IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 10:15
jestem ciekawa jak Wy sądzicie, kim jest psycholog? Ostatnio usłyszłam
opinię "psychologiem człowiek się rodzi..". Jakie według Was powinien mieć
cechy "dobry pomagacz"?
Obserwuj wątek
    • Gość: koholog Re: psycholog IP: *.crowley.pl 16.05.03, 10:33
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      > jestem ciekawa jak Wy sądzicie, kim jest psycholog? Ostatnio usłyszłam
      > opinię "psychologiem człowiek się rodzi..". Jakie według Was powinien mieć
      > cechy "dobry pomagacz"?

      Moim zdaniem psycholog to osoba przede wszystkim otwarta i mająca wgląd w
      siebie. Od tego się zaczyna. Jeśli dobrze znasz siebie i jesteś otwarta -
      będziesz też otwarta na poznawanie innych. No i ważne jest zainteresowanie
      ludźmi i człowiekiem - bo psychologia opisuje bądź pojedyncze przypadki,
      analizując je, bądź też grupy ludzi, gromadząc i systematyzując wiedzę o
      cechach - można pójść jedną z tych dróg.
      Aby być "pomagaczem" - wybrać należy te pierwszą drogę, opierając się
      naturalnie na wiedzy o cechach ogólnoludzkich. No i trzeba mieć chęć do tego,
      by pomagać innym, wziąć na siebie ryzyko przejęcia od nich problemów, być
      odpornym psychicznie i jednocześnie wrażliwym, umieć oddzielić siebie od swoich
      emocji (co jest bardzo trudne, chociaż wiele osób twierdzi, że to umie).
      Ja nie mam w sobie nic z "mesjanizmu" i zbytnio wierzę w konkrety - stąd marny
      ze mnie byłby pewnie psychoterapeuta :D
      • Gość: Anka Re: psycholog IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 10:40
        Gość portalu: koholog napisał(a):

        > Gość portalu: Anka napisał(a):
        >
        > > jestem ciekawa jak Wy sądzicie, kim jest psycholog? Ostatnio usłyszłam
        > > opinię "psychologiem człowiek się rodzi..". Jakie według Was powinien mieć
        >
        > > cechy "dobry pomagacz"?
        >
        > Moim zdaniem psycholog to osoba przede wszystkim otwarta i mająca wgląd w
        > siebie. Od tego się zaczyna. Jeśli dobrze znasz siebie i jesteś otwarta -
        > będziesz też otwarta na poznawanie innych. No i ważne jest zainteresowanie
        > ludźmi i człowiekiem - bo psychologia opisuje bądź pojedyncze przypadki,
        > analizując je, bądź też grupy ludzi, gromadząc i systematyzując wiedzę o
        > cechach - można pójść jedną z tych dróg.
        > Aby być "pomagaczem" - wybrać należy te pierwszą drogę, opierając się
        > naturalnie na wiedzy o cechach ogólnoludzkich. No i trzeba mieć chęć do tego,
        > by pomagać innym, wziąć na siebie ryzyko przejęcia od nich problemów, być
        > odpornym psychicznie i jednocześnie wrażliwym, umieć oddzielić siebie od
        swoich
        >
        > emocji (co jest bardzo trudne, chociaż wiele osób twierdzi, że to umie).
        > Ja nie mam w sobie nic z "mesjanizmu" i zbytnio wierzę w konkrety - stąd
        marny
        > ze mnie byłby pewnie psychoterapeuta :D


        Dzięki!!!
        • Gość: Malwina Re: psycholog IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 16.05.03, 10:43
          a) potrafic sluchac (malo ludzi umie)
          b) byc przyjaznie nastawionym do ludzi
          c) nigdy nie osadzac
          • Gość: Anka Re: psycholog IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 11:01
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > a) potrafic sluchac (malo ludzi umie)
            > b) byc przyjaznie nastawionym do ludzi
            > c) nigdy nie osadzac


            Dziękuję!!!
          • Gość: aiszka4 Malwino!!! IP: srv1:* / 192.168.1.* 18.05.03, 21:33
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > a) potrafic sluchac (malo ludzi umie)
            > b) byc przyjaznie nastawionym do ludzi
            > c) nigdy nie osadzac

            wiem, że to nie na temat i może trącić lizusowstwem, ale jak Ty to robisz? To
            jest genialne, ja też tak chcę. Czasem piszę post, a kiedy po długim procesie
            twórczym go wyślę, znajduję Twój, który prosty w sposób oddaje to, co ja
            zawieram w wielu zdaniach.
            To wrodzone, czy można się gdzieś tego nayczyć?
            Pozdrawiam serdecznie:o)
    • Gość: aleksandrynka Re: psycholog IP: 212.160.130.* 16.05.03, 11:55
      Przede wszystkim dobry psycholog powinien mieć w sobie dużo pokory - do ludzi i
      świata...
      • Gość: Anka Re: psycholog IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 12:03
        Gość portalu: aleksandrynka napisał(a):

        > Przede wszystkim dobry psycholog powinien mieć w sobie dużo pokory - do ludzi
        i
        >
        > świata...

        Dzięki, a coś więcej na temat tej pokory.. jeśli oczywiście masz ochotę....
    • Gość: mahoney Re: psycholog IP: *.man.polbox.pl 16.05.03, 12:48
      kurcze sam mialem zalozyc taki watek ,
      ostatnio bylem u psychologa i szczerze mowiac troche sie zawiodlem
      dlaczego zostalem oczywiscie wysluchany , wyciagniete zostaly dwa ciekawe zdania
      ale uwazam ze za malo poradzono mi co robic , pani psycholog byl troche za malo
      dociekliwa , moze za duzo wymagalem od psychologa , ale uwazam ze nawet nie
      dotknelismy sedna sprawy , pani psycholog nie zauwazyla jak fatalny jest moj
      stan psychiczny , jak moge sie zachowac jezeli nie zostane chociaz uspokojony ,
      ze poleciec moga moje studia , bo poswiecam sie calkowicie zeby rozwiazac
      sprawe ktora powoduje u mnie problemy , po tym jak wyliczylem swoje problemy
      widzialem na twarzy pani psycholog male przerazenie i wielkie skupienie co
      robic , skierowano mnie do innego osrodka psychoterapii , co oznacza kolejne
      dzwonienie , umawianie sie i czekanie , poczulem sie jakbym zostal odeslany
      gdzie indziej bo tutaj nie poradza sobie z nimi , plusy to oczywiscie spokoj i
      opanowanie , stworzenie atmosfery zaufania , co powinien posiadac kazdy dobry
      psycholog , bo nie wyobrazam sobie psychologa ktory bylby pobudliwy , agresywny
      • Gość: Anka Re: psycholog IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 13:17
        Gość portalu: mahoney napisał(a):

        > kurcze sam mialem zalozyc taki watek ,
        > ostatnio bylem u psychologa i szczerze mowiac troche sie zawiodlem
        > dlaczego zostalem oczywiscie wysluchany , wyciagniete zostaly dwa ciekawe
        zdani
        > a
        > ale uwazam ze za malo poradzono mi co robic , pani psycholog byl troche za
        malo
        >
        > dociekliwa , moze za duzo wymagalem od psychologa , ale uwazam ze nawet nie
        > dotknelismy sedna sprawy , pani psycholog nie zauwazyla jak fatalny jest moj
        > stan psychiczny , jak moge sie zachowac jezeli nie zostane chociaz
        uspokojony ,
        >
        > ze poleciec moga moje studia , bo poswiecam sie calkowicie zeby rozwiazac
        > sprawe ktora powoduje u mnie problemy , po tym jak wyliczylem swoje problemy
        > widzialem na twarzy pani psycholog male przerazenie i wielkie skupienie co
        > robic , skierowano mnie do innego osrodka psychoterapii , co oznacza kolejne
        > dzwonienie , umawianie sie i czekanie , poczulem sie jakbym zostal odeslany
        > gdzie indziej bo tutaj nie poradza sobie z nimi , plusy to oczywiscie spokoj
        i
        > opanowanie , stworzenie atmosfery zaufania , co powinien posiadac kazdy dobry
        > psycholog , bo nie wyobrazam sobie psychologa ktory bylby pobudliwy ,
        agresywny

        Moim zdaniem psycholog postąpiła słusznie, bo to chyba jak z lekarzem medycyny
        idziesz do okulisty a on powie to jednak sprawa dla laryngologa.To nie oznacza,
        ze niech ce Ci pomóuc. jest, ze tak powiem, fachowcem od innych problemów. Z
        tego co wiem, to są specjalizacje psychologiczne i być może Pani psycholog
        uznała, że lepiej z tym problemem poradzi sobie ktoś inny. Moim zdaniem wielką
        wartością jest również to, że poleciła inny ośrodek i nie zostawiła Cie bez
        pomocy... W moim odczuciu postąpiła słusznie i bardzo kompetentnie. Jeśli
        chcesz pomocy w rozwiązaniu problemu to chyba nazywa się to coaching - twórcze
        rozwiązywanie problemu klienta. Psycholog prowadzi a Ty dochodzisz do pewnych
        wniosków sam. Ostatecznie może Ci coś poradzić, jeśli o to poprosisz, ale
        zaznacza, że to on/ona by tak postąpił/a. Tak mi się coś kiedyś o uszka
        obiło... Ale ja mam małe uszy, więc wiesz... Pozdrawiam.
        • Gość: Anka 2 Re: psycholog IP: *.oskbraniewo.pl 16.05.03, 18:06
          Zgadzam się Aniu z Tobą, że psycholog to jak lekarz i zajmuje sie swoją działką
          a jak nie umie to powinien wysłąć do innego specjalisty. Tylko że ja gdy jestem
          wysłana od okulisty do laryngologa to czuję że to dla mojego dobra - wyleczę
          się a tu kolega miał i ma problem i teraz doszło mu poczucie że zwrócił się do
          kogoś z prośbą o pomoc a nie dostał nic. Pani psych, tak powinna pokierować
          rozmową żeby jej pacjent wyszedł z jej biura z nadzieja na poprawę a nie z
          poczuciem zmarnowanego czasu. Takie jest moje zdanie. Dzięki za taki temat.
          • Gość: Martyna Re: psycholog IP: *.proxy.aol.com 18.05.03, 05:35
            Gość portalu: Anka 2 napisał(a):

            > Zgadzam się Aniu z Tobą, że psycholog to jak lekarz i zajmuje sie swoją
            działką
            >
            > a jak nie umie to powinien wysłąć do innego specjalisty. Tylko że ja gdy
            jestem
            >
            > wysłana od okulisty do laryngologa to czuję że to dla mojego dobra - wyleczę
            > się a tu kolega miał i ma problem i teraz doszło mu poczucie że zwrócił się
            do
            > kogoś z prośbą o pomoc a nie dostał nic. Pani psych, tak powinna pokierować
            > rozmową żeby jej pacjent wyszedł z jej biura z nadzieja na poprawę a nie z
            > poczuciem zmarnowanego czasu. Takie jest moje zdanie. Dzięki za taki temat.


            To tez zalezy na jakim etapie terapii bo jesli zaczyna rozgrzebywac stare
            rany i blizny to wogole nie jeste latwo i dopoki psycholog nie pomoge w ich
            zabliznieniu( co moze trwac jakijs czas) to nawet jest gorzej ale za to pozniej
            czlowiek jest wolny od tej przeszlosci.

            Psycholog moim zdaniem powinien miec rowniez podobna wrazliwosc do pacjenta (
            dzieki Bogu ja znalazlam mojego Jerrego) bo inaczej ciezko bedzie sie im chyba
            porozumiec. Kiedys poszlam na terapie z moim facetem i terapeuta wysluchal co
            mialam do powiedzenia ( moj facet powiedzial, ze jest perfekcyjnie szczesliwy w
            tym zwiazku) na zakonczemie stwiedzil nie jest z Wami tak zle.
            Co to znaczy nie jest zle ? po tym jak opowiedzialm mu o moich problemach?
            i bylam o pol kroku od spakowania walizek i wyprowadzki.
    • Gość: Alla Re: psycholog IP: *.a2000.nl 18.05.03, 08:59

      Oprocz tego co juz zostalo powiedziane, dodam, ze psycholog powinien nie
      zamykac sie w kregu tylko i wylacznie wtloczonej mu do glowy przez uczelnie
      wiedzy teoretycznej i praktycznej, nie tylko otworzyc sie na siebie i innych,
      ale przede wszystkim studiowac wielka ksiege ZYCIA. Ciagle szukac, doksztalcac
      sie, jezdzic na jakies kursy, poznawac nowe zjawiska, tak uznane przez nauke,
      jak i przez oficjana nauke odrzucane, czy traktowane sceptycznie. Im wiecej
      psycholog doswiadczy tym lepszym jest psychologiem, im wiecej zrozumie, tym
      lepiej jest przygotowany do pomocy innym ludziom.

      Psycholog nie moze to byc ograniczony prymusek z wystukana na pamiec lekcja,
      ulozona pani domu ze sklonnoscia do dewocji, osoba z negatywnym mysleniem o
      sobie i zyciu.
      Mam kolezanke psychologa, ktora dokladnie pokazuje jaki psycholog NIE powinien
      byc: zagubiony, zakompleksiony, problemiasty, zawsze wpedza mnie jeszcze w
      gorsza depresje niz ta w ktorej akurat jestem kiedy z nia rozmawiam, zawsze
      pogorszy sprawe i pomoze zauwazyc ciemne strony zycia, wyslucha problemu i nie
      powie nic, nie rzuci zadnego pozytywnego swiatla w tunelu, co najwyzej poglebi
      moja desperacje przez wykazanie zrozumienia typu "no tak to powazny problem" i
      wymieni tysiac powodow dlaczego to jest taki powazny problem. Po czyms takim
      nie pozostaje nic innego jak zalamac sie do konca.
      Do psychologa czesto sie chodzi, zeby zobaczyc swiatlo w tunelu, zeby zobaczyc
      nadzieje, ze wyjde z tego dola, ze znajde rozwiazanie, ze sobie poradze i jak
      mam to zrobic, bo akurat widze ciemnosc. Do bialej goraczki doprowadzaja mnie
      psychologowie, ktorzy nie podsuwaja zadnej rady z zalozeniem, ze do rozwiazania
      powinines dojsc sam. A jezeli od paru lat nie moge dojsc i krece sie w kolko to
      co?? Boja sie, ze jak cos poradza, to bedzie na ich odpowiedzialnosc, a kazdy
      ma ponosic odpowiedzialnosc sam. Jasne, decyzja zawsze nalezy do mnie, nawet
      jezeli ktos inny podsunie mi pomysl na te decyzje. czasem na ten pomysl dlugo
      nie moge wpasc i swiat sie wali.


      • Gość: Anka Re: Potrzebna jest wprowadzenie Ustawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.03, 09:35
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        >
        > Oprocz tego co juz zostalo powiedziane, dodam, ze psycholog powinien nie
        > zamykac sie w kregu tylko i wylacznie wtloczonej mu do glowy przez uczelnie
        > wiedzy teoretycznej i praktycznej, nie tylko otworzyc sie na siebie i innych,
        > ale przede wszystkim studiowac wielka ksiege ZYCIA. Ciagle szukac,
        doksztalcac
        > sie, jezdzic na jakies kursy, poznawac nowe zjawiska, tak uznane przez nauke,
        > jak i przez oficjana nauke odrzucane, czy traktowane sceptycznie. Im wiecej
        > psycholog doswiadczy tym lepszym jest psychologiem, im wiecej zrozumie, tym
        > lepiej jest przygotowany do pomocy innym ludziom.
        >
        > Psycholog nie moze to byc ograniczony prymusek z wystukana na pamiec lekcja,
        > ulozona pani domu ze sklonnoscia do dewocji, osoba z negatywnym mysleniem o
        > sobie i zyciu.
        > Mam kolezanke psychologa, ktora dokladnie pokazuje jaki psycholog NIE
        powinien
        > byc: zagubiony, zakompleksiony, problemiasty, zawsze wpedza mnie jeszcze w
        > gorsza depresje niz ta w ktorej akurat jestem kiedy z nia rozmawiam, zawsze
        > pogorszy sprawe i pomoze zauwazyc ciemne strony zycia, wyslucha problemu i
        nie
        > powie nic, nie rzuci zadnego pozytywnego swiatla w tunelu, co najwyzej
        poglebi
        > moja desperacje przez wykazanie zrozumienia typu "no tak to powazny problem"
        i
        > wymieni tysiac powodow dlaczego to jest taki powazny problem. Po czyms takim
        > nie pozostaje nic innego jak zalamac sie do konca.
        > Do psychologa czesto sie chodzi, zeby zobaczyc swiatlo w tunelu, zeby
        zobaczyc
        > nadzieje, ze wyjde z tego dola, ze znajde rozwiazanie, ze sobie poradze i jak
        > mam to zrobic, bo akurat widze ciemnosc. Do bialej goraczki doprowadzaja mnie
        > psychologowie, ktorzy nie podsuwaja zadnej rady z zalozeniem, ze do
        rozwiazania
        >
        > powinines dojsc sam. A jezeli od paru lat nie moge dojsc i krece sie w kolko
        to
        >
        > co?? Boja sie, ze jak cos poradza, to bedzie na ich odpowiedzialnosc, a kazdy
        > ma ponosic odpowiedzialnosc sam. Jasne, decyzja zawsze nalezy do mnie, nawet
        > jezeli ktos inny podsunie mi pomysl na te decyzje. czasem na ten pomysl dlugo
        > nie moge wpasc i swiat sie wali.


        Moim zdaniem konieczne jest wprowadzenie ustawy o zawodzie psychologa... Wtedy
        pomaganiem będą zajmowali się jedynie profesjonaliści, wolni od własnych
        kompleksów i lęków, czerpiący z pomagania satysfakcję. Ludzie przeszkoleni
        przez "mistrzów", ludzie którzy przeszli własną psychoterapię. Będą to
        licencjonowani psychoterapeuci. Pozdrawiam.
        >
        >
        • Gość: Anka 2 do Anki IP: *.oskbraniewo.pl 18.05.03, 20:40
          Obecnie psychoterapeuci też są przeszkoleni przez mistrzów i przeszli własną
          terapię ale ci prawdziwi psychoterapeuci czyli nie tylko po studiach
          psychologicznych ale także po długich kosztownych szkoleniach, superwizjach,
          terapiach itp. A psycholog to nie psychoterapeuta i warto o tym pamiętać.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Anka Re: do Anki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.03, 22:44
            Gość portalu: Anka 2 napisał(a):

            > Obecnie psychoterapeuci też są przeszkoleni przez mistrzów i przeszli własną
            > terapię ale ci prawdziwi psychoterapeuci czyli nie tylko po studiach
            > psychologicznych ale także po długich kosztownych szkoleniach, superwizjach,
            > terapiach itp. A psycholog to nie psychoterapeuta i warto o tym pamiętać.
            > Pozdrawiam.

            Niestety, nie moge sie z Toba zgodzic - przepraszam.
            • Gość: koholog Re: do Anki IP: *.crowley.pl 19.05.03, 08:52
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > Niestety, nie moge sie z Toba zgodzic - przepraszam.

              Z czym dokładnie się nie zgadzasz? Z tym, że psycholog to nie psychoterapeuta?
              • Gość: Anka Re: do Anki IP: 213.241.43.* 19.05.03, 09:36
                Gość portalu: koholog napisał(a):

                > Gość portalu: Anka napisał(a):
                >
                > > Niestety, nie moge sie z Toba zgodzic - przepraszam.
                >
                > Z czym dokładnie się nie zgadzasz? Z tym, że psycholog to nie psychoterapeuta?

                Z tym, że psychoterapeuta to psycholog. A każdy psychoterapeuta powinien mieć
                wykształcenie psychologiczne (dla mnie) i tak jest w projekcie ustawy.
                • Gość: Anka 2 Re: do Anki IP: *.oskbraniewo.pl 19.05.03, 18:44
                  Z czym dokładnie się nie zgadzasz? Z tym, że psycholog to nie psychoterape
                  > uta?
                  >
                  > Z tym, że psychoterapeuta to psycholog. A każdy psychoterapeuta powinien mieć
                  > wykształcenie psychologiczne (dla mnie) i tak jest w projekcie ustawy.

                  Przepraszam ale dokładnie to miałam na myśli że psychoterapeuta musi być po
                  studiach psychologicznych ale one nie czynią mgr psychologi psychoterapeutą.
                  Żeby być psychoterapeutą trzeba się dalej kształcić. Więc powtarzam psycholog
                  to nie psychoterapeuta i też jestem za wprowadzeniem ustawy, która zablokuje
                  działalność "szarlatanów". A tak poza tym znam terapeutę uzależnień (nie -
                  psycho-terapeutę)który jest po pedagogice ale także po kilkunastu latach innych
                  szkoleńi starań o certyfikat i jest bardzo dobry w tym co robi. Czekam na
                  dalszą dyskusję.
                  • Gość: Anka Re: do Anki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 19:05
                    Gość portalu: Anka 2 napisał(a):

                    > Z czym dokładnie się nie zgadzasz? Z tym, że psycholog to nie psychoterape
                    > > uta?
                    > >
                    > > Z tym, że psychoterapeuta to psycholog. A każdy psychoterapeuta powinien m
                    > ieć
                    > > wykształcenie psychologiczne (dla mnie) i tak jest w projekcie ustawy.
                    >
                    > Przepraszam ale dokładnie to miałam na myśli że psychoterapeuta musi być po
                    > studiach psychologicznych ale one nie czynią mgr psychologi psychoterapeutą.
                    > Żeby być psychoterapeutą trzeba się dalej kształcić. Więc powtarzam psycholog
                    > to nie psychoterapeuta i też jestem za wprowadzeniem ustawy, która zablokuje
                    > działalność "szarlatanów". A tak poza tym znam terapeutę uzależnień (nie -
                    > psycho-terapeutę)który jest po pedagogice ale także po kilkunastu latach
                    innych
                    >
                    > szkoleńi starań o certyfikat i jest bardzo dobry w tym co robi. Czekam na
                    > dalszą dyskusję.


                    Brak mi argumentów, ponieważ zgadzam się z Tobą w 100%. Mnie też chodzi o
                    szarlatanów, którzy nie mają wykształcenia, mają problemy osobiste a pomagają.
                    Na szczęscie jest ich niewielu a reszta to na prawdę wspaniali ludzie i
                    pomocni. Pozdrawiam.
                  • Gość: verte Re: do Anki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 19:28
                    Gość portalu: Anka 2 napisał(a):


                    >
                    > Przepraszam ale dokładnie to miałam na myśli że psychoterapeuta musi być po
                    > studiach psychologicznych


                    Psychoterapetą może tez być psychiatra.
                    • Gość: Anka Re: do Anki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 20:36
                      Gość portalu: verte napisał(a):

                      > Gość portalu: Anka 2 napisał(a):
                      >
                      >
                      > >
                      > > Przepraszam ale dokładnie to miałam na myśli że psychoterapeuta musi być p
                      > o
                      > > studiach psychologicznych
                      >
                      >
                      > Psychoterapetą może tez być psychiatra.

                      Oczywiście...
                      • Gość: Anka 2 Re: do Anki IP: *.oskbraniewo.pl 20.05.03, 18:35
                        Sorry o psychiatrach zapomniałam oczywiście że może być psychoterapeutami. Ale
                        tak na prawdę to czy ktoś będzie dobrym "pomagaczem" zależy od osobowości no i
                        od tego czy "przypadli sobie do gustu" klient z psychoterapeutą - nie wyobrażam
                        sobie chodzenie do jakiegokolwiek lekarza na widok którego "coś mnie gdzieś
                        skręca"
                        • Gość: verte Re: do Anki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.03, 19:00
                          Trzeba jeszcze wspomnieć,że nie ma żadnych naukowych dowodów na skuteczność
                          psychoterapii jako było nie było metody leczenia.Poza tym istnieje mnogość
                          szkół i technik psychoterapii a ich poglądy są często sprzeczne.
                          • Gość: Anka2 odp IP: *.oskbraniewo.pl 20.05.03, 19:36
                            Gość portalu: verte napisał(a):

                            > Trzeba jeszcze wspomnieć,że nie ma żadnych naukowych dowodów na skuteczność
                            > psychoterapii jako było nie było metody leczenia.Poza tym istnieje mnogość
                            > szkół i technik psychoterapii a ich poglądy są często sprzeczne.
                            BA!!! Tak właśnie jest! Dlatego też jak klient jest "ciężki" to się go odsyła
                            do kogoś innego kto pracuje inną metodą (za państwowe pieniądze) lub leczy się
                            go długie lata (jak to czynią Amerykanie), bo tak naprawdę to każdy musi się
                            komuś wygadać. Jedni mają przyjaciół inni księdza a jeszcze inni potrzebują
                            psychologa. A tacy co potrzebują specjalisty to i tak do niego nie trafiają
                            (zbyt mały dostęp)A co do dowodów naukowych to nie wiem jak to jest ale wiem że
                            nie zawsze leki pomagają a bardzo ważne jest nastawienie do choroby,
                            psychosomatyka i te sprawy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka