05.07.02, 12:04
Panie Jerzy i Drodzy Działkowicze,
Mam kilka pytań odnośnie mirabelki, ponieważ chcięliśmy pozbyć się bardzo
starej mirabelki miesiąc temy zostały ścięte boczne pędy. Następnie drzewo
odkorowaliśmy tak że zostało gołe drzewo. W jakim celu? Ano, pomyśleliśmy, że
popoprowadzimy przy tejże mirabelce dwa wiciokrzewy. Moje pytanie jest
następujące:
- czy taka odkorowana mirabelka może "puścić się" na nowo od korzenia?
- jak zabezpieczyć drzewo, żeby było takie białe drzewo jak teraz -
zaimpregnować? jeżeli tak to czym?
- czy końce grubych gałęzi na końcach zamalować Roundoupem?
- czy te moje dywagacje mają sens, czy takie zaimpregnowane drzewo długo będzie
takie ładne jak teraz, wiem że kiedyś oplotą to wiciokrzewy, ale jak zadziałac
żeby to drzewo jak najdłużej stało i nie zgniło?
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam Wszystkich. fargo.
Obserwuj wątek
    • elaos Re: mirabelka 05.07.02, 12:30
      Też jestem ciekawa.Zrobiłam podobnie z gruszą, ale zostawiłam korę.Grusza
      odbija górą mnóstwo pędów, które częściowo wycinam. Przy drzewie posadziłam
      różę pnącą.
      • mindo Re: mirabelka 05.07.02, 13:35
        A feee! Co za horror!
        I wy jesteście miłośniczkami przyrody?
        To sadyzm i powinno być karalne!
      • maciekwiercinski Re: mirabelka 05.07.02, 13:37
        Witam!

        Widzę, że realizujecie pomysły podobne do moich...

        Właśnie mam złapałem nowego bakcyla!

        Większość drzew chcę upiększyć lianami...
        Po dębami już rosną bluszcze..
        Teraz kolej na kwitnące liany:

        Na sosny chcę puścić powojniki...
        A bedą to sosny żolta i pospolita, oprócz tego modrzew...

        Może znacie jakieś ładnie kwitnące pnącze japońskie...
        Puściłbym je na krytomerię

        Kto zna się na pnącach..?

        Bo nie chcę ich ciągle ciąć prawie jak winogrona...
        Bo mają dlugo i efektownie kwitnąć, znosić lekki cień i jeszcze nie być zbyt
        agresywnymi, by nie głuszyły iglaków..?

        Pozdrawiam!

        Maciek
    • elaos Re: Do Mindo 05.07.02, 14:36
      Jakoś nie czuję się mordercą drzew.Grusza była stara, miała poschnięte gałęzie
      i gruszki z niej oblatywały szybciej niż dojrzały. Teraz wygląda jak panna na
      wydaniu, wystrojona w piękną różaną sukienkę, z nową przystrzyżoną
      fryzurą.Odmłodniała o dobre kilkanaście lat, a która kobieta by tak nie chciała?
    • nell26 ladnie to tak znecac sie nad biednym drzewem? 05.07.02, 17:39
      ciekawe, jakby ciebie na zywca obdarto ze skory...
    • fargo Re: mirabelka 08.07.02, 10:56
      Ojej, tak mnie zbesztaliście za tę mirabelkę, ale sami Wiecie, że niektóre
      stare , bardzo stare i schorowane drzewa się wycina. Tak było z moja
      mirabelką. Bardzo zależy mi na odpowiedzi na moje pytanie? A wrażliwych
      przepraszam.fargo.
      • jagoo Re: mirabelka 08.07.02, 12:24
        Nie smarowałabym round-upem bo to tylko przyspieszy proces gnicia pnia drzewa.
        Co do białego koloru - niezaleznie jakiego srodka użyjesz to drewno z czasem
        ciemnieje.
        Pozdr. Ewa
      • ktys Re: mirabelka 08.07.02, 22:37
        Witam.
        Miałam mirabelkę przez wiele lat była olbrzymia zasłaniała kompostownik.Owoce
        nie do przerobienia, trawnik zniszczony przez zalegające owoce.DECYZJA SZYBKA
        wyciąć. Była tak duża że nie dało się wykarczować. Pozostał pień ale tylko 0.5
        metra .Został okorowany, ale długo odrastał od ziemi.Gruszka stara i chora też
        została okorowana i zabejcowana brązowym drewnochronem narazie wygląda to
        nieżle . Nie mówcie tylko o morderstwie. Stare i chore drzewa wycina się,
        karczuje na ich miejsca przychodzą nowe rośliny i one nas będą będą cieszyć.
        Pozdrawiam krysta
        • fargo Re: mirabelka 09.07.02, 09:31
          dzięki krysta, to mnie trochę podbudowało, dzięki za odpowiedź, pozdrawiam,
          fargo.
          • piasia Re: mirabelka 09.07.02, 11:12
            Obdarte z kory gałązki bonsai smaruje się różnymi kwasami, żeby wybielić. Może
            spróbuj wybielać swoją mirabelkę octem? Albo rozcieńczonym kwasem solnym (do
            kupienia w chemicznym). Tylko pamiętaj: KWAS WLEWA SIĘ DO WODY! nigdy na
            odwrót!!!!!!!!
    • jerzy.wozniak Re: mirabelka 12.07.02, 12:10
      Witam na forum Gazety!
      Och okrutni, ale ponieważ się wam dostało od innych to wstrzymuję się z
      prztyczkami w noski.
      Po pierwsze nie mirabelka tylko śliwa wiśniowa, mirabelka to inny gatunek (wiele
      mieszańców utrudnia rozeznanie w temacie) zwany Prunus domestica var. syriaca w
      odróżnieniu od ałyczy Prunus cerasifera var. divaricata. Prawdziwa mirabelka jest
      raczej rzadko spotykana, natomiast ałycza to najpopularniejsza podkładka pod
      szlachetne odmiany śliw, brzoskwiń czy moreli, a także doskonała roślina do
      obsadzeń żywopłotowych i przydrożnych. Ponieważ jest żywotna nie wykluczone że
      będzie odbijała od korzeni, co można powstrzymać Roundup’em. Pień najlepiej
      pomalować (po okorowaniu musi kilka tygodni schnąć) impregnatem zabezpieczającym
      go przed grzybami i owadami najlepiej z dodatkiem lakieru, który zabezpieczy
      drewno przed ciemnieniem i brudzeniem się. (jak słusznie napisano i tak zmieni
      ono barwę po pomalowaniu). Radzę wybrać jak najlepszy preparat gdyż
      powierzchniowe zabezpieczanie drewna jest mało trwale. Drewno drzew owocowych i
      tak jest bardzo trwałe i nawet w ziemi może leżeć ładnych kilka lat, bez żadnego
      zabezpieczenia. Tak że na pewno 10 lat karpa korzeniowa wytrzyma ataki tego
      wszystkiego co rozkłada martwe drewno.
      Pozdrowienia,
      Jurek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka