Dodaj do ulubionych

białe malusieńkie robaczki

20.09.02, 10:50
Panie Jurku, może i Pan już pisał o tym problemie, ale wolę zapytać.
Cóż to za świństwo? W moich doniczkowych kwiatach jak sie podlewa je
wypływają na wierzch takie malusienieńkie białe robaczki, jak woda wsiąknie
to one razem z nia włażą do ziemi. Jak to wyplenić?
Druga rzecz to taka, że w róznych okresach roku na moich roślinach
szczególnie na młodych pędach i listeczkach robi sie pajęczynka - co to za
cholera, tam też pewnie są jakieś mało widoczne stwory. Co z tym zrobić?
Z pozdrowieniami dla wszystkich ogrodników. fargo.
Obserwuj wątek
    • marbor1 Re: białe malusieńkie robaczki 20.09.02, 11:16
      Witam
      Pajęczynka występujaca na roślinach świadczy prawdopodonie o przędziorku.
      Miałam ten sam problem na daturach. W sklepie ogrodniczym polecono mi środek
      chemiczny o nazwie MAGUS. Kilkakrotnie opryskałam roślinę i na szczęście
      pomogło. Ale lepiej niech się wypowie na ten temat Pan Jurek.
      Bardzo często zdarza się, że w kupowanej ziemi do kwiatów znajdują się w niej
      robaki. Kiedyś do kwiatów była termizowana i nie zdarzały się takie
      niespodzianki.
      Pozdrawiam - Maria
      • ewa111 Re: białe malusieńkie robaczki 24.09.02, 20:20
        Białe robaczki są zupełnie nieszkodliwe, świadczą tylko o tym, że ziemia jest
        stale wilgotna. Jeśli cię denerwują podlej rośliny wywarem z tytoniu /wykrusz 2
        papierosy i ugotuj w małej ilości wody, możesz lekko rozcieńczyć, no i
        oczywiście musi być wystudzony/. Powinno pomóc.
        Przędziorki można zlikwidować tamponem zwilżonym denaturatem. Trzeba czasem
        zabieg powtórzyć. A tak w ogóle to spryskuj rośliny miękką wodą, to przędziorki
        ci się nie zalęgną. Pozdrawiam. Ewa
    • jerzy.wozniak Re: białe malusieńkie robaczki 25.09.02, 16:10


      Witam na forum Gazety!
      Najpierw o „robaczkach” pisałem już o nich „milion razy” i nie zaszkodzi
      ponownie! Proszę się nie przerażać, to tylko pierwogonki lub szczeciogonki,
      prymitywne owady żywiące się nie rozłożoną materią organiczną lub wysysające
      produkty mikroryzy. Nie są szkodliwe dla roślin przynajmniej w rozsądnej
      ilości. W doniczce potrafią czasem uszkadzać włośniki czyli najdrobniejsze
      korzonki. Świadczą o tym, że ziemia użyta jako podłoże nie była do końca
      przekompostowana. Aby się ich pozbyć należy kupić w sklepie ogrodniczym
      najmniejsze opakowanie środka Basudin i po rozcieńczeniu podlać nim roślinę.
      Rozcieńczamy go z wodą wg przepisu na ulotce. Można też stosować wywar z
      nikotyny, jest równie skuteczny, ale ziemia po jego użyciu nabiera
      nieprzyjemnego zapachu. Odwrotnie rzecz się ma z Basudinem, ten śmierdzi
      strasznie po zmieszaniu go z wodą, ale zapach ten szybko znika. Pierowgonki nie
      przenoszą się do sąsiednich doniczek, chyba że zostaną przeniesione z ziemią.
      Zresztą w starej ziemi doniczkowej lub podłożu na bazie torfu nie rozwijają się
      tak lawinowo gdyż nie maja co jeść. Teraz o pajęczynce. Tu z kolei mamy do
      czynienia z najczęstszym szkodnikiem roślin doniczkowych – Panem Przędziorkiem
      Przędziorki tak jak wszystkie szkodniki szybko przenoszą się na wszystkie
      rośliny w mieszkaniu. Toteż walkę z nimi należy przeprowadzić u wszystkich
      roślin. Nie polecam oczywiście pryskania na oślep, jeśli na pozostałych
      roślinach nie ma widocznych objawów żerowania tego pajęczaka to po prostu
      wetknąć w ziemię pałeczki Tarcznika, przeciwdziałając w ten sposób kolonizacji
      przez pajęczaki wędrowniczki. opanowane rośliny należy albo potraktować
      środkami doglebowymi, albo zafundować mu oprysk. Na przysłowiowym zachodzie
      można kupić środki biologiczne w postaci drapieżnych roztoczy, takich szakali
      na przędziorka, niestety u nas ciągle takie środki stosowane są tylko w dużych
      szklarniach. W domu najlepiej stosować karate oraz promanal lub inne środki
      tylko do zwalczania tych pajęczaków. Ponieważ przędziorki żerują prawie
      wyłącznie na dolnej stronie liści, oprysk należy wykonać od „dołu”, Popryskanie
      rośliny od góry niewiele daje. Przy znacznej ilości „draństwa” należy zabieg
      powtórzyć za dwa tygodnie. Teraz uwaga dla wszystkich. Szkodniki rozwijają się
      wówczas, gdy warunki domowe osłabiają rośliny, lub wtedy, gdy wyjątkowo
      sprzyjają owadom. W wypadku przędziorków uwielbiają one suche powietrze i
      ciepło. Uwielbiają, więc suche lato oraz sezon grzewczy. Najlepszą metodą
      zapobiegawczą jest wiec częste zraszanie roślin, oraz dbanie o ich prawidłowy
      rozwój. Szczególnie teraz, gdy zaczną grzać kaloryfery a wilgotność powietrza
      spada, poniżej 40% co rzadko zdarza się nawet na pustyniach.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka