26.11.09, 23:21
czy ktoś wie, jak usunąć?Jak już wspominałam, latoś rżnęłam i rąbałam niby ten
Kmicic, no i zostały ślady. Najbardziej mnie mierzi wielki i, że tak powiem,
wielokomorowy, pień po leszczynie. Jest w strategicznym miejscu i bruździ, bo
chciałabym tam to i owo:)Czytałam w jakimś "Działkowcu", że trzeba nawiercić
pień i wsypać tam COŚ, saletrę czy sodę, zabijcie, a nie pamiętam, a znaleźć
nie mogę:( Akurat jak wierciłam szedł sąsiad i mówi: eee, kwas akumulatorowy
trza, ja tak robię... No, takich ekstremalnych działań sobie nie wyobrażam,
podobnie jak traktora, który wjeżdża do ogrodu(po moim trupie). Jakieś propozycje?
Obserwuj wątek
    • leloop Re: pnie 26.11.09, 23:46
      tubylczy tubylcy nalewali do takich wywierconych otworow kwasne mleko, nie
      probowalam tak robic ale ponoc dziala. drugi sposob, nawiercic otwory i wlozyc
      do kazdego obrany zabek czosnku, potem zatkac papka z trocin zmieszana z klejem
      np. ponoc kielkujacy czosnek wytwarza jakas trucizne, ktora niszczy system
      korzeniowy.
      soda kaustyczna czy kwas akumulatorowy zrobia Ci male Verdun w ogrodzie :/
      uwazaj na leszczyne ona sobie lubi odrosnac
      • lellapolella Re: pnie 26.11.09, 23:52
        dzięki, spróbuję z kwaśnym mlekiem na razie:)TO właśnie miało być coś
        kuchennego, broń Boże soda kaustyczna.
        • leloop Re: pnie 27.11.09, 00:06
          tyle, ze taki pniak trzeba czyms nakryc potem, zeby deszcz nie wyplukal mleka,
          mysle, ze ten czosnkowy sposob tez jest niezly
    • biszek Re: pnie 27.11.09, 09:01
      poszukaj po internecie , są jakieś grzybki jadalne , które można
      właśnie na taki pień posadzić, grzybki zjesz a pień się sam
      rozleci :)
    • wadera3 Re: pnie 27.11.09, 14:06
      Hmmm, ogrodniczka ze mnie żadne, ale na wsi po ściętym drzewie czeremchy został
      taki właśnie pień, niby nic, nawet ładnie wyglądał, ale śmierdział.
      Żeby się nie szarpać i nie babrać, przez dłuższy czas paliłam tam ognisko, i
      już, wypaliło się do tak zwanego cna:)
      • lellapolella Re: pnie 27.11.09, 17:40
        wadera, pomysł z wypaleniem jest przedni ale te wszystkie pnie są przy samej
        siatce, w dodatku ledwo dwuletniej- nie przejdzie mi ta akcja:)
        • lellapolella Re: pnie 04.12.09, 20:08
          załatwione- połączyłam metody i do wywierconych otworów wlałam kwaśne mleko, do
          kolejnych komór wsadziłam ząbki czosnku, do pozostałych wsypałam saletrę, taką
          spożywczą, do peklowania mięsa. Mam nadzieję, że to całe towarzystwo nie
          zneutralizuje się w okolicach korzeni:) Ale najlepsze, że spotkałam wczoraj
          dalszą sąsiadkę, która poinformowała mnie, że w lesie używa się do posypywania
          skazanych na eksterminację pni, trocin wymieszanych z tajemniczą grzybnią,szybko
          dokonującą nieodwracalnej zagłady.Rozglądam się za leśniczym, aby zasięgnąć
          języka- ciężko jest, bo w związku ze zbliżającymi się świętami stada naturalnych
          mężczyzn ze sztucerami najnowszej generacji grasują po lesie i chowa się, kto żyw.
          • wadera3 Re: pnie 04.12.09, 21:38
            A może opieńki sobie zapuść tam;)
            Widziałam wczoraj przed jedną z warszawskich kwiaciarni, dwa ścięte dość dawno
            drzewa, a w podpróchniałych już pniach, zasadzone kwiaty.
            Znaczy teraz zostały same "trawy", bo to jakieś liliowate chyba były, ale
            przypomniałam sobie, że od wiosny tam coś zawsze kwitnie, ot patent:)
            • horpyna4 Re: pnie 05.12.09, 16:59
              Kwiaty w wypróchniałych pniach wyglądają bardzo fajnie, zwłaszcza
              takie "przelewające się" i zwisające. Tylko pień powinien być
              martwy, bo inaczej będzie wściekle wypuszczał odrosty.
          • leloop Re: pnie 05.12.09, 15:24
            to u Was tylko przed Swietami ? u nas jak tylko zaczyna sie sezon to
            kazda sobota i niedziela przypomina bitwe pod Lenino, grzeja chyba z
            katiusz bo czasem ida takie serie, ze tych biednych krolikow to
            chyba sitko tylko zostaje :( a potem przelatuja hordy oszalalych ze
            szczescia (bo wreszcie nie w klatkach) psow, szukajacych tych sitek.
            • lellapolella Re: pnie 05.12.09, 21:19
              teraz zdecydowanie jest najgorzej:( Ostatnie dwie soboty- polowanie z nagonką-
              koszmarne odgłosy, szczególnie, gdy się mieszka w kotlinie otoczonej lasami.
              Dziś byłam poza domem, rozwiązywaliśmy z M. zagadki historyczne:) Przy mijanych
              leśniczówkach istny park terenówek- czyli też się działo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka