Dodaj do ulubionych

ZNOWU PROBLEM Z JUKĄ

03.03.05, 10:53
Drogi Panie Jerzy!!!
zmoim problemem zwracam się do pana po raz drugi.Mam śliczny okaz juki, a
raczej był śliczny.Jukę zaatakowały wełnowce.Liście były pokryte białym
klejącym nalotem, żółkły i schły.Pan polecił mi zastosowanie
Mospilanu.Kupilam preparat o nazwie Mospilan 20 SP.Balam się go jednak
zastosowć, gdyż jego używanie w warunkach domowych zimą (bez możliwości
dobrego wywietrzenia mieszkania)jest bardzo niebezpieczne-jak można wyczytać
z ulotki.Póki co obcięłam juce wszystkie liście.Wypuszcza nowe, ale obawiam
się , że sytuacja się powtórzy.Czy istnieją inne,bezpieczniejsze dla
człowieka środki na wełnowce? Boję się o moje inne kwiatki.PRODUCENT ZALECA
STĘŻENIE 02 % NA 10 LITROW WODY.Mnie wystarczy litr lub półtora
rozcieńczonego preparatu.Czy może mi pan podać jakąś własną, sprawdzoną
miarkę? Pozdrawiam serdecznie i proszę o odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: ZNOWU PROBLEM Z JUKĄ 06.03.05, 09:54
      Niestety wełnowcy nie da się zniszczyć inaczej niż silną chemią (roślinę można
      opryskać na klatce schodowej), na zachodzie są biedronki, które wykańczają te
      szkodniki u nas nie można ich kupić w ilościach domowych, lecz jedynie
      sprowadzić na zamówienie z Holandii.. Obcięcie liści to tak jak obcięcie głowy
      komuś kto ma odciski - nic nie daje. Wełnowce natomiast mogą przenieść się na
      inne rośliny i to dość szybko. Ja stosuje Mospilan, także w domu i polecam
      dawkę, 1 gram środka na 5 litrów wody. Ponieważ oprysk należy powtórzyć po
      tygodniu, te pięć litrów się akurat przyda. Wełnowce szklarniowe są uodpornione
      na większość takich środków jak Actelic czy Basudin i obecnie ten środek jest
      najskuteczniejszy. Można je też zmywać watką umoczoną w denaturacie i o ile
      będziemy to często robić możemy znacznie ograniczyć ich występowanie.
      Jurek
    • goga1977 Re: ZNOWU PROBLEM Z JUKĄ 08.03.05, 09:37
      Dziękuję za inf. Zastosowałam sie do pana rady i mam nadzieję, że juka
      przetrwa.Za jakiś czas napisze czy są efekty. Pozdrawiam.
      • goga1977 Re: ZNOWU PROBLEM Z JUKĄ 18.03.05, 13:59
        Panie Jurku, tak jak obiecałam, piszę o efektach mojej walki z welnowcem
        pędowym.Jukę mą spryskałam już dwukrotnie Mospilanem w zalecanym stężeniu i
        musze przyznać, że póki co, nic niepokojącego się z nią ie dzieje.Nic po niej
        nie pełza, nie skacze i nic niczego nie zostawia na liściach (wszystkie
        obcięlam, ale wypuszcza już nowe). W ziemi też niczego nie widać, ale narazie
        jestem czujna i obserwuję swój kwiatek (przez lupę:) ).Zastanawiam się tylko
        gdzie tak naprawdę mogę się spodziewać tych intruzow (liście, ziemia, pień? ),
        bo poprzednim razem widozne były tylko szkody, jakie wyrządziły.Pozdrawiam i
        proszę o odpowiedz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka