25.02.13, 20:08
Wczoraj przyuważyłem kunę kręcącą się po dachu. Wlazła skubana po murku, dalej pewnie po rurze spustowej (ale PCV w skosie 45 stopni?) lub ma takiego susa (z 1,5 metra) na rynnę.
Wyjrzałem przez okno, ona wyjrzała zza węgła, i tak na siebie patrzyliśmy.
Dzisiaj zrobiłem małą wizję lokalną i kurka wodna, jest tam przerwa między skrajną dachówką i blachą, i drewnem - jakieś 3-4 cm. Chyba się skubana nie zmieści, nie?

Jak ją przepłoszyć? Ma tyle innych fajnych domów w okolicy, a ona do mnie. Człowiek z listy 100 Wprost ma w tamtej okolicy dom, gdzie jej będzie lepiej jak nie tam ;o)
Macie sprawdzone sposoby na przepłoszenie jej z konkretnego miejsca? Po ogrodzie niech sobie hasa (mogłaby tylko nie robić gdzie popadnie). Ale od mojego dachu wara!
Obserwuj wątek
    • surmia Re: Kuna 26.02.13, 13:05
      Ma tyle innych fajnych domów w okolicy, a ona do mnie. Człowiek z listy 100 Wprost ma w tamtej okolicy dom, gdzie jej będzie lepiej jak nie tam ;o)

      To może pokaż jej swojego PIT-a? ;)

      Kot nie da rady kunie. Szybciutko kupuj żywołapkę i bardzo cierpliwie nastawiaj ją co noc gdzieś, gdzie kuna może przechodzić. Najlepiej w rękawiczkach, żeby jak najmniej zapachu rozsiewać. Łapią się na tuńczyka w oleju. Albo jajko. Żywołapka musi być z drobnymi oczkami - taka specjalna dla kun i innych małych futrzaków, bo kuny potrafią przełazić przez bardzo malutkie otwory.
      Nie zwlekaj, bo się zadomowi i wtedy masz przegwizdane. Walka z kuną jest okropnie męcząca i rzadko bywa szybko wygrana.

      Choć właściwie, i tak masz już przegwizdane...
      • thea19 Re: Kuna 26.02.13, 16:21
        moze byc pies. suka rodzicow, ktora jest juz za teczowym mostem, smignela kune w sekunde. z kuny zostaly zwloki.
        • kocia_noga Re: Kuna 26.02.13, 17:21
          Są odstraszacze kun, ale po tym, co przeczytałam od którejś z dziewczyn, że odstraszacz kretów pzrestał działać, nie wiem, czy polecać. U mnie też z resztą pojawiły się mysie dziury w ziemi :(

          --
          Sygnaturki brak do odwołania
      • tomek.sawyer Re: Kuna 26.02.13, 20:13
        A jak już się złapie, to gdzie mam ją odstawić?
        Wiem, że Wajrak by na pewno wziął, ale nie bardzo jesteśmy po sąsiedzku, że tak powiem.
        • surmia Re: Kuna 26.02.13, 20:26
          Hihi, najpierw złap. Może jak już złapiesz to ją ktoś przygarnie. Na Wajraka bym jednak nie liczyła ;)
          Taka kuna da sobie radę wszędzie, byle nie w głębokim lesie, bo to zapewne kuna domowa, a nie leśna. Może oddaj temu bogatemu sąsiadowi? Niech ma jeszcze i kunę ;)
    • dar61 Kuna kunie nierówna 26.02.13, 20:18
      Kompan Tomasza S. pewnie doradzałby wykurzanie ;-)

      Jest pewien nasz {T.s} tej kuny? Bo jeśli to ona lub ta druga, lub tchórz czy inny gronostaj, opisana dziura dla nich za mała.
      Dla łasicy - w sam raz.
      I ta ostatnia, i te poprzednie 1,5 metra zaliczają do minidystansów.

      Odwróciłbym pytanie.
      Co wabi je do {Tomka.s.}?
      Zamiast samołówek [chyba z 50], warto odłowić to, za czym gość do Was szedł.
      Odławiałbym ... myszy.
      Kot?
      Boi się równorosłego przeciwnika. Kocury, choć to ryzykanci, też. Nasze w las chodziły ze mną jak na smyczy. Bały się. Gdy szedłem za daleko, same wracały. Nocą widywały tam w lesie konkurencję. Ja - po ponowie, na zimowej ponowie - też.
      Mawiał mi śp. sąsiad, że od kiedy* oczyścili nasi sąsiedzi strych, klatkę schodową i półpiętra z mody na hodowlę drobiu, od kiedy wywietrzały tam zapachy pasz, łajna, od kiedy wydębiliśmy nietrzymanie na strychach stęchlizn różnych - odtąd rodzina kun z naszego strychu wybyła. Tam - wspominał mój sąsiad, wdrapywały się kuny i miały gniazdo.
      Sam znad swego mieszkania, z naroża zakątka u zbiegu gąsiorów wymiotłem, wczołgując się tam, wiadro [!] kunich odchodów. Na szczęście były zabytkowe. Dokleiłem na nowo tam gąsiory, uszczelniłem.
      Niedaleko nas, o kilometr, była [pozostały budynki] jakaś chlewnia. W niej są nadal ślady pobytu kuniej rodziny. Kuny mają wielokilometrowej średnicy areały do penetrowania, im uboższy to teren [w karmę], tym większy.
      Zachwalam {T.s.}, by wstawił u okapu swego dachu, w linię pod najniższe dachówki, specjalną siatkę - przeciw osiedlaniu się tam wróbli projektowaną. Też w każdą lukarnę, u zbiegu gąsiorów, w dowolne otwory.
      Pozwala ona i wietrzeć dachom, nie zamyka cyrkulacji ponad poddachowym ociepleniem. Daje się dość łatwo doginać, są i jej postaci grzebieniokształtne. Duży wybór.
      Jak chce {T.s.}, to na przyścienne drzewa, na tę rurę od rynny można albo dokupić, albo samemu wykonać ze sztywnawych długich drutów takie specjalne kryzy [jak obroże kolczatki formowane], rozczapierzone i uniedostępniające przejście. Zakładałem, produkowałem podobne - na drzewa pod budki lęgowe, antykocio.
      Ale przed tym jednak warto zrobić przegląd tego, co kunę na ten dach [gniazda w kominie, jak u nas, pliszek?] wabi.
      Odstraszacze ultradźwiękowe testowałbym na końcu.

      Powodzenia.
      D61
      • surmia Re: Kuna kunie nierówna 26.02.13, 20:35
        Kunę na dach wabi ciepło i spokój. Ona tam ma dom, a nie jadłodajnię. Śpi sobie cały dzień nie niepokojona, a nocą wychodzi na łów. Wychodzi spod dachu na łów.
        A potem wydaje na tym dachu na świat kuniątka. I one też mają tam spokój i luksusy.
        • doral2 Re: Kuna kunie nierówna 27.02.13, 19:47
          gdzieś czytałam, że kuna nie lubi światła i włączone na strychu non stop światło, skutecznie kunę zniechęci do dłuższego zamieszkania.
          nie wiem, czy w twoim wypadku jest możliwość oświetlenia, ale pomyśl o tym...
          spróbowac nie zaszkodzi.
          --
          http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
      • tomek.sawyer Re: Kuna kunie nierówna 28.02.13, 22:05
        Dzięki, za informacje.
        Kuny na pewno nie ma na strychu, bo bym ją słyszał (z resztą strych jest otwarty na resztę domu, więc miałbym ją już w kuchni (i PITa też już by sobie obejrzała. Hmm! Może się dlatego nie zalęgła ;o)
        Kuna się kręci po okolicy. Raz "spie...ła" (sorry za słowo, ale właśnie to robiła) spod samochodu, kiedy włączyłem silnik. Uruchamia światło czujnikiem ruchu. Są też i jej kupy (za to jej nie lubię). No i teraz ją wypatrzyłem (a dokładniej "wysłyszyłem") podczas wyprawy z domku ogrodowego na dach. Tak się składa, że gdyby skubana wlazła pod pokrycie dachowe, to bym ją na pewno usłyszał - dach mansardowy, ściana mansardy o lekkiej konstrukcji.

        Kuna już u mnie kiedyś mieszkała. Przed remontem domu. Po remoncie jest szczelnie. Z wyjątkiem tego jednego podejrzanego miejsca - te 3 cm prześwitu między skrajną dachówką a konstrukcją dachu.

        Podejrzewam, że się tylko rozgląda. Może kunia babcia lub dzidaek opowiadali kuniątku, że kiedyś tam mieszkali i to podróż sentymentalna.
        Pożyjemy zobaczymy.
        • claratrueba Re: Kuna kunie nierówna 01.03.13, 05:23
          Są w sprzedaży ultradźwiękowe odstraszacze gryzoni. To naprawdę działa. Ten mój "elektroniczny kot" to coś takiego:
          www.zwalczaniegryzoni.pl/odstraszacz_gryzoni
          U mnie trzyma na dystans tylko myszy ale znajomi mieli podobny do Ciebie problem i po powieszeniu odstraszacza tuż pod dachem kuna się wyniosła.
          Ma to zasięg ograniczony i w poziomie i w powierzchni. Czyli nie ochroni Ci samochodu, a skutki przegryzania kabli i przewodów pod maską mogą być kosztowne lub tragiczne. Są podobnie działające odstraszacze, które montuje się pod maską.
          Jeśli masz chomika lub świnkę morską, odpada używanie tych urządzeń na poziomie, na którym domowy zwierzak mieszka.

    • stara-a-naiwna podobno... 03.03.13, 21:20
      odchody lwa działają na kunę
      i (podobno) ludzie w kolejce się do ZOO po te odchody zwracają

      i kot kunie rady nie da
      (chociaż my mamy kota syberyjskiego i one niby tak - akuratnie nie nasza leniwa kotka, ale w opisie rasy było tak napisane - czesaliśmy ją i te kocie kłaki wrzucaliśmy na strych)

      nasza kuna sie sama wyniosła (za to potem pojawiły se myszy - coś za coś)
      a ile kunich gówien na strychu mamy... (w życiu byś nie uwierzyła) cały dywan na 5 cm gruby

      a dlaczego nasza kuna się wyniosła nie mam pojęcia (mamy koty - 2 lewe łapki - nie jest łowny i psa - może po prostu przestało być "cisza i spokój?)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka