grig111
20.08.12, 14:36
Wielokrotne prośby o przycięcie przewalającej się na moją działkę roślinności (lilaki rosnące przy samym płocie) nie pomagały. Więc nie dawno poobcinałem wszystko co przechylało się na moją stronę i powrzucałem za siatkę na ich posesję. Przy okazji wysłuchałem ich niewybrednych komentarzy na temat: "Nie mamy szczęścia do sąsiadów". Ostatnio odwiązał się młody, dynamicznie rosnący pęd mojej piennej róży, mocowany do drabinki przy ścianie oddzielającej nasze loggie, i przechylił się na ich stronę - został natychmiast ucięty.
Macie podobne problemy z sąsiadami?