jagjag 09.06.04, 01:22 Mam problem ze studnią polegający na tym że pompa ciągnie wodę z drobnymi bąbelkami powietrza . Instalacja hydrauliczna była sprawdzana . Czy ktoś miał podobny problem ? Czy udało się go rozwiązać ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andromeda1 Re: problem ze studnią 09.06.04, 21:38 Nie wiem,ale idzie wątek do góry. Sylwia. Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: problem ze studnią 11.06.04, 09:31 Pierwsze, co mi się nasuwa to... Masz wodę gazowaną! Hi hi hi A i mineralną! Wszak niechybnie jakieś minerały w niej być muszą. A jeśli nie woda gazowana? No to u licha musi gdzieś być nieszczelność na rurażu między koszem ssącym a pompą. Nie ma innego logicznego wytłumaczenia. A skąd wiesz, że ciągnie te pęcherzyki? Może masz jedynie dobry perlator przy baterii? Podrzucam ten wątek z nadzieją, że przyuważy go Stary Zgred Najniższe ukłony! Zaciekawiony troszkę M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
jagjag Re: problem ze studnią 19.06.04, 16:48 Powietrze zauważyłem w przezroczystym wężu łączącym studnię (18,5m rura w ziemi) z pompą. Wszystkie złącza wymieniłem. Po trzech wizytach Panów studniarzy-hydraulików , w trakcie których zostały wymienione po raz kolejny wszystkie złącza , usunięty wąż elastyczny , podłączone 3 różne pompy, a nawet włożona 18m rura w rurę wystającą z ziemi , w wodzie są bąbelki ,nie powiem powietrza ,bo podobno na tej głębokości (18m) powietrze nie występuje ale jakiegoś gazu. Woda ma dobry smak i nie ma zapachów. Panowie dzwonili nawet do znajomego geologa ,który twierdzi , że na tej głębokości mogą występować jakieś gazy ???. Sugerują mi wykonanie analizy wody. Ale czy to coś wyjaśni ? Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Re: problem ze studnią 19.06.04, 19:47 Hi hi hi - jak widzę, na mjota mogę liczyć :) Nic tu nowego dodać do wypowiedzi mjotowej nie można, więc pozwolę sobie zacytować jego wypowiedzi: > Masz wodę gazowaną! Hi hi hi > A skąd wiesz, że ciągnie te pęcherzyki? > Może masz jedynie dobry perlator przy baterii? Dodam moje pytania: 1/ Jak duże są te pęcherzyki? 2/ Jak dużo jest tych pęcherzyków? Jeśli odrzucić sugestię mjota, że bulki tworzy perlator i jeśli założyć, że masz absolutnie szczelną instalację (czy sprawdziłeś uszczelniający oring przy wylewce?), która niedopuszcza do zasysania powietrza z zewnątrz do rurociągu, to można postawić na gazy w górotworze. > Powietrze zauważyłem w przezroczystym wężu łączącym studnię (18,5m rura w > ziemi) z pompą W świetle tego można odrzucić moją sugestię o wylewce, natomiast nadal nie wiem - koniecznie napisz - czy jeśli napełnisz wodą np. garnek, ale tak, by woda wylewała się z kranu bezpośrednio (zdemontuj perlator), bardzo spokojnym strumyczkiem, a garnek jest trzymany tuż pod wylewką, to czy w garnku widzisz wirujące pęcherzyki gazu i czy one osiadając (przyczepiając się do dna i ścianek garnka powiększają swoją objętość z czasem ? Jeśli tak, to można przypuszczać, że masz wodę gazowaną. Innym źródłem bąbelkowania może być sama pompa - szczególnie gdy jest to (niewłaściwie zaprojektowana) pompa odśrodkowa - na skutek lokalnych podciśnień, występujących wewnątrz pompy, teoretycznie możliwe jest odparowanie wody i wydobywanie się małych pęcherzyków pary wodnej. > Sugerują mi wykonanie analizy wody. Ale czy to coś wyjaśni ? Wątpię, bo będzie to analiza chemiczna, która może wykazać związki chemiczne rozpuszczone w wodzie, a nie gazy. Gazy ulecą, nim analitycy zabiorą się do roboty. Sugerowałbym raczej poddanie analizie samego gazu - o ile ilości pęcherzyków są istotnie duże, można je złapać do butelki "PET". W tym celu należy butelkę szczelnie napełnić wodą, zakręcić, odwrócić do góry dnem, zanurzyć w wodzie gazowanej i odkręcić. No i bawić się w łapanie bąbelków do butelki. Bąbelki, wlatując do butelki będą (mówiąc prosto) wypierały wodę. Gdy objętość nałapanego gazu będzie wystarczająca, należy pod wodą szczelnie zakręcić butelkę i w pozycji do góry dnem przechowywać i transpotrować do laboratorium. Zdecydowanie bardziej odpowiednia do tego celu jest butelka szklana, ale PETem łatwiej manewrować. > Powietrze zauważyłem w przezroczystym wężu łączącym studnię (18,5m rura w > ziemi) z pompą Tak mi się nasunęło na myśl, że to powietrze mogło być w wężu od zawsze, zebrało się w najwyższym punkcie tego węża, a płynąca woda nie jest w stanie go zabrać (bo musiałaby go ściągnąć trochę niżej, a nie może tego zrobić, bo nie ma "pazurów" czy innego kleju :) ) No, na razie tyle :) Pomachiwajki Stary Zgred (zaintrygowany meliorant dachowo-podwórzowy) Odpowiedz Link Zgłoś
jagjag Re: problem ze studnią 20.06.04, 19:07 Panowie! Sytuacja wygląda następująco: Jest studnia - 18,5 m. w ziemi rura 1,5cala na środku trawnika na mojej działce . W tą rurę włożona druga 1-no calowa rura (bez złączek) . Do tej rury dokręcony zawór zwrotny, a do zaworu pompa (trzy różne + kompletny hydrofor). Z pompy ok. 1m. węża 3/4cala włożony do wiadra. Plus woda do tego . Nie ma żadnych innych elementów – żadnych baterii, rurogiągów itd. Instalacja zminimalizowana maksymalnie . ....A bąbelki lecą ?. Zakładając , że strumień wody wypływający z węża ma średnicę ok. 20mm , to strużka bąbli o średnicy 2mm ma średnicę ok. 7-8 mm. Wyszło masło maślane , ale myślę , że wyjaśniłem to dokładnie. Bardzo trafna uwaga o analizie wody – że niewiele da , a należy nałapać tego „gazu”. Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 No i wszystko jasne :))) 21.06.04, 01:01 To znaczy nic nie jest jasne, ale ma się ku lepszemu :)) Tak na mój sparciały rozum, to widzę dwóch podejrzanych: 1/ gaz w górotworze, 2/ pompa. Ad 1/ Jeżeli mieszkasz na terenach, gdzie pod ziemią (tzn. pod jej powierzchnią) dzieje się coś ciekawego, np. w rejonie Rybnika czy Jastrzębia - ale niekoniecznie tylko tam - to mozna się spodziewać gazów (np metanu CH4), wypełniającego wszelkie szczeliny w górotworze, a więc i nasycającego wody w nim zawarte. Gaz ten - jak i wody - są pod ciśnieniem warstw górotworu - np. na głębokości Twojej studni można się spodziewać ciśnienia rzędu 45 atn. (układ SI jest dla mnie jakiś obcy ;) ). Zaznaczam: można, bo niekoniecznie tak być musi - zależy od tego, jak "podparty" jest strop warstwy wodonośnej. I teraz, gdy zrobiłeś dziurkę do warstwy wodonośnej, doprowadziłeś tam ciśnienie atmosferyczne - 1at.=0atn. , co musi skutkować tym, że gaz uwięziony w wodzie będzie się stopniowo uwalniał do atmosfery. Jako przykład butelka z wodą gazowaną: gdy ją kupisz i jest szczelnie zakręcona - pęcherzyków gazu rozpuszczonego w wodzie nie widać, bo wewnątrz panuje ciśnienie wyższe od atmosferycznego; pęcherzyki gazu pojawią się dopiero po odkręceniu butelki i spadku ciśnienia wewnątrz. Ad2/ Jak już wspomniałem wcześniej, wewnątrz pompy niedoskonale zaprojektowanej (a kto widział idealne urządzenie) mogą powstać w czasie jej pracy obszary podciśnienia na tyle dużego, że woda zaczyna parować w swej objętości (analogicznie do wrzenia, tylko wrzenie zazwyczaj obserwujemy przy podgrzewaniu) i to, co obserwujesz, to są pęcherzyki pary wodnej. Jako przykład - chyba będziesz musiał sprawdzić to w łazience, by nie "być obciążonym" grzechem gazu w wodzie działkowej - napełnij wannę wodą wodociągową, odkręć "słuchawkę" od węża prysznicowego, daj wodę na full i zanurzaj koniec węża w wannie. Mimo że koniec węża będzie 10 cm poniżej lustra wody (zależy od ciśnienia w sieci wodociągowej) z jego końca bedą się wydobywać pęcherzyki gazu. To będzie para wodna "wygotowana" na granicy wypływającego strumienia i wody stojącej - następuje gwałtowny spadek ciśnienia w miejscu wypływu wody. Jeśli coś tutaj zniefachowiłem, to mam nadzieję, że natychmiast poprawi mnie Kamyszka - wielkie pomachiwajki :)))) - którą uważam za wodnego guru :))) Co bym zrobił? Nałapałbym bulków, ale nie tak jak poprzednio opisałem, tylko łapałbym do słoja z szerokim otworem czy wiadra odwróconego do góry dnem i zanurzonego w wodzie, a następnie "przelałbym" zgromadzony tam gaz do szczelnie zakręcanej butelki - jednak szklanej. Przy tej operacji bez dwóch par rak się chyba nie obejdzie. A potem dał gaz do analizy. A może wcześniej, aby nie zawracać głowy ludziom i nie tracić niepotrzebnie czasu, sprawdziłbym na miejscu, czy ten gaz rzeczywiście nie pochodzi z wywierconej dziury w ziemi :) Jak bym to zrobił? - protestów, że pracochłonne i (może) rujnujące nie przyjmuję :) 1/ postarałbym sie o kawałek węża, który dałoby się nadziać szczelnie na rurę osłonową półtoracalową, 2/ rozkręciłbym rurę calową wychodzącą z ziemi (usunąłbym kolano czy trójnik które na pewno znajdują się na końcu rury pionowej) 3/ nadziałbym węża na rurę osłonową i zacisnął opaską stalową, 4/ koniec węża wsadziłbym do wiadra z wodą i czekał, czy pójdą bulki. Jeśli gaz pochodzi z ziemi i jeśli jest pompowany razem z wodą, to również musi się uwalniać do rury i nawet gdyby był cięższy od powietrza, to i tak uwolniony lokalnie spod ciśnienia, musi stopniowo napełniać rurę, wypychając z niej powietrze (o ile jest od niego cięższy) albo jako mieszanina jego z powietrzem (w końcu przepycha się przez powietrze go góry, a więc się miesza) uchodzić na zewnątrz. A gdyby rzeczywiście bulkało, to na pewno warto nałapać gazu i oddać do analizy, tylko trzeba pamiętać, że najpierw pójdzie powietrze wypełniające rurę i węża. No to chyba tyle na razie Pomachiwajki Stary Zgred /meliorant dachowo-podwórzowy a także (od niedawna) bulkator bajorkowy/ Odpowiedz Link Zgłoś
jagjag Re: No i wszystko jasne :))) 21.06.04, 16:45 Czy ma się ku lepszemu to bym dyskutował , chyba , że lepszym nazwać fakt iż się powoli zaczynam do problemu przyzwyczajać. Ad.2 Pompę bym wykluczył , zakładając że hydraulicy mówią prawdę iż tych samych pomp używają do uruchamiania innych studni i „takiego numeru jeszcze nie widzieli”. Poza tym pompa mogłaby mieć wpływ na „gaz za pompą” a nie przed nią (mam na myśli bąble w elastycznym wężu łączącym studnię z pompą , który to został później usunięty ). Co do eksperymentu w łazience – to u mnie taki efekt nie występuje (nie ma powietrza). Więc albo problem masz Ty ze swoją instalacją (a wtedy witam w klubie ), albo u mnie jest za małe ciśnienie wody w kranie? Ad.1 Działka na której znajduje się ta studnia jest położona 30km na południe od Warszawy i z moich rozmów z ludźmi z bliższej i dalszej okolicy nikt się z takim problemem nie zetknął ( bądź nie zauważył ) Co do dalszych eksperymentów – to na parę dni sobie odpuszczam , bo nie będę miał czasu , a i chęci mi osłabły. Bardzo dziękuję za wszystkie sugestie i rady. jagjag Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Hmmm... 21.06.04, 19:21 Jagjag nie pękaj! Nigdy nie należy się poddawać. To moja dewiza (szczególnie, gdy dotyczyć ma kogoś innego hi hi hi) Co wiemy? Pompa nie wytwarza, lecz ssie gaz. Dużo gazu! To objawy Na podstawie opisu zakładam, że nie jest to studnia kopana (dziura w ziemi o sporej średnicy i ocembrowana) a raczej wiercona (dziura w ziemi o fi niewielkiej i zabezpieczona rurą). Może to też być tzw. „szpic”, czyli odpowiednio przygotowana ssąca rura filtracyjna wbita w warstwę wodonośną. Jagjag pisze: „Jest studnia - 18,5 m. w ziemi rura 1,5cala na środku trawnika na mojej działce. W tą rurę włożona druga 1-no calowa rura (bez złączek).” Hmmm... Tu muszę przyznać, że nie bardzo rozumiem... Jak to włożona bez żadnych złączek? Jeśli jest tak jak założyłem powyżej to nie można w rurę ssawną włożyć sobie cieńszą rurkę i poprzez nią zasysać wodę, ponieważ przy takim połączeniu muszą powstać nieszczelności poprzez które pompa zasysać będzie najzwyklejsze powietrze atmosferyczne. Przecie łatwiej pompie wytwarzając podciśnienie zasysać powietrze niźli na taką wysokość dźwigać wodę. Jeśli tylko taka sposobność jej (pompie) się nadarzy. Połączenie pompy z rurą ssawną musi (powtarzam: musi!) być szczelne. Pompa przecie by wyssać wodę z warstwy wodonośnej wytworzyć musi dużo większe podciśnienie niż gdyby ssać miała jedynie wodę już zgromadzoną w zwykłej studni kopanej. Qrcze też już chyba zaczynam się plątać w zeznaniach... Ale chyba jakiś sens jeszcze się zachował? No i jeszcze można założyć przecie, że gdzieś w ziemi rura ssąca jest np. pęknięta? Najniższe ukłony! Dywagujący M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
jagjag Re: Hmmm... 21.06.04, 23:17 Uściślam moje zeznania: Studnia – jest studnią wierconą. Głębokość 18,5m. Lustro wody na poziomie 5,5m. Rura 1,5 cala skręcana z odcinków 5-cio metrowych + 4-ro metrowy filtr na dnie. Tak wygląda wersja pierwotna – wyjściowa. Kiedy zauważyłem bąble w wodzie pomyślałem sobie ( czytając Was nie byłem w tym rozumowaniu osamotniony) , że musi być jakaś nieszczelność na złączkach do których nie mam dostępu tzn pod ziemią. Złącza nad ziemią zostały zmienione, sprawdzone itp. Jedyna możliwość ,jaka mi przyszła do głowy by wyeliminować nieszczelność w 1,5 – calowej rurze to włożyć w nią drugą cieńszą . I tak też zrobiłem: kupiłem 1-no calową 15-to metrową (piętnasto , żeby nie było nieporozumień) rurę plastikową (niebieską) do instalacji wodnych (zresztą taką samą jaką wykonana jest studnia , tylko w jednym kawałku i cieńszą) i włożyłem ją w wyżej wymienioną 1,5-calową. Reasumując koniec cieńszej rury jest 15m. pod ziemią i 9,5m. pod wodą (zakładając 5,5m. lustro wody). Do cieńszej rury są dokręcone : złączka , zawór zwrotny i pompa. Co do nieszczelności rury to najprostrzym sposobem to wyeliminowałem. Jakim ? Przełożyłem cienką rurę „do góry nogami”. Tak , że nieszczelność musiała się znaleźć pod wodą. Jaśniej tego wytłumaczyć nie potrafię – łatwiej byłoby narysować. jagjag Odpowiedz Link Zgłoś
wcyrku1 Pompa ma większą wydajność niż złoże wodonośne. 24.06.04, 12:51 Lustro wody na 5,5m jest poziomem statycznym, po włączeniu pompy ustala się dynamiczny obniżony poziom lustra wody wynikający z ilości napływajacej wody przez filtr fi 1,5". Opis wykonanej inst. nie jest dla mnie całkiem jasny, - rozumiem że bosy koniec niebieskiej rury fi 1" dł.15m nie sięga dna odwiertu 18,5m. Powinno być tak/ nie znam wydajności złoża które może być zmienne/ - zachowując Twoje rozwiązanie: na końcu niebieskiej rury powinien być zamontowany zawór stopowy o fi zew. by wszedł do rury fi 1,5" /zaw.stop.z gwintem 3/4" lub 1/2" ) i to powinno byc opuszczone na głęb. prawie równą do końca filtra ( odwiert 18,5 wodę powinieneś czerpać z minimum 18m) Być może wtedy wyd. pompy zrówna się z wyd. złoża. Woda do podlewania ogródka może być z powietrzem , woda zasilająca inst.domową musi być jak naj mniej napowietrzona. Odpowiedz Link Zgłoś
jagjag Re: Pompa ma większą wydajność niż złoże wodonośn 25.06.04, 01:06 Według moich eksperymentów w czasie pracy pompy lustro wody spadło do poziomu ok 0,5-1,0 m poniżej poziomu 5,5m . W związku z powyższym rura 1" i tak jest jeszcze 9,0m w wodzie . Nie jestem hydraulikiem i nie bardzo rozumiem dlaczego rura 1" musi sięgać prawie dna oraz mieć "zawór stopowy"? Co to jest "zawór stopowy"? jagjag Odpowiedz Link Zgłoś