Dodaj do ulubionych

niezadowolona mandarynka

30.01.11, 10:25
Z pestki wyhodowaliśmy mandarynkę. Roślina jest wysoka i cherlawa. Podlewam 2-3 razy w tygodniu, czasem dodaję trochę odżywki (dżdżownice). Ostatnio jest z nią coraz gorzej, liście ma oklapnięte, żołkną, opadają, są pokurczone. Jak ją ratować?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: niezadowolona mandarynka 30.01.11, 13:39
      Wysokość i cherlawość wskazywałyby na brak światła i podlewanie może być za częste w stosunku do naświetlenia, a żółknące liście to może być wszystko. Rzuć jakieś dane, gdzie stoi, jak z wilgotnością powietrza itp. I czy młodziutka siewka, czy już stara gropa.
      • kol.3 Re: niezadowolona mandarynka 30.01.11, 15:12
        Ma ponad 2 lata. Stała dość różnie, z powodu przemeblowania pokoju. Najpierw przy oknie. Okno od wschodu, potem trochę w głębi pokoju (tu zaczęła marnieć), teraz znowu przestawiłam ją na parapet, miejsce jest ciepłe od kaloryfera. Powietrze suche bo bo bloki. Nie wiem zupełnie jak ją hodować.
        • zetka50 Re: niezadowolona mandarynka 30.01.11, 17:00
          W zimie mandarynka powinna stać w miejscu widnym i chłodnym( ok. 15-18 stopni).
          Podlewać raz na tydzień, latem 2 a nawet 3 x w tyg. ale żeby nie stała w wodzie, jak przeschnie ziemia, wtedy podlewamy.
        • yoma Re: niezadowolona mandarynka 30.01.11, 17:26
          > potem trochę w głębi pokoju (tu zaczęła marnieć)

          A idzis. Potrzebuje jak najjaśniej, wręcz na słońcu (tylko skąd je wziąć), w miarę możliwości nie na kaloryferze i sądzę, że ma za mokro w sobie, a za sucho wokół siebie. Spróbuj podlewać rzadziej, a za to spryskiwać, mokry ręcznik na ten kaloryfer (ludziom to też nie zaszkodzi).

          Teraz jest też najgorszy moment dla kwiatków, bo już by rosły, a warunków wciąż nie ma. Byle do wiosny, powinna odżyć.
          • wanda43 Re: niezadowolona mandarynka 31.01.11, 10:55
            Dokladnie tak. Powinna stac na parapecie, ale nie pod takim z kaloryferem. Tam gdzie rosna w naturze tez sie zdarzaja przymrozki i cutrusy je wytrzymują. Podlewanie ograniczone. Jesli ma zbyt cieplo i suche powietrze zaczyna zrzucac liscie. Moja stoi przy rozszczelnionym oknie, mimo, ze nie jest zbyt duza jeszcze, to juz drugi raz owocuje - 3 owoce juz zaczynaja lapac kolor. I kwitnie. Gdy juz nie będzie przymrozkow nocnych wyjedzie na loggie poludniowo zachodnią. Tam zaczyna rosnąć i kwitnąć ak szalona.
            • kol.3 Re: niezadowolona mandarynka 31.01.11, 17:42
              Czy masz mandarynkę wyhodowaną z pestki czy kupiłaś sadzonkę?
              • bakali Re: niezadowolona mandarynka 03.02.11, 14:44
                Nie chcę byc brutalna, ale z pestki wyrośnie Ci dziczka, nie pełnowartościowe drzewko. Zanim zakwitnie minie jeszcze 5-8 lat i nigdy nie będzie tak atrakcyjna jak sadzonka.
                Ja tez kiedyś hodowałam cytryny i mandarynki z pestek, za każdym razem wyrastały cherlawe, wyciagnięte i po 2 latach padały.
                Na Twoim miejscu wyrzuciłabym zdechlaka i kupiła w sklepie ogrodniczym sadzonkę, więcej radości,a mniej problemów i frustracji.
                • yoma Re: niezadowolona mandarynka 03.02.11, 16:04
                  Masz serce wyrzucać kwiatek, choćby największego zdechlaka? Jeszcze tymi ręcami z pestki wyhodowany... :)
              • wanda43 Re: niezadowolona mandarynka 03.02.11, 18:37
                sadzonka skierniewicka. Cytrusy z pestek bez szczepienia nie kwitna i nie owocują. A jesli juz sie zdarzy, to po bardzo wielu latach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka