Dodaj do ulubionych

Nie okryłem Sekwoi:((

13.01.06, 16:00
Sława!

Jak sadzicie czy ma szanse przetrwać?

MA ok 180cm wysokosci.

W zeszlym sezonie przemarzł wierzcholek, ale zregenerowala sie i przysrost
byl duży ok 05m.

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Obserwuj wątek
    • jacekp11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 13.01.06, 18:01
      Przy takiej zimie powinna przeżyć bez okrywania, o ile nie przyjdą większe
      mrozy.
      • ignorant11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 14.01.06, 23:22
        jacekp11 napisał:

        > Przy takiej zimie powinna przeżyć bez okrywania, o ile nie przyjdą większe
        > mrozy.

        Sława!

        POdaja dla sekwoi,że grupa klimatyczna 7, wiec coś ja sekwojadendron lub
        kryptomeria, która swietnie mi rosna.
        Sciadopitys tez chyba razcej nie marznie mi...

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • jacekp11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 16.01.06, 23:18
          Chyba jednak trzeba będzie okryć bo zapowiadają duże mrozy.U mnie najgorzej to
          znosi mamutowiec choć i tak od sekwoi wytrzymalszy.Cedry znoszą mrozy dzielnie
          najwyżej atlantica traci przy dużych mrozach trochę igły, ale bez problemu
          odrastają.Pędy kryptomerii brązowieją , ale na wiosne ponownie
          zielenieją.Natomiast niby wrażliwe cyprysowce leylanda na mróz wcale nie
          reagują i rosną jak szalone, oczywiście latem.
          • ignorant11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 17.01.06, 15:26
            jacekp11 napisał:

            > Chyba jednak trzeba będzie okryć bo zapowiadają duże mrozy.U mnie najgorzej
            to
            > znosi mamutowiec choć i tak od sekwoi wytrzymalszy.Cedry znoszą mrozy
            dzielnie
            > najwyżej atlantica traci przy dużych mrozach trochę igły, ale bez problemu
            > odrastają.Pędy kryptomerii brązowieją , ale na wiosne ponownie
            > zielenieją.Natomiast niby wrażliwe cyprysowce leylanda na mróz wcale nie
            > reagują i rosną jak szalone, oczywiście latem.


            Sława!

            A zobaczymy...

            Jezeli przezyje to bedzie to moj wklad w aklimatyzacje sekwoi w Polsce...

            Mamutowca nieco osłoniłem, ale tez ma sie aklimatyzowac.

            Na kryptomerii przez dwadziescia pare lat nie zuwazyłem istotnych uszkodzeń
            mrozowych, zreszta jak okrywac 10m drzewo?
            A przeciez i na takie maja wyrosnac oba sekwojowe gatunki.

            Równiez nie zauwazyłem efektow mrozowych na Cedrze atlaskim( glauca).

            NO ale ja jednak mam osloniete stanowisko i łagodniejsze zimy niz Ty...

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            • lukaszkozub Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 17.01.06, 22:08
              Jednak Warszawa to nie Wrocław, niestety...
              Tu właśnie wychodzi roznica pomiedzy cedrami atlantica a libani bo libani nic
              się nie dzieje jak atlantica traci igły...
              Ja trzymam kciuki zeby jednak mrozów -20 C nie było bo mi laurowiśnia padnie...

              Byłem niedawno w południowych Niemczech... Tam kazdy ma w ogrodzie wielkie
              cedry. Widziałem mamutowca o obwodzie pnia z 1,5 m, i ładne araukarie i palmy
              Trachycarpus. Jak taka dzielnica z ogródkami i takimi roslinkami pieknie
              wygląda w słoneczny dzień po opadzie świerzego śniegu - cudo...

              Jak wszyscy będziemy mocno prosic to może mrozu nie będzie...;-))))

              Pozdrawiam
              Łukasz
              • ignorant11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 19.01.06, 13:32
                lukaszkozub napisał:

                > Jednak Warszawa to nie Wrocław, niestety...
                > Tu właśnie wychodzi roznica pomiedzy cedrami atlantica a libani bo libani nic
                > się nie dzieje jak atlantica traci igły...
                > Ja trzymam kciuki zeby jednak mrozów -20 C nie było bo mi laurowiśnia
                padnie...
                >
                > Byłem niedawno w południowych Niemczech... Tam kazdy ma w ogrodzie wielkie
                > cedry. Widziałem mamutowca o obwodzie pnia z 1,5 m, i ładne araukarie i palmy
                > Trachycarpus. Jak taka dzielnica z ogródkami i takimi roslinkami pieknie
                > wygląda w słoneczny dzień po opadzie świerzego śniegu - cudo...
                >
                > Jak wszyscy będziemy mocno prosic to może mrozu nie będzie...;-))))
                >
                > Pozdrawiam
                > Łukasz


                Sława!

                W Wojsławicach rosna i cedry libańskie(1965) i mamutowce (15-20m) i jest OK.
                A we Wrocławiu jest nawet Modrzewnik( przedwojenny) i tez ma sie dobrze.

                Pozdrawiam i zapraszam na:
                Forum Słowiańskie
          • ignorant11 Nie wierzę,że... 17.01.06, 15:33

            Sława!

            .. w rejonach naturalnego wystepowania zima temperatury nie spadaja do
            kilkunastu ponizej zera.

            Moze jednak na mrozoodpornośc ma wpływ dluższy sezon wegetacyjny ( lepsze
            zdrewnienie).

            NB warto przypomnieć,ze u nas cierpia od zimna rowniez jodly, buki, a nawet
            swierki, choć bardziej od spóźnionych przymrozków.

            Pozatem napewno taxodium pochodzi z cieplejszych rejonów niz obie sekwoje.

            Czy masz gdzies zestawienie stref klimatycznych dla poszczególnych roslin?

            PS Wpływ na mrozodpornośc ma rowniez stanowisko, nawozenie i przebieg pogody
            wczesna zima/poxna jesienia...

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
    • lukaszkozub Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 18.01.06, 22:26
      Chyba przy takich mrozach jak zapowiadają to było nierozsądne posunięcie...
      U Ciebie i tak nie będzie tak, źle ale u mnie moze być -30. Zal mi
      rododendrona, ale jest juz tak duzy, że nie mam jak i czym go okryć...

      Może jednak przejdzie bokiem...

      Łukasz
      • jacekp11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 20.01.06, 18:36
        lukaszkozub napisał:

        > Chyba przy takich mrozach jak zapowiadają to było nierozsądne posunięcie...
        > U Ciebie i tak nie będzie tak, źle ale u mnie moze być -30. Zal mi
        > rododendrona, ale jest juz tak duzy, że nie mam jak i czym go okryć...
        >
        > Może jednak przejdzie bokiem...
        >
        > Łukasz
        Przy takich mrozach sekwoja powinna być jednak okryta, nie ignoruj tego
        ignorancie11, można też przysypać ją śniegiem ,ktorego ostatnio nasypalo
        niemało, a tylko samą górę owinąć agrowłókniną.
    • ignorant11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 22.01.06, 19:39

      Sława!

      NO jednak nie zdążyłem pojechać i ja okryć...
      :(((

      Ciekawe jakie bedą uszkodzenia mrozowe?

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
    • qubraq Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 23.01.06, 18:52
      Moja ma cieple majtki ale w nocy -27*C to nie żarty - boje sie ze bede mial
      cmentarz w ogrodzi na wiosne...
      Licze ze skoroś z Wroclawia to moze sie do Ciebie los usmiechnie, Ignor11; mocno
      trzymam za twoją Costal Redwood figi! moze postawimy po parze świeczek w prawej
      nawie i polecimy te nasze "dzieci" opiece Przenajswiętszej Panienki, co?
      A.
      • ignorant11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 23.01.06, 19:38
        qubraq napisał:

        > Moja ma cieple majtki ale w nocy -27*C to nie żarty - boje sie ze bede mial
        > cmentarz w ogrodzi na wiosne...
        > Licze ze skoroś z Wroclawia to moze sie do Ciebie los usmiechnie, Ignor11;
        mocn
        > o
        > trzymam za twoją Costal Redwood figi! moze postawimy po parze świeczek w
        prawej
        >
        > nawie i polecimy te nasze "dzieci" opiece Przenajswiętszej Panienki, co?
        > A.


        Sława!

        Dobre:)))

        Ale własnie moją "doktryna ogrodową" jest "przechrzczenie" tych cieplolubów na
        mroźne obrzadki...

        Bo przeciez żadna sztuka nie jest hodować sekwoję w szklarni, ale własnie w
        gruncie.

        Często dzieje się tak,ze powyzej pewnego wzrostu drzewko staje sie odporne na
        nasze zimy.

        Po poprzednich podmarznieciach sekwoja wydala silniejsze przyrosty niz utracone
        zeszlej zimy, moze i teraz bedzie podobnie?

        I jeszcze jedno w zeszłej zimie na poczatku w listopadzie był silny atak
        mrozów, a teraz znastepuje on w srodku zimy, czyli bardziej po bozemu.

        Mysle,że takie bardziej pobozne mrozy bedą znosniejsze...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • qubraq Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 24.01.06, 00:36
      Wiesz I., pisal do mnie o tym zwiekszeniu wigoru sekwoi po przemarznieciu znany
      sequoia doctor, Dr.Brinegar z San Jose University, zreszta spotkalem sie z taka
      opinia rowniez w naszym OBot UW w Al. Ujazdowskich. Z kolei Powsin nie mial
      sempervirens ale moj imiennik, szef arboretum tez potwierdza taka opinie;
      Boje sie troche tych eksperymentow czas ucieka życie rowniez - co bedzie dalej?
      Czy to w ogole warto - komu to potrzebne... Wiesz co mam na mysli;
      Andrzej
      • ignorant11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 24.01.06, 16:23
        qubraq napisał:

        > Wiesz I., pisal do mnie o tym zwiekszeniu wigoru sekwoi po przemarznieciu
        znany
        >
        > sequoia doctor, Dr.Brinegar z San Jose University, zreszta spotkalem sie z
        taka
        >
        > opinia rowniez w naszym OBot UW w Al. Ujazdowskich. Z kolei Powsin nie mial
        > sempervirens ale moj imiennik, szef arboretum tez potwierdza taka opinie;
        > Boje sie troche tych eksperymentow czas ucieka życie rowniez - co bedzie
        dalej?
        > Czy to w ogole warto - komu to potrzebne... Wiesz co mam na mysli;
        > Andrzej

        Sława!

        NO ale moze opiszesz ich metode expryment i wyniki..?

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • litorija Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 28.01.06, 11:59
          no to chyba już po ptakach..
          a sekwoja w Polsce rośnie w pobliżu Zatoki Pomorskiej w miejscowości Glinna.
          • ignorant11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 28.01.06, 17:41
            litorija napisała:

            > no to chyba już po ptakach..
            > a sekwoja w Polsce rośnie w pobliżu Zatoki Pomorskiej w miejscowości Glinna.

            Sława!

            Nie znam nawet wzmianki na ten temat. Natomiast znany jest egzemplarz
            sequiadendron giganteum i nie sądze aby cos moglo mu się stać.

            Swojego mamuta tez nie okryłem, a jest znacznie mniejsza sadzonka od sekwoi,
            wiec moze gorzej zniesc zime, ale tez raczej powinien przezyc.

            Na wsi bywało ponizej -20C.

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
    • ignorant11 Oglądałem ja teraz:))) 28.01.06, 17:39

      Sława!

      MYsle,ze choc jakieś drobne uszkodzenia mro0zowe beda, to ona jednak przezyje i
      znowu przyrosnie sporo...

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
    • qubraq Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 28.01.06, 19:57
      U nas było minus 29*C i wiele dni w oklicach -22*C; Sekwoja jak sekwoja, jest
      cicha osniezona może spi skoro mi nie wymysla od drani!
      Wiesz, może jakos sie uda...ale to fakt - boje sie bardziej minus 15*C w marcu!
      Ktos pisał w "Focus'ie" o S.sempervirens w Olpuchu nad jeziorem Wdzydze, w
      ogrodzie u miejscowego nauczyciela; Hanka W-J. miala sekwojadendron w Alejach,
      Andrzej M. ma tez sekwojadendron - cale lato odwiedzam ją; ostatni raz byłem
      tam w listopadzie, o tej w.wym. tez nic nie słyszałem;
      A.
      • jacekp11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 28.01.06, 21:53
        Oglądałem dziś przy słoneczku mamutowca i cedry i nie wyglądają najgorzej.Może
        nie będzie tak zle.Czekam jak się zachowają jak przyjdzie odwilż.Masz rację
        gorzej może być w marcu przy mniejszym mrozie a silnym słońcu.
        • ignorant11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 29.01.06, 00:24

          Sława!

          Podobne temperatury były juz kiedys i kryptomeria znosiła dobrze.

          Ja mysle,że problem wcale nie polega na minimalnych temperaturach jakie moze
          zniesć sekwoja czy inne cieploluby, ale wlasnie na tym aby taki potezny mróz
          nie scial zbyt mlodej sadzonki.

          NB moja pierwsza sekwoja zgineła, a ta jest podobno wychodowana z siewu w
          ogrodzie botanicznym. Ale wtedy byl silny mroz na poczatku listopada, gdy ona
          nie byla jeszcze uspiona na całego. Natomiast wiosenne przymrozki uszkadzaja
          nawet jodly , buki, czy swierki...

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • jacekp11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 29.01.06, 08:21
            Też tak uważam, że przyjmowanie minimalnych temperatur np dany gatunek
            wytrzymuje -25C jest błędem bo wytrzymałośc zależy od różnych czynników.
            Myślę też , że dla wielu zmarzluchów gorsze są 2 tygodnie z temp -20C niż 2 dni
            z temp -27C.
            • ignorant11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 30.01.06, 00:00
              jacekp11 napisał:

              > Też tak uważam, że przyjmowanie minimalnych temperatur np dany gatunek
              > wytrzymuje -25C jest błędem bo wytrzymałośc zależy od różnych czynników.
              > Myślę też , że dla wielu zmarzluchów gorsze są 2 tygodnie z temp -20C niż 2
              dni
              >
              > z temp -27C.


              Sława!

              Wahania temperatury sa zabojcze dla wszystkich nawet np dla jodły syberyjskiej,
              czy balsamicznej, które wymarzaja nawet w Kew Gartens...

              Nie wierze,że w naturalnym zasiegu wystepowania sekwoi nie zdarazaja sie czasem
              soldne mrozy, pozatem drzewa liczace se kilka tys lat musiały przezyc niejedno
              zalamanie klimatu...

              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              • litorija Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 30.01.06, 17:30
                jeżeli ktoś chce "podkręcić" swoją wyobraźnię polecam film "Pogoda na jutro".
    • qubraq Okryłem Sekwoję a jednak... :(( 05.03.06, 15:15
      chyba mi przemarzła tej zimy - przynajmniej korona w sporej części - liscie w
      gornej cześci zrudzialy jednak mocno; jak sie ociepli chyba będe musiał ja znow
      przyciąc i lac wodę ile wlezie!!! Biedulka! a wszystkiemu winna moja pycha!
      Andrzej
      • qubraq Re: Okryłem Sekwoję a jednak... :(( 15.04.06, 11:26
        Sosnica tez poszla, kryptomeria, kilka malych cyprysikow Hinoki, jodly numidico,
        swierk koreański koyamai, tuja kongoides; ale np torreya kalifornijska jest okej
        Andrzej
        • ignorant11 Re: Okryłem Sekwoję a jednak... :(( 15.04.06, 22:01
          qubraq napisał:

          > Sosnica tez poszla, kryptomeria, kilka malych cyprysikow Hinoki, jodly
          numidico
          > ,
          > swierk koreański koyamai, tuja kongoides; ale np torreya kalifornijska jest
          oke
          > j
          > Andrzej


          Sława!

          A skad masz Torreye?

          A moze masz tez Główocisy?

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • qubraq Re: Okryłem Sekwoję a jednak... :(( 16.04.06, 20:58
            ignorant11 napisał:

            > A skad masz Torreye?

            Wiele lat temu ukorzenilismy z P.Krystyna Zielińską kilkanascie sztuk w
            Broniszach jedna dostałem ja,

            > A moze masz tez Główocisy?

            Jeden byl jeszcze na jesieni - zapomniałem o nim - tak gęsto jest! poszukam czy
            przeżył...

            • ignorant11 Re: Okryłem Sekwoję a jednak... :(( 17.04.06, 22:02
              qubraq napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > A skad masz Torreye?
              >
              > Wiele lat temu ukorzenilismy z P.Krystyna Zielińską kilkanascie sztuk w
              > Broniszach jedna dostałem ja,
              >
              > > A moze masz tez Główocisy?
              >
              > Jeden byl jeszcze na jesieni - zapomniałem o nim - tak gęsto jest! poszukam
              czy
              >
              > przeżył...
              >


              Sława!

              To moze zrobimy interes?

              Czego poszukujesz lub chciałbys w zamian za sadzonki Torei i Głowocisa?

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • qubraq Re: Okryłem Sekwoję a jednak... :(( 18.04.06, 17:55
                ignorant11 napisał:

                > To moze zrobimy interes?
                >
                > Czego poszukujesz lub chciałbys w zamian za sadzonki Torei i Głowocisa?

                Sława!
                najpierw sie zorientuje czy Torrei nie ma u P. Zielińskiej i poszukam kto moze
                miec Cefalotaxus a potem dam znac i coś wymyslimy; po prostu dam Ci je na
                piekne oczy...:))) przeciez mieszkasz w moim ukochanym Wrocławiu, nie?
                • ignorant11 Re: Okryłem Sekwoję a jednak... :(( 19.04.06, 00:09
                  qubraq napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  > > To moze zrobimy interes?
                  > >
                  > > Czego poszukujesz lub chciałbys w zamian za sadzonki Torei i Głowocisa?
                  >
                  > Sława!
                  > najpierw sie zorientuje czy Torrei nie ma u P. Zielińskiej i poszukam kto
                  moze
                  > miec Cefalotaxus a potem dam znac i coś wymyslimy; po prostu dam Ci je na
                  > piekne oczy...:))) przeciez mieszkasz w moim ukochanym Wrocławiu, nie?



                  Sława!

                  Piekne oczy to ja niewatpliwie mam i mieszkam w MOIM ukochanym Wrocławiu...
                  :)))

                  Ale żeby facet- facetowi na oczy i do tego piekne...

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • litorija Re: Okryłem Sekwoję a jednak... :(( 19.04.06, 01:26

                    • Re: Nie okryłem Sekwoi:((
                    litorija 28.01.06, 11:59 + odpowiedz

                    no to chyba już po ptakach..
                    a sekwoja w Polsce rośnie w pobliżu Zatoki Pomorskiej w miejscowości Glinna.



                    A to kurcze wykrakałam z tymi ptakami...
                    • ignorant11 Re: Okryłem Sekwoję a jednak... :(( 19.04.06, 12:58
                      litorija napisała:

                      >
                      > • Re: Nie okryłem Sekwoi:((
                      > litorija 28.01.06, 11:59 + odpowiedz
                      >
                      > no to chyba już po ptakach..
                      > a sekwoja w Polsce rośnie w pobliżu Zatoki Pomorskiej w miejscowości Glinna.
                      >
                      >
                      >
                      > A to kurcze wykrakałam z tymi ptakami...

                      Sława!

                      Sekwoja wieczniezielona czy Sekwojadendron?

                      O tym drugim slyszalem, podobno dawał podrost??????

                      Słyszałem tez,że zamiera...

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                • qubraq Okryłem Sekwoję a jednak... 21.06.06, 20:49
                  ...jednak padła ale nie całkiem; leje na nia wode od kwietnia codziennie i
                  jednak ona żyje - wypuściła mlode pedy nad samą ziemią 5-10 cm ...cała reszta -
                  3 metry są suche - będę musiał przyciąć ale teraz ona w tym gąszczu umrze bez
                  należnej porcji światła - ciekaw jestem jakie może mieć korzenie - może ją
                  przesadzić w jasniejsze - bardziej słoneczne miejsce; pień przy gruncie ma z 8
                  cm średnicy, szkoda byłoby ja zmarnować...nie?
                  • bhg to nie jest sekwoja... 21.06.06, 21:40
                    Sekwoja nie ma najmniejszych szans na przezycie nawet najlżejszej zimy w
                    Polsce - to drzewo klimatu subtropikalnego wytrzymujące temperatury nie niższe
                    niż -5 (choc młode rośliny przemarzają nawet przy 0 !!)
                    W Polsce mają sekwoje w arboretum w Rogowie, oczywiście wyłącznie w szklarniach.
                    Ktoś kto twierdzi, ze ma sekwoję i ta sekwoja przezyła zimę w gruncie,
                    najpewniej ma mamutowca zwanego też sekwoją olbrzymią. Albo coś jeszcze innego,
                    ja np widziałam juz pana z dumą przedstawiającego metasekwoję jako sekwoję:))
                    Jednak moim zdaniem nie warto się oszukiwac.
                    • qubraq Re: to nie jest sekwoja... 22.06.06, 10:26
                      bhg - a chcesz sie założyc ?
                      Andrzej
                      • bhg Re: to nie jest sekwoja... 22.06.06, 18:12
                        qubraq napisał:

                        > bhg - a chcesz sie założyc ?
                        > Andrzej

                        Wirtualne zakłady sa troche bez sensu. Po prostu wyjaśnij skąd pewność, że to
                        co masz to sequoia sempervirens - opis, zdjęcie itp. Naprawdę mnie to ciekawi.
                        • qubraq Re: to nie jest sekwoja... 22.06.06, 18:31
                          bhg napisała:

                          > qubraq napisał:
                          >
                          > > bhg - a chcesz sie założyc ?
                          > > Andrzej
                          >
                          > Wirtualne zakłady sa troche bez sensu. Po prostu wyjaśnij skąd pewność, że to
                          > co masz to sequoia sempervirens - opis, zdjęcie itp. Naprawdę mnie to ciekawi.

                          Akurat uważam inaczej niz Ty. Wirtualny zakład skutkuje osobistą wizytą i wtedy
                          trzeba jakoś sie zachować godnie jak gentleman lub jak lady...

                          - Jesli Cie to ciekawi to zaczniej od tego ze Cie Ciekawi moja sekwoja a nie od
                          negacji tego co napisalem - zmieńmy może kolejność: - zobaczysz - nie
                          stwierdzisz - wysmijesz mnie a nie na odwrót...
                          - kwestia taktu...

                          jesteś ciekaw wsiąź do pociągu byle jakiego o przyjedź do Warszawy pod Wilanów
                          na osiedle Arbuzowa a będzie Ci dane i przyjmę Cię godnie nalewką sekwojową...
                          Andrzej :)))
                          • bhg Re: to nie jest sekwoja... 22.06.06, 19:12

                            Za zaproszenie dziękuję, niestety do Warszawy mam daleko a czasu mało. Gdybyś
                            jednak mógł gdzies zamieścić zdjęcia swojego drzewka, byłabym bardzo wdzięczna.
                            Chodzi zwłaszcza o zbliżenie igieł, obustronne. Zakładam, ze igły są sztywne i
                            zaostrzone? Serce każe mi zaufać twojej wierze, niestety rozum mówi cos
                            zupełnie innego...

                  • qubraq Okryłem Sekwoję i dobrze zrobiłem!!! 22.06.06, 17:15
                    qubraq napisał:

                    > ...jednak padła ale nie całkiem;

                    Dziś odkryłem śwoeze pączki kikumilimetrowe na głównym pędzie czyli pniu nawet
                    na wysokości 150 cm! jak to dobrze że posluchałem nojego Guru Andrzeja
                    Marczewskiego z Powsina i nie zacząłem przycinać drzewa! Przytnę tylko boczne
                    pędy zupełnie suche i kruche i będę dalej lał wodę - muszę raport do San Jose
                    do Sekcji Sequoi sempervirens wysłać do Chrisa Brinegara bo jestem u nich
                    zarejestrowany z moją "Costal Redwood" po ichniemu czyli po polsku -
                    - wieczniezieloną!

                    Śmieszą mnie takie mądre uwagi jak powyżej "bhg", powstrzymam sie jednak bo nie
                    warto...niech dalej myśli że wszystko wie!
                    A.
                    • bhg Re: Okryłem Sekwoję i dobrze zrobiłem!!! 22.06.06, 18:18
                      qubraq napisał:

                      > qubraq napisał:
                      >
                      > > ...jednak padła ale nie całkiem;
                      >
                      > Dziś odkryłem śwoeze pączki kikumilimetrowe na głównym pędzie czyli pniu
                      nawet
                      > na wysokości 150 cm! jak to dobrze że posluchałem nojego Guru Andrzeja
                      > Marczewskiego z Powsina i nie zacząłem przycinać drzewa! Przytnę tylko boczne
                      > pędy zupełnie suche i kruche i będę dalej lał wodę - muszę raport do San Jose
                      > do Sekcji Sequoi sempervirens wysłać do Chrisa Brinegara bo jestem u nich
                      > zarejestrowany z moją "Costal Redwood" po ichniemu czyli po polsku -
                      > - wieczniezieloną!
                      >
                      > Śmieszą mnie takie mądre uwagi jak powyżej "bhg", powstrzymam sie jednak bo
                      nie
                      >
                      > warto...niech dalej myśli że wszystko wie!
                      > A.


                      Ależ nie twierdzę że wiem! Spełnij moja prośbę i odpowiedz na pytanie z
                      poprzedniego postu, ok? Wybacz ale epatowanie frazesami typu "ja i Chris
                      Jakiśtam z San Jose" kompletnie na mnie nie działa. I pamiętaj, ze jesteśmy tu
                      anonimowi więc nie wiesz z kim rozmawiasz. Prawda?
                      • qubraq Re: Okryłem Sekwoję i dobrze zrobiłem!!! 22.06.06, 18:42
                        bhg napisała:

                        > Ależ nie twierdzę że wiem! Spełnij moja prośbę i odpowiedz na pytanie z
                        > poprzedniego postu, ok? Wybacz ale epatowanie frazesami typu "ja i Chris
                        > Jakiśtam z San Jose" kompletnie na mnie nie działa. I pamiętaj, ze jesteśmy
                        tu
                        > anonimowi więc nie wiesz z kim rozmawiasz. Prawda?

                        Kim byś nie był lub była to jesli sie liczysz w tej dziedzinie to wiesz od
                        dawna że Kubrak z Warszawy ma w swoim ogrodzie sekwoję wieczniezieloną;
                        Jesli jesteś kimś z branży to dla Ciebie dr Chris Brinegar nie jest "jakis tam"
                        lecz znanym na całym świecie sekwojowym "Sekwojadoktorem"; na Ciebie to
                        kompletnie nie działa bo nie wiesz o czym jest mowa - więc pozostań dalej
                        anonimem chyba że ciekawośc Twoja jest taka jak moja była 20 lat temu i
                        przyjedziesz - choć uprzedzam drzewo nie jest w dobrym stanie ale jesli Cie
                        wzruszy ta niesamowita wola życia te male zielone pączki jesli potrafisz sie
                        modlić do tego nieokiełznanego życia po takim dramacie zimowym, jesli jesteś
                        jednak taki to witaj, wyjdź z cienia podnieś przyłbicę i podaj prawicę a na
                        pewno nią nie wzgardzę,
                        Andrzej
                        • bhg Re: Okryłem Sekwoję i dobrze zrobiłem!!! 22.06.06, 19:21
                          Z całym szacunkiem dla ciebie i twojego drzewka twierdzę, ze nie trzeba być
                          sekwojowym guru aby mieć dobry powód do niewiary w możliwość zimowania w Polsce
                          rośliny ze strefy subtropikalnej, której mrozoodpornośc wszelkie autorytety
                          określają na góra -5.
                          Dalej, z nieustającym szacunkiem pozwolę sobie zauważyć, ze pokazywano mi juz
                          kilka drzewek uchodzących za sekwoje. Żadna z nich nią nie była.
                          Jeśli twoje drzewko to istotnie sekwoja, to będę tym zachwycona. I szczerze ci
                          pogratuluję sukcesu.
                          • qubraq Re: Okryłem Sekwoję i dobrze zrobiłem!!! 22.06.06, 20:03
                            bhg, @ u drzwi Twoich
                            A.
    • citisus Liczę straty ... 05.03.06, 16:27
      Jeszcze trudno powiedzieć, bo wegetacja nie ruszyła.
      Najgorzej wygląda kryptomeria. Trudno okryć drzewko o wys. 2 metrów. Mimo
      osłonięcia i ogrzewania (piszę w osobnym wątku) sporo gałązek jest czarnych i
      niestety raczej już martwych. Niektóre są zielone, mam nadzieję, że pień i
      gałązki nie są uszkodzone i odbiją.

      Cedr (też okryty i grzany) wygląda zupełnie dobrze i ma tylko nieliczne
      uszkodzenia. Podobnie wrażliwe ostrokrzewy mają sporo uszkodzonych liści,
      niemniej jestem dobrej myśli.
      Padły róże, trzeba będzie wymienić.
    • lukaszkozub Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 05.03.06, 20:43
      Ja miałem chyba to szczęście, że wszystko co wrazliwe to jeszcze okropne
      maleństwa i są głeboko pod śniegiem...
      Inne okazy ok - rododendron, cyprysiki itp.
      Zsuwający się z dachu śnieg złamał mi jedną choinę kanadyjska, ale i tak były
      za gęsto...
      Laurowiśnia staciła niektóre liście i ogólnie wyglada szpetnie ale myślę, ze
      przeżyje...
      Z ogledzin "sąsiedzkich" - nieokryty mamutowiec ok 1,5 m - kaput... chyba...
      Cedry libańskie - jeden stracił igły, drugi nie a było -29... jaka szkoda, ze
      nie ma jeszcze szyszek...
      Czy cedry mozna rozmnażac wegetatywnie? Bo ten jeden jest cudnie odporny, jak
      tak to poprosiłbym właściciela o parę gałązek...

      Jak pojadę do Powsina i jak śnieg się stopi to powiem więcej...

      Łukasz
      • jacekp11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 05.03.06, 20:57
        U mnie cedr libański cały brązowy, pierwszy raz, atlantycki glauca częściowo
        brązowy, trochę igieł pozostało niebieskich.Co ciekawe w poprzednie zimy,
        niektore ostre atlantycki trochę tracił igły, a libański jakby na mrozy w pełni
        odporny, nigdy nie brązowiał cały czas calutki zielony.Kryptomeria i mamutowiec
        w dużej części zbrązowiały, ale na razie napewno dychają.Obserwuję co będzie
        dalej.
        • jacekp11 Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 05.03.06, 22:25
          Zapomniałbym o szczególe.Co tu mówić o sekwojach czy cedrach jak u mnie jedna
          daglezja mocno osypała igliwiem,a z tego co zostało to połowa zielona i połowa
          brązowa.
          • lukaszkozub Re: Nie okryłem Sekwoi:(( 06.03.06, 19:26
            Ja czekam na prawdziwa wiosnę, wtedy jak się zacznie wzrost to będzie można
            ocenić co i jak, choc tak czytając Twoje relacje o zmarznieciu igieł daglezji
            to u mnie było całkiem ok. bo rododendron, który teoretycznie wytrzymuje -26
            nie stracił żadnego listka. Teraz przez to mroźne słońce moze strcić, ale
            przeciez go nie podleję...
    • ignorant11 Beda straty:((( 08.03.06, 03:07
      Sława!

      Dawno juz nie byłem na wsi, wiec nie wiem jak obecnie, ale raczej
      pesymistycznie...

      Pesymistycznie o sekwoi, ale moze przeżyje?

      Nie wiem jak mamutowiec, bo malutki i wygladal znacznie lepiej od sekwoi.

      Cedrowi zapewne nic nic nie bedzie, moze straci niewiele igiełek, kryptomeria
      podobnie...

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • ktom3 Re: Beda straty:((( 16.04.06, 18:30
        Z innej beczki. Bambus phylostachys aureosulcata Spectabilis ( granica wytrz. -
        24 C) przemarzł trochę poniżej wysokości śniegu, może odbije z karpy. Ognik
        cały brązowy i gałązki w środku też. Ostrokrzew aquifolium macno oberwał, jak
        ma tak co roku wyglądać jak teraz to go chyba wywalę. Zawilce japońskie
        wychodzą z ziemi, podobnie anemone coronaria, które podobnież nie powinny
        przeżyć takich mrozów, ale były pod śniegiem i 10 cm kory. Wiśnie ozdobne bez
        zarzutu. Bluszcz martwy do wysokości śniegu. Tyle na tą chwilę.

        Tomek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka