piasia
30.12.05, 19:27
Widziałam je po raz pierwszy w życiu.
I jakby Los chciał nadrobić zaległości, było tych jemiołuszek ogromne stado -
ze 40 sztuk. Pasły się na winorośli koło domku w jakiejś wsi za Krzepicami. A
potem stado zerwało się do lotu i przeniosło na pobliską lipę. I wtedy
dopiero szczęka mi opadła. Bo na tej lipie siedziało ich chyba ze sto
pięćdziesiąt.
Przysięgam - nic nie piłam!
Jeśli ktoś od lat (albo nigdy) nie widział jemiołuszek, to donoszę, że
wszystkie są właśnie tu, pod Krzepicami. Na lipie.