razy!! A głupio mi wstawiać wątki z
      archiwum.
      Jurek
    • miranda8 Re: juka 24.03.04, 11:45
      moja juka wygląda ja miniaturkowe drzewko w donoczce. To fakt, nie nalezy jej
      podlewac za często, zwłaszcza w zimę. Mam ja już 3 lata i nic jej nie dolaga.
      Ciągle wypuszcza nowe liście, ale nie wygląda to na rozmnażanie. Stoi przy
      oknie balkonowym i świetnie wygląda, bo lubi słońce. Gdzieś przeczytałam, że
      jak bedzie stała w słoneczku i na powietrzu to może jakis kwiat wypuści? ale
      jak dotąt kwiatów u juki nie widziałam. Nie wolno tez dotykać końców liści, bo
      będą te końce schnąć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka