Żywopłot, płot i trudny sąsiad

15.12.04, 09:17
Proszę o radę.

Chciałbym przy płocie posadzić formowany żywopłoy, ma być raczej wąski do 2 m
wysokości. Problem podstawowy mam z sąsiadem. Już kiedy sadziłem trzy tawułki
przy płocie musiał wzsystko wiedzieć co to jest i jakie rośnie. Kiedy
dowiedzial się że mam zamiar posadzić żywopłot wniósł uwagi że nie może to
być nic co zniszczy mu rabatkę. Dodam że płot w całości był zbudowany przez
niego. Planuję posadzić żywopłot z derenia lub graba wąski formowany w
odleglości około 0,8 metra od rabatki sąsiada. Moje pytanie: czy może on
ingerować w to co posadzę w takiej odległości od płotu tym bardziej że będzie
to strzyżone i pozostanie wolna przestrzeń przy płocie.

Tomek
    • grig11 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 15.12.04, 09:30
      Śmiało sadź. Warunek, jaki musisz spełnić - gałęzie Twojej roślinki nie mogą
      wystawać na stronę sąsiada. Dotyczy to również korzeni wydających rozłogi
      (maliny, chrzan).
    • ev88 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 15.12.04, 09:44
      Witam Cię Ktom i szczerze współczuję.
      Z sąsiadami należy żyć w zgodzie, ale chyba nie za wszelką cenę. Mój sąsiad,
      którego dom stoi na wąskim zagonku ziemi przez 50 lat patrzał sobie na łąkę,
      zakopywał tam śmieci, wypasał kury. Aż tu nagle pojawili się jacyś obcy,
      postawili dom i jeszcze na dodatek ośmielają się sadzić jakieś rośliny.
      Przeszkadzało dosłownie wszystko! Tymczasowa szkółka z iglakami, krzak
      porzeczki rozsadzały podmurówkę. Każdy ruch na naszej działce był natychmiast
      komentowany. Sugerowano, że mamy tyle miejsca na działe, że możemy sobie
      hodować rośliny na jej środku. Miarka przebrała się, gdy wyszło na jaw, że
      pojedyncza fasola, puszczona po niezależnej podporze rzuca cień. Natychmiast od
      naszej strony powstał drugi płot drewniany, wysoki na 1,80 z prześwitami 0,5-
      0.8 cm.Jest dużo lepiej, chociaż czasami myślę, że te prześwity powinny być
      jeszcze mniejsze.
      pozdrawiam ev
      • ktom3 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 15.12.04, 10:27
        Dziekuję za komentarze i podpowiedzi. Z tym drugim płotem to byłaby niezła myśl
        ale niestety działeczkę mam małą od mojego domu do płotu sąsiada jest 3 metry
        tak więc pozostaje mi tylko wąski formowany żywopłot do wysokości 2 m.

        Tomek
      • grig11 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 15.12.04, 10:38
        Problem, o którym pisze ev88 jest częsty.
        Proponuję skuteczną metodę.
        Bardzo grzecznie ale stanowczo odpowiedzieć w takim przypadku:
        "Proszę Pana ja znam swoje prawa i nie życzę sobie dalej wysłuchiwać Pana
        komentarzy"
        Po okresie absolutnej ciszy, po nabraniu respektu, rozmowy z sąsiadem wrócą
        do "normalnego" tonu.
        • ev88 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 15.12.04, 14:30
          grig11 napisał:

          > Problem, o którym pisze ev88 jest częsty.
          > Proponuję skuteczną metodę.
          > Bardzo grzecznie ale stanowczo odpowiedzieć w takim przypadku:
          > "Proszę Pana ja znam swoje prawa i nie życzę sobie dalej wysłuchiwać Pana
          > komentarzy"

          Niestety w moim wypadku ta metoda okazała się nieskuteczna.
          ev
    • mali_na Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 15.12.04, 20:10
      A jak wygląda sprawa słońca? Czy wysoki na 2m żywopłot nie sprawi,że rabata
      sąsiada zmarnieje w cieniu?
      • gebo13 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 15.12.04, 23:34
        Proszę wejść na stronę działkowca.tam można uzyskać dokładne informacje co do
        nasadzeń przy granicach.Krzaki chyba 2 metry od granicy.Drzewa 4 metry,ale tak
        jak powiedziałam,Najlepiej sprawdzić u żródła.Najważniejsza jest zgodność
        sąsiedzka.Pozdrowionka.
        • grig11 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 16.12.04, 07:59
          gebo13 - przepisy o zagospodarowaniu działki pracowniczej nie mają zastosowania
          do terenów na których posadowione są budynki w mieście.
          "Najważniejsza jest zgodność sąsiedzka" - zgoda ale nie za każdą cenę. Ja bym
          raczej to ujął "Najważniejsze jest poszanowanie sąsiada i jego prawa do
          samostanowienia na własnej posesji" Z tym nie rozerwalnie łączy się sąsiedzka
          zgodność.
      • ktom3 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 16.12.04, 08:00
        Jeżeli chodzi o cień to bez obaw sąsiada jest z południowej strony, cały cień
        biorę na siebie. Trochę martwi mnie ta odległość 2 metry dla krzewów, mam
        nadzieję że nie dotyczy to żywopłotów formowanych i na dodatek wąskich. Jak on
        by wyglądał 2 metry od płotu i za nim chyba tylko trawka.

        Tomek
        • ev88 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 16.12.04, 08:44
          Nie bierz na serio tych 2 metrów. Nie ma przepisów, które określałyby odległość
          od granicy nieruchomości drzew i krzewów. Może dotyczyć to wyłącznie ogródków
          działkowych. A z ustępstwami w stosunku do sąsiada nie należy przesadzać, bo
          dojdzie do takiej paradoksalnej sytuacji jak u mnie, gdy sąsiad wyobrażał
          sobie, że będzie tworzył plan zagospodarowania mojej działki.
          ev
          • atanor Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 18.12.04, 15:08
            przy podziale działki na trzy części (w rodzinie) podziałowi uległ i szpaler
            kilkudziesięcio letnich lip. moja kuzynka Lidka zrobiła wiele by płoty między
            naszymi posesjami nie uczyniły im zbyt wiele szkód, ale z drugiej strony swojej
            części nie dogadała się z własnym bratem i trzy piękne drzewa zostały ścięte a
            czwarte marnieje w oczach po wykonaniu głębokiej podmurówki.Sąsiedzi nie zawsze
            mają ochotę się dogadać, czasem zrobią coś na złość.Może więc zamiast
            klasycznego żywopłotu pnącza na trejażu?
    • grig11 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 18.12.04, 23:07
      ktom3 - nie rezygnuj w niczym dla zasady: "bo tego chce sąsiad".
      Masz chęć posadzić żywopłot - to go posadź.
      Przepisy o zagospodarowaniu działek budowlanych nakładają na projektanta
      obowiązek, by przy sporządzaniu projektu zagospodarowania działki zaprojektował
      na działce min. 30% terenu pod zieleń i to wszystko. Nie chodzi mi o to byś był
      arogancki, butny, czy rządziła Tobą pycha. Chodzi mi o to byś nie czuł
      potrzeby "czapkowania" przed sąsiadem i nie widział się jako człowiek gorszej
      kategorii.

      Pozdrowienia!
      • ktom3 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 20.12.04, 08:36
        Co do pnączy to na z tyłu posesji będzie "mój" płot, który zamierzam postawić
        na wiosnę i tam zamierzam coś pnącego puścić. Natomiast tutaj pozostaje w
        planach żywopłot. Ostatnio na topie jest: ostrokrzew Blue Princess, Blue Prince
        dowiedziałem się, że można je formować i zaryzykuję- może nie ptrzemarzną.

        Tomek
        • gebo13 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 22.12.04, 19:21
          Mam dużą działkę ale szczególnie trzech uciążliwych sąsiadów.Dom jest
          stary.Zanim sąsiedzi tu przybyli to dom stał.10 m od ulicy.Pierwszy w granicy
          posadził 5 drzewek wiśni.Nic pod nimi nie chce rosnąć oprócz skalniaków,ale za
          chwilę są obsiane pestkami.Liście, owoce i siewki są u mnie.Drugi posadził
          sobie orzecha(grube liście u mnie) i gruszkę,która bombarduje moje kwiaty.Acha
          jeszcze pompuje sobie szambo pod granicą na trawnik (smród nieziemski latem nie
          da się posiedzieć przy grilu bo z nikim się nie liczy).Następny jest w
          porządku,ale dalej przyszło młode pokolenie.Posadzili w granicy morele.Siewki
          i korzeniowe odrosty u mnie. Kupili psa-sukę kaukaza,która jest tak duża,że
          przechodzi przez ogrodzenie do nas i zastrasza naszą młodszą sunię(owczarek)i
          wyjada jej z miski.Dla tych ludzi jest ważna własność,a gdzie moja!To są ludzie
          którzy graniczą bespośrednio z moim gankiem-wjazdem-punktem
          reprezentacyjnym.Dla nich to tył a dla mnie front.Zaproponowałam zwaśnionym
          sąsiadom,że to ja posadzę tuje na całej granicy aby była zachowana intymność i
          co!!??Nie będę im dyktować co mają robić na swoim terenie. Gdzie-jakie prawo
          mnie chroni przed takimi ignorantami? Panie Tomku-życzę Panu miłych wesołych
          Świąt w gronie kochanych ludzi,zwierzątek i roślinek.Przede wszystkim
          przemyślanych decyzji.


          Grig11
          Najważniejsze jest poszanowanie sąsiada i jego prawa do
          samostanowienia na własnej posesji" Z tym nie rozerwalnie łączy się sąsiedzka
          zgodność.. Nie chodzi mi o to byś był
          arogancki, butny, czy rządziła Tobą pycha. Chodzi mi o to byś nie czuł
          potrzeby "czapkowania" przed sąsiadem i nie widział się jako człowiek gorszej
          kategorii.
          • grig11 Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 23.12.04, 10:25
            gebo13
            Współczuję Ci serdecznie! :<(
            ale sąsiadów się nie wybiera, ich się ma.
            Z pewnością na każdego znajdzie się sposób. Być może to właśnie ta "układność"
            z Twojej strony przyczyniła się do ich zachowania. Chamstwo, by się mogło
            rozwijać musi trafić na właściwe podłoże - jak wszystko, co chce się rozwijać.
            Rozwijanie się - to przecież forma dominacji. I tak jak każdy ogrodnik musisz
            wyrywać (najlepiej z korzeniami) negatywne formy zachowania Twoich sąsiadów i
            dbać o odpowiednie podłoże dla pozytywnych. Często popełnianym błędem w takich
            przypadkach jest "obrażanie się" na sąsiada. Nie daje szansy na de dobre
            kontakty.
            Cyt - 1 "Pierwszy w granicy posadził 5 drzewek wiśni. Nic pod nimi nie chce
            rosnąć oprócz skalniaków,ale za chwilę są obsiane pestkami.Liście, owoce i
            siewki są u mnie"
            Po prostu stanowczo nakazać trzeba usunięcie wszystkich konarów, które wystają
            za płot. W przeciwnym razie zagrozić, że uczynisz to sama a gałęzie oddasz
            sąsiadowi - bo są one dalej jego własnością. I wcale się tym nie będziesz
            przejmować, że drzewo uschnie - to problem chamskiego sąsiada. Następuje
            odwrócenie problemu!
            Cyt. - 2
            "Drugi posadził sobie orzecha(grube liście u mnie) i gruszkę,która bombarduje
            moje kwiaty"
            J.w.
            Cyt. - 3
            "Acha jeszcze pompuje sobie szambo pod granicą na trawnik (smród nieziemski
            latem nie da się posiedzieć przy grilu bo z nikim się nie liczy).
            Poinformować sąsiada, że zgłosisz w przypadku powtórki, do straży miejskiej a
            jeżeli takiej nie ma do Wydziału Ochrony Środowiska. I uczynić to bez wahania w
            formie legalnego pisma jeżeli nie poskutkuje.
            Nie będę dalej cytował bo za długo by było. W skrócie - na psa są gazy
            odstraszające - wprawdzie pies "głupieje" po takim zabiegu ale to problem
            sąsiadów, na odrosty "RANDAP" nakładany pędzelkiem. Tuj nie sadź na granicy
            (jak sąsiedzi) tylko przy granicy i nie pytaj się o zgodę - Twoje pełne prawo I
            na końcu pamiętaj, że z chamstwem tak jak z rośliną - im dłużej rośnie tym
            trudniej ją usunąć.
            Życzę Ci - byś w 2005 roku postępując stanowczo, konsekwentnie (sama emanując
            grzecznością i szacunkiem dla wszystkich) nauczyła sąsiadów współżycia.
    • jerzy.wozniak Re: Żywopłot, płot i trudny sąsiad 26.12.04, 19:50
      Przepisy klarownie określają ta sprawę. Bez żadnej zgody ze strony sąsiada
      możesz postawić mur lity do 1,8 metra wysokości, powyżej musisz mieć zgodę
      sąsiada, Oczywiste, że dotyczy to także innych rozwiązań ogrodzeń w tym także
      żywopłotów. Na terenach działek pracowniczych lub terenów zabudowy
      jednorodzinnej warunki określa właściciel terenu.
      Jurek
Pełna wersja