Dodaj do ulubionych

Trzymajcie kciuki:)

20.01.04, 15:30
Jade na rekonesans do centrum ogrodniczego, duzego:)))
Karty za rada WKrasnickiego oddalam Mezczyznie zycia, pieniadze
profilaktycznie wydalam, moze nie bedzie tak zle:))))
Tylko, ze jade z Siostra a ona zakrecona jako i ja:)))
Oj trzymajcie kciuki:))))
Obserwuj wątek
    • bafra Re: Trzymajcie kciuki:) 20.01.04, 16:06
      Uwielbiaaaam centra ogrodnicze!!!!!Niestety do takiego prawadziwego mam dość
      daleko,dlatego muszą mi wystraczyć lokalne "centerka".Pozdrawiam,bf
    • janeta5 Re: Trzymajcie kciuki:) 20.01.04, 21:41
      Proszę zameldować co zakupiłaś !!!
      Janeta
      • puma002 Re: Trzymajcie kciuki:) 21.01.04, 08:47
        I co, Ptasiku, i co? Pisz na ile się zapożyczyłaś u siostry;)
    • katasiap Re: Trzymajcie kciuki:) 21.01.04, 09:13
      Ja jako pracownik banku widzę tu duże możliwości.
      Już podsuwam zarządowi pomysł, żeby nasze biurka wstawiać nie tylko w sklepach
      z telewizorami i pralkami, hi hi ...
      Pozdrawiam,
      Katasia
      też ciekawa zakupów
      • bafra Re: Trzymajcie kciuki:) 21.01.04, 10:11
        To musiały być zakupy!!!!!skoro jeszcze nie wróciła.
        • ptasik Re: Trzymajcie kciuki:) 21.01.04, 10:46
          Wrocila, wrocila:)))
          Skladam meldunek:)
          Otoz od pocztaku bylo przedziwnie, bo moja siostra, ktora jeszcze nigdy nie
          byla punktualna przyjechala po mnie przed czasem, hmmmm
          No i jak zajechalysmy to z ogledzin roslin pokrytych sniegiem zrezygnowalysmy z
          dwoch powodow - zimna i zapadajacych ciemnosci....
          Polazilysmy po dziale z wiklina postekujac co rusz, bo obie lubimy wikline,
          potem przelecialysmy doslownie po narzedziach i ceramice ogrodowej postekujac z
          zachwytu i zimna....
          Tak na marginesie mam swoja ulubiona firme z narzedziami ogrodniczymi, drogimi,
          ale wysmienitymi, lekkimi i naprawde niepsujacymi i wartymi swojej ceny ...
          Nazwe zapodam jak bedziecie chcieli bo ie chcialabym o kryptoreklame byc
          posadzona...
          A potem wlazlysmy w dzial z mieszankami ziarenek dla ptasiat i ugrzezlam - bo
          bylo tych mieszanek multum, a ja musialam kazdej dotknac, powachac, a pani z
          boku patrzyla jakby sprawdzala kiedy zaczne probowac.... Wyczytalam sklad
          kazdej z nich po czym kupilam.... oj ciezki zrobil sie koszyk, ciezki, ale jaka
          bylam szczesliwa:)))
          Nasionek jeszcze nie ma, to mialam i ten problem z glowy:)
          No a potem wlazlysmy w dzial kwiaciarniany, z nawozami i doniczkami domowymi i
          innymi gadzetami domowymi....
          Niepytajcie ile czasu tam bylysmy:)))
          Obejrzalysmy i odtknely 95 % eksponatow, zagladnelysmy w kazdy kacik, a ze
          siostra choc nie urodzona tego samego dnia zachowuje sie blizniaczo podobnie to
          panie w sklepie mialy niezly ubaw... No bo czy zdarzylo sie Wam zagladc pod
          regaly w sklepie?
          Z regalow z kwiatami pysznily sie do nas kwitnace cyklameny i hiacynty....
          A ze i innych kwiatow tam co niemiara, w tym sagowce, ktore mi sie marza oj
          nastekalysmy sie:)))
          Wszystkich nie wymienie, ale uwierzcie, ze 100 gatunkow mozna bylo tam naliczyc
          spokojnie... Na szczescie ten, na ktorego planowalam zapolowac, byl mizerny i
          jakas nadprzyrodzona sila, po obejrzeniu go dokladnie i odrzucenieu wszystkich
          mysli w stylu, nie szkodzi, ze mizerny, ze nie wyglada zdrowo, ja go uratuje
          odstawilam na polke...
          No ale z sufitu patrzyly na mnie i szyderczo sie smialy slomkowe motyle... No
          ale na regalach z drugiej strony staly przepiekne ceramiczne donice...
          Wlazlam w dzial z nawozami i natetychmiast w koszyku wyladowal biohumus, no bo
          lada moment bedzie potrzebny....
          Potem dzial ze szklem przezroczystym i latajace mi przed oczyma moje lupinki po
          orzeszkach bukowych, wszystkie dotknelam...
          A potem minitaurkowe kwitnace gerbery....
          Oj bylo ciezko:))))
          No ale ktos z Was tak mocno trzymal kciuki, ze nic wiecej do koszyka nie
          wrzucilam i wystarczyly mi moje wlasne pieniadze:)))))
          Bylam, ba dalej jestem pelna podziwu dla swojego zdrowego rozsadku i
          postanowienia wrocenia do domy z tym co mam w koszyku i zaplanowania
          wszystkiego z olowkiem i kartka w rece i wrocenia tam z misternie
          zaplanowanymi zakupami....

          Ale mimo wszystko oprocz dumy trochem niespokojna o siebie, bo moze jestem
          chora????

          Ale najlepszy byl final:)))
          Dumna jako ten paw wysiadlam z samochodu z powodu tego, ze o to moj mezczyzna
          zycia uslyszy , ze nie doprowadzilam nas do bankructwa, ba zadnego drewnianego
          ptaka nie przywiozlam (ostatnio przywiozlam i troche Mu sie nie podobal)
          tudziez innego zwierzaczka, bo wspominal tylko o ptakach a tam byly rozkoszne
          swinki drewniane i ide z ta rozpierajaca mnie duma, dochodze do drzwi prawie i
          zorientowalam sie, ze mam coraz lzej.... Naginam kark wyprezony w te dumie,
          patrze, a moja torba z nasionami peknieta i niczym Grzes w wierszyku o tym jak
          idzie przez wies znacze swoja droge:))))
          Jaka bylam wsciekla:)))
          Musialam zahaczyc o furtke, bo jak wzielam potem latarke i sprawdzilam to moje
          ziarenkowe slady prowadzily od niej:)))
          W pierwszym odruchu chcialam wziac miotle i zmiesc, ale doszlam do wnisoku, ze
          po prostu ptaszki wyjedza stad gdzie lezy.....

          I to koniec meldunku:))))
          Mam nadzieje, ze do nastepnego razu ta choroba miie a zdrowy rozsadek bedzie
          drzemal:))))
          • wkrasnicki Re: Trzymajcie kciuki:) 21.01.04, 13:50
            Wrocilem i ja przed godzina. Rachunek za same nasiona czterdziesci kilka
            zlotych, uwazam za rozboj w bialy dzien.
            W ubieglym roku zarzekalem sie, ze nigdy wiecej wysiewu na parapecie.
            Niniejszym przekladan te obietnice na rok przyszly. ;-)
            • bafra Re: Trzymajcie kciuki:) 21.01.04, 13:57
              Ha....ha...ja też się co roku zarzekam i.....już kombinuję co lada tydzień
              będzie rosło na parapecie.Pozdrawiam,widocznie nasz "typ tak ma".bf
    • janeta5 Re: Trzymajcie kciuki:) 21.01.04, 16:59
      Chyba mnie Bozia wysłuchała,bo już widziałam oczami duszy jak Ptasik traci
      rozum i trza bedzie robić zrzutkę na Ptasika ,żeby nam z głodu nie pomarł.:)
      Tym razem obeszło się na strachu.Ale wiosna tuż,tuż.Co to z nami będzie ???
      Katasiap powinna zakręcić się w sprawie niskoprocentowych kredytów dla
      nawiedzonych :),bo marny nasz los.
      Popatrz no Ptasiku ,Krasnicki zaraz za Tobą z zazdrości poleciał :)
      Janeta
      • wkrasnicki Re: Trzymajcie kciuki:) 21.01.04, 17:40
        janeta5 napisała:

        Popatrz no Ptasiku ,Krasnicki zaraz za Tobą z zazdrości poleciał :)
        ###

        Zaraz tam zazdrosc, no dobra, moze troszeczke. :-)
        Przede wszystkim jednak sprzeniewierzam pieniadze zaoszczedzone na rzuceniu
        papierosow. Jednym z pierwszych zakupow byl ...tyton ozdobny.
        • janeta5 Re: Trzymajcie kciuki:) 21.01.04, 18:01
          Jak Ty to Krasnicki zrobiłeś??? Melduj dokładnie.Ratuj Janetę,bo z Janety
          nałogowiec okrutny.Widzisz ,a tak bym się nałogu pozbyła i nowych chabazi
          mogła zakupić.Wszystko Krasnicki w Twoich rękach :)
          Janeta
          • venus22 Re: Trzymajcie kciuki:) 22.01.04, 06:14
            Ej sluchajcie, miejcie litosc dla siebie- raz sie zyje!!!!!!!!!
            kto nie pije i nie pali niech wydaje to na kwiatki!

            Chyba juz wiekszego maniaka ode mnie nie znajdziecie- planuje zakup nasionek
            naparstnicy Anne Redetzky za jedne 20 dolarkow... tylko czekam na "kase".
            maz? maz nic nie wie. Dowie sie, jak zakwitnie.

            Venus
            • ptasik Re: Trzymajcie kciuki:) 22.01.04, 09:29
              venus22 napisała:

              > Ej sluchajcie, miejcie litosc dla siebie- raz sie zyje!!!!!!!!!
              > kto nie pije i nie pali niech wydaje to na kwiatki!

              No wiesz Venus, musze zaprotestowac i stanac w obronie tych co jednak piją i
              palą no bo czy np. M.Jotowi z racji delektacji grzancem juz nic od zycia sie
              nie nalezy?

              No a Janecie jak Jej jednak Atletinac nie pomoze ?:))))


              > Chyba juz wiekszego maniaka ode mnie nie znajdziecie- planuje zakup nasionek
              > naparstnicy Anne Redetzky za jedne 20 dolarkow... tylko czekam na "kase".
              > maz? maz nic nie wie. Dowie sie, jak zakwitnie.

              Ten typ tak ma:))) Znaczy Ty nie Twoj maż:))) a jak zakwitnie maz zauwazy to
              pewnie powiesz, o jakie ladne samosiejki:)))))
              No albo cos innego rownie wyjretnego a chlop i tak sie nie polapie:))))
          • wkrasnicki Re: Trzymajcie kciuki:) 22.01.04, 09:39
            janeta5 napisała:

            Jak Ty to Krasnicki zrobiłeś??? Melduj dokładnie.Ratuj Janetę,bo z Janety
            nałogowiec okrutny.Widzisz ,a tak bym się nałogu pozbyła i nowych chabazi mogła
            zakupić.Wszystko Krasnicki w Twoich rękach :)
            ###

            Janeta, ja nie pale dopiero od miesiaca, wiec jeszcze nie wiem czy to stala
            tendencja. ;-)
            W kazdym badz razie rzucam ekologicznie, czyli bez wspomagania chemicznego.:-)
            Oszczednosc rzeczywiscie znaczaca bo ok. 200 zl/mc.
            Jest to absolutnie jedyny nalog z ktorego rezygnuje, bo jednak nerwowami sie
            troche placi.
            Mimo skutkow ubocznych - polecam.
            • ptasik Re: Trzymajcie kciuki:) 22.01.04, 09:52
              wkrasnicki napisał:
              > Janeta, ja nie pale dopiero od miesiaca, wiec jeszcze nie wiem czy to stala
              > tendencja. ;-)
              > W kazdym badz razie rzucam ekologicznie, czyli bez wspomagania chemicznego.:-)

              No tak, jakzez by inaczej milosnikowi przyrody chemia nie przystoi:)))

              > Oszczednosc rzeczywiscie znaczaca bo ok. 200 zl/mc.

              No to co sie tak denerwowales o te glupie 40 zl na nasionka, masz jeszcze
              160 :))))

              > Jest to absolutnie jedyny nalog z ktorego rezygnuje, bo jednak nerwowami sie
              > troche placi.
              > Mimo skutkow ubocznych - polecam.

              Hmmm, a moze by jeszcze nalezalo spytac rodzine:)))no bo ten teges skoro
              piszesz ze placisz nerwowami, hmmmm
              • wkrasnicki Re: Trzymajcie kciuki:) 22.01.04, 11:17
                Do zagospodarowania parapetu mam (na razie ;-)) niewiele: tyton ozdobny czerwony
                i kleome ciernista, oraz cos co zostalo z ubieglego roku, a jest w skrzyni na
                strychu (co- nie pamietam).
                Bogatszy o zeszloroczne doswiadczenia, preferuje nasiona wysiewane do gruntu,
                lub roslinki juz podgonione u ogrodnika.
                Z kasa niestety nie jest tak slodko, bo ...nie samymi nasionkami czlek zyje i
                tak naprawde to nie po nie pojechalem, ale jakos nie dalo sie tego dzialu
                ominac. ;-)
                Rodzina tez rzucila palenie, ale kasa nie chce sie podzielic i stad te nerwy. ;-)
                • ptasik Re: Trzymajcie kciuki:) 22.01.04, 11:37
                  wkrasnicki napisał:
                  Bogatszy o zeszloroczne doswiadczenia, preferuje nasiona wysiewane do gruntu,
                  > lub roslinki juz podgonione u ogrodnika.

                  No powiem Ci szczerze, ze ja tez preferuje te wysiane bezposrednio do gruntu
                  albo podgonione u ogrodnika, sa pewniejsze, odporniejsze no i Wirus im nie
                  zagraza,a i miejsca na parapetach malo, bo ja oprocz ogrodowego fiola mam
                  jeszcze na punkcie domowych i parapety nimi zastawione...
                  No ale dostalam w prezencie dwie paki nasionek, ktore wymagaja rozsady i sie
                  lamie, czy zrobic wiosna mini inspekt w ogrodzie czy sprobowac w domu... Walcze
                  w tej kwestii ze soba:)

                  > Z kasa niestety nie jest tak slodko, bo ...nie samymi nasionkami czlek zyje i
                  > tak naprawde to nie po nie pojechalem, ale jakos nie dalo sie tego dzialu
                  > ominac. ;-)

                  No znam ten bol, ja nie potrafie sobie odmowic dzialu z narzedziami, bo te moje
                  swietniaste sa stosunkowo nowe na naszym rynku i co rusz jest cos nowego:)

                  > Rodzina tez rzucila palenie, ale kasa nie chce sie podzielic i stad te
                  nerwy.
                  > ;-)

                  A to wszystko jasne:)))
                  Wszyscy cali i zdrowi?:)
      • ptasik Re: Trzymajcie kciuki:) 22.01.04, 09:45
        janeta5 napisała:

        > Chyba mnie Bozia wysłuchała,bo już widziałam oczami duszy jak Ptasik traci
        > rozum i trza bedzie robić zrzutkę na Ptasika ,żeby nam z głodu nie pomarł.:)

        To Twoja sprawka Ty.....:)))))
        Za diabła nie moglam dojsc do tego dlaczego wszystko odstawiam z powrotem na
        polke:)))
        I na dodatek przez Ciebie, bom nie doprowadzila sie do bankructwa nie zrzuce
        paru kilogramow ktore nie wieedziec czemu przyrosly mi w dolnych partiach przez
        zime:))))
        O Ty:)))))))))

        > Tym razem obeszło się na strachu.Ale wiosna tuż,tuż.Co to z nami będzie ???
        > Katasiap powinna zakręcić się w sprawie niskoprocentowych kredytów dla
        > nawiedzonych :),bo marny nasz los.

        Eeee, spoko Janeto, damy rade i bez kredytow tez:))) w koncu jak przyjdzie
        wiosna to szczaw zacznie rosnac i inne dobrodziestwa przyrody - surowki z
        mniszkow, pokrzyw, damy rade:)))
        Ale jakby Katasiap te niskooprocentowane kredyty bezzwrotne najlepiej by
        wykrecila to czemu nie, pisze sie na to:))))
        Nastepnym razem juz tak latwo nie bedzie jak tam pojade:))))))))
        Choc skoro Ty masz taka moc to sie zastanawiam, czy Was wczesniej poinformuje,
        bo co znowu po proznicy jechac:))))))))

        > Popatrz no Ptasiku ,Krasnicki zaraz za Tobą z zazdrości poleciał :)
        Hihihihihihi na to liczylam, ze Komus dam impuls:))))
        Biedny Krasnicki:)))
        A co na tych parapetach bedzie rosnac? Zdradz nam:)))
        Ja mam to szczescie, ze mam Wirusa i o rozsadach na parapetach moge
        zapomniec.... Zbyt czesto bylaby w nich wzruszana ziemia, tak jak teraz jest w
        donicach z domowymi kwiatami , a nie wiem, czy rozsady tez tak dobrze by to
        znosily:))))
        To prawdziwy Wirus i zastanawiam sie skad moj Chlop wiedzial, ze trzeba go tak
        nazwac:))))
        Pamietacie Wirusa?:)))))))

        Choc reki sobie uciac nie dam, ze czegos na ten parapet nie postawie, mam w
        domu pelna torebke nasionek tytoniu:)))))))))
        • piasia Sabotaż ;))) 22.01.04, 12:39
          Brawo Ptasiku!
          Teraz w nagrodę za niezwykły hart ducha i rozsądek wykazany w Centrum Pokus
          możesz następnym razem sobie pofolgować! Należy Ci się! A co, raz się żyje i po
          co się umartwiać! ;)))))))))

          Wkrasnicki vel Atletinac - trzymam kciuki za Ciebie!
    • venus22 Re: Trzymajcie kciuki:) 23.01.04, 02:44
      To jest ta roslinka co sie "wysieje sama" po uiszczeniu rachunku:

      www.plants-magazine.com/newplants/newplant226.shtml

      Jak nacisniecie na jakokolwiek nazwe z prawej to wam wyskoczy fotka.
      Umm, tego,,, no, to jest taki katalog internetowy.. kto chce, moze sobie
      zamowic ...... ;-
      (nie nie nie to nie kolejny sabotaz...)

      oby tylko link pracowal..
      Venus :)
      • wini3 Re: Trzymajcie kciuki:) 23.01.04, 10:15
        Och! Venus! Własnie chciałam zapytać jak to cudo za 20$ wygląda a tu mam
        oglądania aż do wiosny! Właśnie miałam upatrzoną naparstnicę u dalszego
        sąsiada, ale zanim się zebrałam poprosić wyrwał wszystko do gołej ziemi. Pewnie
        mu nowe wyrosną ale ja miałam ochotę na białą. Inne mam. Dzięki Twojej stronie
        będę wiedziała czego pragnę, bo uwielbiam nowości. To co, że się nie sprawdzają
        ale ile nadziei, oczekiwań i planów! Aż chce się żyć! Byle do wiosny.
      • anm Re: Trzymajcie kciuki:) 23.01.04, 16:34
        piękna biała i...
        dobrze że nie mogę jej kupić po drodze do domu
        • venus22 Re: Trzymajcie kciuki:) 23.01.04, 21:21
          (diabelski usmiech)
          ale mozesz mozesz zamowic....
          Venus
          • anm Re: Trzymajcie kciuki:) 26.01.04, 12:18
            taaa... niestety :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka