Dodaj do ulubionych

Do palacych ogrodnikow...

23.01.04, 21:39
Co powiecie na taka propozycje:
zamiast co trzeciej paczki papieroskow, kupcie kwiatka.
Bedziecie mniej palic, i bedzie wiecej kwiatkow w ogrodku.
Dla zawzietych- z czasem mozna ilosc kupowanych paczek papierosow zmniejszyc
o polowe, a ilosc kwiatkow- podwoic..
:)))
Venus
Obserwuj wątek
    • amadyn Re: Do palacych ogrodnikow... 23.01.04, 22:33
      Ja nie tylko zmniejszyłem ilość kupowanych paczek papierosów,ja rok temu
      całkowicie rzuciłem palenie.Tym sposobem zaoszczędziłem na zdrowiu,no
      i kupiłem za te pieniądze wiele wspaniałych roślin.W skali rocznej są to
      naprawdę duże pieniądze.
      amadyn
      • piasia Re: Do palacych ogrodnikow... 24.01.04, 12:42
        A mnie się marzy, żeby ten watek za trzy miesiące nosił tytuł "do niepalących
        ogrodników"... i żeby to oznaczało "do was wszytskich". Coż poradzę, że jestem
        niepaląca od urodzenia i nie znoszę dymu a węch mam jak ogar...
        • ptasik Re: Do palacych ogrodnikow... 24.01.04, 12:59
          a mnie sie marzy, zebyscie wg takich kluczy ludzi nie dzielili....
    • ibirka Re: Do palacych ogrodnikow... 24.01.04, 20:19
      A ja myślałam, że tu chodzi o tych ogrodników, co palą plastiki i śmieci w
      swoich ogródkach w każdy chłodniejszy i przyjemny wieczór... (latem)
      • venus22 Re: Do palacych ogrodnikow... 25.01.04, 03:53
        A ja narzekalam ze w BC jest zabronione palenie ognisk w ogrodku- tak,
        przyjezdza Straz Pozarna (fajne chlopaki!) i ostrzegaja.. ale co tam, chlopaki
        jak lalki -mozna jeszcze raz dac sie ostrzec ;), a za trzecim razem- wala
        mandat.
        Nie przyszlo mi do glowy ze mozna palic plastiki- o Boze oblozna migrena w 5
        sekund murowana..

        Katulo - ady sprobuj mojej metody, prosze- i jedz znowu do centrum... ;)
        Venus
        Venus
        • ptasik Re: Do palacych ogrodnikow... 25.01.04, 11:34
          Venus
          Naprawde nie rozumiesz o co mi chodzi?
          O przekroczenie pewnej granicy

          Katula
          • mjot1 Prowokacja? 25.01.04, 15:04
            Pewnikiem niezamierzona
            Hmmm...
            A jednak nawet tu do tej (jak dotychczas) ostoi spokoju i tolerancji (jednak
            duuużo większej niźli gdziekolwiek) zakradła się nutka niepokojąca.
            Zaczyna się oto poszukiwanie ideału i nawracanie innych na jedynie słuszną
            drogę... A to jak każdy człek trzeźwo myślący wie prowadzić może jedynie do
            nieporozumień, kłótni i ogólnie rzec biorąc do rozpieprzenia aury tu panującej!
            Czyż człowiek nie jest tym, kim jest z całym swoim „dobytkiem”? Więc łącznie z
            przywarami, których przecie żadnemu z nas nie brak?
            Czyż czyjeś osobiste przyzwyczajenia, słabostki czy nałogi nie są nieodłącznym
            składnikiem jego ego? Nie stanowią o jego osobowości?
            Toż już starożytni twierdzili coś o przyzwyczajeniach i naturze człowieka.
            Można zakładać maski, można grać role wszelakie wszak ostatnimi czasy to
            komedianci stali się autorytetami moralnymi. Lecz nie dla mnie.
            Czyż człek wyzbywający się swych przyzwyczajeń jest nadal tym, kim był?
            Z góry zaznaczyć muszę żem palacz nałogowy i świadom faktu tego aż do bólu!
            Oświadczam jednocześnie publicznie, iż wyznając prawo o „sumie nałogów” nie mam
            najmniejszego zamiaru zmieniać swych nałogów na żadne inne!
            Kim do licha byłbym nie sącząc grzańca zimową porą czy schłodzonego złocistego
            trunku latem zaszyty w przyjemnym cieniu? Kim byłbym gdybym nagle przestał
            dostrzegać niezwykły błękit papierosowego dymku i wspaniały bukiet śliwowicy
            pędzonej przez zaprzyjaźnionego dziadka? A może też miałbym zacząć odżywiać się
            kiełkami i nacią popijając to mlekiem z soi miast normalnie zachwycać się np.
            udźcem baranim czy innym pieczystym przyrządzonym w cudowny sposób przez Moją
            Zdecydowanie Lepszą Połowę?
            Co do zapachów.
            Mym zdaniem o doznaniach zmysłu węchu nie należy dyskutować jak i o gustach.
            Dla jednych błękitny dymek z papierosa jest ordynarnym smrodem dla innych tym
            samym jest kakofonia wspaniałych aromatów wyrobów perfumeryjno kosmetycznych
            wymieszanych z potem, nie wspominając już o smudze cywilizacji życiodajnie
            snującej się nad jezdniami.
            Wracając do przysłów.
            Jest też i takie, które powiada, że: „na dworze dupa może”, więc cóż dopiero
            papieros?

            Najniższe ukłony!
            Onegdaj w miejscach publicznych stały sobie spluwaczki a w „porządnych” domach
            były całe zestawy papierosów, cygar i tytoni fajkowych pomimo faktu, że
            gospodarze palaczami nie byli. Przypominający prowokatorsko M.J.
            • venus22 Re: Prowokacja? 25.01.04, 20:09
              Moi drodzy alez nie badzcie juz tak strasznie serio powazni, przeciez
              wysunelam tylko propozycje, ktora moze byc zaakceptowana lub odrzucona, a
              nawet kompletnie zignorowana.
              W dodatku sama propozycja jest zartobliwa, na zasadzie marchewki, poniewaz
              wiem doskonale ze palic czy nie jest kazdego wlasna, prywatna decyzja.
              Niemniej jednak mialam nadzieje ze sa wsrod was tacy ktorzy o tym mysla, i
              byc moze bedzie to wlasnie ten bodziec ktory mysl wprowadzi w czyn.
              Niepotrzebnie wiec sie tak stroszycie.
              Szczegolnie Katula widze nastroszona jak ten ptaszek u mnie na krzaczku- alez
              nie ma o co...
              Venus
              • kropka Re: Prowokacja? 25.01.04, 22:27
                zdecydowanie prosze o zmianę tematu!!!
                Ładna dziś pogoda, prawda?
                :P
    • natka00 Do zdecydowanie palacych ogrodnikow... 26.01.04, 13:26
      Przeciwnicy palenia tytoniu mają kolejny dobry argument do wykorzystania w
      swoich kampaniach. Zdaniem Amerykańskiej Akademii Neurologii palenie
      dwukrotnie zwiększa ryzyko zachorowania na stwardnienie rozsiane, czyli SM
      (sclerosis multiplex).

      To choroba, w której system immunologiczny atakuje centralny układ nerwowy.
      Przyczyna SM jest nieznana. Zakłada się, że w jej genezie występuje interakcja
      materiału genetycznego i środowiska. Doktor Trond Riise z uniwersytetu w
      Bergen przebadał ponad 22 tys. osób w wieku od 40 do 47 lat, mieszkających w
      hrabstwie Hordaland w Norwegii. Za pomocą odpowiedniego kwestionariusza chciał
      ustalić ewentualne powiązania między rodzajami chorób, na jakie cierpią
      uczestnicy eksperymentu, a stosowanymi przez nich używkami. W grupie objętej
      badaniem 87 osób chorowało na stwardnienie rozsiane. Z raportu przedstawionego
      przez Riise’a wynika, że palacze są 1,81 razy bardziej narażeni na rozwój SM
      niż niepalący – z tym, że palący nałogowo mężczyźni są 2,75 razy bardziej
      podatni na stwardnienie, zaś palące kobiety 1,61 razy. Pierwsze objawy SM
      występowały średnio po piętnastu latach nałogowego palenia papierosów. „Wpływ
      nikotyny na układ odpornościowy i nerwowy jest już dobrze udokumentowany” –
      stwierdził Riise. Uważa on, że zwiększone wśród palaczy ryzyko zachorowań na
      stwardnienie rozsiane prawdopodobnie również jest wynikiem oddziaływania
      nikotyny.

      onet.pl
      • amadyn Re: Do zdecydowanie palacych ogrodnikow... 26.01.04, 16:41
        Te forum,to medyczne czy ogrodnicze,bo już zapomniałem.
        amadyn
        • venus22 Re: Do zdecydowanie palacych ogrodnikow... 26.01.04, 17:27
          A ja juz siedze w krzakach, nie widac mnie...
          Venus
          • ibirka Re: Do zdecydowanie palacych ogrodnikow... 26.01.04, 21:38
            No coś ty, przynajmniej coś ciekawego się dzieje, a już zamierzałam zapaść w
            sen zimowy...
      • danam Ojjjjjj! 27.01.04, 18:42
        Natko Ty Mądralo!!
        Ale tak na marginesie, to już kończmy temat o paleniu, a wracajmy do „siebie”.
        Wenus! Wychodź z zza tych krzewinek i myśl jak tu na czas zdążyć na nasz zjazd.
        Wszak łączą nas zainteresowania, a nie nałogi.
        Chociaż jak się człek dobrze zastanowi, to jedno i drugie stanowi
        swoiste „kółko zainteresowań”.
        Serdecznie pozdrawiam!
        Danuta.
        • natka00 Ale narobiłam zamętu.... 28.01.04, 08:27
          Nie, nie w tym rzecz...ja tylko tak ku przestrodze...
          Nie mam nic przeciwko palaczom ani nic przeciwko nikotynowym abstynentom...
          Kazdy ma swoj nałóg - albo kilka :)

          Pogode w ten cudowny poranek mamy piękną....
          • danam Wszystko jest O.K. 29.01.04, 19:19
            Czy u Was też od czasu do czasu spadają lekko wirujące duże płatki śniegu?
            Patrząc na nie odnoszę wrażenie, że zanim spadną skwapliwie poszukują ciemnej
            luki na ziemi, żeby ją zapełnić.
            Haha! U nas jest biało, więc szybko chmurki z workiem opadów biegną dalej i
            dalej, a na niebie pojawia się radośnie uśmiechnięte słoneczko.
            Serdecznie pozdrawiam.
            Danuta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka