Dodaj do ulubionych

SZACUNEK DLA DRZEW

18.11.05, 21:17
Tak sie skladalo w moim zyciu, ze mieszkalem w kilku domach tzn. sprzedawalem
jeden i kupowalem drugi. Tradycja sie stalo iz nigdy nie wycinalem zadnego
drzewa czy krzaczka po wprowadzeniu sie do domu. Zawsze odnosilem sie z
najwiekszym szacunkiem do otaczajacych mnie "krzakow", aranzowalem
kwietniki,klomby, rabaty wokol tego co zastalem a jeszcze dosadzalem to co
mozna dostac i gdzie bylo miejsce. Moj dom zawsze byl skryty wsrod zieleni,
drzew, krzewow i kwiatow. Ostatnio zastalem krzaczek glogu i mala jarzebinke
i wiecie co? Rosna sobie. Nigdy mnie nie przyszlo do glowy wyciac, co
najwyzej przesadzic w inne miejsce. Jak slysze wypowiedzi ze "nalezy podlac
preparatem drzewo aby uschlo" czuje sie bardzo dziwnie.Mam mdlosci.
Obserwuj wątek
    • mjot1 Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 10:52
      Tylko ilu jest takich jak Ty...
      • nnike Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 11:17
        Toć widać...
      • jacekp11 Re: SZACUNEK DLA DRZEW 20.11.05, 09:36
        mjot1 napisał:

        > Tylko ilu jest takich jak Ty...
        Też się podpisuje :)
    • arenaria Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 12:02
      Gwoli przypomnienia , w Polsce jest prawo dotyczące wycinania drzew ,jest to
      sprawa ogólnie znana ,widziałam na wsiach ogłoszenia w tej sprawie na tablicach
      ogłoszeń ,gdzie zasady były dokładnie wyłuszczone ,wystarczy przestrzegać tego
      prawa ,a nie rozwodzić się na temat uśmiercania drzew ,najlepiej zakończyć tę
      dyskusję ,"Dura lex,sed lex ",to po łacinie ,ale mam nadzieję że są
      osoby ,które wiedzą co to znaczy .
      Ciekawa jestem czy ktoś z was zgłosiłby do odpowiedniego urzędu o samowolnym
      wycięciu drzewa przez sąsisda ,jeśli tak to moje uznanie.
    • arenaria Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 12:07
      A odnośnie tych ,którzy podlewają drzewa czymś,żeby uschły ,to po prostu są
      osoby działające przeciw prawu ,takie są zawsze i wszedzie
      • mika117 Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 12:21
        tez mam drzewa owocowe do wyciecia, znalazlam przez wyszukiwarke o zdziaczalych
        wisniach, czy musze starac sie o zezwolenie, nnike ty gdzies pisalas i cos
        placilas jak wycinalas swoje wisnie?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=24653740&a=24678041

        • joasia72 Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 17:46
          Mika, zezwolenia nie dotyczą drzew owocowych. Szczególnie jeśli są to zdziaczałe wiśnie. Pamiętaj, że każde inne drzewo w wieku powyżej 5 lat jest chronione przez prawo i ściecie go jest karane.
          A Nnike chyba się w tym poście pomyliła, chyba chodziło jej o przycięcie a nie wycięcie całych drzew nawet jeśli to wiśnie.

          pozdrawiam i witam na forum

          Joanna
        • nnike Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 17:53
          Na wycinkę drzew owocowych oraz innych do 5 lat, nie jest wymagane zezwolenie.

          W zamian za chore wiśnie, posadziłam kilkadziesiąt innych drzewek w swoim
          ogrodzie. Zarówno iglastych, jak i owocowych :)
          • mika117 Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 20:24
            to znaczy ze mogę WYCINAC DRZEWA abym tylko zasadzila nowe ???
            Wtedy wszystko okey ???
            Ile nowych trzeba posadzic, mam mala dzialke i czy ktos to sprawdza.
            Pomozcie, nie chce być uznana za morderce, plizzz..

            • jack9 Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 21:19
              Chyba zawsze byłem anarchistą bo do mnie "Dura lex,sed lex " wogóle nie
              przemawia - gdyby wszyscy respektowali prawo niezależnie od tego jakie ono jest
              to tkwilibyśmy w staliniźmie.
              Ale wracając do drzew - uważam że pozwolenia na wycinki powinny być zawsze
              wydawane na podstawie indywidualnej oceny sytuacji. Czym innym jest wycięcie 5
              letniego dębu który rosnie w miejscu gdzie ma szanse na rozwój a w przyszłości
              może być cennym drzewem dla np: miejskiej zieleni, a co innego wyciąć dąb
              samosiejke który rośnie krzywy gdzieś w rowie przydrożnyma w przyszłości będzie
              zderzakiem dla samochodów
              • arenaria Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 21:38
                To fatalne,ale to stare rzymskie przysłowie nie przemawia niestety do zbyt
                wielu osób ,co ma stalinizm do przestrzegania prawa ?,to jakieś totalne
                pomieszanie pojęć ,a pozwolenia na wycinkę drzew są wydawane na podstawie oceny
                sytuacji,to chyba jasne.
                • jack9 Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 21:45
                  Arenaria - chodziło mi tylko o to że wg prawa z lat 50 każdy kto np: posiada
                  dolary jest przestepcą - czy miało to sens ?
                  Pewnie nie - ale takie było twarde prawo
                  • arenaria Re: SZACUNEK DLA DRZEW 19.11.05, 22:03
                    Ja to rozumiem ,masz rację ,ale jednakże bardzo mnie męczy lekceważenie
                    prawa ,które niestety jest bardzo w naszym kraju rozpowszechnione ,To nie jest
                    miejsce na dyskusję polityczną ,ale myślę ,że Ty też rozumiesz o co mi chodzi.
                  • wami41 Re: SZACUNEK DLA DRZEW 20.11.05, 09:34
                    jack9 napisał:

                    > Arenaria - chodziło mi tylko o to że wg prawa z lat 50 każdy kto np: posiada
                    > dolary jest przestepcą - czy miało to sens ?
                    > Pewnie nie - ale takie było twarde prawo


                    Posiadanie twardej waluty nie czynilo ciebie przestepca.Ludzie mieli konta
                    bankowe wypchane dularami, trzymali w materacach itp wiec nie wymyslaj.
                    Handlowanie walutami, tak.
                    • jack9 Re: SZACUNEK DLA DRZEW 20.11.05, 10:48
                      Wami - przeinaczasz moje słowa jakbyś był jednym z polityków co wygrał niedawno
                      wybory.

                      Pytanie czy każde prawo wartew jest respektowania?
                      Jak jest trzypasmowa prosta jak strzała droga i ograniczenie prędkości do
                      30 km /h to niewielu będzie ten przepis respektowało.
                      Jeżeli przepisy będą zabraniały wyciąć każde 5 letnie drzewko niezależnie od
                      sytuacji - czy ma to sens czy nie - to przepisy te nie będa budziły szacunku w
                      społeczeństwi.
                      Zwłaszcza gdy są takie sytuacje gdy straż miejska w warszawie przyjeżdza po
                      donosie o wycięciu w prywatnym ogródku 10 letniego świerka, równocześnie nie
                      reagując gdy dzrewa wyrywa MPRW koparami, a równocześnie jeszcze gdzieś tam nad
                      Narwią nikt nie reaguje na wycinanie 100-letnich Olch
              • wami41 DO JACK9 20.11.05, 09:31

                > Chyba zawsze byłem anarchistą bo do mnie "Dura lex,sed lex " wogóle nie
                > przemawia - gdyby wszyscy respektowali prawo niezależnie od tego jakie ono
                jest
                >
                > to tkwilibyśmy w staliniźmie.

                A ze nie respektujemy, generalne zadnego prawa wiec jestesmy, gdzie jestesmy.
                Jestesmy krajem III swiata a moze gorzej wlasnie dzieki takiej filozofii.


                Za wiele nie mozna myslec o takim czlowieku ktory uwaza ze drzewo rosnace przy
                drodze jest winne wypadkom samochodowym.To nie glupota, brak wyobrazni czy
                lekkomyslnosc kierowcy ale drzewo. Puk, puk, puk!!!!!!!!!
                • karr1 Re: DO JACK9 20.11.05, 10:08
                  wami41 napisała:
                  >
                  > Za wiele nie mozna myslec o takim czlowieku ktory uwaza ze drzewo rosnace
                  przy
                  > drodze jest winne wypadkom samochodowym.To nie glupota, brak wyobrazni czy
                  > lekkomyslnosc kierowcy ale drzewo. Puk, puk, puk!!!!!!!!!

                  Skąd masz prawo do takich sądów. Opowiem Ci smutny przypadek.
                  Brata syn jechał drogą w ciągu aut (zeznali świadkowie) i nagle jakies gałąź
                  podrzucona przez samochód z przeciwka wpadło mu pod koła. Próbował je ominąć i
                  zjechał prawą stroną na pobocze. Pobocze było nierówne i samochód został
                  obrócony i uderzuł lewymi drzwiami własnie w przydrożne drzewo. Chłopiec zginął
                  na miejscu, mimo że eksplodowała poduszka powietrzna.

                  I wami, nie było żadnej brawury czy lekkomyslności. A w zasadzie była, bo
                  wwzystkie drzewa przydrozne i przy rowach powinny byc usuniete. W tym wypadku
                  lekkomyslnosc jest po stronie służb drogowych a głupota w głowach żarliwych
                  obrońców tych drzew.

                  Czy uważasz, ze nawet dla jednego życia ludzkiego nie powinno powycinać sie
                  wszystkich drzew przydrożnych. A przypadek brata naszej złotej medalistki
                  Otylii. Nie byłoby cholernego drzewa, zakońcyłaby się jazda nie tak tragicznie.

                  Wydaje mi się, że obrońcy tych drzew są niedojrzali psychicznie, gdyz im sie
                  wydaje, ze wiedzą, chociaz nigdy nie mozna byc pewnym swojej racji. I druga
                  sprawa, z powodu braku argumentów używają słow nawet wulgarnych a przynajmniej
                  stukaja sie w czoło, jak ty to pokazujesz. Wspólczuję !!!
                  • wami41 Re: DO JACK9 20.11.05, 14:37
                    karr1 napisał:

                    > wami41 napisała:
                    > >
                    > > Za wiele nie mozna myslec o takim czlowieku ktory uwaza ze drzewo rosnace
                    >
                    > przy
                    > > drodze jest winne wypadkom samochodowym.To nie glupota, brak wyobrazni cz
                    > y
                    > > lekkomyslnosc kierowcy ale drzewo. Puk, puk, puk!!!!!!!!!
                    >
                    > Skąd masz prawo do takich sądów. Opowiem Ci smutny przypadek.
                    > Brata syn jechał drogą w ciągu aut (zeznali świadkowie) i nagle jakies gałąź
                    > podrzucona przez samochód z przeciwka wpadło mu pod koła. Próbował je ominąć
                    i
                    > zjechał prawą stroną na pobocze. Pobocze było nierówne i samochód został
                    > obrócony i uderzuł lewymi drzwiami własnie w przydrożne drzewo. Chłopiec
                    zginął


                    Ja tez znam przypadek, ze tablica informacyjna wiszaca nad autostrada spadla na
                    samochod i kierowca zginal na miejscu. Takie przypadki sie zdarzaja i nazywa
                    sie je "w zlym czasie i w zlym miejscu" nikt jednak nie sugerowal aby tablice
                    informacyjne usunac.


                    > na miejscu, mimo że eksplodowała poduszka powietrzna.
                    >
                    > I wami, nie było żadnej brawury czy lekkomyslności. A w zasadzie była, bo
                    > wwzystkie drzewa przydrozne i przy rowach powinny byc usuniete. W tym wypadku
                    > lekkomyslnosc jest po stronie służb drogowych a głupota w głowach żarliwych
                    > obrońców tych drzew.
                    >
                    > Czy uważasz, ze nawet dla jednego życia ludzkiego nie powinno powycinać sie
                    > wszystkich drzew przydrożnych. A przypadek brata naszej złotej medalistki
                    > Otylii. Nie byłoby cholernego drzewa, zakońcyłaby się jazda nie tak
                    tragicznie.



                    Wypadek Otylii to przypadek brawury, glupoty, braku wyobrazni i arogancji
                    kierowcy i dla takich drzewa rosnace przy drodze beda przeszkoda a jak nie
                    drzewa to samochody jadace z przeciwka.


                    > Wydaje mi się, że obrońcy tych drzew są niedojrzali psychicznie, gdyz im sie
                    > wydaje, ze wiedzą, chociaz nigdy nie mozna byc pewnym swojej racji. I druga
                    > sprawa, z powodu braku argumentów używają słow nawet wulgarnych a
                    przynajmniej
                    > stukaja sie w czoło, jak ty to pokazujesz. Wspólczuję !!!


                    Swoje wspolczucia skieruj w inna strone. Nie jestem jedyna osoba ktora
                    twierdzi, ze na polskich drogach kroluje chamstwo, brawura i glupota. To ze
                    ktos chce sie zabic niech to robi ale niech nie naraza ludzi niewinnych. Kazdy
                    kierowca wie, ze szybkosc nalezy dostosowac do warunkow drogowych i nie
                    pieprzcie glupot o winie przydroznych drzew.
                    • jack9 do Wami 20.11.05, 14:52
                      Nikt rozsądny nie proponuje wycinania okazałych drzew rosnących wzdłuż dróg to
                      właśnie te aleje opisuje w pewien sposób krajobraz
                      Chodzi o to by nie pozwalać obecnym niewielkim samosiejkom rosnącycm na
                      poboczach by wyrosły w drzewa będące zagrożenim.
                      U nas ten pomysł nie znalazł jakoś wielkiego poparcia ale w tzw. "świecie" pasy
                      na autostradach rozdziela się szerokimi grupami krzewów które sprawiają że nie
                      oślepia światło samochodów jadących z przeciwka, ale tez co wazniejsze działają
                      jak bariery pochłaniające energie samochdów które zjechały z drogi.
                      U nas opracowano listę gatunków które są na tyle wytrzymałe by pełnić
                      role "łagodnego zderzaka" gdy wjedzie w nie samochód i znosze kiepskie warunki
                      przyrodnicze panujące przy drogach.
                      Może lepsze są takie rozwiązania niż płakanie nad samosiejkami z przydrożnego
                      rowu.
                • karr1 Re: DO JACK9 20.11.05, 10:17
                  Przepraszam wami. Jakos wydawało mi się, że to kobiecy nick. Ale nie umiem
                  poprawic w mojej pierwszej uwadze.
                • antares777 Tak ogólnie... 20.11.05, 13:12
                  Stykając sie na codzień i z literą i z duchem i ze stosowaniem prawa:
                  gospodarczego i drogowego, odważę się określić za następującym stwierdzeniem:

                  Stosowanie polskiego prawa, z mocy tegoż prawa, powino być ścigane prawem.

                  Absurd goni absurd i jest podszyty absurdem, a pogoń za pieniądzem i "prawo"
                  silniejszego występują w tym "prawie" na każdym kroku.

                  Pomachiwajki
                  Stary zgred
    • jerzy.wozniak Re: SZACUNEK DLA DRZEW 20.11.05, 10:03
      Żeby zakończyć ta waszą akademicka dyskusję na temat wycinania drzew podam wam
      kilka przykładów. Szczególnie uważnie niech przeczytają je osoby które tu mówią
      o prawie.
      1. Na Narwi są wyspy a na nich stare drzewa, olchy dęby i inne gatunki, co
      roku gdy Narew zamarznie słychać tylko jęk pił bo chłopi potrzebują palić w
      piecach. Policja ma to w DUPIE.
      2. Miałem działkę nad Narwią, zostawiłem ją w stanie nietkniętym, czyli
      stary ols z porzeczkami w podszycie – cudo. Pewnego dnia chłop wyciął mi 40
      olch - obwód w pierśnicy około metra. Policja nie przyjęła zgłoszenia bo nie
      miałem dowodów, że to moje drzewa. Nie pytali chłopa skąd na podwórku sterta
      pniaków.
      3. często jeżdżę na Mazury. Leśnicy opowiadają mi że wyspecjalizowane
      ekipy dopadają nocą do strych sosen rosnących jak najbliżej drogi i wycinają
      tyle ile się zmieści na specjalna ciężarówkę – policja jest bezsilna.

      Wnioski
      Wycięcie nawet kilku drzew w okolicy domu przez właściciela to kropla w morzu
      tego co się dzieje. W prawie najważniejsze jest jego przestrzeganie! Jeśli go
      nie ma to przepisy można wywalić na śmietnik! Podobno jest przepis, że podczas
      prowadzenia samochodu nie wolno rozmawiać przez komórkę – i co jakieś
      rezultaty! Jack ma jak zwykle rację, bzdurne przepisy oraz brak respektowania
      prawa powodują, że w tym kraju już nikt niczym się nie przejmuje. Oddzielna
      sprawa to brak kontroli nad tym co tną i jak nadleśnictwa. A gdy leśniczy
      zapragnie wydać córkę – no cóż różnie bywa, ale posag warto dać!
      Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka