Dodaj do ulubionych

złamany pomidor

02.06.12, 10:49
Niestety wczoraj przyszedł wiatr i połamał mi pomidorki. Czy złamany 20 cm pomidor , z zawiązkami kwiatów mogę odzyskać? Wsadzić do ziemi, czy do wody? Czy przepadł? Na gwałt rady potrzebuje, pliz.
Obserwuj wątek
    • kamil_os29 Re: złamany pomidor 02.06.12, 14:03
      Mój tata ostatnio twierdził, że to można jeszcze spokojnie ukorzenić. Jak masz ukorzeniacz to go nim potraktuj i do ziemi, jak nie masz też warto spróbować. Podobno z "wilkami" z pomidorów też można w ten sposób uzyskać kilka kolejnych owocujących krzaków pomidorów.
      • ciociaklementyna Re: złamany pomidor 02.06.12, 15:28
        Ponad miesiąc temu mieliśmy grad i dość poważne spustoszenie w ogródkach. Wsadzony dwa tygodnie wcześniej pomidor złamał się w połowie. Ta złamana część wisiała chyba tylko na skórce.
        Przez czas zastanawiania się, jak mu pomóc, czy może od razu wyrzucić i kupić nowy, pomidorek wytworzył na złamaniu grubą kulę "blizny" i rósł dalej, z łodygą ustawioną poziomo.
        Potem się prostował - po troszku każdego dnia, dziś jest to prosta roślina, taka sama, jak inne pomidory.
        Nie uwierzyłabym, gdyby mi ktoś to opowiadał, ale to prawda. Mam kilka zdjęć z kolejnych etapów tego zadziwiającego zjawiska.
        ck
    • wanda43 Re: złamany pomidor 02.06.12, 19:56
      Mnie wylamalo jednego tuz przy ziemi. Palik nie pomógł. Niedawno dopiero zauwazylam. Przywiędł bidulek. Wsadziłam do wody, jesli do jutra odzyje, to moze uda sie go ukorzenic.
      • kocia_noga Re: złamany pomidor 02.06.12, 21:27
        Ja bym próbowała go scalić z łodygą od której go oderwało. Wiem, że ( nie zawsze ) na pomidorach rzrysycha jak na psach.
        Miałam też tej jesieni przykład czegoś takiego - kupiłam w szkółce małą różę cukrową; przy wybijaniu z doniczki pęd złamał się prawie u podstawy. Strasznie mi żal było, więc w akcie desperacji połączyłam oba kawałki, owinęłam - teraz już nie pamiętam czym, przywiązałam do patyczka a potem zaglądałam i dziwowałam się, że jeszcze nie uschła. Niedawno zakwitła i jest już dwa razy większa niż gdy się złamała.
        • aneta90351 Re: złamany pomidor 03.06.12, 15:28
          niestety zanim się zapytałam, już wsadziłam w ziemię od nowa .... no i czekam chociaż listki dosyć zwiędły.... zobaczymy, na przyszłość będę wiedzieć i będę próbować podnosić i "sklejać"
          • doral2 Re: złamany pomidor 03.06.12, 21:28
            pomidory to nie kości i raczej ci się nie zrosną.
            lepiej je zabezpieczyć przed kolejnym złamaniem, poprzez przywiązanie do palików.
            • dar61 podtrzymywany pomidor 03.06.12, 22:11
              Od ładnych kilku lat zamiast palikowania stosujemy taki oto wspa-nia-ły sposób mocowania krzewów pomidorów:

              https://gardenis.eu/site/images/nuotraukos/priedai/Spiral1.jpg

              W naszej wersji ma on nad sobą nadstawkę, wkładaną jako przedłużka i nie jest w ogródku wiązany górą.
              Wystarczy co kilka dni tylko wpleść w spiralę podrośniętą sadzonkę, jeśli sama się tam nie wplotła, z tym że grunt nabity musi być mocno utwardzony, bo kiście mogą gibnąć drutem i spoziomować krzew.

              Zakupione kilkukrotnie w sklepo-dyskoncie polskim [z niepolskim kapitałem] o nazwie czeroliterowej, zaczynającej się i kończacej taką samą literą, zawartą pomiędzy 'k' a 'm' w alfabecie. Alfabecie polskim.

              Polecał, omijając reklamę szerokim łukiem

              Dar61
              • aneta90351 Re: podtrzymywany pomidor 04.06.12, 09:47
                Ale to nie moje progi!!!! Gdzie ta piękna szklarenka! Ja w ogródku w kąciku kilka sztuk pierwszy raz posadziłam, bo chciałam kilka takich ładnych małych koktajlowych, ale widzę, że na "tak o" to nic nie robi się samo. przy wszystkim trzeba popracować!
                • babcia47 Re: podtrzymywany pomidor 06.06.12, 23:12
                  jeżeli to koktajlowe, a złamanie powyżej jakiegokolwiek rozwidlenia pedów, znaczy, gdy został jakis listek, to jest nadzieja, ze pomidorek nie jest stracony, bo cóś tam będzie robić za ciąg dalszy a pomidoerk z bocznych pędów odbuduje korone, zakwitnie i da pomidorki..troche to potrwa ale w przypadku tak małych pomidorków i tak bardziej chodzi o satysfakcje niz wieeelki plon..a jak jesień bedzie łaskawa to i plon nie musi byc az tak mizerny..moje koktajlowe , którym nie trzeba nic uszczykiwać,podwiazywać, palować itd, mają nie tylko kilkanaście kisci kwiatków, w wiekosziści na tych bocznych pedach ale już trzy pomidorki, z których najstarszy ma ponad 2 cm średnicy. Jeżeli zostało na pomidorku choc jedno rozwidlenie powyzej najnizszego liscia, to hoduj go dalej a pomidorków się doczekasz, tyle, że trochę później
              • kamil_os29 Re: podtrzymywany pomidor 06.06.12, 22:43
                sposób niczego sobie...tylko jak to zastosować do 70-80 szt. w szklarni :) niezła kasiora
              • kamil_os29 Re: podtrzymywany pomidor 06.06.12, 22:44
                pomysłowe i ciekawe, ale jak to zastosować przy 70-90 szt. sadzonek w szklarni?! sumka z tego wyjdzie spora
                • hesperia1 Re: podtrzymywany pomidor 07.06.12, 08:20
                  Zamiast spirali można zastosować sznurek.
                  W miarę wzrostu rośliny okręca się wokół sznurka.
                  • dar61 Byle pręta starczyło 07.06.12, 21:19
                    W namiocie właśnie sznurkową metodę stosuję, trocząc je do poprzeczki z rury.
                    A pod chmurką preferuję właśnie takie spirale.
                    Nie są\ nie były takie drogie w detalu/ w kompletach.
                    Można je dość łatwo wykonać samemu. Nawet samej.
                    • babcia47 Re: Byle pręta starczyło 08.06.12, 11:34
                      wystarczy rozpleść kawałek grubej siatki ogrodzeniowej o duzych oczkach
                      • dar61 „Oświecenie" ogrodnictwa 08.06.12, 13:10
                        {Babcia47}:

                        ... wystarczy rozpleść kawałek grubej siatki ogrodzeniowej o duzych oczkach ...

                        Niezły pomysł!
                        Ale jak zapobiec gibaniu się tego dość wiotkiego drutu?

                        Pamiętam sprzed lat opisy w prasie zastosowania jako podpórki do pomidorów zużytych długich ... świetlówek.
                        :-)
                        • babcia47 Re: „Oświecenie" ogrodnictwa 08.06.12, 18:44
                          wysokość siatki (im wyzsza tym lepsza).. drewniane paliki tej samej wysokości na końcach rzędów pomidorów, w razie potrzeby 1-2 dodatkowe paliki usztywniajace i stabilizujace rządek, wysokośc palików pomniejszona o grubośc poprzecznej górnej deseczki i jakiś 1-1,5 cm na zagięcie drutu(zagięłabym 1cm+ 0,5 cm, ten ostatni kawałek wbiła w deskę), by lepiej sie trzymał oraz powiekszone o głębokość w jaką wetkniemy drut w ziemię przy krzaczkach pomidorów, a moze i wiecej... ew. do napiecia drutu przy krzaczku mozna zastosować jakieś kołki z przewiercona dziurką lub sledzie, szpilki od namiotu, na dole drutu z siatki można zrobiś "oczko", by ją lepiej umocować albo tylko zagiąć by wsadzić w dziurkę kołka.. drewniana płaska deseczka, długosci "rządka" na górze z przewieconymi otworami, w który wkładamy końcówki drutu i zaginamy, by się pewniej trzymały..ewentualnie mozna paliki i deseczke zamontować (tylko włożyc a z góry odciąg, jak w namiocie) na długim gwoździu wbitym w palik, z obcietym łebkiem i zrobić odciągi ze śledziami jak przy namiocie, by wrzystko stało stabilnie..tak bym zrobiła..albo wogóle wykorzystać górną konstrukcje nieuzywanego namiotu, tylko w górnych rurkach zrobic (wywiercić) dziurki, wsadzic druty z siatki i zagiąć, by sie nie wysunęły w razie większych wiatrów, po środku w razie potrzeby wstawić palik podtrzymujacy, zagłębiony w ziemi, w kształcie litery Y..no w sumie trzeba by zrobić taką ramę..ale chyba nawet ja bym sobie z tym poradziła..w szklarence nie trzeba robic odciagów..wystarczą paliki na końcach rzędu, deseczka na górze i ew, podpórka "po drodze", gdy rządek długi
                          • babcia47 Re: „Oświecenie" ogrodnictwa 08.06.12, 18:51
                            a teraz sobie popatrzyłam na zdjęcie, które wstawiłeś wyzej..i wystarczyłyby dwa stabilne słupki na końcach rzędu z rozpietą na nich metalową linką , druty zagięte, "powieszone" na niej (ew. z dwóch stron klamerki, by sie nie przesuwały przy wietrze) a na dole kołek z dziurką lub sledź od namiotu by wbić przy krzaczku pomidora..i już

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka