01.09.04, 21:54
Egzoty, to rosliny z innej strefy klimatycznej, ktore czasem lubimy, choc one
nas nieco mniej. :-)
Pewnie wiekszosc z nas ma te slabosc, ze widzac rosline musi natychmiast i
nieodwolalnie ja miec. Nic to, ze informacja wskazuje, iz ta roslina w naszym
ogrodzie ma zerowe szanse na przetrwanie, bo to nie ten odczyn gleby, nie ta
wystawa, a przede wszystkim nie ten klimat. Magia dziala. Pytanie jednak nie o
sens, bo to kazdego prywatna sprawa jak i pieniadze, moze nawet warto zobaczyc
taki fajerwerk. Pytanie, kiedy egzoty przestaja nimi byc.
Mamy w swoich ogrodach przynajmniej kilka roslin, ktore bedac egzotami, tak
dlugo z nami przebywaja, ze uchodza za swojaki, bez ktorych ani rusz. Chocby
kwitnace wlasnie dalie czy mieczyki. Co roku musimy je wykopywac, bo nie maja
szansy na przetrzymanie naszych zim. W pewnym momencie, gdy ogrod spory
zaczyna wystepowac problem z przechowywaniem cebul/karp. Moim zdaniem to
raczej kwestia jakiegos uroku, ktory jedna roslina posiada, a inna byc moze
efektowniejsza- nie.
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: "Egzoty" 01.09.04, 23:04
      Święte słowa! To szaleństwo odzywa się we mnie kiedy widzę sosnę Montezumę albo
      Ayaqutaja, Araukarię Araucanę, Cedry czy Grójeczniki. Mam sporo egzotów
      iglastych w ogrodzie i całkiem konkretne zmartwienie. Tak, wiem - to moja wina,
      to ja im, tym biedakom, kazałem żyć w warunkach dla nich morderczych, już nic
      nie poradzę; robię im "ciepłe majtki" na zimę tak, że ogród wygląda zimą jak
      śmietnik!
      Andrzej
      • ignorant11 Re: "Egzoty" 02.09.04, 02:06
        qubraq napisał:

        > Święte słowa! To szaleństwo odzywa się we mnie kiedy widzę sosnę Montezumę
        albo
        >
        > Ayaqutaja, Araukarię Araucanę, Cedry czy Grójeczniki. Mam sporo egzotów
        > iglastych w ogrodzie i całkiem konkretne zmartwienie. Tak, wiem - to moja
        wina,
        >
        > to ja im, tym biedakom, kazałem żyć w warunkach dla nich morderczych, już nic
        > nie poradzę; robię im "ciepłe majtki" na zimę tak, że ogród wygląda zimą jak
        > śmietnik!
        > Andrzej

        Sława!

        Cedry? Alez one znakomicie znosza nasz klimat!

        Szczególnie libanski oraz atlaski

        Z Kryptomeria tez nie ma klpotów mrozowych pod bnie jak z metasekwoja czy
        cyprysnikiem...

        W zeszlym roku posadzilem sekwoje wieczniezielona i po zimie pieknie przysrosla
        mi ale ja bede okrywal az do wyjscia ze strefy przymrozków przygruntowych

        Nie okrywam nawet sciadopitys, który roznie mi juz 3 sezon.

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • qubraq Re: "Egzoty" 03.09.04, 23:55


          > qubraq napisał wczoraj cały długi list ale mu go wcięło o dziwo! więc dziś
          juz tylko pozdrawia kolegę Ignoranta i zapewnia że w jego ogrodzie kryptomerie,
          Hinoki lycopodioides, metasekwoje i sekwoja wieczniezielona, cypryśniki błotne
          i cyprysowce, sośnice i torreja maja się dobrze od wielu lat choć dwa lata temu
          sekwoja mocno przemarzła mimo ciepłych majtek średnicy ok. metra a cedr
          atlantycki - prezent od Bruna Robin padł dawno, niestety juz pierwszej zimy!
          > Sława!
          Andrzej
          • ignorant11 Re: "Egzoty" 04.09.04, 00:52
            qubraq napisał:

            >
            >
            > > qubraq napisał wczoraj cały długi list ale mu go wcięło o dziwo! więc dz
            > iś
            > juz tylko pozdrawia kolegę Ignoranta i zapewnia że w jego ogrodzie
            kryptomerie,
            >
            > Hinoki lycopodioides,
            +++A co to takiego?

            metasekwoje i sekwoja wieczniezielona,
            +++
            cypryśniki błotne
            > i cyprysowce, sośnice i torreja maja się dobrze od wielu lat choć dwa lata
            temu
            >
            > sekwoja mocno przemarzła mimo ciepłych majtek średnicy ok. metra a cedr
            > atlantycki - prezent od Bruna Robin padł dawno, niestety juz pierwszej zimy!
            > > Sława!
            > Andrzej

            Sława!

            Ciekawosc moja budza Toreje oraz sekwoja wieczniezielona, bo reszte uprawia sie
            u nas i sa one spotykane w ogrodach i parkach...

            Dziwi mnie padniecie cedru atlaskiego, bo mi zginaB tylko himalajski, gdy
            atlaski ma sie znakomicie od chyba 8, moze nawet 9 lat, czasem tylko obsypuja
            mu sie igly z dolnych galezi...

            Podobnie libanski jest w Wosjlawicach z 1965 i ma rozmiary wyraxnie tartaczne i
            ja ja go objac nie moge, przy oich 183 wzrostu


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            • lukaszkozub Re: "Egzoty" 05.09.04, 21:15
              > Dziwi mnie padniecie cedru atlaskiego, bo mi zginaB tylko himalajski, gdy
              > atlaski ma sie znakomicie od chyba 8, moze nawet 9 lat, czasem tylko obsypuja
              > mu sie igly z dolnych galezi...

              Z tego co pamiętam qubraq jest z Warszawy, a w tytejszym klimacie cedry
              atlantyckie rzeczywiście nie poduychają wiecej jak dwie-trzy zimy, wszystkie
              które widziałem najpierw zielone a potem zczerniałe mogłyby się złożyc na
              niezły cmentarzyk. Dzielnie trzyma się tyko jeden z okolic ulicy Nałęczowskiej,
              który liczy sobiejuż ze 20 lat i pieknie obradza szyszki...
              Za to cedry libańskie są duzo bardziej odporne, ale nie ma ich w handlu... Więc
              na razie zbieram na wyprawę do Turcji i liczę, że nasi szkółkarze sie ockną i
              zaczna produkować to piekne drezwo oczywiście z nasion najodporniejszej
              środkowotureckiej prowinencji...
              Ja na tę zime tez czekam z niepokojem, bo mam sporo świerzo wsadzonych roślin
              (cyprysika japońskiego i dwa lawsony, które w mojej wsi lubią przemarzać) oraz
              moje Maleństwa: siewki cryptomerii w gruncie, którym zrobiłem mały tunelik z
              agrowłókniny...
              Pozdrawiam
              Łukasz
              • ignorant11 Re: "Egzoty" 07.09.04, 05:23
                lukaszkozub napisał:

                > > Dziwi mnie padniecie cedru atlaskiego, bo mi zginaB tylko himalajski, gdy
                >
                > > atlaski ma sie znakomicie od chyba 8, moze nawet 9 lat, czasem tylko obsy
                > puja
                > > mu sie igly z dolnych galezi...
                >
                > Z tego co pamiętam qubraq jest z Warszawy, a w tytejszym klimacie cedry
                > atlantyckie rzeczywiście nie poduychają wiecej jak dwie-trzy zimy, wszystkie
                > które widziałem najpierw zielone a potem zczerniałe mogłyby się złożyc na
                > niezły cmentarzyk. Dzielnie trzyma się tyko jeden z okolic ulicy
                Nałęczowskiej,
                >
                > który liczy sobiejuż ze 20 lat i pieknie obradza szyszki...

                +++Czesto blednie podaje sie nazwe tego gatunku cedru, a jest on nie altlatycki
                ale atlaski...

                I jego odmiana glauca jest chyba najbradziej odporna na zimno?
                Barwa jak u najlepszych swierków i jodel srebrnych...



                > Za to cedry libańskie są duzo bardziej odporne, ale nie ma ich w handlu...
                Więc
                >
                > na razie zbieram na wyprawę do Turcji i liczę, że nasi szkółkarze sie ockną i
                > zaczna produkować to piekne drezwo oczywiście z nasion najodporniejszej
                > środkowotureckiej prowinencji...

                +++
                A po cóz wyprawiac sie az do Turcji?
                Takie nasiona z wybranych proweniencji mozna kupic w firmach nasiennych...
                Ale moze zrobi biznes i zaczac sprowadzac gotowe sadzonki?

                Powinien wytrzymywac, bo wojslawicki(1965) jest juz mocno tartaczny, ale
                obradza plonne nasiona...

                > Ja na tę zime tez czekam z niepokojem, bo mam sporo świerzo wsadzonych roślin
                > (cyprysika japońskiego i dwa lawsony, które w mojej wsi lubią przemarzać)
                oraz
                > moje Maleństwa: siewki cryptomerii w gruncie, którym zrobiłem mały tunelik z
                > agrowłókniny...

                +++Moja Krytomeria(typ) ma juz ponad 20 lat i raczej doskwieraja jej susze
                letnie niz zimno...

                Ale nie zauwazylem aby odnawiala ani u mnie ani w wojslawicach, skad wysiewalem
                nasiona, ale od gruntu i bez pieszczot...

                +++ Za to scidopitis rosnie zdrowo, choc malenki(20cm) i tylko z lekkim
                przykryciem z jedliny...

                > Pozdrawiam
                > Łukasz


                Sława!

                A teraz bomba!

                Po raz pierwszy zauwzylem szyszki na metasekwoi i na cyprysniku na obu drzewach
                liczne!

                Sekwoja wieczniezielona przezyla zime dobrze (pod okryciem) i teraz przyrosla
                ok 05m w gore!



                Pozdrawiam i zapraszam na:
                Forum Słowiańskie
                • qubraq Re: Sekwoja wieczniezielona. 22.09.04, 21:34
                  Gdzie dostałeś sekwoję wieczniezieloną? Jaka ona była w momencie zakupu?
                  Myslę, że musimy sie spiknąć. Dr Brinegar, szef sekcji sekwoi na San Jose
                  University twierdził, że nie znał nikogo z Polski kto miałby rosnącą w gruncie
                  swobodnie sekwoję wieczniezieloną.
                  Andrzej
                  • ignorant11 Re: Sekwoja wieczniezielona. 10.10.04, 15:05
                    qubraq napisał:

                    > Gdzie dostałeś sekwoję wieczniezieloną? Jaka ona była w momencie zakupu?
                    > Myslę, że musimy sie spiknąć. Dr Brinegar, szef sekcji sekwoi na San Jose
                    > University twierdził, że nie znał nikogo z Polski kto miałby rosnącą w
                    gruncie
                    > swobodnie sekwoję wieczniezieloną.
                    > Andrzej


                    Sława!

                    Dopiero teraz znalazlem Twoja wypowiedz, zatem przepraszam za zwloke.

                    Kupilem ja w Ogrodzie Botanicznym we Wrocku, podobno wlasnego wroclawskiego
                    chowu...

                    To juz druga moja sekwoja poprzednia kupilem w szkólce pod ASiechnicami, ale
                    padla mi, moze byla za mloda ( zdarzylo mi juz cos podobnego z metasekwoja ale
                    teraz ma ok 8-9m wysokosci wiec jestem dobrej mysli), mysle ze obecna wieksza i
                    bardziej zdrewniala powinna latwiej sie zaklimatyzowac, poczatkowo pod lekkim
                    przyktyciem z jedliny az wyjdzie poza strefe przymrozków przygruntowych.

                    A spiknac sie zawsze, moze cos se powymieniamy?

                    PS A do tego faceta z USA to raczej po kilku sezonach gdy drzewko bedzie mialo
                    juz z 6-9 m i przyje choc jedna ciezsza zime...


                    Pozdrawiam i zapraszam na:
                    Forum Słowiańskie
            • qubraq Re: "Egzoty" 06.09.04, 19:06
              ignorant11 napisał:

              > qubraq napisał:

              > > Hinoki lycopodioides,
              > +++A co to takiego?
              +++ Przebacz, czasem jak sie nie pilnuje to mi odbija slang, "Hinoki" to po
              japońsku Chamaecypris obtusa a resztę juz znasz,

              > Ciekawosc moja budza Toreje oraz sekwoja wieczniezielona, bo reszte uprawia
              > sie u nas i sa one spotykane w ogrodach i parkach...

              O sekwoi to juz wiesz a Torreję mam od Bruna Robin z francuskiej szkółki
              Pepinieres Robin, który dawniej przyjeżdżał do Warszawy co roku na Targi Leśne.
              Od niego miałem również Świerk Engelmanii ale mi padł drugiej zimy.
              Bruno sie nie przyznaje ale podejrzewam że to od niego dostałem w prezencie
              sekwoję gigantyczną która też mi padła drugiej zimy!
              Andrzej
              • ignorant11 Re: "Egzoty" 07.09.04, 05:13
                qubraq napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > qubraq napisał:
                >
                > > > Hinoki lycopodioides,
                > > +++A co to takiego?
                > +++ Przebacz, czasem jak sie nie pilnuje to mi odbija slang, "Hinoki" to po
                > japońsku Chamaecypris obtusa a resztę juz znasz,
                >
                > > Ciekawosc moja budza Toreje oraz sekwoja wieczniezielona, bo reszte upraw
                > ia
                > > sie u nas i sa one spotykane w ogrodach i parkach...
                >
                > O sekwoi to juz wiesz a Torreję mam od Bruna Robin z francuskiej szkółki
                > Pepinieres Robin, który dawniej przyjeżdżał do Warszawy co roku na Targi
                Leśne.

                +++A który gatunek Torrei masz i jak ona chowa Ci sie?

                > Od niego miałem również Świerk Engelmanii ale mi padł drugiej zimy.

                +??????????
                > Bruno sie nie przyznaje ale podejrzewam że to od niego dostałem w prezencie
                > sekwoję gigantyczną która też mi padła drugiej zimy!

                +++
                ????
                Chyba Sekwojadendron giganteum?
                > Andrzej
    • morgana_le_fay Re: "Egzoty" 23.09.04, 00:11
      Nad wypowiedziami Panów Qubraka i Ignoranta chylę czoła i podkulam ogon, GDYŻ z
      egzotycznego dla mnie wywodu, bez problemu wyrozumiałam tylko przyimki,
      spójniki i znaki przestankowe.

      Nad tym ogromem egzotywiedzy wypada tylko zakrzyknąć:
      Sława!
      • qubraq Re: "Egzoty" 25.09.04, 22:39
        morgana_le_fay napisała:

        > Nad wypowiedziami Panów Qubraka i Ignoranta chylę czoła i podkulam ogon, GDYŻ
        > z egzotycznego dla mnie wywodu, bez problemu wyrozumiałam tylko przyimki,
        > spójniki i znaki przestankowe.
        > Nad tym ogromem egzotywiedzy wypada tylko zakrzyknąć:
        > Sława!

        Absolutnie nie mam sie za znawcę egzotycznej botaniki, w ogóle nie jestem
        botanikiem ani ogrodnikiem ani biologiem. Nauczyłem sie 40 lat temu konstruować
        pewne zespoły samolotów odrzutowych ale na szczęście nikt mi nie kazał tego
        robić; jeśli mogę coś Ci podpowiedzieć z zasłyszanych i przeczytanych mądrości
        o egzotach to dysponuj mną do woli
        Serdeczności
        Andrzej
        • ignorant11 Re: "Egzoty" 10.10.04, 15:06
          qubraq napisał:

          > morgana_le_fay napisała:
          >
          > > Nad wypowiedziami Panów Qubraka i Ignoranta chylę czoła i podkulam ogon,
          > GDYŻ
          > > z egzotycznego dla mnie wywodu, bez problemu wyrozumiałam tylko przyimki
          > ,
          > > spójniki i znaki przestankowe.
          > > Nad tym ogromem egzotywiedzy wypada tylko zakrzyknąć:
          > > Sława!
          >
          > Absolutnie nie mam sie za znawcę egzotycznej botaniki, w ogóle nie jestem
          > botanikiem ani ogrodnikiem ani biologiem. Nauczyłem sie 40 lat temu
          konstruować
          >
          > pewne zespoły samolotów odrzutowych ale na szczęście nikt mi nie kazał tego
          > robić; jeśli mogę coś Ci podpowiedzieć z zasłyszanych i przeczytanych
          mądrości
          > o egzotach to dysponuj mną do woli
          > Serdeczności
          > Andrzej

          Sława!

          hehehe
          Ja tez jestem ignorantem...
          :)))

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
    • qubraq Re: "Egzoty" 10.10.04, 18:35
      Dzięki, Ignorancie, cześć!
      Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka