Perz

29.04.04, 15:15
czy mozecie podzielic sie jakimis radami dotyczacymi Waszych doswiadczen z
pozbywaniem sie perzu? W ubieglym roku dosc duzy plac potraktowalem roundup-em
i z tegoroczna wiosna ....... zielono mi! jeszcze wiecej jak w ubieglym, pomozcie
    • palo_ma1 Re: Perz 29.04.04, 20:16
      Z doświadczeń - roundup działał jak burza.
      Z teorii - perz nie lubi częstego koszenia oraz
      nawożenia wysokoazotowego.

      Pozdrawiam pm
    • jerzy.wozniak Re: Perz 30.04.04, 19:46
      Perz ma ogromny system korzeniowy i czasem i Roundup nie pomoże. Wystarczy
      powiedzieć, że perz może odrosnąć z kłącza o długości 0,5 cm! No to wam chyba
      mówi coś o tym Panu. Ja zwykle stawiam na koszenie, a na grządkach stare ręczne
      pilenie - niestety jak odtąd nie wymyślono nic bardzie ekologicznego i
      skuteczniejszego na większość chwastów!
      Jurek
    • elpo Re: Perz 01.05.04, 08:21
      Ja przekopałam cały trawnik, starałam sie powyciągać wszystkie kłacza. Zebrało
      sie tego niesamowite ilości. Około 10 worków z 20m2.Nie chaciałam używac
      żadnych herbicydów bo dzieci i kot.
    • ibirka Re: Perz 01.05.04, 21:23
      Oj, co myśmy się mieli z tym perzem na działace i przed zakładaniem tego
      ogrodu...Na starej działce najpierw to było jakieś wysuszenie chemiczne, potem
      widłami się go wyjmowało, potem posiało owies, który miał go zagłuszyć, a potem
      pielenie...To chyba tak było mniej więcej. A tutaj po prostu wywieźlim warstwę
      ziemi(kiepskiej i tak), przywieźli nową i posielim trawę. Teraz ja walczę z
      trawą, żeby gdzieś były kwiatki...
    • tomchem Ja nie miałem nigdy problemu z perzem, zwłasza... 02.05.04, 23:32
      ... na nowym zaperzonym do cna terenie. Z moich rad skorzystali także sądsiedzi.

      Otóż perz jest dość łatwy do likwidacji; w przeciwieństwie do takiego chwastu
      podobnego do perza ale ma białe korzenie - nie wiem jak to sie nazywa, w lasach
      tego pełno.

      Zauważyłem, że korzenie perzu ne wchodzą na głębokość większą niż ok. 15 cm. I
      to wykorzystałem do jego pełnej likwidacji w ciągu jednego sezonu. Jak to
      zrobić? Idea jest taka, aby go zakopać na głębokość jednej łopaty.

      1. Wykopać bruzdę o szerokości długości szpadla na skraju działki na głębokość
      1,5 szpadla (łopaty)zdejmując najpierw darń o grubości ok. 15 cm i odłożyć na
      bok
      2. Obcinać łopatą darń (kawałki 25 cm x 15 cm) z sąsiedztwa bruzdy w kierunku
      kopania i układać je "na plecach" na dół bruzdy i dobrze przydeptać
      3. Przykryć te kawałki darni ziemią spod usuniętej darni, tworząc nową bruzdę
      4. Znów obcinać... itd. jak w punkcie 2.
      Oczywiście stopniowo pozbywamy się odłożony na bok perz w darni z pierwszej
      bruzdy kładąc go na dno kolejnych bruzd. A ziemię z pierwszej bruzdy przewozimy
      taczkami i zasypujemy nia bruzde ostatnią. Ale to szczegóły.

      W ten sposób perzowatą darń ułożymy 25 cm pod powierzchnią ziemi i perz nie ma
      szans na wyście na wierzch. Dobrze jest zaraz po skopaniu posiać poplon.
      Nie ma więc żadnej potzreby wytrząsania i oddzielania perzu itp.

      Powodzenia.



      • ignorant11 Re: Ja nie miałem nigdy problemu z perzem, zwłasz 03.05.04, 00:44
        tomchem napisał:

        > ... na nowym zaperzonym do cna terenie. Z moich rad skorzystali także
        sądsiedzi
        > .
        >
        > Otóż perz jest dość łatwy do likwidacji; w przeciwieństwie do takiego chwastu
        > podobnego do perza ale ma białe korzenie - nie wiem jak to sie nazywa, w
        lasach
        >
        > tego pełno.
        >
        > Zauważyłem, że korzenie perzu ne wchodzą na głębokość większą niż ok. 15 cm.
        I
        > to wykorzystałem do jego pełnej likwidacji w ciągu jednego sezonu. Jak to
        > zrobić? Idea jest taka, aby go zakopać na głębokość jednej łopaty.
        >
        > 1. Wykopać bruzdę o szerokości długości szpadla na skraju działki na
        głębokość
        > 1,5 szpadla (łopaty)zdejmując najpierw darń o grubości ok. 15 cm i odłożyć na
        > bok
        > 2. Obcinać łopatą darń (kawałki 25 cm x 15 cm) z sąsiedztwa bruzdy w kierunku
        > kopania i układać je "na plecach" na dół bruzdy i dobrze przydeptać
        > 3. Przykryć te kawałki darni ziemią spod usuniętej darni, tworząc nową bruzdę
        > 4. Znów obcinać... itd. jak w punkcie 2.
        > Oczywiście stopniowo pozbywamy się odłożony na bok perz w darni z pierwszej
        > bruzdy kładąc go na dno kolejnych bruzd. A ziemię z pierwszej bruzdy
        przewozimy
        >
        > taczkami i zasypujemy nia bruzde ostatnią. Ale to szczegóły.
        >
        > W ten sposób perzowatą darń ułożymy 25 cm pod powierzchnią ziemi i perz nie
        ma
        > szans na wyście na wierzch. Dobrze jest zaraz po skopaniu posiać poplon.
        > Nie ma więc żadnej potzreby wytrząsania i oddzielania perzu itp.
        >
        > Powodzenia.
        >
        >
        >

        Sława!

        To bardzo dobra metoda, ktora ma tę zaletę iż poprawia strukture gleby.

        Z innych, to oczywiście roundup

        Ściólka z kory lub liści.

        Do autora wątku: to cholerstwo z lasu podobne do pezru, to pewnie trzcinnik
        piaskowy lub t lesny...

        Zawalczanie podobne do perzu, ale przekopywanie chyba nie bedzie skuteczne, bo
        korzeni sie bardzo głeboko.

        Dobra metoda to zacienianie i zakwaszanie gleby.

        U mnie skutecznie wypierają go dęby i świerki...

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
        www.pajacyk.pl
        Ignorant
        +++
Pełna wersja