Dodaj do ulubionych

i znów pelargonie ;)

19.07.18, 15:51
Pierwszy raz w tym roku kupiłam pięknie kwitnące pelargonie(" pionowe") Ziemia zawsze wilgotna, raz w tyg. dodawałam do wody nawóz do roślin kwitnących. Po przekwitnięciu usunęłam kwiatostany. Długo nie było pąków, liście się rozrastały ( stoją w tych samych doniczkach, w których kupiłam ale w osłonkach na parapecie - słońce ok. 2-3 h ). Wreszcie pokazały się łodygi z pąkami, ale nie chcą rozkwitać a jeśli już to tylko kilka kwiatków na czubku. Liście ładnie zielone, rośliny się nieco rozrosły. Smutno patrzeć ...Przeglądałam dyskusje na temat pelargonii ale żadnych konkretnych rad nie wychwyciłam.
Dzięki za rady ;)
Obserwuj wątek
    • enith Re: i znów pelargonie ;) 19.07.18, 15:59
      Dwie, trzy godziny bezpośredniego nasłonecznienia to trochę mało, żeby pelargonie mocno kwitły. Nie masz jaśniejszego stanowiska? Nawóz jaką ma kompozycję? Za dużo azotu daje wzrost liści, ale ogranicza kwitnienie. Doniczki nie są za małe? Piszesz, że rośliny się rozrosły, a jednocześnie nie przesadziłaś ich do większych pojemników.
    • m.a.l.a_syrenka Re: i znów pelargonie ;) 19.07.18, 23:11
      Dodam do poprzedniczki, że w miejscu mało nasłonecznionym ziemia pewnie torfowa zawsze wilgotna z nawozem to dla pelargonii nie jest sygnał do współpracy, tylko do przetwania. Oczywiście nie zasuszaj jak kaktusy, ale daj odetchnąć. Słońca im trzeba i żeby nie lało się przez dwa tygodnie na głowę (to na wypadek miejscówki w Polsce).
      • dagusia333 Re: i znów pelargonie ;) 21.07.18, 16:53
        Może to jest powód? "W celu uzyskania obfitego kwitnienia tej grupy pelargonii, ważnym jest to, aby przetrzymać rośliny około dwóch tygodni w chłodnym miejscu (10-12 ºC). Pelargonie, to rośliny termoindukcyjne, więc wymagają takiego przechłodzenia. Gdy kwitnienie się kończy, wówczas przechładzamy, wywołując w ten sposób drugie obfite kwitnienie. Pelargonia wielokwiatowa również jak poprzednie wymaga na okres zimy chłodniejszego pomieszczenia".
        Ja przestałam kupować rabatowe, stojące pelargonie.Mam bardzo słoneczne i gorące południowe stanowisko i co roku o tej porze roku przestawały kwitnąć pomimo nawożenia.Posadziłam półwiszące i te kwitną.Rabatowe potrzebują chyba stanowiska nieco chłodniejszego, tym bardziej nowsze, wyhodowane odmiany.Kwitną obficie w maju po odpowiedniej hodowli w szklarni i gdy jeszcze nie ma upałów.Później zaczynają znów we wrześniu, gdy chłodniej, ale ja chcę mieć kwitnące w lipcu i sierpniu.
        • dagusia333 Re: i znów pelargonie ;) 21.07.18, 16:57
          Tu o tym pisałam forum.ladnydom.pl/forumdom/w,309,164669915,164669915,Pelargonie_rabatowe_dlaczego_przestaja_kwitnac_.html
        • m.a.l.a_syrenka Re: i znów pelargonie ;) 22.07.18, 18:15
          Przyznaję, że nigdy nie miałam problemu z mieprzechłodzonymi pelargoniami. Tyle że mieszkałam w okolicy, gdzie wszystko było naturalnie przechłodzone. Nocy z temperaturą powyżej 10-15 stopni było niewiele, za to w dzień temperatura szybowała jak na pustyni. Muszę zrobić doświadczenie tutaj, gdzie jest cieplej i wahania mniejsze.
    • qworum Re: i znów pelargonie ;) 27.07.18, 13:21
      Mają za małe doniczki, spróbuj przesadzić.
    • melyssa Re: i znów pelargonie ;) 30.07.18, 12:04
      kochani ;) dzięki za wszystkie uwagi ale spieszę donieść, że w tym wypadku zabrakło mi....cierpliwości !
      Pelargonie zakwitły wielkimi" pomponami ", są piękne, radują oko i duszę.
      Serdecznie pozdrawiam ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka