16.04.12, 12:36
Czy któraś z Szanownych respondentek zna skuteczny,wypróbowany środek na nornice?
Obserwuj wątek
    • bakali Re: Nornice 16.04.12, 13:01
      Kot zatrudniony na stałe :)
      • pinacolada777 Re: Nornice 16.04.12, 17:52
        Kot, ale taki obrotny.
        Na krety, to mam sprawdzony środek (Pokon to się chyba nazywa), walczyłam z nimi dość długo, trawnik oszpeciły mi kilkakrotnie porządnie, ale na nornice, też nic innego jak kot nie przyszło mi do głowy ;)
        • marysia460 Do pinacolady777 16.04.12, 18:38
          Możesz przyblizyc mi ten Pokon na krety, proszę ? Mi też uprzykrzają życie :)
          • pinacolada777 Re: Do pinacolady777 17.04.12, 12:18
            > Możesz przyblizyc mi ten Pokon na krety, proszę ? Mi też uprzykrzają życie :)

            Potocznie nazywam to "Pokonem", a oficjalnie to "STOP repelent odstraszający krety". Do tunelu wsypywaliśmy ten preparat i działało to na zasadzie zapachu nieprzyjemnego dla tych zwierzątek.
            Z nornicami do czynienia nie mieliśmy, ale podgryzając to co rośnie na działce potrafią też podobno narobić szkód :/
            Powodzenia!
            • nekta.rynka Re: Do pinacolady777 17.04.12, 21:57
              Też jakos w zeszłym sezonie kupiłem ten Pokon odstraszający krety i teraz na wiosne wysypałem resztkę w ogrodzie, bo krety szaleją, a to ponoc odstrasza je zapachem, i robi to dość skutecznie. Polecam.
              • czesia42 Re: Do pinacolady777 18.04.12, 20:20
                Krety zniszczyły mi pół trawnika i kupiłam ten preparat i mnie też pomógł, odstraszając je na dobre. Wsypałam go bezpośrednio do tunelu .
                • dar61 mono-due-tertio 18.04.12, 21:22
                  Czy tylko ja mam wrażenie, że trzy ostatnie powyżej wpisy wykonane zostały przez jedną osobę w trzech postaciach?

                  Szeptana reklama w trójce obleczona ...
        • dar61 „Nornicom śmierć" nowość sprawdzona w boju 16.04.12, 19:14
          Felis domesticus" to świetny preparat na nornice. W wariancie lekko podgłodzonym, całodobowo do ogrodu oddelegowanym [ale: klapki w domowych drzwiach]. Wariant ten niepotrzebny, jeśli preparat jest płci żeńskiej - a szczególnie, jesli ma kilka gąb do wykarmienia.
          Wariant pogłębiony idealnie: wysoko uniedostępnione ptasie gniazda, karmniki i pojniki, by nie dekoncentrowały preparatu.

          Pokon?
          „Pokon" to nazwa producenta, nie preparatu.

          ***

          - samołówki z drutu?
          Zardzewiały mi w norkach wkładane. Może na gruncie mniej piaszczystym, niz mój, nie zapadałby mi się nad nim grunt.

          - ekosamołówki z plast-rurek, takie z chorągiewką?
          Przereklamowane. Też gleb zwięzłych wymagają [tra dokopać sie do świezych chodników. Moje leżą w zapasie, peparat je pokonał w skuteczności.

          - trutki?
          Trzeba wkładać w rurki, by ptaków nie potruć. Zgroza.

          - gazowanie nor?
          W RP dość kłopotliwe dla sąsiadów. I karmionych potem eks-nornicami kotów.

          - elektrotrotylo-wstrzasy?
          Niebezpieczne. Ale w usańskim kraju pono pwoszechne

          - tupot nieustanny dziecięcych stóp w ogródku po ścieżkach?
          Oooooo - świetny i wielekroć wypróbowany sposób. Byle w wariancie też nocnym!
          • ajaksiowa Re: „Nornicom śmierć" nowość sprawdzona w b 17.04.12, 08:27
            Ch ciałam nadmienić że kocina nie wchodzi w rachubę ponieważ to działka w typie ,,wekendowym,,Poradzicię coś jednak czy tylko ten jedyny preparat chem.?
            • dar61 „Jeleniom śmierć" staroć sprawdzona w Nipponie 17.04.12, 20:26
              Działka w typie „zapiątkowym"?
              Znajomy mych rodziców też ma taką, a na niej buszuje kilka kotów na stałe, półoswojonych - codziennie [chyba] chodzi je tam dokarmiać. To taka nie wprost wskazówka dla {Ajaksiowej} ;-)

              Jeśli nie będzie chciała/ mogła nasza {A.} co dzień chadzać na swą działkę, to nie będzie mogła szybko opróżniać samołówek rurkowych i ich plon skarmniać kotom - a bywają te rury skuteczne.
              Zostają więc te jw.:
              - rurki z trutką - zakopywane w co częściej nawiedzanych korytarzach nornic - trzeba je delikatnie odkryć, umieścić tam rurkę i zasypać. Wariant inny: rurki-sączki [gliniane itp.] kładzie się u wylotu norek - ale ptaki nie mogą sięgnąć [zobaczyć] do zatrutego ziarna w rurki.
              - zatrzaski z grubego drutu uformowane tak, by umieszczać je - znów - w korytarze nawiedzane przez nornice [na to jakiś płat się kładzie czegokolwiek, by móc to z powrotem zasypać;
              - zadymianie truciznami nor;
              - i inne mordercze metody.

              Jednak przebojem będzie metoda ekologiczna - wymagałaby dostępności bieżącej wody albo z cieku naturalnego, albo z pompki.
              Jeśli ma elektryczność nasza {A.} na swej działce, to niech skopiuje tysiącletni ponoć płoszacz z Japonii - typ 'shishi odoshi':

              www.youtube.com/watch?v=m1qMrKCuYQY&feature=related
              czyli 'deer scarer':
              search.searchcompletion.com/?q=deer+scarer&site=web&si=21650&gsd=&cl=1&safe=off&originalSiteSeachDomain=&prevsite=web&cc=PL&sts=&bi=2&st=&btn=Szukaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka