Dodaj do ulubionych

Brązowe ślimaki.

11.07.05, 09:39
Witam! Brązowe ślimaki bez skorupek śliskie paskudy. Problem polega na tym,że
tych ślimaków nie możma się niczym pozbyć.Mieszkam w Rzeszowie i tutaj jest
naprawdę plaga brązowych ślimaków,żadne trucizny (zakupione w sklepie
ogrodniczym) nie pomagają, sól kuchenna też nie. Jeżeli ktoś ma jakieś
doświadczenie w walce ze ślimakami proszę o radę. Dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Brązowe ślimaki. 11.07.05, 09:54
      Ropuchy i jeszcze raz ropuchy, inne metody zabezpieczenia roślin to obsypywanie
      rabat suchym ostrym tłuczniem (nie żwirem) popiołem, żużlem itp. Eksterminacja
      polega na zastawianiu pułapek wykonanych z naczyń zagłębionych w gruncie i
      wypełnionych piwem. Jednak najlepiej naznosić ropuch, zrobiłem to u mojego
      przyjaciela Wojtka, teraz nawet jak chcę znaleźć ślimaka do zdjęć to muszę się
      dużo dużo naszukać!
      Na koniec uwaga – DO POLSKI są sprowadzane wycofane już w wielu krajach
      trucizny na ślimaki, które powodują śmierć płazów zjadających podtrute nimi
      ślimaczki. Ślimak często przeżywa płaz nie gdyż do uśmiercenia go potrzeba 12
      razy mniej toksycznej substancji niż dla ślimaka! Stosowanie wiec trutek
      wywołuje skutek odwrotny od zamierzonego populacja płazów spada zaś ślimaków
      rośnie zgodnie z opisywana tu wielokrotnie zasadą relacji roślinożerca -
      drapieżnik.
      Jurek
      • ciociaklementyna Re: Brązowe ślimaki. 21.07.05, 02:36
        jerzy.wozniak napisał:

        > Eksterminacja polega na zastawianiu pułapek wykonanych z naczyń zagłębionych
        w gruncie i wypełnionych piwem.

        Ciekawa jestem, czy pan kiedys tego sam sprobowal, czy tylko powtarza pan te
        pokutujaca od dawna legende.
        Probowalam, zmarnowalam mase piwa, ktore moglam zamiast tego wypic.
        NIGDY ZADEN slimak nie pokusil sie o wejscie do naczynia i utoniecie. Pewnie
        dlatego, ze slimaki nie wiedzialy, ze powinny lubic piwo.
        Natomiast jezeli polozy sie wieczorem na mokra ziemie deske, rano mozna pod nia
        znalezc duzo tych paskud. Problemu to nie rozwiazuje, ale daje satysfakcje, ze
        cos sie robi :)
        Pozdrowienia od niedoszlej poskromicielki slimakow.
        • haraposkutya Re: Brązowe ślimaki. 30.07.05, 12:14
          Próbowałem z piwem; działa. Piwo trzeba kupować w Biedronce, wtedy go nie szkoda. Chyba, że ślimaki się poznają... Zasłonić napis na puszce podczas serwowania.
    • go_pa Re: Brązowe ślimaki. 11.07.05, 13:14
      Dziękuję za odpowiedź. Z tymi ropuchami może być problem bo nasze osiedle to
      skupisko domków jednorodzinnych i daleko do jakiegoś potoku, ale myślę, że się
      uda. Myślę, że zlikwidowanie lubianych przez ślimaki np:irysy, śmierdziuszki,
      fiołki (które mam posadzone w ogródku) nie ma sensu, gdyż sąsiedzi na około
      chodują marchewkę, buraczki itp. warzywa i może to je przyciąga z pobliskich
      niewykoszonych łąk na których jest poprostu brązowo.
      • basia961 Re: Brązowe ślimaki. 12.07.05, 07:18
        U mnie były te paskudy dwa lata temu. Wielkie, zielone, zielone w brązowe cętki,
        brązowe i brązowe w zielone cętki. Po zimie same znikły, rozumiem że
        przeprowasziły się do Rzeszowa.
    • 7777777s Re: Brązowe ślimaki. 20.07.05, 23:35
      można też zbierać ślimaki i wynosić z ogrodu, można zrezygnować z tych roślin
      ktore najbardziej lubią, jak nie będą mialy co jeść to się wyniosą
      • gebo13 Re: Brązowe ślimaki. 21.07.05, 00:00
        7777777s napisała:

        > można też zbierać ślimaki i wynosić z ogrodu, można zrezygnować z tych roślin
        > ktore najbardziej lubią, jak nie będą mialy co jeść to się wyniosą
        Śmieszne,co piszesz,bo te ślimaki jedzą wszystko! zaczynają na siewkach i
        miękkich cześciach roślin.Jak tego zabraknie:włażą na dalie, lilie,kwiaty
        jednoroczne.Nie próbuj teraz wysiać czegokolwiek,bo daremny twój trud!Winniczki
        są bardziej wybredne,bo wolą rozlożone resztki.U mnie one zawszwe mają miejsce
        na kompostowniku.Podziwiam Twój optymizm i chciałabym zobaczyć jak te ślimaczki
        wynosisz z 1ha ogrodu! Pozdrawiam.
        • 7777777s Re: Brązowe ślimaki. 22.07.05, 17:30
          Nieprawda, że ślimaki lubią wszystko, wręcz odwrotnie, jest niewiele roślin
          które jedzą, akurat tylko to co wymieniłaś z tym że tylko niektore jednoroczne.
          Jest mnóstwo kwiatów i bylin których nie tkną, choćby piwonie, tymianek, astry,
          rozwar, tawułka, goździk, ułudka, nawłoć, barwinek, lawenda, wiesiołek,
          kokoryczka, krwawnik, dzielżan, serduszka i wiele innych.

          Nie było mowy o wielkości ogrodu a ja ze swojego ogródka wyzbierałam ręcznie.
          • ha14 Re: Brązowe ślimaki. 22.07.05, 20:59
            W tym roku pojawiły się na mojej działce niewielkie, okrągłe, w wyrażne poziome
            paski. Właściwie to nie widać by wyłaziły ze skorupy ale znajduję je np na
            drzewach. Czy to grożne paskudztwo?
            • haraposkutya Re: Brązowe ślimaki. 30.07.05, 12:18
              Wstężyki groźne? Eee tam. I jeszcze do tego dekoracyjne.
          • gebo13 Re: Brązowe ślimaki. 22.07.05, 21:00
            No to moje astry są jakieś smakowite,bo tylko mi kikuty w rozsadnikowych
            doniczkach zostawiły.Gdybym chciała wywalić masę roślin teraz z powodu
            ślimaków,miałabym prawie goły ogród.Po zmianie okazało by się ,że jakaś inna
            szelma atakuje akurat te posadzone.Już wolę spróbować z ropuszkami...
            • venus22 Re: Brązowe ślimaki. 22.07.05, 21:23
              Slimaki nie dadza sie zaglodzic rzecz jasna jesli zabraknie ich ulubionego
              jedzenia to wezma sie za wszystko.

              Podobno nie lubia miedzi, tutaj nawet mozna kupic takie rolki z miedzianymi
              paskami do obwodzenia doniczek, roslin, ale czy to kolejny mit- nie wiem.

              natomiast zgadzam sie absolutnie ze sypanie trucizny jest najgorsza rzecza jaka
              moze byc. takie podtrute slimaki zjadaja takze ptaki ktore w efekcie same sie
              zatruwaja.

              Venus
              • boe_ Re: Brązowe ślimaki. 23.07.05, 11:48
                ja, wstyd sie przyznac, przerzucam je przez plot do sasiadow...plot jest lity
                ok 2 m, wiec mala szansa ze wroca (a sasiad jest upierdliwy jak rzadko, domaga
                sie wyciecia drzewka bo mu rzuca cien i juz sklada protesty wobec wszystkiego
                co chce posadzic w przyszlosci)...moja kolezanka wybrala bardziej humanitarna
                metode (z punktu widzenia sasiadow, ale napewno nie slimakow) i zbiera je do
                sloika z sola - nastepnego dnia wylewa wode, nic wiecej nie zostaje
                no ale zawsze sprowadza sie to do recznego wybierania
                • basia961 Re: Brązowe ślimaki. 24.07.05, 09:14
                  Doskonały pomysł! Niedługo będziesz zastanawiać się dlaczego sąsiad zrobił się
                  złośliwy. Wtedy powiesz że masz złego sąsiada.
                  • boe_ Re: Brązowe ślimaki. 24.07.05, 11:41
                    sasiada mam paskudnego, wszem i wobec to glosze! nic mu sie nie podoba, domaga
                    sie zebym wyciela ze swojej dzialki wszystko co wystaje ponad plot i dodatkowo
                    oprotestowal w urzedzie gminy rozbudowe naszego domu...a wszystko przez to ze
                    uznalam ze wypada przedyskutowac z nim nasze ogrodowo-budowlane plany, na
                    wypadak gdyby cos mu sie mialo nie podobac...zebym wiedziala ze nic mu sie nie
                    bedzie podobac, nie bylabym taka uprzejma....no i poniewaz niczym nie moge sie
                    od niego zaslonic jestem skazana na dozywotnie ogladanie jak cale lato bryka z
                    jakas pania w dmuchanym baseniku:))a za basenikiem laka - trawa do pasa, jakies
                    zielska...uwierz mi basiu, slimakom tam o niebo lepiej niz w sloiku z sola:)
        • haraposkutya Re: Brązowe ślimaki. 30.07.05, 12:16
          Czytałem o winniczkach, że wyjadają jaja "gołych" kuzynów. Popierajmy winniczki!
    • go_pa Re: Brązowe ślimaki. 23.07.05, 20:51
      Dziękuje za pomysły. Piwo nie zdało egzaminu, narazie zbieram codziennie po
      kilkanaście ślimaków. Działka 6 arów, więc rano, wieczór uzbiera się TROCHE.
      Pomysł wyrzucania do sąsiada super (a jak i on odrzuca spowrotem?) to możemy
      tak rzucać ho ho! Pozdrawiam Gosia.
      • jack9 Re: Brązowe ślimaki. 24.07.05, 10:44
        Jakie Wy piwo dajecie dla tych ślimaków że piszecie że nie działa???
        Ja dla ślimaków kupuje najtańsze ( w końcu chodzi tylko o jego zapach) i
        przypełzają i upijają się w duzych ilościach.
        • 7777777s Re: Brązowe ślimaki. 24.07.05, 14:00
          też mnie dziwi że piwo nie działa, bo o piwie piszą, że potrafi ściągnąć ślimaki
          z calej okolicy, dlatego właśnie tego nie próbowałam bo mi się nie chce zajmować
          ślimakami sąsiadów, swoich mi wystarczy
          • venus22 Re: Brązowe ślimaki. 24.07.05, 22:06
            moze one sa w AA albo zwyczajnie abstynenci :D

            Venus
            • amatorka37 Re: Brązowe ślimaki. 25.07.05, 11:41
              U nas tez nie zadziałało piwo.Wkopalama trzy butelki,w trzech miejscach koło
              roslin,ktore mi te slimaki podjadały i ...nie przyszły popijać :( A mąż
              stwierdził że zmarnowałam mu piwo :)
              • gebo13 Re: Brązowe ślimaki. 25.07.05, 14:24
                Prawdziwe ślimaki z butelki nie piją.Wkop kubki ,takie plastikowe po piwie i
                wlej tam do 1\3 pojemności .
    • kropka Re: Jeże! 26.07.05, 02:25
      o jeżach Szanowne Państwo zapomniało. Od kiedy sprowadził sie do nas Marudny,
      ślimaka nie uświadczę. A miałam ich setki, bezdomnych i w skorupach.

      • 7777777s Re: Jeże! 26.07.05, 11:11
        podoba mi się pomysł z jeżem, ale skąd w dużym mieście wziąść jeża? pojechałabym
        do lasu w tym celu ale jak go w ogole szukać? a poza tym nawet jakbym jakimś
        cudem znalazła to wyrywać go z jego środowiska i co, postawić na środku ogródka?
        • kropka Re: Jeże! 26.07.05, 11:27
          jeże ożywiają się nocą. Nawet w dużym mieście, w dzielnicach willowych jest ich
          pełno. Łażą po ulicach i często wpadają pod samochody.
          Jeż nie jest zwierzęciem stadnym. Przeciwnie, lubi spokój i samotność. Takim
          bardziej refleksyjnym zwierzątkiem jest :)
          Więc jak masz w swoim ogrodzie jakiś zapuszczony kącik, w którym będzie mógł
          przespać dzień zakopany w chaszczach, jeśli nie masz psów jeżogryzów, za to
          masz dużo slimaków - to zadomowi się szybciorem. Późną jesienią podrzucaj mu
          puszkową karmę mięsną dla psów. Bardzo lubi, a musi nabrać trochę sadełka, żeby
          zdrowo przetrwać zimę.
          Na "polowanie" wybierz się w podwójnych rękawiczkach przemysłowych, bo kłuje
          jak jasny gwint. I jest strasznym pchlarzem, ale to taka jego natura. W końcu
          nie musisz się z nim bawić i brać go na kolana :)
          Na tym forum pisałam parę razy o swoim Marudzie. I o "odpchliwaniu" jeża też.
          Ale ja jestem wariatka. Normalnie jeż żyje sobie ze swoimi pchłami zupełnie bez
          problemów :)
          • 7777777s Re: Jeże! 29.07.05, 17:06
            mam dość przytulne miejsce pod paprociami (nie wiem co z zimą), większy problem
            ze znalezieniem, no bo jak, chodzić po nocy z latarką? ale pomyślę jak to
            zorganizować
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka