Dodaj do ulubionych

Kompost? Pomocy!!!

30.09.04, 10:18
Witajcie, bardzo prosze Was o pomoc. Jestem swieza upieczona posiadaczka
domku i kompletna nowicjuszka w ogrodzie (cale zycie w bloku, zadnych dzialek...)
Wytlumaczcie mi, blagam, kroczek po kroczku jak zrobic kompost. Wygrzebalam
juz informacje na ten temat w internecie, ale wszedzie jest napisane, zeby zrobic
1,5-metrowa pryzme i ja okryc, a potem przewracac co 2 miesiace i za rok jest
gotowe. Myslalam, ze do kompostu dorzuca sie sukcesywnie, przez dluzszy czas,
a tam kaza mi usypac gotowy kopczyk i go okryc na zime??? Z czego - ja mam
dopiero jedno wiaderko odpadków z kuchni? Blagam o pomoc - taka bardzo
łopatologiczna, jak to dla nowicjuszki...
Obserwuj wątek
    • morgana_le_fay Re: Kompost? Pomocy!!! 30.09.04, 10:39
      Polecam książkę Paula Seitza "Kompost, ściółka, nawozy zielone"
      (Multico1994). Czyta się jak kryminał, jednym tchem! Ale jazda! Te
      wszystkie akcje przebiegłych dżdżownic, zagrażające im mikroby i pleśnie! To
      jest dopiero coś!

      A w praktyce składam na kompost(odgrodzony deskami kwadrat w cieniu) to co mam
      pod ręką, czyli ścięta trawa, badylki, liście, resztki z "pańskiego stołu"
      (mięcho i nieorganiczne odpadają) i co kilka warstw polewam "substralem"
      rozcieńczonym wodą. Kompościk jak się patrzy i szybciutko, nawet bez
      przerzucania. Pamiętać należy, żeby nie dać mu wyschnąć (podczas upałów polewać
      wodą) i nie nawalić za dużo na raz, żeby nie zrobić zwartej "guli". Lepiej już
      przeznaczyć pod kompost trochę większą powierzchnię niż dać mu się zbić za
      szybko.

      Fajnie jest podzielić przeznaczony teren na dwie, lub trzy części, po to, by
      nie dorzucać świeżych resztek do już-prawie-gotowego kompostu, tylko dać mu
      przerobić sie w spokoju

      życzę sukcesu
      m,
      • tomkoy Re: Kompost? Pomocy!!! 25.10.04, 19:44
        Mam kompostownik z cegły ułożonej na przemian, stąd jest w nim duzo dziur. Daje to materiałowi duży dostęp powietrza i proces rozkładu przebiega prawidłowo.
        Proszę nie przejmować się tym,że trzeba robić od razu wielki kopiec! Ja zbieram materiał sukcesywnie, kiedy nazbiera sie warstwa kilkunastu cm przysypuje nieco ziemią i na to układam następną warstwę.
        Dobrze jest miec drugi kompostwonik( ja mam trzy, ale na to trzeba mieć odpowiedni metraż), by jeden zostawić w końcu w spokoju,zeby dojrzewał.Materiał świeży układać zaś w nową pryzmę.
    • pieskuba Re: Kompost? Pomocy!!! 30.09.04, 10:42
      Poradziłam sobie tak: znalazłam dwa stare kociołki z pokrywami i
      przerdzewiałymi dnami, wkopałam je do ziemi, zamaskowałam nieco i wszystko
      ląduje w kociołkach, przesypywane nieco ziemią, jak za bardzo pchają się tam
      muszyska i polewane od czasu do czasu wodą. Jak potem wywalam zawartość
      kociołka, to jest w nim całkiem przyzwoity kompost z mnóstwem dżdżownic. Tyle,
      że moje zbiorniki na komport stoją na działce i napełniam je przez jakieś 3
      miesiące w roku. Ty potrzebowałabyś czegoś większego, ale może na początek
      skombinuj sobie coś takiego, sprawdza się nie najgorzej.

      pieskuba
    • hanka31 Re: Kompost? Pomocy!!! 30.09.04, 13:22
      Syn zrobił dwie skrzynie azurowe około 1m x 1m x 1,2m. sToja sobie w
      zacienionym w miare miejscu i wrzucam tam wszelakie odpadki z kuchni poza
      miesem itp, chwasty bez nasion zawartosc worka z odkurzacza nie za duzo scietej
      trawy,zeschłe rosliny itd.Jak pierwsza skrzynia sie zapełni / nie przerzucam/
      zabiream sie do drugiej . Mozma dodac specjalny preparat do skrzyni ale ja nie
      zawsze to robie i po 1.5 roku jest piekna próchnica. Od czasu do czasu podlac
      jak jest mało deszczu.Dobrze jest posadzic w poblizu skrzyn czarny bez .Szybko
      rosnie, zasłoni skrzynie i korzystnie wpływa na przerób kompostu.A jak bez
      urosnie i zacznie kwitnać juz na drugi rok po posadzeniu to ptactwo ma frajde a
      i sdamemu mozna zebrac kwiaty lub czarne owoce / nie wszystkie zostawic dla
      ptactwa/ ale to juz osobny temat.
      POzdrawiam
      PS
      KOlki z sosen kompostuje osobno własnie pod czarnym bzem /gołkiem/, dłuzej sie
      rozkładają maja odczyn kwasny i stosuje go pod wrzosowate rosliny, borówke i
      inne kwasoluby.
      • xymena Re: Kompost? Pomocy!!! 02.10.04, 11:26
        Dziekuje baaardzo za wszystki rady. Bardzo mi pomogly, naprawde, juz wiem jak sie
        za to zabrac w praktyce (teoria to nie to samo :-) Mam nadzieje ze cos mi z tego
        kompostowania wyjdzie. Pozdrawiam :-))))
        • ignorant11 Re: Kompost? Pomocy!!! 05.10.04, 22:55
          Sława!

          Wazne jest aby odpadki raczej roznorodne ukladac cienkimi warstwami.

          W przeciwienstwie do niektórych porad nie nalezy ich zbytnio rodrabniac, a
          przeciwnie dodac grubszy material, aby stos byl caly czas napowietrzany, bo
          wtedy inicjuje sie proces butwienia, który jest pozadany w przeciwienstwie do
          do beztlenowego gnicia, ktore nie jest pozadane...

          Material nie zawierajacy azotu nalezy pzekladac z zawierajacym azot i tak np
          przed koszeniem trawnika nie nalezy grabic opadlych lisci lecz kosic razem
          wtedy uzyskasz dobre wymieszanie.

          Liscie sa bardzo wartosciowym materialem i nie nalezy sie obawiac przenoszenia
          infekcji gdyz w procesie kompostowania patogeny gina.

          Dobrze jest dodac preparat bakteryjny przyspieszajacy kompostowanie oraz jakis
          nawóz azotowy najlepiej organiczny oraz zawieracy fosror np super fosfat lub
          mczke kostna.

          Azot jest potrzebny do rozmnozenia bakterii rozladajacych celuloze oraz lignine
          zas fosfor sluzy do zwiazania azotu w poxnej fazie do postaci fosforanu amonu.



          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
        • chajdi KOMPOST I KOMPOSTOWNIK 17.12.04, 02:56
          Droga Xymeno

          Widzę, iż moi poprzednicy juz dość dobrze opisali rady jak kompostować
          Pamiętaj, iż kompostowanie (jakość, szybkość) zależy głównie od 5 czynników.
          - materaiłu kompostowanego
          - temperatury kompostowania
          - dostępności tlenu
          - wilgotności kompostowanych odpadków
          - ilośći i jakośći mikroorganizmów kompostujących - np termofilne bakterie.
          Ja do kompostowania używam kompostownika plastikowego.
          Bardzo wygodne urządzenie - trwałe, estetyczne, przyśpieszające kompostowanie.
          Można je nabyć w dobrych sklepach i centrach ogrodniczych lub hipermarketach
          (te ostatnie odradzam).

          Więcej informacji na ten temat możesz znależć na www.kompostowniki.pl
          Polecam
          Chajdi
    • tomchem Do kompostu nie stosuj żadnych "naczyń" 25.10.04, 01:18
      Kompost musi być dobrze napowietrzany. Inaczej będzie śmierdział. Przy braku
      powietrza siarka przechodzi w śmierdzący gazowy siarkowodór, azot w gazowy
      amoniak, fosfor w gazowy i samozapalny fosforiak. W obecności powietrza tworzą
      się bezzapachowe potrzebne sole, odpowiednio, azotowe, siarczanowe i fosforowe.
      Najlepiej utwórz pryzmę w kształcie stożka na powierzchni ziemi. Dawaj odpady i
      resztki roślin za każdym razem przysypuj cieniutką warstewką ziemi. Wygląda to
      schludnie i czysto. Jesienia masz sporo chwastów na nieużytkach, skaszaj je i
      kładź na pryzme znów przysypując cienką warstwą ziemi, dobrze udaptuj. Dalej
      popatrz na mój poprzedni post.
      • chajdi Re: Do kompostu stosuj kompostownik 17.12.04, 03:00
        No chyba ze takie naczynie to kompostownik z plastiku
        U mnie na działce jeszcze nidgy nie smierdzial
        Moze dlatego ze ma mnostwo otworow w sciankach

        Pozdrawiam Chajdi

        tomchem napisał:

        > Kompost musi być dobrze napowietrzany. Inaczej będzie śmierdział. Przy braku
        > powietrza siarka przechodzi w śmierdzący gazowy siarkowodór, azot w gazowy
        > amoniak, fosfor w gazowy i samozapalny fosforiak. W obecności powietrza
        tworzą
        > się bezzapachowe potrzebne sole, odpowiednio, azotowe, siarczanowe i
        fosforowe.
        >
        > Najlepiej utwórz pryzmę w kształcie stożka na powierzchni ziemi. Dawaj odpady
        i
        >
        > resztki roślin za każdym razem przysypuj cieniutką warstewką ziemi. Wygląda
        to
        > schludnie i czysto. Jesienia masz sporo chwastów na nieużytkach, skaszaj je i
        > kładź na pryzme znów przysypując cienką warstwą ziemi, dobrze udaptuj. Dalej
        > popatrz na mój poprzedni post.
      • ignorant11 Re: Do kompostu nie stosuj żadnych "naczyń" 18.12.04, 23:29
        tomchem napisał:

        > Kompost musi być dobrze napowietrzany. Inaczej będzie śmierdział. Przy braku
        > powietrza siarka przechodzi w śmierdzący gazowy siarkowodór, azot w gazowy
        > amoniak, fosfor w gazowy i samozapalny fosforiak. W obecności powietrza
        tworzą
        > się bezzapachowe potrzebne sole, odpowiednio, azotowe, siarczanowe i
        fosforowe.
        >
        > Najlepiej utwórz pryzmę w kształcie stożka na powierzchni ziemi. Dawaj odpady
        i
        >
        > resztki roślin za każdym razem przysypuj cieniutką warstewką ziemi. Wygląda
        to
        > schludnie i czysto. Jesienia masz sporo chwastów na nieużytkach, skaszaj je i
        > kładź na pryzme znów przysypując cienką warstwą ziemi, dobrze udaptuj. Dalej
        > popatrz na mój poprzedni post.

        Sława!

        Ja nie dodaje ziemii, ale sam material organiczny.

        Do swiezo ukladanej pryzmy dodaje nieco nawozu azotowego, potem fosforowe.

        W tym napisales jest pewna sprzecznosc, gdy zauwazasz potrzebe napowietrzania i
        jednoczesnie zalecasz silne udeptywanie.

        Od lat robie komposty z lisci, scietej trawy, chwastów, jedliny itp

        I wole ukaldac w swobodnej pryzmie niz budowac jakiejs kompostniki.

        Do stosu daje nieco grubsze galezie, chetnie spróchniale, chrust oraz butwine
        lesna, kore.., po kilku miesiacach robi mi sie doskonlae podloze pod wszystkie
        rosliny.

        Ale za najlepsze uwazam butwine lesna najchetniej mieszana.

        Gdy nie ma butwiny lesnej do zakladanej pryzmy, to dodaje szczepionke
        bakteryjna.

        Równiez stosuje sciolke z lisci igliwia i scietej trawy, dzieki czemu robi mie
        sie lesne podloze bez koniecznosci zakladania i przerabianaia pryzmy.

        Kieruje sie idealem jakim dla mnie jest walsnie lesna próchnica i nagól udaje
        mi sie osiagac zblizony material.

        Z materialów kompostowychklasycznych jakie wymienilem, bardzo dobrym jest
        sloma, najlepiej sieczka, która na dodatek calkiem niezle wyglada rozsypana na
        grzadkach, stosuje równiez trociny.

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • morenne Re: Kompost? Pomocy!!! 25.10.04, 21:16
      witam!zrobienie kompostownika to nie taka wielka sztuka!nie przejmuj się, że
      nie masz teraz co tam wrzucać!w przyszłym roku będziesz miała więcej;)
      najważniejsze to to, żeby wrzucać "surowce naturalne", jeśli masz coś na
      działce co choruje to lepiej resztki spal!!!kup Kompostin-polecam!i stosuj się
      do ulotki!ugniataj, przesypuj. To środek który pomaga rozłożyć resztki!na zimę
      przesyp to co masz wapnem!może w przyszłym roku jeszcze nie będziesz miała
      kompostu ale za 2 lata kto wie?Im lepiej rozłożony tym lepiej!powinien mieć
      jedynie mało zauważalne szczątki organiczne!wtedy jest super!powodzenia!!
      • ignorant11 Re: Kompost? Pomocy!!! 18.12.04, 23:35
        morenne napisała:

        > witam!zrobienie kompostownika to nie taka wielka sztuka!nie przejmuj się, że
        > nie masz teraz co tam wrzucać!w przyszłym roku będziesz miała więcej;)
        > najważniejsze to to, żeby wrzucać "surowce naturalne", jeśli masz coś na
        > działce co choruje to lepiej resztki spal!!!kup Kompostin-polecam!i stosuj
        się
        > do ulotki!ugniataj, przesypuj. To środek który pomaga rozłożyć resztki!na
        zimę
        > przesyp to co masz wapnem!może w przyszłym roku jeszcze nie będziesz miała
        > kompostu ale za 2 lata kto wie?Im lepiej rozłożony tym lepiej!powinien mieć
        > jedynie mało zauważalne szczątki organiczne!wtedy jest super!powodzenia!!


        Sława!

        Bron Boze wapna!

        Wapno prowadzi do strat azotu, którym zapobiega fosfor.

        A musimy pamietac iz kompost jest nawozem azotowym, zresta dobrze zrobiony
        kompost jest wartosciowszym nawozem niz obornik i na do dodatek jeszcze
        bezpiecznym, bo nawet konskie dawki kompostu nie spala roslin, jak moze zrobic
        obornik. Mozna uprawiac rosliny w czystym komposcie nawet tak wrazliwe jak
        iglaste i rododendrony.

        Zatem superfosfat zamiast wapna.

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka