Dodaj do ulubionych

cieniolubne?

18.03.11, 16:28
Proszę o radę jakie rośliny posadzić w miejscu cienistym i wilgotnym (mech) pod wierzbą i bzem, które przerosły ogrodzenie więc "wyszły z cienia". Podejmowane wcześniej próby (piwonie, irgi, różaneczniki i inne) zakończyły się niepowodzeniem:( łysy trawniczek i rachityczne roślinki).
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: cieniolubne? 18.03.11, 17:57
      Istnieją rośliny, które dobrze czują się w takich miejscach, gdzie trawa łysieje z braku światła. Przede wszystkim runianka japońska - niska, zimozielona krzewinka okrywowa. Z bylin polecam skalnicę cienistą, kopytnik pospolity i barwinek - również zimozielone.

      • korall Re: cieniolubne? 18.03.11, 18:44
        Bardzo dziękuję za odpowiedź, skorzystam oczywiście, może nawet przesadzę barwinki, które faktycznie pięknie u mnie rosną:) A jakiś kwitnący niski krzew może (bez tam owszem rośnie ale pewnie dlatego, że jest taki wielki i przerósł ogrodzenie więc słońce już ma) może? Czy to już przesadne wymagania jak na takie warunki?:) pozdrawiam.
        • korall Re: cieniolubne? 18.03.11, 18:59
          Lub jakieś krzewy o ozdobnych albo kolorowych liściach. Dla początkujących oczywiście:)
          • horpyna4 Re: cieniolubne? 18.03.11, 19:19
            Można spróbować posadzić mahonię rozłogową, jeżeli ma być to coś niskiego. Albo wyższą mahonię pospolitą.

            Istnieje też dużo odmian zimozielonej trzmieliny pnącej (jest ona właściwie takim płożącym się krzewem) o rozmaicie ubarwionych liściach. Dostać je można bez problemu, bo od jakichś kilku - kilkunastu lat zrobiły się bardzo modne i są chętnie kupowane przez ogródkowiczów.
            • bez19 Re: cieniolubne? 19.03.11, 05:44
              Sugestie Horpyny są bardzo dobre.
              Dodam tylko, że u mnie w podobnych warunkach najlepiej rośnie tułacz 'Chameleon'.

              bez
              • korall Re: cieniolubne? 19.03.11, 08:48
                Dzięki, zapał ogrodniczy nieco opadł, ogród tonie w śniegu i chyba będą pierwsze zimowe straty bo ogromne tuje przygięło do ziemi:( Idę ratować:) pozdrawiam.
                • bakali Re: cieniolubne? 19.03.11, 09:39
                  Konwalie?
                  • horpyna4 Re: cieniolubne? 19.03.11, 10:01
                    Konwalie, marzanka wonna, ułudka wiosenna też dobre. Ja po prostu zaczęłam od proponowania zimozielonych, dekoracyjnych cały rok.
                    • qubraq Re: cieniolubne? 19.03.11, 11:18
                      horpyna4 napisała:

                      > Konwalie, marzanka wonna, ułudka wiosenna też dobre. Ja po prostu zaczęłam od p
                      > roponowania zimozielonych, dekoracyjnych cały rok.

                      Horpyno, poradź, czy jest jakas roslina okrywowa ktora sie nie da sośnie chińskiej 'Armandii'? Bo Armandia sprawia jakies czary ze pod nią nie bardzo chcą rosnąć bluszcze barwinki itp;
                      • horpyna4 Re: cieniolubne? 19.03.11, 11:49
                        Nie znam tej sosny, więc nie wiem. Ale zaczęłabym chyba od runianki japońskiej, bo ona jest nie do zdarcia. Może konwalijka dwulistna, czy marzanka wonna? Chociaż to są rośliny lasu liściastego, potrzebujące światła wiosną.

                        U mnie runianka rośnie m.in. pod jałowcem łuskowatym, więc obywa się bez słońca okrągły rok. Światła trochę ma z boku.

                        W razie czego - dywan z igliwia i grzyby.
                        • wrexham Re: cieniolubne? 21.03.11, 07:19
                          ja bym tylko nieśmiało zaproponowała - jeśli sie zdecydujesz na konwalie to zrób jakąś zapore w ziemi na ok. 25 cm (moze nawet głębiej) bo jak ci się "rozlezą" tak jak mnie, to sobie nie dasz z nimi rady, a ozdobne są naprawdę tylko przez chwilę... potem już sama udręka, bo ani po tym chodzić, ani to skosić (chociaż ja w końcu sie przejechałam kosiarką po całym łanie jak juz przekwitły); no, chyba, że masz rabatę, bo u mnie rosną w trawie...
                          • korall Re: cieniolubne? 21.03.11, 10:03
                            Rabatę to mam .... zamiar zrobić:) teraz pod śniegiem. Z konwaliami to mam trochę doświadczenia, odziedziczyłam trochę z ogrodem, jedyny kłopot to taki, że po pewnym czasie przestały kwitnąć. Ale to mój stały problem zarówno w domu jak i w ogrodzie (oprócz storczyków może:) - najlepiej wychodzi mi hodowla LIŚCI:):):) Wszystkie kwitnące w teorii kwiaty u mnie "idą w liście". Pewnie jest na to jakiś sposób???
                            • korall Re: cieniolubne? 21.03.11, 10:06
                              Pięciorniki też przestały...
                            • szadoka Re: cieniolubne? 21.03.11, 15:19
                              jest, sa specjalne nawozy dla roslin kwitnacych, pobudzaja zawiazywanie pakow kwiatowych .
                              • korall Re: cieniolubne? 22.03.11, 10:19
                                Oj, żeby to takie proste było to pewnie i rododendron by mi zakwitł:):):) pozdr.
                                • korall Re: cieniolubne? 22.03.11, 10:24
                                  Dopiero zauważyłam wyższy wpis, podejrzewam o podobne działanie jak wspomnianej wyżej sosny mój CZARNY BEZ - dziki i wielki, nic koło niego nie chce rosnąć - mam rację, czy to tylko moje braki ogrodnicze?:)
                          • qubraq Re: cieniolubne? 27.03.11, 15:56
                            wrexham napisała:

                            > ja bym tylko nieśmiało zaproponowała - jeśli sie zdecydujesz na konwalie to zrób jakąś
                            > zapore w ziemi na ok. 25 cm (moze nawet głębiej) bo jak ci się "rozlezą" tak jak mnie, to > sobie nie dasz z nimi rady, a ozdobne są naprawdę tylko przez chwilę... potem już sama
                            > udręka, bo ani po tym chodzić, ani to skosić (chociaż ja w końcu sie przejechałam kosiarką > po całym łanie jak juz przekwitły); no, chyba, że masz rabatę, bo u mnie rosną w trawie...

                            konwalie przyszly do mnie przez murek od sąsiadki i było pieknie ale jakis czas potem "starły" się z barwinkami i bluszczem i chyba przegrały tę wojnę o tereny! :-) Zobaczymy jak bedzie w tym roku!
                            • wrexham Re: cieniolubne? 28.03.11, 07:48
                              a u mnie wygrały walkę z płytami chodnikowymi - właśnie wyłażą wszędzie gdzie jest najmniejsza przerwa między nimi na ścieżce :(
                              • yoma Re: cieniolubne? 29.03.11, 17:03
                                Super :)
                            • dar61 Jak ich nie lubić? 29.03.11, 14:14
                              {Qubrace} się marzy:

                              ...konwalie przyszly (...) i chyba przegrały tę wojnę o tereny! :-) Zobaczymy jak będzie w tym roku...

                              Jako kombatant wielokrotnego przesadzania konwalii podpowiem, że wygrać bitwę [z ich nachalnością] a wygrać wojnę [z nimi] to jednak dwie inne sprawy, Szanowna {Qubrako}.

                              Właśnie gapię się z zadumą na kępkę maków. Już tam pnie się tak z 10 odrostów z konwaliowych ścinków-niedobitków. Pokazały się tam, skąd one zostały pono co do sztuki wydobyte lat temu chyba z 10 [słownie: DZIE-SIĘĆ].

                              A przecież lubię je. Taaak, lubię przecież.
                              Ten ich cudny, upojny, wszechogarniający zapach, kiedy wyrastają w nieistniejącej dotąd szczelinie obmurówki domu, sprawnie i niepowstrzymanie oddzielając ją od ściany, pięknie kwitną panosząc się w miejscu niezaplanowanym, zadarniają cienie i północne strony, gdzie niewiele przetrwa, dając wycisk konkurencji. Nieźle się prezentują w wazoniku oraz pod drugiej stronie podjazdu do domu, gdzie przecież 3 metry obok zostały dawno wydarte [chyba] do szczętu już z 10 [słownie: DZIE-SIĘĆ] lat temu...

                              Przewiezione ich zbiory kłączy, wór czy dwa, posadzone u mnie na żywym piasku, rosły skrycie - spokojnie - niespiesznie - rachitycznie zgoła, rosły w zaciszu cienia garażyku te 10 lat [słownie: DZIE-SIĘĆ], a dziś, kiedy krzepko przerastają spoiny pobliskiej ogrodowej ścieżynki kamiennej, piją wodę z rynny garażyku wrastają sąsiadce ogrodowej w jej wychuchany trawnik i knują następny podstęp to znów się na nie gapię, zadając sobie - i forumiankom - pytanie, czy to przyjaźń i miłość we mnie do nich [konwalii] wzbiera, czy niekochanie...

                              Konwalijkę 2-listną też mieliśmy, ale...
                              • qubraq Re: Jak ich nie lubić? 30.03.11, 11:01
                                dar61 napisał:

                                > {Qubrace} się marzy:
                                >
                                > ...konwalie przyszly (...) i chyba przegrały tę wojnę o tereny! :-) Zobaczym
                                > y jak będzie w tym roku...

                                >
                                > Jako kombatant wielokrotnego przesadzania konwalii podpowiem, że wygrać bitwę [
                                > z ich nachalnością] a wygrać wojnę [z nimi] to jednak dwie inne sprawy, Szanown
                                > a {Qubrako}.

                                1.- ja nie ta qubraqa lecz ten qubraq;
                                2.- niestety to juz wojna przegrana... i to bluszcze je załatwiły; teraz sie toczy wojna z barwinkami ale chyba jest na razie remis, kazde z nich pilnuje swojego terytorium ... :-)
                                • dar61 Re: Jak ich nie lubić? 30.03.11, 22:06
                                  Przepraszam za pomyłkę Szanownego {Qubraka}, dawno go nie sczytywałem tu i mię pamięć zamuliło - coś widać jakiś dur mnie odurzył ;-)
                                  No i załączam kondolencje po konwaliach.

                                  U mnie wręcz odwrotnie, exitus dopadł barwinek, bluszcz mu na głowę wchodzący mój ojczulek tnie ze 3 razy w rok.
                                  A konwalie, ostrzegam, wyjdą u {Q.} i tak. Kilka metrów dalej, ale wyjdą. Akurat, jak się o nich zapomni.

                                  Na miejsce naszych ex-konwali i rzednących nieco w zbyt zacienionym miejscu maczków planuję inwazję innych moich darniowatych, no i kawał zapłotowego chodnika - zacienionego, i skąpanego [w soli] i słońcu nam miasto zaoferowało, fundując wreszcie chodnik.
                                  Inni sąsiedzi sieją tam trawę, bo trawnikiśmy tam mieli, ale ja mam inne plany :-)
                                  • qubraq Re: Jak ich nie lubić? 31.03.11, 15:00
                                    dar61 napisał:

                                    > Przepraszam za pomyłkę Szanownego {Qubraka}, dawno go nie sczytywałem tu i m
                                    > ię
                                    pamięć zamuliło - coś widać jakiś dur mnie odurzył ;-)
                                    > No i załączam kondolencje po konwaliach.

                                    "Noł probliem" jak mówia Ukrainki... :-) ... "dontwory" :-)

                                    > A konwalie, ostrzegam, wyjdą u {Q.} i tak.

                                    tak tak, wczoraj sprawdzilem i juz spomiędzy gęstwiny zaczynaja się wychylać pojedyncze egzemplarze... :-) ale dawniej był zagon jak "buchta" na na przeszło pół ara! :-)
                                • qubraq Re: Jak ich nie lubić? 25.04.11, 10:50
                                  napisałem:

                                  > 2.- niestety to juz wojna przegrana... i to bluszcze je załatwiły; teraz sie toczy wojna z
                                  > barwinkami ale chyba jest na razie remis, kazde z nich pilnuje swojego terytorium ... :-)

                                  A jednak jest nadzieja... minęły trzy tygodnie i konwalie sie przebiły wielka ławą przez zielono-blękitny kozuch barwinków i bluszczy i na razie są na wierzchu - lada dzień zakwitną i bedzie bialo w tej części ogrodu... :-)
    • eigeremi Re: cieniolubne? 28.03.11, 21:14
      Cieniolubne kwiaty to kwiaty, które lubią słońće ale nie bezpośrednie.Zapraszam po więcej info
    • baas1 Re: cieniolubne? 29.03.11, 14:38
      Sama nie sadziłam, ale bodziszki zdaje się lubią cień,a ładnie na zdjęciu wyglądają, serduszka okazała - to z kwitnących, no i paprocie chyba też. U mnie w cieniu bardzo dobrze rosną pokrzywy, ale nie wiem, czy o to ci chodziło ;)
      • wrexham Re: cieniolubne? 30.03.11, 11:41
        przypomnial mi sie jeszcze niecierpek!
        piekny, czerwony i lubi cień :)
    • nihiru cieniolubne cd 31.03.11, 10:20
      w nawiązaniu do sąsiedniego wątku mam pytanie: jak pogodzić całkowity cień z suchym, piaszczystym podłożem?

      właśnie takie warunki mam u siebie na podwórku i duży problem, bo większość roślin cieniolubnych lubi wilgoć, a na mazowieckich piaseczkach dość o nią trudno.

      na razie wymyśliłam mahonię, bukszpany, ostrokrzewy, trzmieliny, żurawki, dąbrówkę rozłogową. próbnie posadziłam w zeszłym roku funkię i paproć (tą najbardziej popularną - chyba pióropusznik strusi), zobaczymy jak sobie poradzą. kopytnik i konwalia rosną po sąsiedzku, radzą sobie średnio (kopytnik akurat najlepiej na bardzo suchym i nasłonecznionym miejscu).
      bardzo podobają mi się tawuły i serduszki, ale nawet jak wytrzymają, to pewnie nie będą kwitły.

      próbuję ratować sytuację dodając gliny przy każdym sadzeniu, ale pewnie bez nawadniania automatycznego się nie obejdzie. Czy obejdzie - jak myślicie?
      • nihiru Re: cieniolubne cd 31.03.11, 10:21
        źle wkleiłam - miał być odrębny wątek, ale skoro tak, to niech już - za pozwoleniem Korall - tutaj zostanie.
      • horpyna4 Re: cieniolubne cd 31.03.11, 12:05
        W cieniu i na piasku dobrze się czuje śnieguliczka biała, ale to chwaścior straszliwy. Z bylin w każdych warunkach będzie rosła i kwitła kokorycz złocista, też chwast, bo się non stop rozsiewa (bardzo długo kwitnie). Tyle, że korzeni się płytko i łatwo nadmiary wyrywać (pomagając sobie pazurkami, bo ona jest dość krucha).
        • nihiru Re: cieniolubne cd 31.03.11, 12:36
          jeśli to wszystko, to naprawdę konieczne będa inwestycje w dobrą ziemię i nawadnianie:(

          to jest teren dokładnie na wprost mojego tarasu i powinien wyglądać reprezentacyjnie(:
          • agnieszsz Re: cieniolubne cd 31.03.11, 14:11
            Serduszka na moich piaskach radzą sobie bardzo dobrze. Przy sadzeniu sypnęłam tylko pod korzeń kompostu. One kwitną dość wcześnie, wtedy ziemia jeszcze zazwyczaj ma dość wilgoci, a potem sobie znikają i jest z nimi spokój.
          • horpyna4 Re: cieniolubne cd 31.03.11, 15:01
            Nie wszystko. To są po prostu pewniaki.

            Daj pod spód trochę gliny, żeby woda była dłużej w wierzchniej warstwie. To, co nad gliną, przekop z kompostem i torfem (torf wchłania wodę i zatrzymuje ją na dłużej). Wtedy masz już duży wybór, jeśli chodzi o nasadzenia.

            Pamiętaj tylko, że część roślin lubi ziemię kwaśną i tym możesz dać torfu nieodkwaszonego. Dla roślin preferujących ziemię o odczynie obojętnym lepszy jest torf odkwaszony.
            • nihiru Re: cieniolubne cd 01.04.11, 07:48
              oooo, torf to tylko odkwaszony wchodzi u mnie w grę - mam na działce kilka wyrośniętych świerków, które tak zakwaszają glebę, że już mi grzyby wyrosły. a na trawniku panoszy się mech. Mam też dużo tui - nie wiem czy one też zakwaszają czy nie.

              Jak sadzę jakieś rośliny to zawsze dodaję gliny z kompostem, ale kiedyś będę musiała zrobić porządnie cały ogród, to wtedy kupię kilka ciężarówek gliny z torfem.
      • dar61 cienioznośne cd 31.03.11, 13:01
        Poradzą sobie, poradzą. Połowę z tego tu wymienionego zestawu mam na swych piaskach i podpowiem, że ich byt zależy od zagęszczenia dającego im oszczędność wody w podłożu i od ich zaściółkowania.
        Warto więc zagęścić, podkorować, nie podlewać.
        Piaski mają tę zaletę, że zadarniacze są tam mniej ekspansywne i mniej przy nich pracy.

        Jak zdarzy się jakiś więcej wymagający wilgoci egzemplarz w kolekcji reprezentacyjnej u [Nihiru} to - prócz oczywistej podsypki w czas sadzenia - zachwalam wkopać pionowo egzemplarzowi w okolice korzeni rurkę 20-30 cm do podlewania punktowego okresowego nie za dużego. Można też wyprowadzić mu punktowy sposób podlewania na postac lancy wkłutej na końcu węża, węże na stałe zakopane pętlą poniżej poziomu zamarzania gruntu, jako i ja mam.

        A podlewanie [za] częste na piaskach roślin płytko się korzeniących potęguje im chęć spłycania korzeni, Szanowna {Nihiro'anko}, co skraca czas możliwej nieobecności w czas urlopowy - lub ... przybliża naszych sąsiadów do naszego kranu w naszym ogrodzie, co przetestowałem w czas wyjazdu moich ogródkowych sąsiadów w kanikułę...

        Warto też ostrzec przed wędrówką paproci w poszukiwaniu słońca i wilgoci. U nas wyłażą na środku trawnika dziwnie daleko od miejsca pierwotnego ;-)

        ---

        Nie ma roślin cieniolubnych.
        Są tylko cienioznośne.
        • horpyna4 Re: cienioznośne cd 01.04.11, 08:11
          Dobrze Dar prawi, częste podlewanie powoduje, że rośliny rozleniwiają się i nie puszczają korzeni wgłąb, żeby poszukać wody. Dlatego właśnie lepiej jest podlewać mocniej, a rzadziej. A najlepiej sadzić takie rośliny, którym wystarczy woda z opadów. Jest tego sporo, wystarczy choćby przejść się po okolicznych lasach i łąkach.

          No, chyba że jest się hobbystą i chce mieć kolekcję roślin bardziej wymagających. To już wtedy trzeba każdą traktować indywidualnie.
    • zaplanujurlop Re: cieniolubne? 31.03.11, 21:56
      Bardzo zacienione miejsce obsadziłem barwinkiem.
      Fajnie wygląda jeżeli zajmuje większą powierzchnię, no i ma niewielkie wymagania.

      -----------
      noclegi Zakopane,
    • egry Re: cieniolubne? 01.04.11, 06:43
      W suchym cieniu u mnie radzą sobie znakomicie hosty, żurawki, runianka, barwinek, bodziszek, przywrotnik. Na pewno nie będą miały b. szybkich przyrostów. Po prostu na początku beda rosły wolniej, ale jak się rozrosną to u mnie (mazowieckie piaski) nawet nie wymagają zbytniego podlewania. Zadarnienie powoduje, że w glebie utrzymuje się więcej wilgoci.
      Trudno jest jednak utrzymać w suchym cieniu paprocie.
      • nihiru Re: cieniolubne? 01.04.11, 07:50
        z tego co psizesz - i tak jest nieźle:)
        • agnieszsz Re: cieniolubne? 01.04.11, 12:30
          Ja wszystkim zawsze polecam cienioznośne, zimozielone a do tego liściaste - ostrokrzewy i laurowiśnie. Co prawda wolą łagodne zimy, ale u mnie tej zimy też doskonale dały radę, z tym, że parę razy im podlałam. Mają piękne błyszczące liście i naprawdę dają dużo satysfakcji, gdy w środku zimy można podziwiać piękne liście.
          • agnieszsz Re: cieniolubne? 03.04.11, 13:13
            A tak teraz wyglądają:

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ea/sc/zbzd/RyM5EHMyhDArZLY8KB.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ea/sc/zbzd/MUBU2vFtnOjap8Ou5B.jpg
            • qubraq Re: cieniolubne? 18.04.11, 15:08
              Mojm przygruntowy zielony kożuch barwinkow i bluszczu zrobił sie nagle niebieski :-) a do tego fiołki na obrzeżach zakwitły! Mirabelki samosiejki na dolnym ogrodzie sie zabielily! Jest pieknie! :-) bardzo pieknie - jaka cudoena jest ta nasza wiosna jesli nie ma przymrozków!
              Musze pojechać do Woli Mrokowskiej do Ani Kordusowej po świerk breweriański :)
    • qubraq Konwalie... 27.04.11, 16:47
      Konwalie juz kwitną i robi sie kwiecisty zakatek bo u sąsiadki kwitna tulipany :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka