Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tą mrozoodpornością ?

28.12.05, 09:09
No właśnie jak z nią jest w praktyce. Ja tej praktyki ma nie za wiele i
dlatego pytam doświadczonych. Dobrze pamiętam zimę chyba na przełomie 1987-
1988 r. u nas tzn. na Lubelszczyźnie było dokładnie - 32 C i śniegu po pas
majego ojca , ja bym się w tym śniegu cały schował. Ulica przed domem
wyglądała jak korytarz bobslejowy. Zamkneli nam szkołe i mieliśmy wtedy 2
tygodnie dodatkowych ferii. To było przeżycie: dodatkowy grzejnik w pokoju,
koce na oknach i codzienne poranne sprawdzanie temperatury. Na wiosnę
czekaliśmy wiec z niepokojem, plantacja okulizowanych róż wyszła prawie bez
szwanku, pomogła gruba pierzyna śniegu. Natomiast 20 letni orzech włoski nie
dawał oznak życia, wiśnie ruszyły ale nie pojawił się ani jeden kwiatek,
pozostałe drzewa owocowe były częściowo nadmarznięte. W lipcu mieliśmy
niespodziankę kiedy orzech odbił z pnia, teraz jest taki sam jak przed
latami. Tak zima później już się nie powtórzyła ale przecież nigdy nie
wiadomo... Wracając do pytania. Śledziłem wczoraj katalog roślin wydany przez
Związak Szkółkarzy Polskich pod kątem odporności na mróz. Wiadomo w Polsce
mamy generalnie strefę 6A plus 6B, pojawia się 7A w okolicach Szczecina i 5B
na Suwalszczyżnie. 6A to mróz do około -23 C. I tak czytam sobie i czytam i
czegoś nie rozumiem. Lipa wielkolistana- strefa 4, czyli wytrzyma u nas
wszystko nawet - 30C a tu piszą, że potrzebuje "ciepłego stanowiska". Dalej
kalina japońska - 5B, wymaga osłoniętego stanowiska i z tym się zgodzę bo
moja w ostanią zimę zmarzła. Wiec dlaczego strefa 5B a nie 6B. Żylistek
pośredni przypisany do strefy 6A ,może zimą zmarznąć podczas gdy przy szeregu
roślin przypisanych do tej strefy takiej wzmianki niema. Przykłady można
mnożyć. Czy to błędy Naszych Znamienitych Szkółkarzy a może niepewne
zachwanie pewnych gatunków. Co Wy na to? Może jutro nas mocno zmrozi.

Tomek
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością ? 28.12.05, 12:57
      Wydaje mi się, że zima, którą opisujesz, była jednak rok wcześniej. Konkretnie
      chodzi o koniec lutego 1987. I nie same mrozy były wtedy problemem dla roślin,
      tylko to, że poprzedził je co najmniej tydzień temperatur dodatnich. A w drugiej
      połowie lutego dzień jest już na tyle długi, że w połączeniu z ciepełkiem
      spowodował, że rośliny "poczuły wiosnę" i puściły soki. A potem przyszły spadki
      temperatury lokalnie chyba nawet do -37 stopni. Pamiętam, że wymarzły wtedy sady
      w okolicach Grójca. W przypadku "normalnych" mrozów, nawet silnych, nie ma aż
      takiego niebezpieczeństwa.
      • ignorant11 Jablonie wymrazły, a Kryptomeria... 01.01.06, 22:22
        horpyna4 napisała:

        > Wydaje mi się, że zima, którą opisujesz, była jednak rok wcześniej. Konkretnie
        > chodzi o koniec lutego 1987. I nie same mrozy były wtedy problemem dla roślin,
        > tylko to, że poprzedził je co najmniej tydzień temperatur dodatnich. A w
        drugie
        > j
        > połowie lutego dzień jest już na tyle długi, że w połączeniu z ciepełkiem
        > spowodował, że rośliny "poczuły wiosnę" i puściły soki. A potem przyszły
        spadki
        > temperatury lokalnie chyba nawet do -37 stopni. Pamiętam, że wymarzły wtedy
        sad
        > y
        > w okolicach Grójca. W przypadku "normalnych" mrozów, nawet silnych, nie ma aż
        > takiego niebezpieczeństwa.

        Sława!

        ... jako mlode wtedy jeszcze drzewko przezyła i ma sie swietnie...

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • ktom3 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością ? 28.12.05, 13:51
      Tak dokładnie nie pamiętam. Jestem rocznik 75. A jeżeli chodzi o mój ogródek to
      dla większości roślin jest to pierwsza zima.

      Tomek
      • horpyna4 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością ? 28.12.05, 14:05
        Jak już pisałam, normalne zimy roślinom na ogół nie szkodzą. Sęk w tym, że nie
        ma gwarancji, że zima będzie normalna. Oprócz sytuacji, którą opisałam (silny
        mróz po długotrwałym ociepleniu) jest jeszcze inna możliwa, którą również
        przerabiałam. Krótkie ocieplenie po opadach śniegu powoduje częściowe jego
        stopnienie, a następnie chwyta mróz i powstaje szczelna skorupa lodowa. Trzeba
        ją rozbijać, bo rośliny mogą się "zadusić".
    • lukaszkozub Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością ? 01.01.06, 18:18
      Bo tak na prawdę z ta mrozoodpornością to jest sprawa dośc umowna. Zalezy od
      doświadzenia skółkarzy i ogrodników itp.) Podział na strefy wymyslono w USA i
      nie do końca pasuje on do naszych warunków "klimatu przejściowego", gdzie
      pogoda co chwila inna i jedna zima nie równa drugiej. Niby wiekszośc polski to
      ta strefa 6B, że niby srednio do -23 C. A jak cztery lata prowadzę obserwacje
      to trzy zimy były takie, że najwiekszy mróz to było -15 a jedna -30. Średnia to
      nie rzeczywistośc. Poza tym mrozoodpornośc roslin nie jest cechą z góry daną
      dla gatunku i zalezy od wielu czynników jak pochodzenie czy miejscowy klimat,
      stanowisko, gleba itp. Ja przerabiałem to szukajac np. informacji o cedrach. W
      Ameryce wg. tamtejszych stref Cedrus libanii ma 5B a w Polsce uważa się że
      uprawiac go mozna tylko w strefie 7. Możliwe, ze w USA warunki pogodowe sa
      bardziej wyrównane i co roku jest tyle co średnio ma być, a u nas jak raz na 10
      lat przymrozi to wrazliwsze rosliny padają. Mozliwe tez że decyduje np. nie
      minimalna temperatura zimy ale tez długośc okresu wegetacyjnego pozwalaajacego
      pędom odpowiednio zdrewniec i się zahartować (np. na Wegrzech rosliny jak
      winorośl, cedry czy cyprysy wytrzymują o wiele większe mrozy niz u nas). Poza
      tym dochodzi jeszcze genetyka czyli dostosowanie danej populacji roslin.
      Wiadomo na pewno,że u Cedrus libanii populacje tureckie sa duzo bardziej
      odporne niz libańskie. W USA jest sporo drzew populacjii tureckich natomiast w
      Europie rozmnaża się cedry sprowadzone za czasów Napoleona z Libanu...
      To był przykład dla jednej rośliny ale myślę iz mozna go spokojnie rozszerzyć
      na inne.
      Mnie osobiście bardziej podoba się systematyka zaproponowana na stronie
      Arboretum w Wojsławicach;
      -29 - w pełni mrozoodporna (nic jej się nie dzieje)
      -26 - zadowalająco mrozoodporna (silne mrozy ją uszkadzają ale nie ginie)
      -23 - dostatecznie mrozoodporna (czesto uszkadzana, ale na odopwiednich
      stanowiskach nie ginie)
      -20,5 - dość mrozoodporna (co roku uszkadzana, co parę-paręnaście lat ginie)
      -18 - nie mropzoodporna (może nie przeżyć pierwszej zimy)
      myślę, że można ja stosować dla wiekszości Polski jako wskjazówkę jak duze jest
      prawdopodobieństwo przemarznięcia rosliny.
      • ktom3 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością ? 17.01.06, 22:51
        Podciągnąłem wątek ponieważ chyba jest na czasie. Już mamy regularny mróz a ma
        być niedługo nocami poniżej - 20 C. To już nie żarty i zaczynam się martwić.Mam
        nieokryte ostrokrzewy ( w tym jednego aquifolium), kiścienia Waltera, nie wiem
        jak bedzie z zawilcami japońskimi posadzonymi w sierpniu. Jeżeli prognozy będą
        zapowiadały dłużej niż kilka dni takie mrozy, pewnie zabiorę sie w sobotę za
        otulanie. To już chyba reguła w naszej pogodzie, najpierw mnóstwo śniegu, teraz
        prawie czarna ziemi i miejscami lód a nastepnie przychodzą te 20-stopniowe
        mrozy. U mnie na Lubelszczyźnie ten scenariusz powtarza się corocznie. A co tam
        u Was: zmroziło, wszystkie zmarźluchy już pookrywane ?


        Pozdrowienia

        Tomek
        • foxtrot3 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością ? 17.01.06, 23:32
          No ale nie zapominaj ze jest gruba warstwa sniegu ,ktora te -20 nie dopuszcza do ziemi. Najgorzej jest w bezsniezne zimy:)
          Pozdrawiam Jack
        • horpyna4 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością ? 18.01.06, 09:41
          Wydaje mi się, że zawilce japońskie powinny raczej przeżyć. A z okrywaniem
          ostrokrzewów to ja bym nie czekała do soboty, silne mrozy mają być już od
          czwartku. Okryj przynajmniej prowizorycznie, w sobotę możesz poprawić.
    • jerzy.wozniak Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością ? 18.01.06, 07:27
      Otóż żeby nie pisać epistoły – raz już o tym obszernie pisałem – mrozoodporność
      to sprawa umowna. Po pierwsze nie brany jest pod uwagę fakt ze oprócz klimatu w
      danym rejonie są tez regionalne mikroklimaty, a to znaczy że na terenie danego
      powiedzmy województwa coś ewidentnie nie przeżyje, a tym czasem w ogródku pani
      B będą doskonale zimowały rośliny które szlak powinien trafić przy pierwszym
      większym mrozie. Stąd tez słuszne uwagi w poradnikach, że np., wymaga
      zacisznego i ciepłego stanowiska, lub sadzić w miejscach słonecznych i
      ciepłych. W dużych ogrodach mogą być miejsca bardzo różniące się klimatycznie
      od innych co sprawia, że przy doborze roślin głownie patrzymy na to jaka pogoda
      panuje za płotem i w naszym ogrodzie, a dopiero później w danym rejonie.
      Miejsca położone w obniżeniach terenu, wietrzne, u podnóża wysokich wzniesień
      są najczęściej zimniejsze niż te po południowej stronie wzgórza , osłonięte
      gęstymi, łamiącymi wiatry lasami czy tak zwanymi remizami – zresztą sadzonymi
      kiedyś specjalnie, aby ochronić uprawy przed ekstremalnymi zjawiskami
      pogodowymi. Osobiście znam ludzi i fotografowałem w ich ogrodach położonych na
      wschodzie kraju rośliny które nie powinny tam przeżyć nawet najsłabszej zimy, a
      jednak posadzone w najcieplejszym miejscu, osłonięte od wschodnich wiatrów, po
      posadzeniu zanim się dobrze nie ukorzeniły osłaniane na zimę i ściółkowanie,
      rosną choć nie powinny. Weźcie wiec pod uwagę, ze mrozoodporność to sprawa
      umowna i nie jest możliwe dokładne jej określenie. Zależy to też od
      indywidualnych cech danej rośliny, a z tym też bywa różnie. Co więc zrobić – po
      prostu dobierać rośliny do warunków panujących w ogrodzie i ściśle ich
      przestrzegać! Po drugie nie sadzić tych co się podobają lecz te które w
      warunkach naszego ogrodu będą zdrowo rosły czyli odpowiadać im będzie nie tylko
      stanowisko, ale też gleba, jej odczyn i struktura sąsiedztwo innych roślin i to
      wszystko co sprawia ze będą rosły w optymalnych warunkach.
      Jurek
      • 7777777s Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością ? 18.01.06, 13:14
        a czy to prawda, jak ktoś napisał, że jak gruba warstwa śniegu się podtopi i
        powstanie lód to rośliny pod nim mogą się poddusić?
        • ktom3 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością zawilców ? 18.01.06, 15:35
          Myślę, że nie będzie im w takich warunkach za wesoło. Może ktoś udzieli
          bardziej szczegółowego wyjaśnienia. Mnie ciekawi mrozodporność zawilców,
          konkretnie zawiliec wieńcowy (a.coronaria), zawilec japoński i zawilec grecki
          (a.blanda). Gdzieś wyczytałem, że wieńcowy nie zimuje w gruncie. Ja swoje
          zostawiłem i przysypałem grubo korą. Czy są szanse, że przeżyją?

          Tomek
          • horpyna4 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością zawilców ? 18.01.06, 16:47
            Ja napisałam o tym lodzie. Załatwił m.in. szafirki, a więc rośliny normalnie
            odporne. Co do zawilców wieńcowych, to zdarza się, że pod przykryciem przeżyją
            lekką zimę, podobne doświadczenia miałam kiedyś ze szczawikiem chilijskim. Ale
            jest to raczej wyjątek, niż reguła. Znajoma uprawia zawilce wieńcowe; co roku
            wyhodowuje trochę nasion i wysiewa - w ten sposób ma zagwarantowane, że nie
            przepadną.
            W każdym razie przykryte grubo korą jakąś szansę mają. Teraz trzeba trzymać
            kciuki.
            • ktom3 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością zawilców ? 18.01.06, 20:32
              I co Wy na to? Ze wschodu idzie MRÓZ.
              To może zima dziesięciolecia aż nie chce się wierzyć do - 30 C w nocy. Dla
              wielu roślin to może być za dużo. Co prawda my na wschodzie mamy zapewnione
              cięższe doświadczenia ale myśle, że możemy wszyscy się obawiać. W najbliższych
              dniach zabieram się za okrywanie agrowłókniną ostrokrzewów, ognika, kiścienia,
              które do tej pory zimowały bez żadnej osłony. Wieczorem kiedy odśnieżałem wokół
              domu cały śnieg, który dzisiaj spadł powędrował na rabaty tam gdzie rosną
              pierwiosnki,zawilce, żurawki. Kurde nic zapowiadało takiej zimy. Jak nigdy
              życzę metereologom aby się pomylili!

              Tomek
              • zyga5 Tomek trzymaj się! 18.01.06, 20:58
                U Ciebie na wschodzie w dzień ma być -12 st.C a u mnie na zachodzie 0
                st.C.Musisz z tym ogródkiem w nasze strony się przenieść.Ten zawilec japoński u
                mnie zimuje już ze trzy lata w gruncie /okrywany tylko trochę korą/.Jak Ci
                zmarznie/odpukac!!/to Ci wyślę sadzonkę wiosną/.

                Z pozdrowieniami Zygmunt
              • horpyna4 Re: Jak to jest z tą mrozoodpornością zawilców ? 18.01.06, 21:00
                Możemy się tylko pocieszać, że dopiero styczeń i rośliny jeszcze nie "ruszyły",
                tym bardziej, że mróz utrzymuje się już od dłuższego czasu. Czyli na razie nie
                musimy obawiać się powtórki sytuacji sprzed dziewiętnastu lat.
                • ktom3 Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 18.01.06, 21:40
                  Niema jak zachód, zawsze nas tzn. Polaków tam ciągnęło a ten wschód nie dość,że
                  mrozi to i Putin nas straszy a potem skasuje nas za gaz po tej zimie.Dzisiaj
                  dotarło do mnie,że chyba jesteśmy w ścisłej czołówce wśród krajów o najniższej
                  tem. zimą. Rosja, Kazachstan, Mongolia, Białoruś,
                  Ukraina, Skandynawowie. Pomijając tych ostatnich ale towarzystwo!!?

                  Tomek
                  • joasia72 Re: Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 18.01.06, 21:44
                    No cóż, Polska Beeeee...

                    Ja (Chełm) swoje zmarzluchy już pookrywałam. Pada dzisiaj śnieg to może będzie pierzynka ale pod spodem został ten zlodowaciały śnieg z poprzednich opadów.

                    Joanna
                    • 7777777s Re: Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 19.01.06, 10:45
                      a ja odśnieżyłam chodnik na przedogródek i na 30cm bukszpankach mam ponad metr
                      śniegu. Czy ktoś ma takie doświadczenia? nie zaszkodzi im to? nie tylko
                      bukszpany tak przysypałam.
                      • ktom3 Re: Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 19.01.06, 14:31
                        Ja zrobiłem dokładnie to samo. Śnieg jest drobny i suchy tak więc będzie dobrze
                        ocieplał a rośliny będą mogły oddychać.W sobotę mają być wieksze opady,
                        wszystko co odśnieżę przerzucę na rabaty.

                        Tomek
                      • przemoaj5 Re: Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 19.01.06, 14:51
                        Możesz byc spokojny, nie zaszkodzi to roslinom, Uwazaj tylko by nie chodzic po
                        tym bo połamiesz gałązki bukszpanu
                        Pozdrawiam
                        Przemo



                        7777777s napisała:

                        > a ja odśnieżyłam chodnik na przedogródek i na 30cm bukszpankach mam ponad metr
                        > śniegu. Czy ktoś ma takie doświadczenia? nie zaszkodzi im to? nie tylko
                        > bukszpany tak przysypałam.
                        • ktom3 Re: Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 20.01.06, 07:00
                          Tak jak pisałem otuliłem kilka krzewów, wczoraj wieczorem. Nie czekałem do
                          soboty i właściwie to była słuszna decyzja. Może to coś pomoże, chociaż po tym
                          co pokazał dzisiaj rano mój graduśnik uwaga, uwaga - 25 C, pozostaje tylko
                          modlić się o łaskawszą aurę. Taki mróz miał być dopiero w niedzielę a tu bęc z
                          grubej rury. Pewnie na zachodzi lekka zima ale tam nas nima. Jak widać humor
                          jeszcze mi dopisuje. Coż zrobić, może nie będzie tak źle.

                          Tomek
                          • zyga5 Re: Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 20.01.06, 18:22
                            Już od Ciebie Tomek to zimno do nas na zachod dotarło. W Szczecinku przez cały
                            dzień było - 12 st.C.Trzymam kciuki za twoje róże i inne roślinki.

                            Z pozdrowieniami Zygmunt
                            • ktom3 Re: Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 21.01.06, 09:12
                              Dzisiaj rano było "zaledwie" - 16 C, potężny wiatr i mamy śnieżycę. Wieczorem
                              oglądałem ognika i kiścienia, są w złym stanie. Liście kruszą się i opadają,
                              wyglądają na zupełnie przemrożone. Jak myślicie czy te rośliny mogą na wiosnę
                              wypuścić nowe liście i odżyć ?


                              Tomek
                              • horpyna4 Re: Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 21.01.06, 09:56
                                Jeżeli ognik przemarznie, trzeba go na wiosnę bardzo silnie przyciąć. Nawet przy
                                ziemi. Wtedy błyskawicznie odrasta, bo bryła korzeniowa jest w porządku.
                                Największym błędem jest (a mówię to z własnego doświadczenia) pozostawianie tych
                                wszystkich gałęzi, które wykazują oznaki życia. Wtedy krzew choruje i nie
                                rośnie. Niestety, na ogół żałujemy tego, co ocalało i ręka nam się trzęsie. A
                                przemarznięty i "niedocięty" krzew może nawet się skończyć.
                                W każdym razie nie należy zostawiać pojedynczych żywych gałęzi. Po prostu
                                uformować.
                            • ktom3 Re: Mróz idzie- trzymajmy się blisko! 21.01.06, 09:14
                              Zygmunt dziękuję za słowa wsparcia. Wszystkim nam mieszkającym tu na wschodzie
                              napewno się przydadzą.

                              Pozdrawiam

                              Tomek
                              • lukaszkozub Uwaga dotych co na zachodzie!!! 21.01.06, 10:33
                                Bo np. na stronie pogodowej weather.icm.edu.pl/ włąsnie w pasie
                                Bydgoszcz-Poznań-Wrocław-Opole zapowiadają na noc z niedzieli na poniedziałek
                                najkwiększe mrozy poniżej -30 C. Bo właśnie tam bedzie przebiegac pas
                                bezchmurnego nieba i bezwietrznej pogody...
                                Tylko na tej stronie sa tak pesymistyczni - na innych zapowidaja po -22 C ale
                                wrazie czego warto się zabezpieczyć...
                                Jak Wojsławicki cedr zmarznie to będę bardzo zasmucony...

                                Łukasz
                                • ktom3 Uwaga nowy rekord!!! 22.01.06, 08:35
                                  Dzisiaj rano temperatura u mnie spadła do - 26 C. Martwię się szczególnie o
                                  lawendę, azalie japońskie i bambusa, to sporo poniżej ich granicy
                                  wytrzymałości. Mam jednak nadzieję, że nie będzie tak źle i okrycie plus śnieg,
                                  którego wczoraj sporo przybyło pomogą. Śnieg podał wczoraj cały dzień i
                                  zupełnie przykrył małe rośliny. A co tam u was ? Może ktoś miał jeszcze
                                  zimniej ?

                                  Tomek
    • ignorant11 Mroz uporzadkuje ogrody... 22.01.06, 20:27
      Sława!

      Nie boje sie o krytomerię, ani metasekwoje, ani o taxodium, ani o cedr...

      Bo one zyja dlugo juz w moim ogrodzie i maja juz taka zime za soba.

      Tym bardziej,że ostatnio ograniczalem nawozenie azotowe.

      Ale małe sciadopitis, sekwoja oraz sekwojadendron budza moje emocje.

      Podobnie jodły głownie szlachetna oraz olbrzymia, bo sa młde jeszcze.

      Mysle, jednak ze gruba warstwa ściólki, oslona duzych drzew oraz spra wartswa
      sniegu nie pozwola przemarznąc im calkowicie.

      Zreszta zobaczymy.

      Moze trzeba bedzie się przerzucic na rodendrony fińskie?

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • lukaszkozub Re: Mroz uporzadkuje ogrody... 22.01.06, 21:44
        Witam,

        jakoś tak na wiosnę warto byłoby wzowić wątek i przekonac się jaką temperature
        co przetrzymało. To byłaby dobra wskazówka dla innych jakie rośliny są na
        prawde mrozoodporne a jakie nie...

        U mnie właśnie jest -23...

        Zrobię tez przegląd w ogrodzie Bot w Powsinie i powiem jak tam roslinki
        przetrwały...

        Pozdrawiam

        Łukasz
        • jacekp11 Re: Mroz uporzadkuje ogrody... 22.01.06, 21:53
          Też jestem za tym aby na wiosnę pochwalić się co przeżyło takie ataki
          mrozu.Cienko widzę sekwoję ignoranta i kubraka, choć oczywiście życzę by
          przeżyły.
          • ktom3 Re: Mroz uporzadkuje ogrody... 23.01.06, 07:17
            Dobry pomysł, napewno będziemy kontynuować ten temat na wiosnę. A będzie o czym
            pisać, u mnie dzisiaj na graduśniku (właściwa nazwa dla termometra na ten
            czas).... - 29 C. Tak moi mili, ma dwa jeden termometr od wschodu na wysokości
            około 5 m pokazuje właśnie - 29 C, drugi od strony zachodniej tam gdzie jest
            mój ogródek - 28 C. Dzisiaj to ja nawet z obawa patrzę na młodą koreankę. A
            metesekwoi wogóle nie okryłem. Mam też bambusa phylostachys aureoseculata
            spectabilis, jego graniczną tem. jest - 23 C, już widać jak mu końcówki pędów
            nadmarzł (Ogrody). Wszystki moje roślinki zostały posadzone wiosną poprzedniego
            roku.

            Tomek
            • zyga5 Re: Mroz uporzadkuje ogrody... 23.01.06, 08:52
              To w Szczecinku jest tylko połowa tego co u Ciebie Tomek.Rano było tylko
              -16C,ale już świeci piękne słoneczko to się zaraz temp.podniesie.Najgorsze chyba
              już za nami.Aby do środy,bo wtedy ma być nawet u nas na plusie /w dzień/.

              Z pozdrowieniami Zygmunt
              • lukaszkozub Re: Mroz uporzadkuje ogrody... 23.01.06, 19:47
                Ciesze się niezmiernie z tych informacji bo to oznacza, ze posadzone latem na
                działce pod Złocieńcem lawsony i choina zachodna moze jeszcze żyją!

                Niestety u mnie nie jest tak dobrze. Dzis o 9.00 -29 i niestety mój piekny
                soltierowy cyprysik lawsona Columnaris sprzed kuchennego okna ,mimo okrycia,
                chyba szlak trafił bo cały sie pokurczył i kruszy się w palcach... A mówili mi
                że lawsony się na Warszawę nie nadają...., a taki niebieściutki był...:-(((
                • ignorant11 To dobry pomysł 23.01.06, 20:06
                  Sława!

                  Zrobić bilans na wiosne i spisac w specjalnym watku co przemarzło, co
                  przezyło...

                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                  Forum Słowiańskie
                  • ktom3 Ciągle mrozi 23.01.06, 20:18
                    Obecnie u mnie - 26 w nocy szykuje się -30. Dzisiaj zaobserwowałem, że lecą
                    igły z cisów Fastigiat, gdzieś czytałem, że są mało odporne. Zobaczymy . Te
                    straty mrozowe chyba będziemy mieli okazję opisywać już niedługo. Niestety.

                    Tomek
                    • ignorant11 Re: Ciągle mrozi 23.01.06, 23:00
                      ktom3 napisał:

                      > Obecnie u mnie - 26 w nocy szykuje się -30. Dzisiaj zaobserwowałem, że lecą
                      > igły z cisów Fastigiat, gdzieś czytałem, że są mało odporne. Zobaczymy . Te
                      > straty mrozowe chyba będziemy mieli okazję opisywać już niedługo. Niestety.
                      >
                      > Tomek


                      Sława!

                      Obmaznięcie igiełek nie jest jeszcze straszne, bo to sie najszybciej regeneruje.

                      NAwet obarznięcie drobnych gałazek tez nie zaszkodzi.

                      A dopiero przemarzniecie grubszych konarów nie mówiąc juz o korzeniach.

                      NA daje duzo sciółki lesnej, wiec jednak jestem dobrej mysli, a starty
                      oczywiscie będą, bo skoro sadzimy ciepłoluby to sami tego chcielismy...

                      Pozdrawiam i zapraszam na:
                      Forum Słowiańskie
                      • uczycielka1 Re: Ciągle mrozi 24.01.06, 11:44
                        Mnie też się zachciało ciepłolubów, wbrew przestrogom posadziłam prusznika i fortegillę. Obsypałam grubo korą, opatuliłam grubo, może gdyby zima była taka jak w zeszłym roku dałyby sobie radę, ale tak... Ech...
                        • ktom3 Re: Ciągle mrozi 24.01.06, 20:12
                          Prusznik to pewnie nie wytrzyma, ale opatulona fotergilla? Wydaje mi się, że
                          ma duże szanse.

                          Tomek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka