Dodaj do ulubionych

trafia mnie

21.06.10, 22:24
szlag "leguralnie"...
pogoda super, bym popieliła i porobiła, że hoho
to sobie siedzę z zapaleniem zatok...
najgorsze że się nie mogę cholerstwa pozbyć od 1,5 roku, co mnie zwieje to wraca

wyczytałam że napar z ogórecznika dobry na oczyszczenie z kataru, ale nie
wiem, czy świeże liście mogą być
Obserwuj wątek
    • bei Re: trafia mnie 21.06.10, 22:28
      ojej:(:( biednaś:(
    • yoma Re: trafia mnie 21.06.10, 23:15
      Współczucie

      mleka z miodem? Ale to na gardło raczej.
    • horpyna4 Re: trafia mnie 22.06.10, 09:18

      Ja chorowałam na zatoki od wczesnego dzieciństwa do średniej
      dorosłości, więc wiem, jakie to uciążliwe.

      Ostatnio mam święty spokój, bo dobrałam sobie odpowiedni lek (na
      każdego co innego działa skutecznie, więc nie będę twierdzić, że
      jest uniwersalny). Jest to Fervex dodatkowo wzmocniony rozpuszczalną
      witaminą C 1g. Najpierw 3 razy dziennie, potem tylko rano i
      wieczorem.

      Ale znam osobę, której pomaga na tę dolegliwość tylko podane
      dożylnie wapno.
    • chynia Re: trafia mnie 22.06.10, 11:03
      Wiem jak się czujesz,bo przechorowałam całą wczesną młodość tak do 21 roku
      życia.Ilości punkcji i wybranych zastrzyków(penicylina, streptomycyna ,panodina)
      nie zliczę.Aż mi przedawkowano i dostałam uczulenia na penicylinę dopiero dano
      mi spokój.Pomogła mi dopiero autoszczepionka i od tej pory mam spokoj.Każdemu co
      innego pomaga.Współczuję i głowa do góry (tzn,nie załamuj się... i do góry ,bo
      przy schylaniu boli)
      • kasiak37 Re: trafia mnie 22.06.10, 12:55
        moze sinupret?Super schodzi z zatok po tym leku.
        • tu_lucy Re: trafia mnie 23.06.10, 19:50
          wczoraj było mi ciut lepiej - rządek marchwi do przodu i pół grzędy selerów
          ogórecznik puszcza pierwsze kwiatki już

          a dziś znowu booli

          sinupret już nie działa, zmienili mi antybiotyk, wybieram się do laryngologa i
          jestem ciekawa co mi wymyśli

          przy okazji odkryłam że amol jest świetny na bóle w krzyżu, takie od schylania
          się - smarując zatoki machnęłam połupany krzyż wieczorem i rano wstałam bez bólu -
          • horpyna4 Re: trafia mnie 23.06.10, 20:05

            Parę kropli amolu do gorącej herbaty też robi dobrze. Zwłaszcza, jak
            się powdycha trochę tych oparów znad szklanki przed wypiciem.
          • yoma Re: trafia mnie 24.06.10, 14:46
            Amol powiadasz.

            Z powodu, że szanowne panie pozwolą, że się przyłączę do chóru, albowiem mnie
            pogięło.
    • latajacamysz Re: trafia mnie 24.06.10, 23:43
      Moja teściowa na chore zatoki przykłada, ugotowane na twardo, jajo. Musi być
      gorące (nie parzące ale jednak) Podobno pomaga je udrożnić. Sama nie wiem czy
      działa, nie próbowałam.
      Powrotu do zdrowia życzę.
      • yoma Re: trafia mnie 25.06.10, 09:37
        Zaraz dojdziemy do trzech zdrowasiek i pieca :)

        Nie wyśmiewam jaja, jeśli rozgrzewanie pomaga zatokom, to czemu nie jajo. Co do
        mnie, chłop mi wczoraj okadził pogięcie chińską świecą, tzw. moksą, i dzisiaj
        chodzę. Też chodziło o rozgrzanie.
        • horpyna4 Re: trafia mnie 25.06.10, 09:48

          Jest jeszcze olejek Olbas do wszelkich rozgrzewających wcierań,
          naprawdę świetny. Po wtarciu warto jeszcze zrobić sobie inhalację,
          przysuwając do nosa pachnącą nim dłoń i mocno wdychając wonne opary.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka