Dodaj do ulubionych

Głupie pytanie

25.05.10, 21:48
krzak, żeby kwitł na pomarańczowo i długo?
Obserwuj wątek
    • leloop Re: Głupie pytanie 25.05.10, 22:05
      lantana ale ta raczej w doniczkach bo nie lubi mrozu (strefa 9-12), no i ten pomarańcz taki nie do końca ;)
      • yoma Re: Głupie pytanie 25.05.10, 22:08
        No tak, tylko żeby jeszcze była ze dwa razy większa...
        • leloop Re: Głupie pytanie 25.05.10, 22:09
          dwie lantany ;)
          • yoma Re: Głupie pytanie 26.05.10, 09:21
            jedna na drugiej :)
    • leloop Re: Głupie pytanie 25.05.10, 22:15
      TU masz trzy krzaki, wszystkie mi nieznane ale Ty takie lubisz :)
      tylko ten ostatni odporny na mrozy (bez przesady)
      • bei Re: Głupie pytanie 25.05.10, 23:34
        pięciornik- mam pomarańczowego, kwitnie jakies od wiosny do jesieni.
        pigowiec, ale on bardzo dlugo nie kwitnie- no i masz zapewne
        niejednego.....pomyślę....a milina przy krzewie posadzic i puścić go
        na taką podporę?

        • bei Re: Głupie pytanie 25.05.10, 23:38
          AZAlie, ale to niedługo...


          Acer palmatum 'Katsura'- czyli klon o pomaranczowych lisciach,
          pomaranczowe floksy, pomaranczowe roże, kuklik pomaranczowy,
          pszoniak alliona.....
          • yoma Re: Głupie pytanie 26.05.10, 09:24
            Coś na kształt pigwaka, tylko żeby długo kwitło i nie miało kolców. (Mam raptem
            jednego, spisuje się świetnie). Kuklik za mały, róża ma kolce, idę obejrzeć
            resztę, dzięki :)
            • horpyna4 Re: Głupie pytanie 26.05.10, 15:55

              Eeee... szkoda, że ma nie mieć kolców. Bo zamiast pomarańczowych
              kwiatów mogłyby być pomarańczowe owoce - istnieje odmiana ognika o
              takich właśnie.

              A może zrób konstrukcję wielkości pożądanego krzaka i puść na nią
              wiciokrzew Tellmanna? No? Ma kwiaty jak najbardziej pomarańczowe.
              • yoma Re: Głupie pytanie 26.05.10, 16:06
                Ognik nie, bo mi podmarzają.

                Konstrukcja. Hm.
      • yoma Re: Głupie pytanie 26.05.10, 09:27
        Ooooo, granat byłby dobry, wiedziałam, że mogę na was liczyć :) A nie mówiłam -
        oranżerii? :)
        • lellapolella Re: Głupie pytanie 26.05.10, 14:10
          ale żeś wyskoczyła z tym brakiem kolców! Ja bym różę Westerland, jest
          zajeśliczna, pomarańczowa, zdrowa, kwitnie cały sezon, nie wymarza, a jak już
          się ukłujesz, to sobie powąchasz(a jest co!) i ci złość przejdzie:)
          • yoma Re: Głupie pytanie 26.05.10, 16:08
            O, ładne

            ale ona pnąca, czy niepnąca?

            www.oczarjk.pl/index.php?act=32
            • horpyna4 Re: Głupie pytanie 26.05.10, 16:43

              Zainteresuj się też odmianami róż wielkokwiatowych 'Doris' i 'Sika'.
              • yoma Re: Głupie pytanie 26.05.10, 18:23
                Wolałabym nie róże. Nieróże. Z tego, co mówicie, ten granat by mi pasował... :)
                • bakali Re: Głupie pytanie 27.05.10, 08:43
                  Jeśli mogę w kwestii granatowca: mam w domu dwie puniki, co prawda doniczkowe -
                  karłowe, ale to juz kilkunastoletnie drzewka. Kolor kwiatów rzeczywiście jest
                  zblizony do pomarańczowego, taki jasnoczerowno - pomarańczowawy. Jesienią gubi
                  liście i do wiosny jest prawie łysy, przedtem te liście przebarwiają się na
                  ładny złoty kolor. Ale czy chcesz ten krzew mieć w ogrodzie, całorocznie? Jesli
                  tak, obawiam się, że może zmarznąć, wytrzymuje chłód (moje stoją na balkonie od
                  poczatku kwietnia, a sama wiesz jakie były temperatury), ale poniżej zera raczej
                  mu się nie spodoba. Na pewno sa trochę bardziej wytrzymałe odmiany, ale
                  pamiętaj, że to roślina śródziemnomorska, a u nas tej zimy było -20 :(
                  • yoma Re: Głupie pytanie 27.05.10, 10:35
                    Pamiętam, liczę się z tym, dlatego ryczę: oranżerii!

                    Mam o tyle dobrze, że dopóki dom nie jest wyremontowany i zamieszkany na stałe,
                    panuje w nim w zimie temperatura lekko powyżej zera. Trenowałam już
                    przechowywanie niektórej roślinności i teraz żałuję, że nie przechowywałam jej
                    więcej.

                    Chyba sobie jednak zafunduję ten granat. No dobrze, granatowiec :)
                    • bakali Re: Głupie pytanie 27.05.10, 10:39
                      Zgadza się, granatowiec, granat to owoc :)
                      Szukasz dużego drzewka? Jeśli nie, to ja właśnie nastawiłam sadzonki, jeśli się
                      ukorzenią, chętnie się z Tobą podzielę. Roślina to wdzięczna i w oranżerii
                      będzie miała jak w raju.
                      • yoma Re: Głupie pytanie 27.05.10, 11:28
                        Będę szukać dużego, ale jak nie znajdę, to i małe chętnie przygarnę, dzięki.
                        • lellapolella Re: Głupie pytanie 27.05.10, 14:50
                          A z tym westerlandem to zależy od prowadzenia i ewentualnie od podkładki, czy
                          krzak czy pnąca.
                          Tak mi jeszcze przyszło, że w zeszłym roku wypatrzyłam u dalekiej sąsiadki
                          dalię, z tych wysokich, kwiaty pomarańczowe. Ponieważ sprezentowałam jej
                          powojnik tangucki czułam się upoważniona do mendzenia i wiosną dostałam karpę,
                          chociaż ona nie wie, czy akurat tę, którą chciałam:( Jak zakwitnie pomarańczowo
                          to pokażę- wielkie krzaczysko:)
                          • bakali Re: Głupie pytanie 27.05.10, 15:00
                            To tak a propos nie-krzaków, byliny, domowe i jednoroczne też mają pomarańczowe
                            kwiaty, np. jeżówka, trojeśc bulwiasta, strelicja, celozja, rudbekia. Musi być
                            krzak?
                            Bo granatowiec ma bardziej czerwone, może jutro wrzuce zdjęcia moich, kwitną jak
                            głupie.
                            • yoma Re: Głupie pytanie 27.05.10, 15:39
                              Krzak. Byliny za male...
                              • horpyna4 Re: Głupie pytanie 27.05.10, 17:34

                                A liliowiec rdzawy (hemerocallis fulva)?

                                On ma ponad metr wysokości i jest bardzo odporny. Poza tym istnieje
                                odmiana pełnokwiatowa i warto właśnie jej szukać w sklepach.
                                • yoma Re: Głupie pytanie 27.05.10, 19:26
                                  No. Tylko liliowce nie za długo kwitną...

                                  Zawracam głowę, wiem :)
                                  • horpyna4 Re: Głupie pytanie 27.05.10, 19:51

                                    Za to długo i obficie podobno kwitnie titonia. Jednoroczna, wysoka,
                                    rozmnażana z nasion. W dodatku lubi ziemię przepuszczalną.
                                    • pinkink3 Re: Głupie pytanie 27.05.10, 22:19
                                      Mam na oku taki krzak z wsciekle pomaranczowymi kwiatami. Bylby idealny ale nie
                                      jestem pewna, czy zechce rosnac w Polsce.
                                      Nazywa sie Cape Honeysuckle./Tecomaria capensis/

                                      davesgarden.com/guides/pf/showimage/3027/
                                      • bakali Re: Głupie pytanie 28.05.10, 08:58
                                        Taki kolor mają kwiaty granatowca, to raczej jasna czerwień niż pomarańcz.

                                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fh/ed/vhwc/m3ak9lcjJufq8gE3oB.jpg
                                        • leloop Re: Głupie pytanie 28.05.10, 09:05
                                          bakali napisała:
                                          Taki kolor mają kwiaty granatowca, to raczej jasna czerwień niż pomarańcz.


                                          ja bym nazwala go raczej marchewkowym, to bardziej kolor karotenu niż pomarańczy
                                          ale jeszcze nie czerwony :)
                                          • bakali Re: Głupie pytanie 28.05.10, 09:08
                                            Zdjęcie to tylko zdjęcie, ja mam na myśli kolor który znam na zywo, moje kwiaty
                                            są właśnie jasnoczerwone, może same pączki leciutko wpadają w pomarańcz, ale
                                            kwiaty mają już ewidentnie czerwone płatki.
                                            • yoma Re: Głupie pytanie 28.05.10, 17:22
                                              Może być jasnoczerwony :)
                                      • yoma Re: Głupie pytanie 28.05.10, 17:24
                                        > Nazywa sie Cape Honeysuckle./Tecomaria capensis/

                                        Native to South Africa, no tak

                                        ale i granatowca musiałabym przecież chować.

                                        > Flowering time for this shrub is very erratic and often it flowers all year round.

                                        O!
                                        • pinkink3 koralowy kolor 28.05.10, 18:09
                                          Wydaje mi sie, ze cape honeysuckle jest wiekszy twardziel niz granat. I
                                          latwiejszy we wspolpracy -strasznie zajadly na zycie. Daj mu tylko szanse.

                                          U mnie rosna oba; granat i c-h. Granat ma dosc male , miesiste kwiaty w kolorze
                                          koralowym, powiedzialabym. Kwiaty sa krotko.
                                          fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,74690897,81858542.html
                                          CH to czysty, wsciekly pomarancz i kwitnie jak glupi.I tak jak napisali : all
                                          year round.))

                                          PS.
                                          W Pld. Afryce wcale nie jest az tak goraco-to daleko od rownika.:)

                                          • yoma Re: koralowy kolor 28.05.10, 18:13
                                            Ale klimat pustynny mają :) No tak, i na pustyni nocą spada do zera, ale -30 nie
                                            wytrzyma.

                                            Ładne to, tylko skąd draba wziąć w PL? :)
                                          • yoma Re: koralowy kolor 28.05.10, 18:15
                                            Hej, ale to pnącze jest? Tak mi tu w mądrej książce piszą.

                                            I że wytrzymuje do -10.
                                            • pinkink3 nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 28.05.10, 21:03
                                              yoma napisała:

                                              > Hej, ale to pnącze jest?

                                              Granat-z pewnoscia nie. Ani honeysucle.

                                              Moze istnieja jakies pnace odmiany, ale ja ich nie znam. Widuje tylko regularne
                                              krzaczyska.

                                              Czy pisalam, ze zapuscilam jakis miesiac temu w ogrodzie zolta odmiane c.h.?
                                              Rooooosnie, ze hej!

                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/ri/lh/kqmz/WOSiejt5FjtOCLb0xX.jpg


                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/ri/lh/kqmz/rqQ4CL4FHWdantvMQX.jpg



                                              No i cos dla rozweselenia oka, bo ani to krzak, ani nadajacy sie za to w
                                              przepisowym kolorze.Doniczkowiec.

                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/ri/lh/kqmz/yAOZlXpQt90G5JiHMX.jpg

                                              • yoma Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 28.05.10, 21:16
                                                Nie pisałaś :)

                                                Mądra książka pisze: tecoma - krzaczyska, tecomaria - pnącze, gugiel mówi:
                                                tecoma, dawniej tecomaria. No tak.

                                                Wiem co zacz - świadek* wątpliwy :P

                                                *no dobrze, śniedek
                                                • bakali Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 30.05.10, 13:24
                                                  yoma, donosze, ze u mnie w centrum ogrodniczym widzialam piekne duze granatowce,
                                                  takie co najmniej 10-letnie. 49 zl za sztuke. wWiec jesli przypadkiem wybierasz
                                                  sie w moje strony zapraszam do ogrodniczego i na kawe :D
                                                  • yoma Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 01.06.10, 10:04
                                                    Ajajajaj... ty Pomorze, o ile pamiętam?

                                                    Donoszę, że kupiłam dużą tawułę Goldflame. Żółta jest, a młode przyrosty
                                                    czerwone, z daleka i przy dozie dobrej woli - pomarańcz. Tylko przy tej pogodzie
                                                    ona mi przecież zzielenieje bez nikakich!

                                                    Co nadal nie wyklucza granatowca, wcale nie wyklucza :)
                                                  • bakali Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 01.06.10, 10:10
                                                    Pomorze, Zachodnie :)
                                                    Kawał drogi z Warszawy, ale granatowce jakie piekne :)
                                                  • bakali Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 22.06.10, 13:57
                                                    yoma, odgrzewam temat, przywiozłam Ci zdjecia z urlopu :) Dwa wiciokrzewy rosną
                                                    centralnie na plaży (tak, w słonym piasku) jakieś 50 metrów od morza. Jeden
                                                    żółty, drugi pomarańczowy. Kto był na nadmorskiej plaży, wie jaka tam jest
                                                    patelnia, mazowieckie piaski i oranżerię tez by wytrzymały.

                                                    Żółty:
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fh/ed/vhwc/Nv8gcQqdrQ1Agv4inB.jpg
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fh/ed/vhwc/1xROBn1dEfQ6WFI1YB.jpg

                                                    I pomarańczowy:
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fh/ed/vhwc/p0dr6beOe5hcpJ20QB.jpg
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fh/ed/vhwc/aHrczeldUjV5COsrWB.jpg

                                                    Ktoś już tu radził wiciokrzew. Ale warto wiedzieć, że takie cuda w Polsce sie
                                                    zdarzają, właściwie to rosną na wydmie.
                                                  • yoma Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 22.06.10, 14:56
                                                    Uj ładne

                                                    gdzie ta plaża?

                                                    Wiciokrzewy u mnie rosną, a co. A tawuła, co było do przewidzenia, zzieleniała...
                                                  • bakali Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 22.06.10, 15:15
                                                    Plaża jest w Piaskach (to taka malutka mieścinka na samym końcu Mierzei Wiślanej).
                                                    Niesamowite są te wiciokrzewy, nie były dzikie, posadzone przy wejściu do baru
                                                    na wydmie, ale rosną tam od ładnych paru lat, obrosły już kratki i wspięły się
                                                    na dach.

                                                  • yoma Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 22.06.10, 15:38
                                                    Wiem, tylko wieki tam nie byłam, noż kurcze, ładne :)
                                                  • horpyna4 Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 22.06.10, 15:31

                                                    Taż przecie już dawno napisałam: podpierająca konstrukcja +
                                                    wiciokrzew Tellmanna.

                                                    Pół wieku temu moi rodzice mieli toto na działce, dlatego taka mądra
                                                    jestem...
                                                  • yoma Re: nie- pnacze, ale zdrowe jak byk 22.06.10, 15:39
                                                    Pisałaś. Ale ja tylko podziwiam, pnącze mi nie pasuje w to miejsce.

                                                    Co do wiciokrzewów, na pewno mam pomorski i Henry'ego. Może i Tellmanna mam, ja
                                                    wiem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka