Dodaj do ulubionych

mini różyczki

20.10.04, 11:57
Dostałam kilka miesięcy temu mini różyczki, kwitły pięknie, ale do czasu.
Zaczely gubic liscie i zostały same lodyzki. Potem wystawilam je na dwor.Maja
kilka listkow, ale pozółkłych. Teraz nadchodzi zima i nie wiem jak je
ratowac. Przeniesc do domu, w jaka temperature? Rosna w plytkiej donczce, bo
sa faktycznie maleńkie. Prosze o rade.
Obserwuj wątek
    • tomkoy Re: mini różyczki 20.10.04, 21:01
      Co roku dostaje od uczniów mini rózyczki. Nie przepadam za różami,ale zmarnować szkoda. Rosna mi od kilku lat w ogrodzie i co roku kwitną.
      Chyba jest za późno na ratowanie tych różyczek- niepotrzebnie je Pani tak długo trzymała w produkcyjnych doniczkach. Należało je najpierw ( po otrzymaniu)nieco zahartowac na świeżym powietrzu a potem posadzisć w grunt. Dalsza uprawa jest identyczna jak wszystkich róż.
      Spróbuje je pani jescze posadzić do gruntu a po silniejszych przymrozkach nieco zakopczykować. Niczego Pani juz nie ryzykuje. W doniczkach i w domu i tak sie zmarnują, a w gruncie moga przezyć. Choć wtakim momencie maja nikłe szanse. Proszę jednak sróbować.
      • moominka Re: mini różyczki 20.10.04, 23:22
        hmm, rozyczki dostalam jak bylo jeszcze cieplo, przesadzilam je do jednej
        wiekszej ale plytkiej doniczki i trzymalam w domu ( chcialam je hodowac na
        parapecie a nie w ogrodzie ). Potem zaczely przekwitac no i liscie pozolkly.
        Teraz nie wiem czy cos jeszcze z nich bedzie. Wsadzic je do ziemi czy trzymac w
        domu? W sumie moge sprobowac, bo niewiele z nich zostalo.Dziekuje za odpowiedz.
        • tomkoy Re: mini różyczki 21.10.04, 12:18
          moominko:
          Naprawde nie masz nic do stracenia, w domu i tak Ci padną, bo to są rośliny ogrodowe. One musza mieć dlugi okres chłodów i już.
          Pozdrawiam
          • 7777777s Re: mini różyczki 26.10.04, 01:05
            ja co roku sadzę takie bardziej lub mniej uschnięte mini różyczki do gruntu i
            świetnie się trzymają mimo,że niczym nie okrywam na zimę. Kwitną od czerwca do
            teraz. Dodatkowo co roku je wszystkie morduję przesadzaniem bo mi się plan
            kompozycji nieustannie zmienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka