Dodaj do ulubionych

Książki dla ogrodników

09.03.04, 09:51
Co roku wzbogacam swój ogródek o nowe rośliny. Oferta w niektórych sklepach
jest bogatsza, w innych skromniejsza. Czuję się jednak zagubiona, gdy oglądam
roślinki w doniczkach. W jednych jest tabliczka z nazwą łacińską , w innych
ze zwyczajową, a sprzedawcy przygotowani różnie.
W ubiegłym roku wziełam się na sposób i zakupiłam książkę "350 roślin
ogrodowych" Herwinga i Riou. Chodziłam pomiędzy alejkami i czytałam. Co to za
roślina, jakich wymaga warunków. Książka ta jednak posiada błędy np. pomylono
pięciornik z potederią. Pięciornik znam i wychwyciłam tą pomyłkę, ale co
jeśli pomylono jeszcze coś innego? A może zdjęcia zupełnie pomieszano?
Może znacie jakąś książkę, która by mi pomogła w zakupach?
Obserwuj wątek
    • amadyn Re: Książki dla ogrodników 09.03.04, 16:58
      Nie jest to tak duży błąd.Zdjęcia zostały prawidłowo podpisane,zamieniono je
      tylko miejscami,przy zdjęciu pięciornika jest opis pontederii i odwrotnie.Reszta
      opisów i zdjęć w książce jest poprawna (tak mi się wydaje).
      Z innych książek polecam:
      Barbara Mika - "Uroki bylin"
      dr Joanna Krause - "Kwiaty cebulowe"
      mgr Ewa Chojnowska - "Ozdobne krzewy i pnącza"
      dr Małgorzata Frazik Adamczyk - "Najpiękniejsze iglaki"
      amadyn
      • maryy Re: Książki dla ogrodników 09.03.04, 17:49
        OOOOOOOO!!! Jak miło, Amadynie! Z pania dr Krause miałam zajęcia na
        studiach!!! Strasznie kochana z niej niewiasta!!! MAm jeszcze "Rosliny
        jednoroczne" Jej pióra.
        :)))))))))
        • mali_na Re: Książki dla ogrodników 09.03.04, 18:31
          Moje wątpliwości budzi w wymienionej książce także opis liliowca (Hemerocallis).
          Przedstawiony jest jako bylina do zacienionego ogrodu, podczas gdy w Moim
          pięknym ogrodzie wyczytałam,że to kwiat który lubi rabatę słoneczną i lekko
          zacieniną.
          Kto ma rację? Mój liliowiec rośnie w słońcu, ale kwitnie krótko. Czy mam go
          przesadzić?
          Jakoś zaufanie do książki 350 rośllin... zostało nadszarpnięte. A może mają
          racje?
          • venus22 Re: Książki dla ogrodników 09.03.04, 18:39
            Nie przejmujcie sie za bardzo co ksiazki pisza.
            Bledy sie zdarzaja.
            Liliowce a mam ich pelno lubia i cien i wilgoc i slonce.
            moga rosnac nad brzegiem rzeki w cieniu, moga na sloncu, i w suchym.
            Prawdopodobnie wplywa to na dlugosc kwitnienia.
            Z tego co widze to lubia slonce bardziej niz cien, ale nawet w cieniu sie
            rozrastaja wiec chyba nie ma sie co martwic.
            Ja np ogromnie sie zdziwilam jak wyczytalam w polskim dzialkowcu ze lobelie
            lubia slonce- tu znowu uwaza sie ze sa to rosliny do cienia i nie daj Boze je
            wysuszyc..
            no i komu tu wierzyc, bo kolega faktycznie trzymal je w sloncu, ja w cieniu i
            podobnie rosly..

            A ksiazki o Boze jak maja fotografie albo rysunki to ostatni grosz wydam!!
            Z tym ze ja mam wszystkie po angielsku..
            Venus
            • mali_na Re: Książki dla ogrodników 09.03.04, 19:01
              Venus22, mam jak stwierdził w innym wątku Amadyn mały ogród (300-350m).
              Dlatego bardzo starannie powinnam rozplanować rozmieszczenie poszczególnych
              roślin, by jak najdłużej kwitły. Chciałabym uniknąć pustych placów bo będzie to
              widoczne. Kieruję się wiedzą książkową, problemy zaczynają się gdy różne źródła
              podają coś innego, albo gdy poszczególne odmiany wymagają innych warunków.
              Co do roślin, by aż tak się nie przejmować nie zawsze się to sprawdza np. taki
              niecierpek w cieniu pięknie i długo kwitnie, a w słońcu mi zmarniał.
              Coś jednak trzeba wiedzieć.
              • venus22 Re: Książki dla ogrodników 09.03.04, 21:18
                Masz racje Malinko, ale znowu z drugiej strony zycie swoja droga, a ksiazki
                swoja.
                Nic tak nie pomaga w zdobyciu doswiadczenia jak praktyka.
                Wiem ze to troche kosztuje ale w sumie jest to najlepsza wiedza- zwlaszcza ze
                kazdy ogrodek ma swoisty mikroklimat i czasem cos co powinno rosnac, pada, i
                odwrotnie- cos niespodziewanie sie rozrasta tam gdzie nie powinno.
                ja mialam kiedys jeszcze mniejszy ogrodek :)
                ilez rzeczy mi tam padlo az w koncu to co zostalo dalo piekne rezultaty.
                jesli moge ci dac rade- unikaj samych kwitnacych roslin, bo przewaznie po
                przekwitnieciu wygladaja nieciekawie, staraj sie najpierw w kluczowe miejsca
                posadzic piekne liscie, np taka hosta albo euphorbie, pokrzywki, miety lub
                jakies zielone krzewiki i dopiero pomiedzy nimi - kwiaty..

                zycze radosci w tworzeniu ogrodka..
                Venus
                • mali_na Re: Książki dla ogrodników 09.03.04, 22:10
                  Dziękuję za porady. Krzaczki już mam, ale chyba jest u mnie trochę za iglasto z
                  tego powodu.Muszę wprowadzić więcej liści i koloru.
                  Ale to powoli, powoli...
    • jerzy.wozniak Re: Książki dla ogrodników 31.03.04, 20:23
      Ja zawsze radzę aby przed kupnem książki, nawet tej poleconej przez znajomych,
      usiąść sobie na boczku w księgarni i w miarę dokładnie ja przejrzeć czy aby na
      pewno o taki rodzaj informacji nam chodzi. Błędy się zdarzają i są one
      wszędzie, tego raczej się nie uniknie w cyklu produkcyjnym, ale już na pierwszy
      rzut oka często widać, że z książka jest coś nie tak. Sprawdzamy tez czy
      książka była konsultowana. Często bowiem redakcja przyoszczędzą na konsultancie
      i wychodzą bzdury. Na przykład ostatnio oceniałem książkę dla znajomych pt.
      Rozmnażanie 250 roślin .. wydawnictwo delta tłumaczone z francuskiego (więc od
      razu od cholery roślin które u nas spotykamy bardzo rzadko i uprawiamy w
      pojemnikach). No i sobie czytam – poradnik prosty, rysunki OK. no, ale jak
      doszedłem tu cytuję” jest bardzo odporny na bryzgi wody morskiej.” No i tu mnie
      zatkało, bo po pierwsze dotyczy to łobody ogrodowej czyli coś nie tak z
      przypadkiem, po drugie nie ma bryzgów wody jest bryza, różnicę opiszę dla
      Redakcji tego wydawnictwa. Otóż bryza jest to słona woda rozpylona na mikro
      czasteczki i niesiona przez wiatr na wiele kilometrów od brzegów morza. Wiele
      roślin nie znosi takiego słonego prysznica i mieszkając nad morzem (ale nie do
      cholery Bałtykiem!!) dobieramy takie rośliny które są słonoznośne. Panie w
      redakcji widocznie miały trudności w ogólniaku, bo tam na geografii wyraźnie
      mówiono (i pisano) że Bałtyk ma zasolenie 0,2% zaś większość mórz i oceanów
      około 4% więc kilkadziesiąt razy większe, stąd nad Bałtykiem może rosnąć byle
      co. Bryzgi wody - są od rozbijających się fal i maja zasięg nawet podczas
      sztormu do pierwszej wydmy.
      No wiec jeśli spotkacie przez przypadek takie bryzgi intelektu to odłóżcie
      książkę na półkę.
      Jeśli nie będzie zbyt wielu chętnych to na wszą prośbę mogę przeczytać od czasu
      do czasu jakąś pozycję i wyrazić swe co nieco tu na forum.
      Jurek
      • g.i.jane Re: Książki dla ogrodników 01.04.04, 20:10
        Ja to zawsze do sprawy staram się podejśc naukowo. Jak brałam pierwszego kota
        kupiłam kilka książek o kotach, jak kupowałam psa to o psach. Mnóstwa rzeczy
        się z tych książek dowiedziałam i zwierzaki mają się świetnie.
        Niestety w przypadku ogrodnictwa numer z książkami nie działa. Co z tego, że
        człowiek się naczyta i naogląda. Jak przychodzi co do czego to teoria na nic.
        Tylko doświadczenie. Dlatego, niestety, z ogrodnictwa jestem jak na razie noga
        ale może się kiedyś podciągnę. Na emeryturze. Oby jak najszybszej.
      • piasia Re: Książki dla ogrodników 01.04.04, 20:17
        Bryzgi wody morskiej - rozkoszne!

        Wenus - u mnie lobelia to roslina na pełne slońce. Tylko w słonecznym miejscu
        nabiera barwy głębokiego, aksamitnego fioletu. W cieniu robi się niebieska.

        A co do książek - kiedys zaliłam się, że mam książkę "Byliny w parku i
        ogrodzie" z lat 50-tych, z nielicznymi zdjęciami czarnobialymi i kiepskiej
        jakości. Wymyśliłam, jak tę ksiązkę "uwspółczesnić" - z różnych kolorowych
        poradnikow wycinam zdjęcia bylin i wtykam do owej książki w odpowiednie
        miejsca. Genialne w swej prostocie, nie?
    • mali_na Re: Książki dla ogrodników 18.04.04, 10:00
      No proszę następna bzdura w w/w książce. Barwinek wg autora nie kwitnie w
      cieniu. U mnie barwinek nie dość,że rośnie w cieniu to jeszcze pod huśtawką.
      Obecnie mogę siedzieć na huśtawce z pupą w kwiatach barwinka. Kwitnie jak burza!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka